Anna Lewandowska: Utyłam
Ile waży Anna Lewandowska (27 l.)? Podobno przy wzroście 168 cm trenerka waży 53 kg. Świetny wynik, sami przyznacie.
Oczywiście biorąc pod uwagę styl życia żony Roberta Lewandowskiego stosunek wzrostu do wagi mistrzyni świata w karate kompletnie nie dziwi. Godziny spędzane w ruchu każdego dnia. Kardio, ćwiczenia siłowe, treningi wytrzymałościowe plus zdrowa dieta. Zero tłuszczu i sylwetka idealna.
Ale nawet Anna Lewandowska przyznaje, że jesienią i zimą ona także przybiera na wadze. Zapewnia, że to nic strasznego ani dziwnego.
Późna jesień, okropna ;). I zaraz zima! Już utyłam 2 kg, a to pewnie nie koniec. I co? I żyję – mam się świetnie i nie przejmuję się! – pisze na blogu trenerka.
Lewandowska tłumaczy, dlaczego nie powinniśmy się martwić kilkoma dodatkowymi kologramami w grudniu.
Dlaczego? Dlatego, że zimą mój organizm działa trochę inaczej niż latem.
1. Mimo suplementacji dostarczam mu mniej witaminy D niż wiosną i latem. W niektóre dni jest tak ciemno, jakby słońce wcale nie wschodziło, naturalna podaż witaminy D niemal nie istnieje. A to jest witamina, która bierze udział w procesie redukcji tkanki tłuszczowej.
2. Moje menu różni się od letniego. Organizm prosi o więcej tłuszczu, to chyba atawizm z czasów, gdy trzeba było przetrwać okresy głodu.
3. W listopadzie i grudniu spada poziom serotoniny – hormonu szczęścia. Pojawia się chęć poprawienia nastroju słodyczami.
4. Produkuję więcej melatoniny, bo długi jest czas bez światła słonecznego. A przy wysokim poziomie melatoniny częściej jestem głodna – wyjaśnia Lewandowska.
Na koniec zapewnia, że słucha swego organizmu i zimą więcej odpoczywa, racjonalnie się odżywia i…
“(…)cieszę się życiem mimo paru kg więcej.
Trenerka nawołuje też młode dziewczyny, by chciały od razu wyglądać jak kulturystki:
Nie śrubujcie norm treningowych, nie próbujcie wyglądać jak 30 letnie kulturystki lub jak najchudsza koleżanka w szkole. Jesteśmy różne, różnie piękne! Ja nie mam kłopotów z sylwetką, bo trening zajmuje mi dużo czasu, jestem zawodowym sportowcem. Przy innym trybie życia wystarczy 3-4 razy w tygodniu godzina ćwiczeń, rozsądnie zaplanowanych, by osiągnąć efekty zdrowotne i wizualne. Przetrenowanie jest groźne – upomina Lewandowska.
Czujecie się rozgrzeszeni z tej dodatkowej kostki czekolady albo ptysia?



[b]Ramona napisał(a):[/b]Okropnie jej nie lubię ale muszę przyznać że wygląda doskonale. Sama bym chciała mieć taki problem, żeby przy takiej wadze martwić dodatkowymi dwoma kilogramami. TYmaczasem mam do zrzucenia 11 kilogramów do wagi właściwej i kompletnie nie wiem jak to zrobić :(aaa to poszukaj na necie opinii o dobrych środkach na odchidzanie, ja próbowałam kilka i były nieskuteczne aż trafiłam po opiniach własnie na piperyne forte i wreszcie poskutkowały. To robi wrażenie, bo wie Pani, człowiek długo próbował i z taką rezygnacją do tego podchodził.
Okropnie jej nie lubię ale muszę przyznać że wygląda doskonale. Sama bym chciała mieć taki problem, żeby przy takiej wadze martwić dodatkowymi dwoma kilogramami. TYmaczasem mam do zrzucenia 11 kilogramów do wagi właściwej i kompletnie nie wiem jak to zrobić 🙁
Nie dawala w listopadzie dy kolegom to utyla
[b]gość, 01-12-15, 09:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-12-15, 09:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-11-15, 23:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-11-15, 22:22 napisał(a):[/b]utyłam??? Taka forma jest w ogóle poprawna?tak, cytujac slownik jezyka polskiego “utyć – przybrać na wadze, stać się grubym, otyłym”[/quote]Wg specjalisty językowego tego słowa nie używa się w języku kulturalnym.[/quote]tym specjalista jest twoj pies? wg slownika (sjp) to slowo moze byc normalnie uzywane w rozmowie.[/quote]Mirosław Bańko z UW. Tak się dziewczyny zatraciłyście w prostackim języku, że nie nie potraficie tego nawet dostrzec.
ohydny chochlik z tej lewej
Anna wyglada jak bezmozgowy rosomak, cwiczyc z nia to wiocha
Lewa Ty Pasztecie
Lewa komu dzis ciagnelas maczuge akomu pilowalas jajca?
Anna jest odpychajaca do granic mozliwosci
[b]gość, 30-11-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 19:41 napisał(a):[/b]Ja mam 167 i 54kg. Nie jem słodyczy i fast food, mam 2 dzieci i pracę. Ćwiczyć nie muszę, bo aktywnie żyje. Pozdrawiam.Mam 170 cm i 52 kg, jem słodycze i fast foody nocami mniam! Nie ćwiczę, a mam szczupłe jędrne ciało, można? Można. Nie wiem czym się chwalisz, że zamiast korzystać z życia i jeść pysznosci zresz liście sałaty, które idziesz wybiegac, a waga i tak nie zachwyca?[/quote]Oj mnie nie zachwyca twoja waga sucholcu;)duzo takich brzydactw znam,przed ciążą za chude,po ciazy tylek dalej wklęsły a jedno udo szuka drugiego.Wspolczucia że dalej masz niedowagę.nigdy nie dowiesz sie jak to jest wyglądać seksownie w obcislej sukience.
[b]gość, 30-11-15, 20:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 19:41 napisał(a):[/b]Ja mam 167 i 54kg. Nie jem słodyczy i fast food, mam 2 dzieci i pracę. Ćwiczyć nie muszę, bo aktywnie żyje. Pozdrawiam.Mam 170 cm i 52 kg, jem słodycze i fast foody nocami mniam! Nie ćwiczę, a mam szczupłe jędrne ciało, można? Można. Nie wiem czym się chwalisz, że zamiast korzystać z życia i jeść pysznosci zresz liście sałaty, które idziesz wybiegac, a waga i tak nie zachwyca?[/quote]też się chwalisz, więc? ps. jeśli fastfood jest dla ciebie mniam to współczuję. unikanie fastfoodów (które sa po prostu ochydne do wyrzygania) nie ma nic wspólnego ze ścisłą dietą, liśćmi sałaty itp. masz po prostu kiepski gust kulinarny, ew. jesteś niewymagająca.[/quote]Zgadzam się z ostatnim komentarzem. Jeśli dla kogoś fast foody to “pyszności” i “korzystanie z życia” to ja nie mam pytań. W życiu nie miałam problemów z wagą, ale jedzenie tego paskudztwa to dla mnie absolutna ostateczność… Pies zmielony z budą, smażony na zjełczałym tłuszczu i zalany jakimiś wymiocinami udającymi sos to “pyszności” – no świat się kończy.
[b]gość, 01-12-15, 09:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-11-15, 23:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-11-15, 22:22 napisał(a):[/b]utyłam??? Taka forma jest w ogóle poprawna?tak, cytujac slownik jezyka polskiego “utyć – przybrać na wadze, stać się grubym, otyłym”[/quote]Wg specjalisty językowego tego słowa nie używa się w języku kulturalnym.[/quote]tym specjalista jest twoj pies? wg slownika (sjp) to slowo moze byc normalnie uzywane w rozmowie.
Czyli beztłuszczowo,bezglutenowo,beznabialowo jednak nie działa??
Anka czy ty masz AIDS?
Onama fanki serio? Chyba same hejterki i kupione panie do wspolnych cwiczen.
[b]gość, 30-11-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 19:41 napisał(a):[/b]Ja mam 167 i 54kg. Nie jem słodyczy i fast food, mam 2 dzieci i pracę. Ćwiczyć nie muszę, bo aktywnie żyje. Pozdrawiam.Mam 170 cm i 52 kg, jem słodycze i fast foody nocami mniam! Nie ćwiczę, a mam szczupłe jędrne ciało, można? Można. Nie wiem czym się chwalisz, że zamiast korzystać z życia i jeść pysznosci zresz liście sałaty, które idziesz wybiegac, a waga i tak nie zachwyca?[/quote]Ciekawe jak długo tak pociągniesz?
Anna =okropne babsko, fałszywe do granic możliwości, unikajcie tego syfu!
[b]gość, 30-11-15, 21:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 19:41 napisał(a):[/b]Ja mam 167 i 54kg. Nie jem słodyczy i fast food, mam 2 dzieci i pracę. Ćwiczyć nie muszę, bo aktywnie żyje. Pozdrawiam.Mam 170 cm i 52 kg, jem słodycze i fast foody nocami mniam! Nie ćwiczę, a mam szczupłe jędrne ciało, można? Można. Nie wiem czym się chwalisz, że zamiast korzystać z życia i jeść pysznosci zresz liście sałaty, które idziesz wybiegac, a waga i tak nie zachwyca?[/quote]Ciekawe czy Twój organizm jest taki szczęśliwy. Taka postawa to powód do wstydu, a nie chwalenia, leniu 😛 Jak można takie śmieci w siebie pakować? I jeszcze tym chwalić, fuj. Zejdziesz na zawal, albo raka.
[b]gość, 29-11-15, 23:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-11-15, 22:22 napisał(a):[/b]utyłam??? Taka forma jest w ogóle poprawna?tak, cytujac slownik jezyka polskiego “utyć – przybrać na wadze, stać się grubym, otyłym”[/quote]Wg specjalisty językowego tego słowa nie używa się w języku kulturalnym.
[b]gość, 30-11-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 19:41 napisał(a):[/b]Ja mam 167 i 54kg. Nie jem słodyczy i fast food, mam 2 dzieci i pracę. Ćwiczyć nie muszę, bo aktywnie żyje. Pozdrawiam.Mam 170 cm i 52 kg, jem słodycze i fast foody nocami mniam! Nie ćwiczę, a mam szczupłe jędrne ciało, można? Można. Nie wiem czym się chwalisz, że zamiast korzystać z życia i jeść pysznosci zresz liście sałaty, które idziesz wybiegac, a waga i tak nie zachwyca?[/quote]Mam tak samo. A do tego Mensa się do mnie dobija z propozycja dołączenia, a Brad Pitt wydzwania do mnie nocami. Można? Można.
[b]gość, 30-11-15, 20:08 napisał(a):[/b]Nie jestem fanką ani też antyfanką Lewandowskiej czy też Chodakowskiej ale powiem tak – 2 kg to różnica prawie żadna (tak wiem wezmę 2 kg cukru bądź soli) ..Ciało się nie zmienia z tego faktu szczególnie.. a Ania pójdzie się wysrać do kibla i 1,5 kg spadnie .. Więc to nic dziwnego ..Dokladnie
[b]gość, 30-11-15, 20:21 napisał(a):[/b]Lewandowska dziwo , umyłas pachy śmierdzielu??a ty co, zapomniałaś zażyć leków?
skonczcie z promocją tego pasztetu! Nie chcemy śmiecia tu!
[b]gość, 30-11-15, 21:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 19:00 napisał(a):[/b]PO CO O NIEJ PISZECIE? PRZECIEZ TO SMIEĆ A ŚMIECI ELIMINUJE SIĘ!Dlaczego pod artykułami o Lewandowskiej wypowiada się tylu idiotów? Przyciąga ich jak magnez.[/quote]‘magnes’ miało być
niech tyje, kogo to interesuje, jakaś mimoza …szczupła czy gruba? okropna facjata i żenujące oblicze nadal bedzie to samo.
[b]gość, 30-11-15, 19:00 napisał(a):[/b]PO CO O NIEJ PISZECIE? PRZECIEZ TO SMIEĆ A ŚMIECI ELIMINUJE SIĘ!Dlaczego pod artykułami o Lewandowskiej wypowiada się tylu idiotów? Przyciąga ich jak magnez.
PSY – DADDY GANGNAM STYLE powróciłłłłł
Lewandowska dziwo , umyłas pachy śmierdzielu??
[b]gość, 30-11-15, 19:41 napisał(a):[/b]Ja mam 167 i 54kg. Nie jem słodyczy i fast food, mam 2 dzieci i pracę. Ćwiczyć nie muszę, bo aktywnie żyje. Pozdrawiam.Mam 170 cm i 52 kg, jem słodycze i fast foody nocami mniam! Nie ćwiczę, a mam szczupłe jędrne ciało, można? Można. Nie wiem czym się chwalisz, że zamiast korzystać z życia i jeść pysznosci zresz liście sałaty, które idziesz wybiegac, a waga i tak nie zachwyca?
Przed dziećmi ważyłam 52kg przy wzroście 174cm…I to bez żadnych wyrzeczeń i ćwiczeń. Teraz,po urodzeniu dwójki ddzieci,20 lat później muszę walczyć o to,żeby się w 65kg utrzymywać:) Ech,w młodości wszystko łatwiej przychodziło,a po 40 ta wstrętna opona pojawia się znienacka! W ciągu jednej nocy!
[b]gość, 30-11-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 19:41 napisał(a):[/b]Ja mam 167 i 54kg. Nie jem słodyczy i fast food, mam 2 dzieci i pracę. Ćwiczyć nie muszę, bo aktywnie żyje. Pozdrawiam.Mam 170 cm i 52 kg, jem słodycze i fast foody nocami mniam! Nie ćwiczę, a mam szczupłe jędrne ciało, można? Można. Nie wiem czym się chwalisz, że zamiast korzystać z życia i jeść pysznosci zresz liście sałaty, które idziesz wybiegac, a waga i tak nie zachwyca?[/quote]też się chwalisz, więc? ps. jeśli fastfood jest dla ciebie mniam to współczuję. unikanie fastfoodów (które sa po prostu ochydne do wyrzygania) nie ma nic wspólnego ze ścisłą dietą, liśćmi sałaty itp. masz po prostu kiepski gust kulinarny, ew. jesteś niewymagająca.
Anka komu dziś ciągnełaś druta?
[b]gość, 30-11-15, 20:57 napisał(a):[/b]Anka komu dziś ciągnełaś druta?ty pewnie nawet nie jesteś w stanie wymienić wszystkich. eh, nie mierz ludzi swoją miarką.
[b]gość, 30-11-15, 20:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 19:41 napisał(a):[/b]Ja mam 167 i 54kg. Nie jem słodyczy i fast food, mam 2 dzieci i pracę. Ćwiczyć nie muszę, bo aktywnie żyje. Pozdrawiam.Mam 170 cm i 52 kg, jem słodycze i fast foody nocami mniam! Nie ćwiczę, a mam szczupłe jędrne ciało, można? Można. Nie wiem czym się chwalisz, że zamiast korzystać z życia i jeść pysznosci zresz liście sałaty, które idziesz wybiegac, a waga i tak nie zachwyca?[/quote]też się chwalisz, więc? ps. jeśli fastfood jest dla ciebie mniam to współczuję. unikanie fastfoodów (które sa po prostu ochydne do wyrzygania) nie ma nic wspólnego ze ścisłą dietą, liśćmi sałaty itp. masz po prostu kiepski gust kulinarny, ew. jesteś niewymagająca.[/quote]54 kg i 167 cm to nie zachwyca? ! To jest wręcz idealna waga, mniej to już byłaby kompletną chudziną. Moja koleżanka waży 52 kg i ma 165 cm i jest bardzo szczupła, ma figurę idealną.
[b]gość, 30-11-15, 18:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 10:44 napisał(a):[/b]nie znosze tej baby utyła kur… 2 kg to utycie wez ty sie lecz głupia babo robi kariere dzieki mezowi debilka nawet nie wiecie jaka ona jest wredna i zarozumiala!Pewnie ty wiesz ….[/quote]Ta Anka to takie nic próbujace wybic sie na innych, kopiujace przepisy z innych blogów. Takich śmieci nie powinno sie promować, bo nic nie wnoszą tylko wnerwiają innych swoja bezczelnością i wielkim ego. Ten Lewy musi być słabeuszem skoro zadowolił się takim czymś.
[b]gość, 30-11-15, 16:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 16:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 10:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 08:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 08:14 napisał(a):[/b]Nie kazda kobieta ma figure idealna.Czasem mimo cwiczen nie osiagnie sie tego czego by sie chcialo. Zalezne od budowy ciala i od genow.nie osiągie, jak się za dużo je kalorii[/quote]Np. Talii nie wyćwiczysz czy długich nóg.[/quote]Talię można wyćwiczyć lecz do tych ćwiczeń trzeba wracać co jakiś czas bo talia wyćwiczona po pewnym czasie zanika[/quote]“Talie mozna wycwiczc” – chyba wycinajac sobie zebra albo sciskajac sie specjalnym gorsetem co nei jest zbyt zdrowe. W przypadku cwiczen jesli jakas dziewczyna totalnie nei ma talii to nigdy nie bedzie miala talii osy i zadne cwiczenia nie pomoga. Owszem moze i jakas tam roznica bedzie ale na pewno nie kolosalna. Jeszcze nie widzialam, zeby jakas dziewczyna samymi cwiczeniami wyrobila sobie jakas naprawde mocna talie jesli wczesniej nie miala jej w ogole.[/quote]oczywiście, że tak. bo talia to 1. układ kostny 2. sposób odkładania się tłuszczu. pierwszego punktu nie będę nawet komentować. odnośnie drugiego – niestety, nie chudniemy selektywnie. jak zrzucisz z “boczków” (talii), zrzucisz tez z bioder. “wyćwiczenie talii” to pobożne życzenie.
PO CO O NIEJ PISZECIE? PRZECIEZ TO SMIEĆ A ŚMIECI ELIMINUJE SIĘ!
precz z tą ladacznicą Anką!
Nie jestem fanką ani też antyfanką Lewandowskiej czy też Chodakowskiej ale powiem tak – 2 kg to różnica prawie żadna (tak wiem wezmę 2 kg cukru bądź soli) ..Ciało się nie zmienia z tego faktu szczególnie.. a Ania pójdzie się wysrać do kibla i 1,5 kg spadnie .. Więc to nic dziwnego ..
Ja mam 167 i 54kg. Nie jem słodyczy i fast food, mam 2 dzieci i pracę. Ćwiczyć nie muszę, bo aktywnie żyje. Pozdrawiam.
Aneczko nie przejmuj się może jesteś w błogosławionym stanie widzę że też masz dryg do gotowania jesteś Naszym Skarbem Narodowym jak i Twój wspaniały kochający Ciebie Mąż najlepszy Piłkarz Świata myślę że sympatyczny Pele się nie obrazi ale tak jest.
Droga Aniu przytyłam brzmi lepiej .Utyłam -przytyłam.
[b]gość, 30-11-15, 09:09 napisał(a):[/b]Ona to ma 168 cm w butach na obcasach chyba. Mała o kaczych, którtkich nóżkach celebrytka i zwisającej skórze na ramionach. Jak na 27 lat to dramat. Bez kasy pewnie wyglądałaby jak quazi jakiś z notre dame. A tak jeszcze daje radę… Lewy pewnie wstydzi się przychodzić z nią na przyjęcia, gdzie większość pań ma idealne figury i włada płynnie kilkoma językami, a tej nawet z polskim się nie wiedzie….Nie znoszę Lewandowskiej (uważam, że to pseudocelebrytka, która swoją obecnością w mediach nie wnosi absolutnie nic i gdyby nie mąż nikt by nie wiedział o jej istnieniu), ale bez przesady. Ile masz lat, że oceniasz kogoś na podstawie wzrostu i sylwetki? Zakładam, że jesteś idealna (bo pewnie jesteś, niech ci będzie), ale szczytem chamstwa i głupoty jest czepianie w taki idiotyczny sposób jak ty. Hejterstwo w czystej postaci. Zmądrzej albo odłącz sobie internet.
Nie potrafię zrozumieć osób, które anonimowo krytykują i obrażają innych ludzi. Jak wiemy, ile osób tyle gustów ale wymyślanie na siłę krytyki niezgodnej z prawdą to cios poniżej pasa. Zazdrość, bo z tego to wynika… zazwyczaj, w taki oto sposób wypowiadają się zakompleksione osoby… rusz tyłek a osiągniesz tyle samo i nie będziesz tracić czasu na obrażanie ambitnych i pracowitych osób. Owszem duża w sukcesie Pani Ani zasługa nazwiska męża ale bez ciężkiej pracy nie utrzymałaby się na rynku… taka jest prawda.
[b]gość, 30-11-15, 10:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 08:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 08:14 napisał(a):[/b]Nie kazda kobieta ma figure idealna.Czasem mimo cwiczen nie osiagnie sie tego czego by sie chcialo. Zalezne od budowy ciala i od genow.nie osiągie, jak się za dużo je kalorii[/quote]Np. Talii nie wyćwiczysz czy długich nóg.[/quote]Dokaldnie. Genetyka ma bardzo wiele do rzeczy. Talia, dlogosc nog, szerokosc ramion, czy bioder, nawet wyglada miesni brzucha jest od tego zalezny. Tak samo tylek, mowi sie ze od cwiczen dupa rosnie ale koniec koncow nie kazda osiagnie tak samo dobry efekt. Wsytarczy zerknac na fitnesski ktore cwicza latami, nie wszystkei maja mega okragle, wystajace tylki bo to tez zalezy wlasnie od genetyki i punktu wyjsciowego. Przykladowo cwiczaca biala laska z plaskim tylkiem nigdy nie osiagnie az tak dobrego efektu jak cwiczaca latynoska z naturalnie wystajacymi, okraglymi posladkami.
[b]gość, 30-11-15, 10:44 napisał(a):[/b]nie znosze tej baby utyła kur… 2 kg to utycie wez ty sie lecz głupia babo robi kariere dzieki mezowi debilka nawet nie wiecie jaka ona jest wredna i zarozumiala!Pewnie ty wiesz ….
jak wazy 53kg jestem swieta ….
kogo obchodzi czy ten oszołom utył czy nie! Sprzatneliby ja terrorysci, byłby spokój. Mniej badziewia byłoby w mediach.
[b]gość, 30-11-15, 16:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 10:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 08:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-11-15, 08:14 napisał(a):[/b]Nie kazda kobieta ma figure idealna.Czasem mimo cwiczen nie osiagnie sie tego czego by sie chcialo. Zalezne od budowy ciala i od genow.nie osiągie, jak się za dużo je kalorii[/quote]Np. Talii nie wyćwiczysz czy długich nóg.[/quote]Talię można wyćwiczyć lecz do tych ćwiczeń trzeba wracać co jakiś czas bo talia wyćwiczona po pewnym czasie zanika[/quote]“Talie mozna wycwiczc” – chyba wycinajac sobie zebra albo sciskajac sie specjalnym gorsetem co nei jest zbyt zdrowe. W przypadku cwiczen jesli jakas dziewczyna totalnie nei ma talii to nigdy nie bedzie miala talii osy i zadne cwiczenia nie pomoga. Owszem moze i jakas tam roznica bedzie ale na pewno nie kolosalna. Jeszcze nie widzialam, zeby jakas dziewczyna samymi cwiczeniami wyrobila sobie jakas naprawde mocna talie jesli wczesniej nie miala jej w ogole.
[b]gość, 30-11-15, 09:46 napisał(a):[/b]Ojej! 2 kilo! Masakra! Przybierze na wadze jeszcze ze dwa i wyląduje u psychiatry. Nie zazdroszczę kobietom, które żyją z własnego ciała – Chodakowska, Lewandowska i wszystkie te szafiarki, gwiazdki. Strach w ciążę zajść, bo ciało przestanie być idealne. Te baby to mają nasrane we łbach…To Ty masz nasrane w tym pustym łbie, że dla ciebie dziecko to Bóg!