Anna Lewandowska skrytykowana za… wino (Insta)
Anna Lewandowska (28 l.) od lat stara się przekonywać, że zdrowy tryb życia zaczyna się od zmiany motywacji oraz diety, która wpływa na codzienne czynności.
Zobacz też: Oto sekret diety Anny Lewandowskiej na dobrą sylwetkę w czasie ciąży!
Pod koniec grudnia, umieściła na swoim blogu artykuł pod tytułem Alkohol a zdrowie.
We wpisie przekonywała, że:
Czerwone wino zawiera resweratrol, który jest bardzo silnym antyoksydantem, zapobiegającym starzeniu (zawiera też antyoksydanty – o tym będę jeszcze pisała) Cóż mogę dodać… Może i jest to dobre źródło w małych ilościach (wszystko w rozsądnych ilościach), ale maliny, morwy i orzeszki ziemne również kryją w sobie bogactwo resweratrolu, a na pewno są zdrowsze:)
I dalej:
[…] Trudno się doszukać dobrego wpływu na nasze zdrowie takich napojów jak np. wódka, czy absynt, ale wino jest alkoholem, którego picie w niewielkich ilościach może pozytywnie wpłynąć na nasz organizm. Jeśli decydujesz się na lampkę napoju bogów do obiadu, to polecam czerwone wino wytrawne, które wzmacnia nasz układ odpornościowy, zatrzymuje procesy starzenia i pomaga zwalczyć nadciśnienie tętnicze.
Artykuł nawiązywał do newsa napisanego w 2013 roku, kiedy to trenerka przekonywała:
Na zdrowe serce i zatrzymanie młodości warto pić jeden kieliszek dobrego czerwonego wina mniej więcej 3 razy w tygodniu! W czerwonym winie znajduje się dziesięć razy więcej antyoksydantów niż w białym.
Tymczasem na jej profilu jedna z internautek zarzuciła jej “niekonsekwencję”:
Ja juz zglupialam to w końcu wino jest zdrowe czy nie @annalewandowskahpba ?? Pisalas, ze na jakimś blogu dziewczyna raz pisze tak raz inaczej a robisz to samo 👎 to ma być rzetelna wiedza watpie
Celebrytka od razu odpowiedziała:
Dokładnie proszę przeczytać. Wszystko z głową.
Inne użytkowniczki od razu włączyły się do dyskusji:
Alkohol w ciazy jest zakazany. Kazdy i w kazdej ilosci.Tak samo papierosy i narkotyki.
A może badania które były kilka lat temu wskazywały ze małe ilości wina są ok, a te dzisiejsze już mowia,że każda ilość szkodzi… Czasami wystarczy pomyśleć..
[…] a to ktoś zaleca alkohol w ciąży? Pytam, bo w ogóle nic o alkoholu nie widzę w tym poście.
Zobacz też: ANNIE LEWANDOWSKIEJ PUŚCIŁY NERWY NA INSTAGRAMIE
Czyżby internautka, która “zaatakowała” Anię nie potrafiła czytać ze zrozumieniem, czy naprawdę jest się o co przyczepić?




Juz wiem dlaczego nie chce miec dzieci, bo po ciazay mozg sie psuje i z normalnie myslacej babeczki robi sie zapatrzona w soje potomstwo krowa rozplodowa.
[b]gość, 16-01-17, 11:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 16:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 15:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 15:29 napisał(a):[/b]Pamiętam jak jakiegoś dnia, tak mniej więcej w połowie ciąży, miałam niesamowity ciąg na alkohol, a jestem tzw niepijąca, wypiłam ze trzy lampki wina, a może i 4 :). Dziecko zdrowe, niepijące i niepalące, więc bez histerii tylko z głową, na pewno nie na początku ciąży, gdy wszystko dopiero zaczyna się tworzyć.czyli wypiłaś całą butelkę wina? Brawo, rzeczywiście jest się czym chwalić. Twoje dziecko było pijane już w życiu płodowym[/quote]Czyli świadomie naraziłaś zdrowie swojego dziecka na nieodwracalne zmiany w jego organizmie? Wiesz, że alkohol przenika przez łożysko i dziecko ma takie same stężenia alkoholu w sobie jak matka? To, że z twoim dzieckiem teraz jest wszystko ok to nie znaczy, że później nie będzie żadnych efektów twojego skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania. Twoje dziecko oprócz zmian w wyglądzie może mieć ADHD, depresję, zaburzenia osobowości i wiele innych i pewnie nawet nie będziesz wiedziała, że to przez alkohol. Najpierw się doucz, a potem się wypowiadaj!!![/quote]Popieram przedmówczynię. Alkohol to neurotoksyna (dlatego daje efekt upojenia alkoholowego) a pite w ciąży i działając na jeszcze nierozwinięty mózg płodu, może zaburzać jego rozwój na różne sposoby, nie tylko objawiając się jako FAS, który jest przykładem skrajnym i oczywistym. Świadome picie w ciąży jest narażaniem swojego dziecka na ryzyko zaburzeń rozwoju mózgowia i nie ma o czym dalej dyskutować.[/quote]odezwały się wszechwiedzące mamuśko-psycholożki, pewnie z rodzaju tych co swoje dzieciary w publicznych miejscach przewijają
Alkohol w ciąży jest ZAKAZANY!!!! Lewandowska nie jest dietetyczka tylko uzurpatorką i powtarza informacje z czasopism typu flesz lub gala
Piłkarze to bezmózgi
[b]gość, 16-01-17, 18:38 napisał(a):[/b]W Polsce mamy jakieś niezdrowe myślenie o alkoholu: albo urżnąć się do upadłego albo uważać go za największe zło. Nie mamy kultury picia np. wina do obiadu, jakiegoś takiego umiarkowania.No nie? Śmieszne są te gadki o FAS w kontekście małej lampki wina raz na trymestr. Ludzie myślą skrajnościami, dlatego tak ciężko im sobie wyobrazić że ktoś może otworzyć butelkę alkoholu i nie opróżnić jej w ciągu kwadransa…
[b]gość, 16-01-17, 09:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-17, 09:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-17, 09:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-17, 08:45 napisał(a):[/b]moja siostra o ciąży dowiedziała się w 11 tygodniu i do tego czasu nieraz wypiła alkohol- owszem, 1 albo 2 piwa albo trochę whisky, ale piła. wiele z nas zanim dowie się o ciąży, pije. dzieci rodzą się zdrowe. 30 lat temu każdy podchodził bardziej lajtowo do takich spraw. moja mama miała ciążową zachciankę- kieliszek wódki. może tego nie pochwalam, ale nic mi z tego tytułu nie dolega więc nie wiem czemu miałabym potępiać.“wiele z nas” tak u was na melinie- co za syf[/quote]A ty myslisz ze ile kobiet dowiaduje sie o ciąży z nocy po zaplodnieniu? Raczej niewielu[/quote]Niewiele[/quote]kobieto melinę to trzeba mieć w głowie, żeby uważać że tylko “żule” piją alkohol… wszystko jest dla ludzi, jeżeli Ty nie znasz umiaru to masz rację- nie pij. pomijam fakt że wypadałoby uważać co się mówi. moja siostra długo miała problem z zajściem w ciążę i udało się dopiero jak już traciła nadzieję i nie sprawdzała co chwilę testem czy jest w ciąży.
Kobiety z krajów basenu Morza Śródziemnego piją lampkę wina do obiadu niezależnie od ciąży i jakoś wysypu dzieci z FAS tam nie widziałam.
Wiecie co, w dzisiejszych czasach zgłupieć można już co wolno w ciąży a czego nie. Logiczne jest, że alkohol szkodzi (jeśli szkodzi normalnemu człowiekowi to i ciężarnej i dziecku). Są czasem smaki i apetyty w ciąży – nie przeczę (ja np. mam ochotę na zaprawę murarską – śmiejcie się, ale pachnie mi apetycznie i aż ślinka cieknie ale to nie znaczy, że mam się rzucać na ściany i je obgryzać – tym się objawia brak wapnia, który powoli nadrabiam). Apetyt na alkohol też jest objawem braku składnika w diecie, kwestia tylko znaleźć ten składnik i będzie dobrze 🙂
W Polsce mamy jakieś niezdrowe myślenie o alkoholu: albo urżnąć się do upadłego albo uważać go za największe zło. Nie mamy kultury picia np. wina do obiadu, jakiegoś takiego umiarkowania.
Wszystkim kobietom w ciąży i karmiącym które mają ochotę na wino polecam wina bezalkoholowe, można je dostać w sklepach monopolowych z większym asortymentem oraz na stronie winabezalkoholowe . pl , większość z nich smakuje identycznie jak normalne wino jednak nie zawiera alkoholu w ogóle, nawet minimum jak te niby piwa bezalkoholowe.
[b]gość, 16-01-17, 09:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-17, 01:16 napisał(a):[/b]Szkodliwość każdej ilości alkoholu w trakcie ciąży to prozdrowotna kampania skonstruowana z myślą o żulni i patolach, żeby ciężarne z kiepskich środowisk pomyślały dwa razy zanim nawalą się na melanżu… Nie ma natomiast przełożenia w faktach i badaniach. Wiadomo, że dzieci z zespołem alkoholowym rodzą właśnie matki pijaczki. Nie ma absolutnie żadnych wiarygodnych danych na temat uszkodzeń czy chorób u dzieci, których matki, w trakcie ciąży pozwalały sobie na pół lampki wina do niedzielnego obiadu. Jeden z lepszych ginekologów w Zachodniopomorskim doradzał mi małe piwo DZIENNIE(!), bo dziecku to nie zaszkodzi, a niesprawne nerki (zatrucie ciążowe) migą zabić nas oboje…1 Lekarz leczy nerki piwem?2. Nie słyszał o bezalkoholowym?[/quote]Co ty w ogóle gadasz? Jest mnóstwo badań na ten temat!! Tylko, że nie w języku polskim, poczytaj sobie badania z Wielkiej Brytanii na temat FAS gdzie temat jest bardzo rozwinięty! To że Polska jak zwykle zacofana to nie znaczy, że problem nie istnieje.
[b]gość, 16-01-17, 09:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-17, 08:45 napisał(a):[/b]moja siostra o ciąży dowiedziała się w 11 tygodniu i do tego czasu nieraz wypiła alkohol- owszem, 1 albo 2 piwa albo trochę whisky, ale piła. wiele z nas zanim dowie się o ciąży, pije. dzieci rodzą się zdrowe. 30 lat temu każdy podchodził bardziej lajtowo do takich spraw. moja mama miała ciążową zachciankę- kieliszek wódki. może tego nie pochwalam, ale nic mi z tego tytułu nie dolega więc nie wiem czemu miałabym potępiać.“wiele z nas” tak u was na melinie- co za syf[/quote]A ty myslisz ze ile kobiet dowiaduje sie o ciąży z nocy po zaplodnieniu? Raczej niewielu
[b]gość, 16-01-17, 10:52 napisał(a):[/b]To patola kopie piłkę. Lewy na intelektualistę niw wygladaPatola siedzi na zasiłku i hejtuje tych, ktorym sie udało. “Kopanie piłki”, jak każdy inny sport zawodowy (skoki narciarskie, pływanie itp) wymaga ogromnej pracy, samodyscypliny, wiedzy o i świadomości działania ciała człowieka. Juz widzę, jak wczoraj oglądałas skoki i mówiłaś “o patola na dechach”.
[b]gość, 15-01-17, 16:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 15:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 15:29 napisał(a):[/b]Pamiętam jak jakiegoś dnia, tak mniej więcej w połowie ciąży, miałam niesamowity ciąg na alkohol, a jestem tzw niepijąca, wypiłam ze trzy lampki wina, a może i 4 :). Dziecko zdrowe, niepijące i niepalące, więc bez histerii tylko z głową, na pewno nie na początku ciąży, gdy wszystko dopiero zaczyna się tworzyć.czyli wypiłaś całą butelkę wina? Brawo, rzeczywiście jest się czym chwalić. Twoje dziecko było pijane już w życiu płodowym[/quote]Czyli świadomie naraziłaś zdrowie swojego dziecka na nieodwracalne zmiany w jego organizmie? Wiesz, że alkohol przenika przez łożysko i dziecko ma takie same stężenia alkoholu w sobie jak matka? To, że z twoim dzieckiem teraz jest wszystko ok to nie znaczy, że później nie będzie żadnych efektów twojego skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania. Twoje dziecko oprócz zmian w wyglądzie może mieć ADHD, depresję, zaburzenia osobowości i wiele innych i pewnie nawet nie będziesz wiedziała, że to przez alkohol. Najpierw się doucz, a potem się wypowiadaj!!![/quote]Popieram przedmówczynię. Alkohol to neurotoksyna (dlatego daje efekt upojenia alkoholowego) a pite w ciąży i działając na jeszcze nierozwinięty mózg płodu, może zaburzać jego rozwój na różne sposoby, nie tylko objawiając się jako FAS, który jest przykładem skrajnym i oczywistym. Świadome picie w ciąży jest narażaniem swojego dziecka na ryzyko zaburzeń rozwoju mózgowia i nie ma o czym dalej dyskutować.
[b]gość, 16-01-17, 09:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-17, 09:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-17, 08:45 napisał(a):[/b]moja siostra o ciąży dowiedziała się w 11 tygodniu i do tego czasu nieraz wypiła alkohol- owszem, 1 albo 2 piwa albo trochę whisky, ale piła. wiele z nas zanim dowie się o ciąży, pije. dzieci rodzą się zdrowe. 30 lat temu każdy podchodził bardziej lajtowo do takich spraw. moja mama miała ciążową zachciankę- kieliszek wódki. może tego nie pochwalam, ale nic mi z tego tytułu nie dolega więc nie wiem czemu miałabym potępiać.“wiele z nas” tak u was na melinie- co za syf[/quote]A ty myslisz ze ile kobiet dowiaduje sie o ciąży z nocy po zaplodnieniu? Raczej niewielu[/quote]Niewiele
[b]gość, 16-01-17, 09:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-17, 09:43 napisał(a):[/b]Redaktor powinien zostać pozwany przez Lewandowska. Dla zasady, żeby Wam się w gaciach miękko zrobiło. Za takie insynuacje grozi odpowiedzialność karna. Przez Was ludzie teraz wysuwają bzdurne wnioski ze Anka pije w ciąży i jeszcze do tego zachęca. Tak rodzą się plotki. Myślcie trochę ludzie i czytajcie zeI nie- nie jestem fanką Lewandowskiej. Generalnie mnie ona ani ziebi ani grzeje ale to co sie wyprawia w jej temacie to jakaś masakra. To samo z Kardashianami. Byleby cokolwiek napisać, nieważne co[/quote]Popieram, a z kasa Lwandowskich poszukalabym wszystkich tych nienormalnych ludzi i pozwala oczekujac publicznych przeprosin.
Oczywiscie, ze lamka wina nie zaszkodzi dziecku. Nie wpadajmy w paranoje. Ciaza to nie jest choroba. Cieszmy sie nie ale z glowa.
To patola kopie piłkę. Lewy na intelektualistę niw wyglada
[b]gość, 16-01-17, 00:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 18:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 18:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 16:01 napisał(a):[/b]W ok 4 miesiąca wypiłam 2 lampki czerwonego wina,i dziecko zdrowe!! Wszystko z głową i umiarem! Matki polski wszystko książkowo robią, a później dzieci rodzą się z alergiami itp…to ciesz się, że tak się to skończyło… polecam żebyś spędziła dzień z dzieckiem cierpiącym na fas może zmieniłabyś zdanie.. czasami odrobina wiedzy książkowej i życiowej nie zaszkodzi.. pewnie że nikt nie określi dokładnej dawki alkoholu więc po co w ogóle ryzykować![/quote]Trochę to dziwne. Kilkaset lat temu większość ludzi pijala wyłącznie alkohole zamiast wody a zwłaszcza szlachta. Woda byla brudna i uważana wówczas za źrodło chorób, pito więc wino i miód pitny, woda była ostatecznym napojem i to dla najuboższych, jak to się ma do obecnych opinii? Czy tamten alkohol tak bardzo się różni od obecnego, że teraz picie grozi masowymi narodzinami upośledzonych matołów a kiedyś nie?[/quote]A kilkaset lat temu prowadzono statystyki na temat ilości urodzonych matolow?[/quote]Nie prowadzono, jednak ludzkość kilkaset lat temu nie była wcale na tyle głupia by nie pokojarzyć faktów, jeśli by tak rzeczywiście było. Dwa, kazdy niemal urodzony w tamtych czasach mógł zatem być matołem bo rodzice pili alkohole notorycznie, a jednak tak nie było, ludzkośc przetrwała i poszła na przód. Dziwne, nie?[/quote]”tamte czasy” czyli które konkretnie?[/quote]Przetrwała bo było coś takiego jak selekcja naturalna. Gdy dziecko rodzilo sie niepełnosprawne raczej nikt sie nim specjalnie nie przejmował i zostawial na pastwę losu. Kilkaset lat temu ludzie się nie myli i tez ludzkość przetrwała, więc w sumie.po co nam.prysznice…?
[b]gość, 16-01-17, 09:43 napisał(a):[/b]Redaktor powinien zostać pozwany przez Lewandowska. Dla zasady, żeby Wam się w gaciach miękko zrobiło. Za takie insynuacje grozi odpowiedzialność karna. Przez Was ludzie teraz wysuwają bzdurne wnioski ze Anka pije w ciąży i jeszcze do tego zachęca. Tak rodzą się plotki. Myślcie trochę ludzie i czytajcie zeI nie- nie jestem fanką Lewandowskiej. Generalnie mnie ona ani ziebi ani grzeje ale to co sie wyprawia w jej temacie to jakaś masakra. To samo z Kardashianami. Byleby cokolwiek napisać, nieważne co
Redaktor powinien zostać pozwany przez Lewandowska. Dla zasady, żeby Wam się w gaciach miękko zrobiło. Za takie insynuacje grozi odpowiedzialność karna. Przez Was ludzie teraz wysuwają bzdurne wnioski ze Anka pije w ciąży i jeszcze do tego zachęca. Tak rodzą się plotki. Myślcie trochę ludzie i czytajcie ze
jaka ona jest brzydka, paskudna niewyjściowa twarz
Jest na takim poziomie jak ten wsiowy twór akwizytorski o nazwie “PHILiPIAK”- c to za nazwa? zlepek polskiej wiochy i angielskiego- ale bieda. No i “Fakty AND Mity” Co za marketingowa wtopa. Firma wsiur- i ambasadorka -mały móżdżek
[b]gość, 16-01-17, 01:16 napisał(a):[/b]Szkodliwość każdej ilości alkoholu w trakcie ciąży to prozdrowotna kampania skonstruowana z myślą o żulni i patolach, żeby ciężarne z kiepskich środowisk pomyślały dwa razy zanim nawalą się na melanżu… Nie ma natomiast przełożenia w faktach i badaniach. Wiadomo, że dzieci z zespołem alkoholowym rodzą właśnie matki pijaczki. Nie ma absolutnie żadnych wiarygodnych danych na temat uszkodzeń czy chorób u dzieci, których matki, w trakcie ciąży pozwalały sobie na pół lampki wina do niedzielnego obiadu. Jeden z lepszych ginekologów w Zachodniopomorskim doradzał mi małe piwo DZIENNIE(!), bo dziecku to nie zaszkodzi, a niesprawne nerki (zatrucie ciążowe) migą zabić nas oboje…1 Lekarz leczy nerki piwem?2. Nie słyszał o bezalkoholowym?
[b]gość, 16-01-17, 08:45 napisał(a):[/b]moja siostra o ciąży dowiedziała się w 11 tygodniu i do tego czasu nieraz wypiła alkohol- owszem, 1 albo 2 piwa albo trochę whisky, ale piła. wiele z nas zanim dowie się o ciąży, pije. dzieci rodzą się zdrowe. 30 lat temu każdy podchodził bardziej lajtowo do takich spraw. moja mama miała ciążową zachciankę- kieliszek wódki. może tego nie pochwalam, ale nic mi z tego tytułu nie dolega więc nie wiem czemu miałabym potępiać.“wiele z nas” tak u was na melinie- co za syf
Rozumiem gdyby to były pierwsze tygodnie i nie wiedziałaby nawet o ciąży. Ale gdy już jest się w tak zaawansowanej i pije się alkohol nawet w małych ilościach jest bardzo szkodliwy dla płodu.
moja siostra o ciąży dowiedziała się w 11 tygodniu i do tego czasu nieraz wypiła alkohol- owszem, 1 albo 2 piwa albo trochę whisky, ale piła. wiele z nas zanim dowie się o ciąży, pije. dzieci rodzą się zdrowe. 30 lat temu każdy podchodził bardziej lajtowo do takich spraw. moja mama miała ciążową zachciankę- kieliszek wódki. może tego nie pochwalam, ale nic mi z tego tytułu nie dolega więc nie wiem czemu miałabym potępiać.
[b]gość, 16-01-17, 08:51 napisał(a):[/b]Rozumiem gdyby to były pierwsze tygodnie i nie wiedziałaby nawet o ciąży. Ale gdy już jest się w tak zaawansowanej i pije się alkohol nawet w małych ilościach jest bardzo szkodliwy dla płodu.ja w tym artykule nie widze nic na temat picia w ciazy ,a ze ona akurat jest nie znaczy ,ze pije helloooo
Nie posrajta sie z tym winem
Teraz w ciazy chce zatrzymac mlodosc bo to w tym momencie najwazniejsze!
mam wrażenie że cokolwiek by nie powiedziała to i tak będzie najazd na jej osobę,powinna w okresie ciąży zostawić tego bloga,instagrama i odpocząć od tego jadu,hejtu,szkoda zdrowia swojego i dziecka na takich zawistnych debili
Alkohol jest bardzo szkodliwy Nie tylko w ciazy!
Tez za nią nie przepadam ale gdzie napisała żeby pić alkohol w ciąży? Ma bloga, nie każdy jej wpis musi dotyczyć akurat ciąży. Te co ja oglądają to każda z nich jest w ciąży? No ludzie
Szkodliwość każdej ilości alkoholu w trakcie ciąży to prozdrowotna kampania skonstruowana z myślą o żulni i patolach, żeby ciężarne z kiepskich środowisk pomyślały dwa razy zanim nawalą się na melanżu… Nie ma natomiast przełożenia w faktach i badaniach. Wiadomo, że dzieci z zespołem alkoholowym rodzą właśnie matki pijaczki. Nie ma absolutnie żadnych wiarygodnych danych na temat uszkodzeń czy chorób u dzieci, których matki, w trakcie ciąży pozwalały sobie na pół lampki wina do niedzielnego obiadu. Jeden z lepszych ginekologów w Zachodniopomorskim doradzał mi małe piwo DZIENNIE(!), bo dziecku to nie zaszkodzi, a niesprawne nerki (zatrucie ciążowe) migą zabić nas oboje…
[b]gość, 15-01-17, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 18:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 18:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 16:01 napisał(a):[/b]W ok 4 miesiąca wypiłam 2 lampki czerwonego wina,i dziecko zdrowe!! Wszystko z głową i umiarem! Matki polski wszystko książkowo robią, a później dzieci rodzą się z alergiami itp…to ciesz się, że tak się to skończyło… polecam żebyś spędziła dzień z dzieckiem cierpiącym na fas może zmieniłabyś zdanie.. czasami odrobina wiedzy książkowej i życiowej nie zaszkodzi.. pewnie że nikt nie określi dokładnej dawki alkoholu więc po co w ogóle ryzykować![/quote]Trochę to dziwne. Kilkaset lat temu większość ludzi pijala wyłącznie alkohole zamiast wody a zwłaszcza szlachta. Woda byla brudna i uważana wówczas za źrodło chorób, pito więc wino i miód pitny, woda była ostatecznym napojem i to dla najuboższych, jak to się ma do obecnych opinii? Czy tamten alkohol tak bardzo się różni od obecnego, że teraz picie grozi masowymi narodzinami upośledzonych matołów a kiedyś nie?[/quote]A kilkaset lat temu prowadzono statystyki na temat ilości urodzonych matolow?[/quote]Nie prowadzono, jednak ludzkość kilkaset lat temu nie była wcale na tyle głupia by nie pokojarzyć faktów, jeśli by tak rzeczywiście było. Dwa, kazdy niemal urodzony w tamtych czasach mógł zatem być matołem bo rodzice pili alkohole notorycznie, a jednak tak nie było, ludzkośc przetrwała i poszła na przód. Dziwne, nie?[/quote]”tamte czasy” czyli które konkretnie?
[b]gość, 15-01-17, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 18:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 18:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 16:01 napisał(a):[/b]W ok 4 miesiąca wypiłam 2 lampki czerwonego wina,i dziecko zdrowe!! Wszystko z głową i umiarem! Matki polski wszystko książkowo robią, a później dzieci rodzą się z alergiami itp…to ciesz się, że tak się to skończyło… polecam żebyś spędziła dzień z dzieckiem cierpiącym na fas może zmieniłabyś zdanie.. czasami odrobina wiedzy książkowej i życiowej nie zaszkodzi.. pewnie że nikt nie określi dokładnej dawki alkoholu więc po co w ogóle ryzykować![/quote]Trochę to dziwne. Kilkaset lat temu większość ludzi pijala wyłącznie alkohole zamiast wody a zwłaszcza szlachta. Woda byla brudna i uważana wówczas za źrodło chorób, pito więc wino i miód pitny, woda była ostatecznym napojem i to dla najuboższych, jak to się ma do obecnych opinii? Czy tamten alkohol tak bardzo się różni od obecnego, że teraz picie grozi masowymi narodzinami upośledzonych matołów a kiedyś nie?[/quote]A kilkaset lat temu prowadzono statystyki na temat ilości urodzonych matolow?[/quote]Nie prowadzono, jednak ludzkość kilkaset lat temu nie była wcale na tyle głupia by nie pokojarzyć faktów, jeśli by tak rzeczywiście było. Dwa, kazdy niemal urodzony w tamtych czasach mógł zatem być matołem bo rodzice pili alkohole notorycznie, a jednak tak nie było, ludzkośc przetrwała i poszła na przód. Dziwne, nie?[/quote]Twój tok rozumowania i brak wiedzy szokuje mnie na tyle, ze powstrzymam sie od tłumaczeń, bo szkoda mi czasu.
Co to za portal 🙂 Masakra !kim,kim,kim 🙁 o co chodzi?
Ona pisała ogólnie przecież do swoich czytelniczek…
[b]gość, 15-01-17, 23:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 15:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 15:29 napisał(a):[/b]Pamiętam jak jakiegoś dnia, tak mniej więcej w połowie ciąży, miałam niesamowity ciąg na alkohol, a jestem tzw niepijąca, wypiłam ze trzy lampki wina, a może i 4 :). Dziecko zdrowe, niepijące i niepalące, więc bez histerii tylko z głową, na pewno nie na początku ciąży, gdy wszystko dopiero zaczyna się tworzyć.czyli wypiłaś całą butelkę wina? Brawo, rzeczywiście jest się czym chwalić. Twoje dziecko było pijane już w życiu płodowym[/quote]I nie podarowalas sobie w ciąży tego wina tylko musiałaś dziecko upijac? Nie masz się czym chwalić a to, że Twoje dziecko urodziło się zdrowe może mieć swoje konsekwencje za 30 lat nawet i są na to badania[/quote]Podając nawet drobną ilość alkoholu w ciąży niszczysz dziecku komórki mózgowe które się ciągle tworzą plus szkodzisz jego prawidlowemu rozwojowi fizycznego i intelektualnemu!!!
[b]gość, 15-01-17, 15:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 15:29 napisał(a):[/b]Pamiętam jak jakiegoś dnia, tak mniej więcej w połowie ciąży, miałam niesamowity ciąg na alkohol, a jestem tzw niepijąca, wypiłam ze trzy lampki wina, a może i 4 :). Dziecko zdrowe, niepijące i niepalące, więc bez histerii tylko z głową, na pewno nie na początku ciąży, gdy wszystko dopiero zaczyna się tworzyć.czyli wypiłaś całą butelkę wina? Brawo, rzeczywiście jest się czym chwalić. Twoje dziecko było pijane już w życiu płodowym[/quote]I nie podarowalas sobie w ciąży tego wina tylko musiałaś dziecko upijac? Nie masz się czym chwalić a to, że Twoje dziecko urodziło się zdrowe może mieć swoje konsekwencje za 30 lat nawet i są na to badania
[b]gość, 15-01-17, 22:24 napisał(a):[/b]Czy tylko mi sie wydaje ze ona nie jest w ciazy? tylko pod ubranie zaklada sobie sztuczny brzuch i dziecko urodzi jej surogatka?Ooo bozeeeee. To juz jest stan umysłu
[b]gość, 15-01-17, 19:43 napisał(a):[/b]Brawo Ania też uważam że wino w małych ilościach nie szkodziA co ci zaszkodzio na czytanie ze zrozumieniem? Ona nic nie napisała o winie w ciąży
[b]gość, 15-01-17, 18:53 napisał(a):[/b]Głupie d…py. Te czytanie tych rad idealnych matek przyprawia o mdłości. Ma ochotę na lampkę wina niech piję. Za niedługo kobieta w ciąży oddychać smogiem nie będzie mogła i durne baby będą kazały jej sie wentylowac w komorze tlenowej!!!! Jak jesteś w ciąży to rób tak jak inne matki wzorowe matki bo inaczej cie ukrzyzuja !!!!! Wyjmij sobie belkę z oka a potem komuś dzazge !!! Istnieją wina i piwa bezalkoholowe jeśli ktoś ma ochotę
Czy tylko mi sie wydaje ze ona nie jest w ciazy? tylko pod ubranie zaklada sobie sztuczny brzuch i dziecko urodzi jej surogatka?
[b]gość, 15-01-17, 18:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 17:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 16:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 16:31 napisał(a):[/b]Dla mnie KAŻDA kobieta w ciąży,która wypije łyk alkoholu,zaciągnie się chociaż raz papierosem,nie wspominając już o narkotykach to KUR*A. JEB*ANA która powinna zdechnąć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!pomyśl zanim napiszesz tępa szczoto[/quote]Kapusta kiszona zawiera 1% alkoholu. Każda kobieta, która w ciąży zjadła surówkę z kapustą powinna.. no.[/quote]To radzę kupować taką,która nie ma albo samemu ukisić.[/quote]A mam radzę leczyć głowę. Żadna normalna kobieta nie bedzie sama kisić kapusty tylko dlatego ze jest w ciąży a ta ze sklepu ma 1% alkoholu.
[b]gość, 15-01-17, 19:43 napisał(a):[/b]Brawo Ania też uważam że wino w małych ilościach nie szkodziNam na pewno nie szkodzi, ale co ma powiedziec płód ktory jeszcze kilograma nie wazy.
Ciekawa ile z was paliło podczas ciąży a jej trochę wina wypominacie
[b]gość, 15-01-17, 21:26 napisał(a):[/b]Ptaszyca powije ptaszysko spojone winem i z ojcem niewiadomego pochodzenia.Jakbym chciała by Lewandowscy Cię odnaleźli i żebyś skamlala publicznie przeprosiny
Jej ciąża Wam na głowę padła. Jej post był ogólny, nie dotyczył ciąży.
[b]gość, 15-01-17, 18:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-01-17, 16:01 napisał(a):[/b]W ok 4 miesiąca wypiłam 2 lampki czerwonego wina,i dziecko zdrowe!! Wszystko z głową i umiarem! Matki polski wszystko książkowo robią, a później dzieci rodzą się z alergiami itp…to ciesz się, że tak się to skończyło… polecam żebyś spędziła dzień z dzieckiem cierpiącym na fas może zmieniłabyś zdanie.. czasami odrobina wiedzy książkowej i życiowej nie zaszkodzi.. pewnie że nikt nie określi dokładnej dawki alkoholu więc po co w ogóle ryzykować![/quote]Trochę to dziwne. Kilkaset lat temu większość ludzi pijala wyłącznie alkohole zamiast wody a zwłaszcza szlachta. Woda byla brudna i uważana wówczas za źrodło chorób, pito więc wino i miód pitny, woda była ostatecznym napojem i to dla najuboższych, jak to się ma do obecnych opinii? Czy tamten alkohol tak bardzo się różni od obecnego, że teraz picie grozi masowymi narodzinami upośledzonych matołów a kiedyś nie?[/quote]I dlatego biedni mnożyli sie jak króliki a szlachta czesto zostawała bez potomka