Anna Lewandowska: Ktoś źle przeliczył, może nie potrafił przeliczyć dobrze
Początki kariery Anny Lewandowskiej nie były łatwe. Ba, trenerka do dzisiaj walczy z hejterami, którzy zarzucają jej, że na proponowane przez nią potrawy stać jedynie najbogatszych.
Zobacz: Robert Lewandowski bardzo się pomylił co do Anny, gdy ją poznał
Anna jest w trakcie promowania swojej książki. Ostatnio w DDTVN broniła się, że nie przyrządza snobistycznych potraw.
Testerem był mój mąż. Nie wszystko wylądowało w tej książce, niektóre rzeczy wylądowały w koszu na śmieci. Pracowałam nad nią dość długo, jestem dzisiaj zestresowana. Naprawdę osobiście wszystko testowałam. 170 przepisów. Przepisy są bezglutenowe, beznabiałowe. Stawiam na dobre odżywianie. Stawiam na dobre, niedrogie produkty. Dostałam łatkę drogiego śniadania, ktoś źle przeliczył, może nie potrafił przeliczyć dobrze. Ja pokazuję też nowinki i sezonowe owoce, warzywa – powiedziała.
To jest książka o zdrowym żywieniu, nie odchudzaniu. Jestem wykwalifikowaną dietetyczką, specjalistką od zdrowego żywienia. W tym kierunku skończyłam studia, wiele szkoleń zagranicznych. Chcę się rozwijać w tym kierunku, to mój cel na najbliższe lata. Proponuję lunchboxy, na wyjazd, kulki mocy, które uwielbia mój mąż. Je je przed meczem. Nie mówię o tym, ze wszystko ma być fit. Udowadniam, że czasem musi być też tłusto. Nie musimy być królikiem i jeść tylko zielonego – dodaje.
Zobacz: 10 RZECZY, KTÓRYCH NIE WIECIE O ANNIE LEWANDOWSKIEJ (FOTO)
Gotowaliście kiedyś z Anną Lewandowską?



[b]gość, 12-06-16, 21:32 napisał(a):[/b]Tak bo kobieta z 2-3 małych dzieci, pracą i całym domem do ogarnięcia ma czas żeby siedzieć przy komputerze i wyszukiwać produktów których pani Ania używa….Jakoś siedzisz przy tym komputerze. Na kozaku w dodatku
[b]gość, 12-06-16, 16:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-16, 16:11 napisał(a):[/b]Ona ma chyba jakiś kompleks wykształcenia. Ciągle podkreśla że ma dyplom. Żałosne.Moglaby sie chwalic gdyby byla po studiach prawniczych czy medycznych, miec doktorat, a nie jakas zwykla dietetyka[/quote]Teraz to żadna filozofia skończyć prawo na byle jakiej uczelni. Co do doktoratu… z moich znajomych poszli na niego ci, którym się w życiu nie układało po kiepskich studiach. Z medycyną trochę ciężej ale i tak prawdziwy koszmar zaczyna się przy egzaminie końcowym i specjalizacji. Same studia to przy tym pikuś.
[b]gość, 13-06-16, 10:27 napisał(a):[/b]książka będąca zbiorem przepisów znalezionych w internecie, lewandowska jest zwykłą złodziejką i kłamczuchą a jej głupie faneczki rozpisują się nad oryginalnością “jej” przepisówTo poważne oskarżenie. Masz jakieś dowody? Informowałaś prawdziwych autorów przepisów żeby coś z tym zrobili?
Estetyczna czysta sympatyczna bardzo urodziwa ta Ania Lewandowska
[b]gość, 13-06-16, 10:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-06-16, 10:27 napisał(a):[/b]książka będąca zbiorem przepisów znalezionych w internecie, lewandowska jest zwykłą złodziejką i kłamczuchą a jej głupie faneczki rozpisują się nad oryginalnością “jej” przepisówTo poważne oskarżenie. Masz jakieś dowody? Informowałaś prawdziwych autorów przepisów żeby coś z tym zrobili?[/quote]przepisy nie podlegają prawom autorskim. Dlatego cenne receptury pozostają tajemnicą ich wynalazców. Co innego zdjęcie to przepisu… Ono już ochronie podlega…
chujowe są te przepisy, ona nie ma talentu kulinarnego i nie umie przełamywać smaków. takich osób jak ona znających się na jedzeniu i wartościach odżywczych jest w PL kilkaset tysięcy jak nie lepiej a do tego niektóre umieją łączyć to w smaki.Nie wiem jakie trzeba mieć siano w głowie i jakim być debilem, zeby nie umieć się odżywiać. IQ rosiczki. Książka przez średniorozgarniętą napisana pod głupców.
książka będąca zbiorem przepisów znalezionych w internecie, lewandowska jest zwykłą złodziejką i kłamczuchą a jej głupie faneczki rozpisują się nad oryginalnością “jej” przepisów
Boże broń gotować z lewandowską 😁😁😁phi nigdy toż to beztalencie gdyby nie nazwisko sponsora byłaby nikim!
[b]gość, 13-06-16, 07:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-16, 21:32 napisał(a):[/b]Tak bo kobieta z 2-3 małych dzieci, pracą i całym domem do ogarnięcia ma czas żeby siedzieć przy komputerze i wyszukiwać produktów których pani Ania używa….Jak ma czas na kozaka, to ma tez czas na sklep internetowy (na ogół wszystkie produkty beda dostępne w jednym dobrym)[/quote]jeśli jakas kobieta najebała 2-3 dzieci a nie wie nic o zdrowym żywieniu to powinni jej te dzieci odebrać.
[b]gość, 12-06-16, 21:32 napisał(a):[/b]Tak bo kobieta z 2-3 małych dzieci, pracą i całym domem do ogarnięcia ma czas żeby siedzieć przy komputerze i wyszukiwać produktów których pani Ania używa….Jak ma czas na kozaka, to ma tez czas na sklep internetowy (na ogół wszystkie produkty beda dostępne w jednym dobrym)
[b]gość, 12-06-16, 21:32 napisał(a):[/b]Tak bo kobieta z 2-3 małych dzieci, pracą i całym domem do ogarnięcia ma czas żeby siedzieć przy komputerze i wyszukiwać produktów których pani Ania używa….Taka prawda ale co ty zarobiona matka robi na kozaczku ?
Ble ble ble. … jeden wielki belkot, z ktorego wynika jedno- Lewa nie umie logicznie i poprawnie skonstruowac zdania. Po tych wszystkich szkoleniach o odchudzaniu powinna wziac sie za nauke języka polskiego.
[b]gość, 12-06-16, 13:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-16, 13:28 napisał(a):[/b]No to akurat prawda z tym śniadaniem, ktos podał ceny tych produktów z delikatesów, a mozna to samo kupic za 1/5 w necie no i policzyli całe opakowania na jedno śniadanie.bo jak ktoś chce się czepić to zawsze znajdzie powód. ja chętnie zobaczę co w jej książce się znajduje.[/quote]Ja korzystam z kilku przepisów z jej strony, sa ok, normalne składniki. Wiadomo, nie każdemu zasmakują, ale płakanie, ze kogoś nie stać czy nie ma czasu, jest bez sensu. Mnie nie stać na nowego mercedesa, ale nie mam potrzeby o tym wszędzie pisać
[b]gość, 12-06-16, 21:59 napisał(a):[/b]nie to poczytaj o genetycznie modyfikowane pszenicy z ktorej robią nasz chleb albo o głębokim mrozeniu azotem które to są reklamowane jako świeże pieczywo z Lidla np. poczytajcie to pogadamy.
Co ona sie tak mądrzy i mądrzy… Trosze zarozumiała jest
Pani Anno Czy Robert choruje na celuakie lub jakaś inna chorobę, ze takie restrykcyjne przepisy pani stosuje? U osob zdrowych nie ma powodu ani sensu polecania diet wykluczających składniki. I kazdy dietetyk – dietetyk po studiach przynajmniej 3 letnich o tym wie!
nie to poczytaj o genetycznie modyfikowane pszenicy z ktorej robią nasz chleb albo o głębokim mrozeniu azotem które to są reklamowane jako świeże pieczywo z Lidla np. poczytajcie to pogadamy.
A ktoś kazał takiej kobiecie rodzic 3 dzieci i mieć cały dom na głowie i prace ? zniszczyła sobie życie na własne życzenie A bezdzietna Ann korzysta z życia
Ale na jakiej uczelni ta dietetykę skończyła ????? Bo jakos żadna sie nie przyznaje ani nikt z nia nie studiowal
doc ju tego setny artykuł o ptasiej twarzy ta swoją nachalna promocja tak zniechęci ludzi do siebie ze osiagnie odwrotny efekt od oczekiwanego
Tak bo kobieta z 2-3 małych dzieci, pracą i całym domem do ogarnięcia ma czas żeby siedzieć przy komputerze i wyszukiwać produktów których pani Ania używa….
Jej przepisy sa naprawde ok! Zanim w ciemno zaczniecie krytykowac warto wyprobowac!
Korzystam z przepisów pani Ani i przygotowuję posiłki dla pięcioosobowej rodziny. Odżywiamy się zdrowo. Jesteśmy szczupli i pełni energii, a malkontenci zawsze będą …..
Pazerna dziunia. Wyskakja juz obydwoje z lodowki
ptasie porady by ann
[b]gość, 12-06-16, 18:06 napisał(a):[/b]Ani niestety brakuję jednej bardzo ważnej cechy świadczącej o człowieku:klasy10/10.
Bez diety lepiej wyglądam. Trochę ćwiczeń i tyle. A ta pajacuje a wyglada tragicznie. Współczuje jej
[b]gość, 12-06-16, 16:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-16, 16:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-16, 16:11 napisał(a):[/b]Ona ma chyba jakiś kompleks wykształcenia. Ciągle podkreśla że ma dyplom. Żałosne.No bo ludzie,którzy za “wykształcenie” zapłacili na każdym kroku o tym mówią,aby każdy pamiętał,że ona ma dyplom. No tak durnej baby z takim parciem na szkło to już sawno w mediah nie było. Ona się nawet wypowiadać porządnie nie umie. To już sto razy lepsza chodakowska[/quote]*mediach[/quote]No tak, bo Chodakowska to ma solidne wykształcenie:-P Ona to już w ogóle nie ma pojęcia o dietetyce i fitnessie. Lewandowska przynajmniej AWF skończyła. Dla jasności: nie lubię ani jednej ani drugiej, obie są mało oryginalne i mają duże parcie na szkło. Z tym, że Chodakowska ma już mocno ugruntowaną pozycję.
Ani niestety brakuję jednej bardzo ważnej cechy świadczącej o człowieku:klasy
[b]gość, 12-06-16, 16:50 napisał(a):[/b]Dlaczego Ann skoro nie pisze po angielsku?Bo bys nie zrozumial a po angielsku szara gas ko apo za tym Ann Bo tak moze jej sie podoba nic ci do tego
Boze Pazdana i Maczynskiego wystawil i jeszcze na dodatek Szczesny na bramce, to juz nie ma o czym gadac.
[b]gość, 12-06-16, 16:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-16, 16:11 napisał(a):[/b]Ona ma chyba jakiś kompleks wykształcenia. Ciągle podkreśla że ma dyplom. Żałosne.Może dlatego, że ciągle jej wytykają brak wykształcenia dietetycznego?[/quote]Widać jak ją szanują.
Dlaczego Ann skoro nie pisze po angielsku?
Nawalka pozwolilam im soe wczoraj spotkac z zonami noe wiem po co, pobzykali, spuscili testosteron i bedzie lipa
[b]gość, 12-06-16, 16:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-16, 16:11 napisał(a):[/b]Ona ma chyba jakiś kompleks wykształcenia. Ciągle podkreśla że ma dyplom. Żałosne.No bo ludzie,którzy za “wykształcenie” zapłacili na każdym kroku o tym mówią,aby każdy pamiętał,że ona ma dyplom. No tak durnej baby z takim parciem na szkło to już sawno w mediah nie było. Ona się nawet wypowiadać porządnie nie umie. To już sto razy lepsza chodakowska[/quote]*mediach
[b]gość, 12-06-16, 16:11 napisał(a):[/b]Ona ma chyba jakiś kompleks wykształcenia. Ciągle podkreśla że ma dyplom. Żałosne.Moglaby sie chwalic gdyby byla po studiach prawniczych czy medycznych, miec doktorat, a nie jakas zwykla dietetyka
[b]gość, 12-06-16, 16:11 napisał(a):[/b]Ona ma chyba jakiś kompleks wykształcenia. Ciągle podkreśla że ma dyplom. Żałosne.Może dlatego, że ciągle jej wytykają brak wykształcenia dietetycznego?
[b]gość, 12-06-16, 16:11 napisał(a):[/b]Ona ma chyba jakiś kompleks wykształcenia. Ciągle podkreśla że ma dyplom. Żałosne.No bo ludzie,którzy za “wykształcenie” zapłacili na każdym kroku o tym mówią,aby każdy pamiętał,że ona ma dyplom. No tak durnej baby z takim parciem na szkło to już sawno w mediah nie było. Ona się nawet wypowiadać porządnie nie umie. To już sto razy lepsza chodakowska
Ona ma chyba jakiś kompleks wykształcenia. Ciągle podkreśla że ma dyplom. Żałosne.
po pierwsze to nie jest książka tylko zbiór cudzych przepisów i zdjęcia ani:)
Ciekawe co Robercik dzisiaj pokaze bo on tylko kase za reklamy i gre w Bayernie potrafi liczyc
Ciekawe czy Anka przygotowywala Robercikowi placki z nasion chia z dodatkiem maki kasztanowej gdy gral w Zniczu Pruszkow?
Ta prostaczka zachowuje sie, jakby byla wybitnym naukowcem i wynalazla lek na raka. Ciagle tylko gadanie o swoich studiach, jakby co drugi polak ich nie mial. Niech sie nauczy ten zakuty leb wyslawiac, bo jest na poziomie robotnika bez szkoly.
[b]gość, 12-06-16, 15:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-06-16, 14:05 napisał(a):[/b]Jej problem jest to, że chce być wielką trenerką i dietetyczką Polek, a jej przepisy i książki są dla wąskiej grupy ludzi. Tu już nawet nie chodzi o cene tych produktów, ale o ich dostępność. Mieszkam w sredniej wielkości mieście i żeby kupić składniki na jedno jej ciasto muszę obejść pare sklepów ze zdrową żywnością. Więc jak ona chce zmieniać Polki i być lubiana skoro kompletnie nie rozumie ich potrzeb? Przepisy powinny byc proste, przystępne, ze składników, które można łatwo kupić. Jakos sobie nie wyobrażam, żeby latać po parunastu sklepach ze zdrową żywnością, żeby się zaopatrzyć w to, co jest do tych jej dań potrzebne. Jak ktoś siedzi w domu i nie pracuje to moze ewentualnie miałby na to czas. A co z kobietami z małych miast? Przecież one zazwyczaj mają wielki problem z dostępnością do takich egzotycznych składników. Niech jej ktoś wytłumaczy, ze jest oderwana od rzeczywistości.Nie wiem gdzie masz problem, kupiłam książkę Ani, właśnie specjalnie na jej potrawy, obserwuję ją na instagramie i potrawy wyglądają zachęcająco tak samo w książce. Co do produktów z książki, nie ma problemu z ich kupnem a mieszkam w dość malutkim województwie. Byłam w 3 sklepach w których zwykle robię zakupy i w każdym były potrzebne produkty. Dodatkowo pracuję i nie mam problemu z przyrządzeniem dania, bo bardzo szybko się je robi. Zdecydowanie dłużej idzie przygotowanie typowego schabowego z ziemniakami i surówką. Ceny zwykle są uzależnione od regionu i miasta. Jednak większość rzeczy jak olej kokosowy, sól himalajska, kurkuma, i wiele innych to nie są produkty które kupujesz przy każdym wyjściu na zakupy.[/quote]Anki nie lubie ale zgadzam sie z Toba. Natomiast wielu osobom tego nie wytlumaczysz bo zawsze znajda dla siebie usprawiedliwienie. Ale przyznam, ze z dostepnoscia moze byc problem – wtedy jest internet, gdzie zazwyczaj jest jeszcze taniej pomimo kosztow przesylki…
[b]gość, 12-06-16, 14:05 napisał(a):[/b]Jej problem jest to, że chce być wielką trenerką i dietetyczką Polek, a jej przepisy i książki są dla wąskiej grupy ludzi. Tu już nawet nie chodzi o cene tych produktów, ale o ich dostępność. Mieszkam w sredniej wielkości mieście i żeby kupić składniki na jedno jej ciasto muszę obejść pare sklepów ze zdrową żywnością. Więc jak ona chce zmieniać Polki i być lubiana skoro kompletnie nie rozumie ich potrzeb? Przepisy powinny byc proste, przystępne, ze składników, które można łatwo kupić. Jakos sobie nie wyobrażam, żeby latać po parunastu sklepach ze zdrową żywnością, żeby się zaopatrzyć w to, co jest do tych jej dań potrzebne. Jak ktoś siedzi w domu i nie pracuje to moze ewentualnie miałby na to czas. A co z kobietami z małych miast? Przecież one zazwyczaj mają wielki problem z dostępnością do takich egzotycznych składników. Niech jej ktoś wytłumaczy, ze jest oderwana od rzeczywistości.Nie wiem gdzie masz problem, kupiłam książkę Ani, właśnie specjalnie na jej potrawy, obserwuję ją na instagramie i potrawy wyglądają zachęcająco tak samo w książce. Co do produktów z książki, nie ma problemu z ich kupnem a mieszkam w dość malutkim województwie. Byłam w 3 sklepach w których zwykle robię zakupy i w każdym były potrzebne produkty. Dodatkowo pracuję i nie mam problemu z przyrządzeniem dania, bo bardzo szybko się je robi. Zdecydowanie dłużej idzie przygotowanie typowego schabowego z ziemniakami i surówką. Ceny zwykle są uzależnione od regionu i miasta. Jednak większość rzeczy jak olej kokosowy, sól himalajska, kurkuma, i wiele innych to nie są produkty które kupujesz przy każdym wyjściu na zakupy.
Ona ma strasznie kiepska figurę jak na te diety :/ to juz marina lepiej wyglada a watpię ze sie tak katuje
[b]gość, 12-06-16, 14:21 napisał(a):[/b]Jak na taką restrykcyjną dietę to ma cholernie słabą sylwetkę.
Przecież ona jest szczuplutka i delikatnie umięśniona,strasznie słabą sylwetkę?Podejrzewam,że preferujesz ciało wysuszone anoreksją
Jak na taką restrykcyjną dietę to ma cholernie słabą sylwetkę.
[b]gość, 12-06-16, 14:05 napisał(a):[/b]Jej problem jest to, że chce być wielką trenerką i dietetyczką Polek, a jej przepisy i książki są dla wąskiej grupy ludzi. Tu już nawet nie chodzi o cene tych produktów, ale o ich dostępność. Mieszkam w sredniej wielkości mieście i żeby kupić składniki na jedno jej ciasto muszę obejść pare sklepów ze zdrową żywnością. Więc jak ona chce zmieniać Polki i być lubiana skoro kompletnie nie rozumie ich potrzeb? Przepisy powinny byc proste, przystępne, ze składników, które można łatwo kupić. Jakos sobie nie wyobrażam, żeby latać po parunastu sklepach ze zdrową żywnością, żeby się zaopatrzyć w to, co jest do tych jej dań potrzebne. Jak ktoś siedzi w domu i nie pracuje to moze ewentualnie miałby na to czas. A co z kobietami z małych miast? Przecież one zazwyczaj mają wielki problem z dostępnością do takich egzotycznych składników. Niech jej ktoś wytłumaczy, ze jest oderwana od rzeczywistości.Zależy co dla kogoś oznacza niedostępność. Ja od dwóch tygodni nie mogę trafić na czerwoną cebulę…