Anna Lewandowska skomentowała plotki o ciąży (Insta)
Media czekają na tę ciążę z takim zniecierpliwieniem, że wystarczy jedno zdanie, by wywołać lawinę plotek. Anna Lewandowska i Robert Lewandowski teoretycznie mają wszystko, czego potrzeba do szczęścia – miłość, sławę, pieniądze, zdrowie. Brakuje tylko jednego – dziecka. Sama Ania nie kryje w wywiadach, że do macierzyństwa jeszcze się jej nie spieszy. Kiedy przyjdzie na to czas?
W piątek Marcin Gortat dodał foto z Anią na swoim FB. Pod obrazkiem widniał intrygujący podpis:
Dinner with my brother Przemysław Karnowski and with this sexy mama Anna Lewandowska before Sunday’s game !
Okazuje się, że Anna Lewandowska na określenie “mama” musi jeszcze poczekać:
hehe a nie wiecie, że to slang?:) Tak się mówi. Ah te plotki, ploteczki:)– odpowiedziała Ania.
Szkoda?

Dinner with my brother Przemysław Karnowski and with this sexy mama Anna Lewandowska before Sunday’s game ! #bayernmunich #dcrising #gonzaga #polishgirls #rl9
Posted by Marcin Gortat on 17 lipca 2015
Kochani, “sexy mama” to typowe powiedzonko amerykańskich kolesi, jaczęściej tak nazywają swoje czekoladowe pulchniutkie kobitki… To slang! Boszsze…
lewandowski jest obrzydliwy.
Papież kiedy umarł miał 85 lat – 8+5=13.Godzina śmierci: 21:37 – 2+1+3+7=13.Data śmierci: 02.04.2005 – 0+2+0+4+2+0+0+5=13.Postrzelony 13 Maja.9301 dni pontyfikatu – 9+3+0+1=13.Zmarł w 13 tygodniu roku.JAN PAWEŁ DRUGI – 13 liter.czy to zbieg okoliczności?prześlij to dalej niech inni myślą…Sorry, ale musi się spełnić….Pomyśl sobie życzenie a zobaczysz co sie stanie…Zacznij myśleć o czymś czego naprawdę pragniesz,To funkcjonuje….Osoba, która mi wysłała ta wiadomość powiedziała, ze jej życzenie.spełniło sie w 2 dni po odczytaniu tej wiadomości.Wypowiedz życzenie jak skończy sie.odliczanie:10…09…08…07…06…05…04…03…02…01…*Wypowiedz życzenie*Wklej te wiadomość w ciągu 10 minut do 10 komentarzy.Jeśli tego nie zrobisz stanie się.przeciwność Twojego życzenia.
to rzeczywiscie nie ma co,bo jeszcze rozumiem takie podejscie jak ludzie poznaja sie w liceum,znaja sie 4-5lat I nic ale no sami maja po 22-24lata I jeszcze sie rozwijaja,stabilizuja zyciowo ale jak facet juz po 30 to powinien wykazac sie wieksza dojrzaloscia takze mloda jestes i rzeczywiscie warto przemyslec czy to ma sens i nie tracic lat mlodosci bez sensu
[b]gość, 20-07-15, 21:29 napisał(a):[/b]Kochani, “sexy mama” to typowe powiedzonko amerykańskich kolesi, jaczęściej tak nazywają swoje czekoladowe pulchniutkie kobitki… To slang! Boszsze…Gortat uzyl w zlym zastosowaniu sexy mama to najczesciej latynoska…
Mamuśka – bo już 30-tka na karku, licznik biegnie
[b]gość, 20-07-15, 15:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-07-15, 15:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-07-15, 09:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-07-15, 09:14 napisał(a):[/b]No i dobrze. Nie rozumiem tej nagonki na ciąże. Jestem z chłopakiem od kilku lat i ostatnio chciałam z nim porozmawiać o ślubie ale zareagował koszmarnie. Jeszcze mi powiedział, że nie weźmie ze mną ślubu dopóki nie zaplanujemy sobie dziecka (choć on jeszcze pół roku temu jak słyszał “dziecko” to go mdliło). Może to wymówka a może jego szanowna rodzinka mu coś szepcze do uszka. Wkurza mnie to, że otoczenie wymusza na każdym człowieku życie w schemacie czyli jak ślub to od razu dziecko. Nie lubię Lewandowskiej ale nie dziwię jej się, że nie chce jeszcze mieć dzieci bo chce pożyć. Ja do macierzyństwa nie dojrzałam ale dojrzałam do kochania drugiego człowieka do śmierci. Niestety otoczenie tak teraz wpływa na ludzi, że nie da się żyć po swojemu… Ciągle presja, ciśnienie, nerwy, życie w schemacie. To mnie strasznie unieszczęśliwia więc zazdroszczę takim małżeństwom.Jestes z czlowiekiem, ktory Cie unieszczesliwia? Laski, po co to sobie robicie?[/quote]Nie zawsze tak było. Pierwsze 2 lata – jak w bajce a później wyjechał za granicę, zaczął robić karierę i zarabiać spore pieniądze i mu odwaliło i to mnie unieszczęśliwia. Rozstanie nastąpi, to nieuniknione ale teraz czekam na dogodny moment dla samej siebie a nie żeby zostać na lodzie jak głupek.[/quote]a moge zapytac ile masz lat i ile lat juz razem?[/quote]Mam 26 lat, w tym roku kończę 27, on ma 31 lat, razem 4,5 roku.
[b]gość, 20-07-15, 17:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-07-15, 16:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-07-15, 09:46 napisał(a):[/b]chyba lewandowska, nie umie zastosować “slangu” w odpowiednim miejscu i go nie rozumie. Sexy mama to sexy mama, a nie -jak uważa pani Lewandowska-taki slang z dupy.No mnie sexy mama kojarzy się z seksowną, kształtną czarnoskórą kobietą, która mimo posiadania dzieci jest wciąż bardzo apetyczna:D A nie z totalnie aseksualną, wręcz odpychającą Lewandowską, autorką książki, która piszę “Ah”…[/quote]a ty piszesz “autorką, która piszĘ” – każdy popełnia jakiś błąd czasem :)[/quote]Błąd ortograficzny u “pisarki” a literówka w komentarzu na kozaczku to nie to samo
[b]gość, 20-07-15, 15:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-07-15, 09:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-07-15, 09:14 napisał(a):[/b]No i dobrze. Nie rozumiem tej nagonki na ciąże. Jestem z chłopakiem od kilku lat i ostatnio chciałam z nim porozmawiać o ślubie ale zareagował koszmarnie. Jeszcze mi powiedział, że nie weźmie ze mną ślubu dopóki nie zaplanujemy sobie dziecka (choć on jeszcze pół roku temu jak słyszał “dziecko” to go mdliło). Może to wymówka a może jego szanowna rodzinka mu coś szepcze do uszka. Zazdroszczę młodym małżeństwom, którzy sobie razem szczęśliwie żyją a po drodze układają sobie dzieci. U mojego chłopaka to jest tak, że albo jest tak jak on chce albo nie ma nic. Wkurza mnie to, że otoczenie wymusza na każdym człowieku życie w schemacie czyli jak ślub to od razu dziecko. Nie lubię Lewandowskiej ale nie dziwię jej się, że nie chce jeszcze mieć dzieci bo chce pożyć. Ja do macierzyństwa nie dojrzałam ale dojrzałam do kochania drugiego człowieka do śmierci. Niestety otoczenie tak teraz wpływa na ludzi, że nie da się żyć po swojemu… Ciągle presja, ciśnienie, nerwy, życie w schemacie. To mnie strasznie unieszczęśliwia więc zazdroszczę takim małżeństwom.Jestes z czlowiekiem, ktory Cie unieszczesliwia? Laski, po co to sobie robicie?[/quote]Nie zawsze tak było. Pierwsze 2 lata – jak w bajce a później wyjechał za granicę, zaczął robić karierę i zarabiać spore pieniądze i mu odwaliło i to mnie unieszczęśliwia. Rozstanie nastąpi, to nieuniknione ale teraz czekam na dogodny moment dla samej siebie a nie żeby zostać na lodzie jak głupek.[/quote]a moge zapytac ile masz lat i ile lat juz razem?
niech się nie zesra ta gwiazda od siedmiu boleści O.o
sama nakręca sprawę, by tylko o niej pisali. Dokładnie wedziała, że fanki zaczną jej gratulować i znów o niej pisać. Niezły ma PR
[b]gość, 20-07-15, 16:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-07-15, 09:46 napisał(a):[/b]chyba lewandowska, nie umie zastosować “slangu” w odpowiednim miejscu i go nie rozumie. Sexy mama to sexy mama, a nie -jak uważa pani Lewandowska-taki slang z dupy.No mnie sexy mama kojarzy się z seksowną, kształtną czarnoskórą kobietą, która mimo posiadania dzieci jest wciąż bardzo apetyczna:D A nie z totalnie aseksualną, wręcz odpychającą Lewandowską, autorką książki, która piszę “Ah”…[/quote]a ty piszesz “autorką, która piszĘ” – każdy popełnia jakiś błąd czasem 🙂
[b]gość, 20-07-15, 09:46 napisał(a):[/b]chyba lewandowska, nie umie zastosować “slangu” w odpowiednim miejscu i go nie rozumie. Sexy mama to sexy mama, a nie -jak uważa pani Lewandowska-taki slang z dupy.No mnie sexy mama kojarzy się z seksowną, kształtną czarnoskórą kobietą, która mimo posiadania dzieci jest wciąż bardzo apetyczna:D A nie z totalnie aseksualną, wręcz odpychającą Lewandowską, autorką książki, która piszę “Ah”…
[b]gość, 20-07-15, 15:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-07-15, 11:47 napisał(a):[/b]Ludzie sie dzis pobieraja najczesciej po latach konkubinatu, to do czego oni sie majabprzyzwyczajac? A zazwyczaj konkubinaty zamieniaja sie w malzenstwa jak ma pojawic sie dziecko.U mnie tak właśnie jest i strasznie mnie to denerwuje bo nie zamierzam brać ślubu tylko jak wpadnę albo jak zaplanuję dziecko. Ślub się bierze z miłości a nie żeby mieć dziecko. Dość mam już patrzenia na mojego konkubenta bo to dla mnie wręcz obraźliwe żeby się nie oświadczyć po 4,5 roku bycia razem. Pieniądze są oddzielne, wiecznie na wynajmie – jak mam planować cokolwiek i żyć normalnie skoro żyjemy niby razem a jednak osobno? Czuję się nieszanowana przez jego egoizm i nic z tego już nie będzie, od kilku tygodni organizuję się na boku ze swoimi sprawami (wynajem kawalerki, przeprowadzka itd.) bo ileż można w tym konkubinacie. Nie ten to inny więc dziewczyny szanujcie się i nie dajcie się wykorzystywać bo ja gdzieś po drodze się pogubiłam.[/quote]brawo i powodzenia
[b]gość, 20-07-15, 11:47 napisał(a):[/b]Ludzie sie dzis pobieraja najczesciej po latach konkubinatu, to do czego oni sie majabprzyzwyczajac? A zazwyczaj konkubinaty zamieniaja sie w malzenstwa jak ma pojawic sie dziecko.U mnie tak właśnie jest i strasznie mnie to denerwuje bo nie zamierzam brać ślubu tylko jak wpadnę albo jak zaplanuję dziecko. Ślub się bierze z miłości a nie żeby mieć dziecko. Dość mam już patrzenia na mojego konkubenta bo to dla mnie wręcz obraźliwe żeby się nie oświadczyć po 4,5 roku bycia razem. Pieniądze są oddzielne, wiecznie na wynajmie – jak mam planować cokolwiek i żyć normalnie skoro żyjemy niby razem a jednak osobno? Czuję się nieszanowana przez jego egoizm i nic z tego już nie będzie, od kilku tygodni organizuję się na boku ze swoimi sprawami (wynajem kawalerki, przeprowadzka itd.) bo ileż można w tym konkubinacie. Nie ten to inny więc dziewczyny szanujcie się i nie dajcie się wykorzystywać bo ja gdzieś po drodze się pogubiłam.
[b]gość, 20-07-15, 09:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-07-15, 09:14 napisał(a):[/b]No i dobrze. Nie rozumiem tej nagonki na ciąże. Jestem z chłopakiem od kilku lat i ostatnio chciałam z nim porozmawiać o ślubie ale zareagował koszmarnie. Jeszcze mi powiedział, że nie weźmie ze mną ślubu dopóki nie zaplanujemy sobie dziecka (choć on jeszcze pół roku temu jak słyszał “dziecko” to go mdliło). Może to wymówka a może jego szanowna rodzinka mu coś szepcze do uszka. Zazdroszczę młodym małżeństwom, którzy sobie razem szczęśliwie żyją a po drodze układają sobie dzieci. U mojego chłopaka to jest tak, że albo jest tak jak on chce albo nie ma nic. Wkurza mnie to, że otoczenie wymusza na każdym człowieku życie w schemacie czyli jak ślub to od razu dziecko. Nie lubię Lewandowskiej ale nie dziwię jej się, że nie chce jeszcze mieć dzieci bo chce pożyć. Ja do macierzyństwa nie dojrzałam ale dojrzałam do kochania drugiego człowieka do śmierci. Niestety otoczenie tak teraz wpływa na ludzi, że nie da się żyć po swojemu… Ciągle presja, ciśnienie, nerwy, życie w schemacie. To mnie strasznie unieszczęśliwia więc zazdroszczę takim małżeństwom.Jestes z czlowiekiem, ktory Cie unieszczesliwia? Laski, po co to sobie robicie?[/quote]Nie zawsze tak było. Pierwsze 2 lata – jak w bajce a później wyjechał za granicę, zaczął robić karierę i zarabiać spore pieniądze i mu odwaliło i to mnie unieszczęśliwia. Rozstanie nastąpi, to nieuniknione ale teraz czekam na dogodny moment dla samej siebie a nie żeby zostać na lodzie jak głupek.
[b]gość, 20-07-15, 11:47 napisał(a):[/b]Ludzie sie dzis pobieraja najczesciej po latach konkubinatu, to do czego oni sie majabprzyzwyczajac? A zazwyczaj konkubinaty zamieniaja sie w malzenstwa jak ma pojawic sie dziecko.nie kazdy pobiera sie po wielu latach konkubinatu to raz a dwa nie kazde mlode malzenstwo chce dziecka,chca prztsiegac sobie wiernosc,byc do konca zycia alr niekoniecznie chxa dziecka,mogabchciec po paru latach a moga nie chxiec nigdy,to juz kazdrgo indywidualna sprawa ale nigdzie nie jest powiedziane ze slub moga brac tylko osoby ktore deklaruja chec posiadania dziexka
[b]gość, 20-07-15, 14:43 napisał(a):[/b]Ależ ona jest śliczna i ma świetną figuręJa rozumiem rozne gusta,ale ona z zadnej strony nie jest sliczna, brzydka tez nie jest – przecietna i bardzo antypatyczna.
[b]gość, 20-07-15, 14:43 napisał(a):[/b]Ależ ona jest śliczna i ma świetną figuręJa rozumiem rozne gusta,ale ona z zadnej strony nie jest sliczna, brzydka tez nie jest – przecietna i bardzo antypatyczna.
Ludzie sie dzis pobieraja najczesciej po latach konkubinatu, to do czego oni sie majabprzyzwyczajac? A zazwyczaj konkubinaty zamieniaja sie w malzenstwa jak ma pojawic sie dziecko.
Ależ ona jest śliczna i ma świetną figurę
[b]gość, 20-07-15, 10:42 napisał(a):[/b]Hehe ona ma takie bicepsy jak jej mąż hehe No ja nie wiem, czy ja chciałabym wyglądać jak mój facetTez bym nie chciala takich “mulek”.
[b]gość, 20-07-15, 11:47 napisał(a):[/b]Ludzie sie dzis pobieraja najczesciej po latach konkubinatu, to do czego oni sie majabprzyzwyczajac? A zazwyczaj konkubinaty zamieniaja sie w malzenstwa jak ma pojawic sie dziecko.znam obecnie 2 pary które tak postąpiły… wielu ludzi (zwłaszcza facetów) jak najdłużej mieszkają z rodzicami…bo nie płacą, bo mają zawsze ciepły obiad, czyste pranie i zero obowiązków. Więc owszem potem jest się do czego przyzwyczajać, jak taki mamin synek nagle musi umyć łazienkę, odkurzyć mieszkanie, pozmywać i ugotrować obiad. Do tego nikt nie będzie za nim biegał i zbierał brudnych skarpetek i układał prania w szafie…. duuużo jest tych rzeczy które trzeba doszlifować mieszkając razem. Przy dziecku jest to o wiele trudniejsze.
Nie wiem, co się z Robertem ostatnio dzieje, jakoś tak się o 10 lat postarzał na twarzy, zauważyliście?
niech zbada nerki te pizdy pod oczami to nic normalnego.
Ona jest pojebana.
[b]gość, 20-07-15, 09:14 napisał(a):[/b]No i dobrze. Nie rozumiem tej nagonki na ciąże. Jestem z chłopakiem od kilku lat i ostatnio chciałam z nim porozmawiać o ślubie ale zareagował koszmarnie. Jeszcze mi powiedział, że nie weźmie ze mną ślubu dopóki nie zaplanujemy sobie dziecka (choć on jeszcze pół roku temu jak słyszał “dziecko” to go mdliło). Może to wymówka a może jego szanowna rodzinka mu coś szepcze do uszka. Zazdroszczę młodym małżeństwom, którzy sobie razem szczęśliwie żyją a po drodze układają sobie dzieci. U mojego chłopaka to jest tak, że albo jest tak jak on chce albo nie ma nic. Wkurza mnie to, że otoczenie wymusza na każdym człowieku życie w schemacie czyli jak ślub to od razu dziecko. Nie lubię Lewandowskiej ale nie dziwię jej się, że nie chce jeszcze mieć dzieci bo chce pożyć. Ja do macierzyństwa nie dojrzałam ale dojrzałam do kochania drugiego człowieka do śmierci. Niestety otoczenie tak teraz wpływa na ludzi, że nie da się żyć po swojemu… Ciągle presja, ciśnienie, nerwy, życie w schemacie. To mnie strasznie unieszczęśliwia więc zazdroszczę takim małżeństwom.tez nie rozumiem tej logiki ze jak slub to tylko jak w planach jest dziecko i to najlepiej po paru miesiacach,chyba lepiej jak sie mlodzi na poczatku naciesza soba,przystosuja do nowego trubu zycia,a nie od razu “skacza na gleboka wode”plus oczywiscie sa pary ktore sa gotowe byc oddanym dla siebie do konca zycia i nie chca dziexka,to tez normalne,dlatego takie naciski ze strony rodziny sa nie na miejscu,kazdy powiniem zyc wedlug wlasnych przekanan a nie tym co inni powiedza,jesli tak jest to po co byc z osoba o tak niklej osobowosci,zwiazek to kompromis a nie spelnianie zyczen 1strony dlatego lepiej sie zastanow czy chcesz w to brnax,szczegolnie przed slubem facet swiata za toba nie powinien widziex,jak jest tak teraz to co by dopiero bylo po kilku latach z dziexmi na glowie i mnostwem obowiazkow
Sexy mama to cichopek
Hehe ona ma takie bicepsy jak jej mąż hehe No ja nie wiem, czy ja chciałabym wyglądać jak mój facet
chyba lewandowska, nie umie zastosować “slangu” w odpowiednim miejscu i go nie rozumie. Sexy mama to sexy mama, a nie -jak uważa pani Lewandowska-taki slang z dupy.
dlaczego ona się tak sztucznie szczerzy na każdym zdjęciu?
[b]gość, 20-07-15, 09:14 napisał(a):[/b]No i dobrze. Nie rozumiem tej nagonki na ciąże. Jestem z chłopakiem od kilku lat i ostatnio chciałam z nim porozmawiać o ślubie ale zareagował koszmarnie. Jeszcze mi powiedział, że nie weźmie ze mną ślubu dopóki nie zaplanujemy sobie dziecka (choć on jeszcze pół roku temu jak słyszał “dziecko” to go mdliło). Może to wymówka a może jego szanowna rodzinka mu coś szepcze do uszka. Zazdroszczę młodym małżeństwom, którzy sobie razem szczęśliwie żyją a po drodze układają sobie dzieci. U mojego chłopaka to jest tak, że albo jest tak jak on chce albo nie ma nic. Wkurza mnie to, że otoczenie wymusza na każdym człowieku życie w schemacie czyli jak ślub to od razu dziecko. Nie lubię Lewandowskiej ale nie dziwię jej się, że nie chce jeszcze mieć dzieci bo chce pożyć. Ja do macierzyństwa nie dojrzałam ale dojrzałam do kochania drugiego człowieka do śmierci. Niestety otoczenie tak teraz wpływa na ludzi, że nie da się żyć po swojemu… Ciągle presja, ciśnienie, nerwy, życie w schemacie. To mnie strasznie unieszczęśliwia więc zazdroszczę takim małżeństwom.Jestes z czlowiekiem, ktory Cie unieszczesliwia? Laski, po co to sobie robicie?
[b]gość, 20-07-15, 09:14 napisał(a):[/b]No i dobrze. Nie rozumiem tej nagonki na ciąże. Jestem z chłopakiem od kilku lat i ostatnio chciałam z nim porozmawiać o ślubie ale zareagował koszmarnie. Jeszcze mi powiedział, że nie weźmie ze mną ślubu dopóki nie zaplanujemy sobie dziecka (choć on jeszcze pół roku temu jak słyszał “dziecko” to go mdliło). Może to wymówka a może jego szanowna rodzinka mu coś szepcze do uszka. Zazdroszczę młodym małżeństwom, którzy sobie razem szczęśliwie żyją a po drodze układają sobie dzieci. U mojego chłopaka to jest tak, że albo jest tak jak on chce albo nie ma nic. Wkurza mnie to, że otoczenie wymusza na każdym człowieku życie w schemacie czyli jak ślub to od razu dziecko. Nie lubię Lewandowskiej ale nie dziwię jej się, że nie chce jeszcze mieć dzieci bo chce pożyć. Ja do macierzyństwa nie dojrzałam ale dojrzałam do kochania drugiego człowieka do śmierci. Niestety otoczenie tak teraz wpływa na ludzi, że nie da się żyć po swojemu… Ciągle presja, ciśnienie, nerwy, życie w schemacie. To mnie strasznie unieszczęśliwia więc zazdroszczę takim małżeństwom.ja też nie rozumiem tego powiązania. Ślub bo dziecko, albo ślub i od razu dziecko. Ja z moim mężem byliśmy małżeństwem 4 lata, zanim w ogóle zaczęliśmy myśleć o dziecku. Nie każda para musi marzyć o tym, aby czym prędzej zostać rodzicami. Co prawda poglądy się z wiekiem zmieniają. Ja nigdy nie sądziłam, że kiedyś zechcę mieć dziecko-a jednak. Jeżeli nie chcesz dziecka, a partner naciska, to nie daj się. Takie związki nie mają przyszłości.
No i dobrze. Nie rozumiem tej nagonki na ciąże. Jestem z chłopakiem od kilku lat i ostatnio chciałam z nim porozmawiać o ślubie ale zareagował koszmarnie. Jeszcze mi powiedział, że nie weźmie ze mną ślubu dopóki nie zaplanujemy sobie dziecka (choć on jeszcze pół roku temu jak słyszał “dziecko” to go mdliło). Może to wymówka a może jego szanowna rodzinka mu coś szepcze do uszka. Zazdroszczę młodym małżeństwom, którzy sobie razem szczęśliwie żyją a po drodze układają sobie dzieci. U mojego chłopaka to jest tak, że albo jest tak jak on chce albo nie ma nic. Wkurza mnie to, że otoczenie wymusza na każdym człowieku życie w schemacie czyli jak ślub to od razu dziecko. Nie lubię Lewandowskiej ale nie dziwię jej się, że nie chce jeszcze mieć dzieci bo chce pożyć. Ja do macierzyństwa nie dojrzałam ale dojrzałam do kochania drugiego człowieka do śmierci. Niestety otoczenie tak teraz wpływa na ludzi, że nie da się żyć po swojemu… Ciągle presja, ciśnienie, nerwy, życie w schemacie. To mnie strasznie unieszczęśliwia więc zazdroszczę takim małżeństwom.
A co to kogo obchodzi? Nie wiem czym sie tu zachwycac, zalosni jestescie
haha obczajcie ze lewy na instagramie nazywa sie RL9, chcialam napisac ze to prawie jak CR7 ale ogarnelam ze on tez gra zajebiscie haha
Ani sexy ani mama;))))
A ja wręcz przeciwnie, bardzo ją lubię.
Ta dziewczyna ma takie parcie na szkło… no nie przepadam