Anna Lewandowska wywołała burzę na FB (FOTO)

1-23-R1 1-23-R1

Jeszcze kilka lat temu Polki niechętnie słuchały się trenerek fitness. Nagle pojawiła się Ewa Chodakowska która poderwała z kanap miliony pań i zyskała przydomek “trenerki-killerki”. Jej płyty z treningami sprzedawały się jak świeże bułeczki.

Zaraz za nią bloga założyła Anna Lewandowska, która szybko znalazła wierne fanki podążające jej śladem. Ania skupia się nie tylko na ćwiczeniach, ale i żywieniu. Jej wpisy potrafią wywołać prawdziwą burzę. Pamiętacie jej śniadanie z jagodami goji i nasionami chia? Internauci szybko wyliczyli, że koszt zawartości miseczki zwala z nóg. Teraz komentujących podzieliły lody:

Wspólnie z Robert Lewandowski dziękujemy za czas spędzony z Wami w TRÓJMIEŚCIE!

To było mocne uderzenie pozytywnej ENERGII

Nie powstrzymaliśmy się… na stół wjechał kubełek wegańskich LODÓW na mleku ryżowym, słodzonych syropem z agawy – zasłużyliśmy!

Nie wszystkim fankom przypadł do gustu pomysł rezygnacji z mleka:

A jak byś zjadała normalne lody, to coś by sie stało ?!

To, że ma w d*pie przewrócone.

Wreszcie głos zabrała Ania:

Mam nietolerancję na laktozę i nie spożywam białego cukru – po zjedzeniu nie czułabym się dobrze. A po co?

Rozumiemy?

&nbsp

Home sweet Home!Wspólnie z Robert Lewandowski dziękujemy za czas spędzony z Wami w TRÓJMIEŚCIE!To było mocne…

Posted by Anna Lewandowska on 20 czerwca 2015

Anna Lewandowska wywołała burzę na FB (FOTO)

Anna Lewandowska wywołała burzę na FB (FOTO)

   
334 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

nie promujcie tej dwulicowej, podstepnej małpy Lewandowskiej, jest odrażająca

[b]gość, 29-06-15, 10:07 napisał(a):[/b]dajcie spokoj! to żenujące , zwyklych polsich kobiet nie stac na takie posiłki nie mają czasu na ich zrobienie i trenowanie kilka razy w ciagu dnia, blogerki modowe wygladają pieknie ale jak tu nie wyglądać dobrze wydając tysiace na ciuchy? dajcie im 1000zł na miesiac na przezycie i wtedy zobaczymy jakie posilki bedzie gotowac lewandowska i jakie nowe ciuchy kupi mercedes albo maffashionniech jeszcze chodzą do pracy po 8 h i wychowują dzieci wtedy możemy porozmawiać o prawdziwym życiu. Myśle że lewandowska już by się tak pięknie nie usmiechala a chodakowska trenowala by przy regale wyprzedaży w biedronce

przestancie pisać o tej kaszanie lewandowskiej, nich sp**epsza na swoja wioche dziwka

[b]gość, 26-06-15, 14:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 19:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:35 napisał(a):[/b]Anka umrze jak zje pizzę prawdopodobnieMozna zrobic ciasto z ciemnej maki i nie przesadzac z mozzarella. Da sie? Da! Tylko trzeba chciec.[/quote]Yyy ale po co?? Ja jestem szczupła ważę 48 kg ale mam niski wzrost i jem normalną pizzę, czemu miałabym jeść jakieś ciemne ciasto bez niczego?[/quote] uwazasz ze nalezy zdrowo sie odzywiac tylko po to aby schudnac? To bardzo dobrze ze jestes szczupla i zadowolona ze swojego ciala, ale imo warto jesc zdrowo aby byc po prostu zdrowym. Osobiscie uwazam make pszenna za zatykajaca i nie lubie jasnego pieczywa, wole make zytnia. I jesli robisz tradycyjna wloska gdzie praktycznie nie ma dodatkow to racja, gdy dodasz mniej sera bedzie “bez niczego”, ale jak dodaz warzyw i jakiegos miesa i posypiesz troche mozzarella to juz wyjdzie bardzo smacznie. Ale do niczego nie zmuszam, kazdy ma inne podniebienie. Powiedzialam tylko, ze nie kazda pizza musi byc pustymi kaloriami.[/quote]Nie no jasne, że nie tylko po to żeby schudnąć. Zdrowe odżywianie jest ok, powinno sie jeść zdrowe rzeczy itd ale też nie ma sensu od razu tragizować bo jak się raz na jakiś czas zje normalną pizze to się świat nie zawali ani nie umrze się od tego. Mnie zwyczajnie drażni takie gadanie o kaloriach, wszyscy mają obsesję jakąś! Każdy może jeść na co ma ochotę, tylko nie ma co robić sobie i innym takiej presji.

dajcie spokoj! to żenujące , zwyklych polsich kobiet nie stac na takie posiłki nie mają czasu na ich zrobienie i trenowanie kilka razy w ciagu dnia, blogerki modowe wygladają pieknie ale jak tu nie wyglądać dobrze wydając tysiace na ciuchy? dajcie im 1000zł na miesiac na przezycie i wtedy zobaczymy jakie posilki bedzie gotowac lewandowska i jakie nowe ciuchy kupi mercedes albo maffashion

[b]gość, 25-06-15, 20:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 07:39 napisał(a):[/b]Myslę, że wszelka nietolerancja (a nie jest to wrodzona choroba) bierze się z jedzenia nadmiaru danego składnika – np. zajadanie się nabiałem i mącznymi produktami kilka razy dziennie. A z moich doświadczeń wynika, że wystarczy ograniczyć te produkty i jeść je z mniejszą częstotliwością, aby zacząć dobrze się czuć. Można wybierać razowe pieczywo, ale z różnych mąk – czyli kupować bułki/chleby żytnie, pszenne, orkiszowe itp. Płatki też różne. Nietolerancja zaczyna się, gdy próg tolerancji został przekroczony.Jak wyjasnisz droga, myslaca osobo, nietolerancje od urodzenia oraz nietolerancje na produkty egzotyczne, z którymi wcześniej nie miało sie do czynienia (np uczulenie na awokado, które objawilo sie przy pierwszej próbie tego owocu)?[/quote]Haha. Jak się jest idiotą to po co pisze? Jak wyjaśnisz reakcje anafilaktyczne na śladowe ilości orzeszków?[/quote]osoba z 1szego komentarza ma trochę racji. sorry, ale jak zjesz całą paczkę słodkich ciastek to będziesz się czuła ospale. jak rano zjesz kilka bułek, na kolację to samo i do tego w ciągu dnia hamburgera na mieście, to faktycznie może ci być ciężko od pieczywa. owszem, ludzie mają nietorerancję na pewne produkty, ale czasami to po prostu kwestia nadmiaru. śmieszą mnie ci, co nagle kupuja makaron bez glutenu i mleko bez laktozy, a bez pomocy google nawet nie potrafiliby wyjaśnić, dlaczego te rzeczy mogą (ale nie muszą) być niekorzystne dla zdrowia

anka to dziwka dupy dawala w Pruszkowie gdzie popadło, a teraz gżdzi sie na treningach..zboczona utrzymanka

Chodziła po salonach, chodziła aż wychodziła

[b]gość, 25-06-15, 19:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:35 napisał(a):[/b]Anka umrze jak zje pizzę prawdopodobnieMozna zrobic ciasto z ciemnej maki i nie przesadzac z mozzarella. Da sie? Da! Tylko trzeba chciec.[/quote]Yyy ale po co?? Ja jestem szczupła ważę 48 kg ale mam niski wzrost i jem normalną pizzę, czemu miałabym jeść jakieś ciemne ciasto bez niczego?[/quote] uwazasz ze nalezy zdrowo sie odzywiac tylko po to aby schudnac? To bardzo dobrze ze jestes szczupla i zadowolona ze swojego ciala, ale imo warto jesc zdrowo aby byc po prostu zdrowym. Osobiscie uwazam make pszenna za zatykajaca i nie lubie jasnego pieczywa, wole make zytnia. I jesli robisz tradycyjna wloska gdzie praktycznie nie ma dodatkow to racja, gdy dodasz mniej sera bedzie “bez niczego”, ale jak dodaz warzyw i jakiegos miesa i posypiesz troche mozzarella to juz wyjdzie bardzo smacznie. Ale do niczego nie zmuszam, kazdy ma inne podniebienie. Powiedzialam tylko, ze nie kazda pizza musi byc pustymi kaloriami.

Haha, komentujące to totalna porażka. Muszą się nawet do lodów przyczepić? Ok, też za nią nie przepadam, drażni mnie z niewiadomej przyczyny, ale… bez przesady. : D

[b]gość, 25-06-15, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 07:39 napisał(a):[/b]Myslę, że wszelka nietolerancja (a nie jest to wrodzona choroba) bierze się z jedzenia nadmiaru danego składnika – np. zajadanie się nabiałem i mącznymi produktami kilka razy dziennie. A z moich doświadczeń wynika, że wystarczy ograniczyć te produkty i jeść je z mniejszą częstotliwością, aby zacząć dobrze się czuć. Można wybierać razowe pieczywo, ale z różnych mąk – czyli kupować bułki/chleby żytnie, pszenne, orkiszowe itp. Płatki też różne. Nietolerancja zaczyna się, gdy próg tolerancji został przekroczony.Jak wyjasnisz droga, myslaca osobo, nietolerancje od urodzenia oraz nietolerancje na produkty egzotyczne, z którymi wcześniej nie miało sie do czynienia (np uczulenie na awokado, które objawilo sie przy pierwszej próbie tego owocu)?[/quote]Haha. Jak się jest idiotą to po co pisze? Jak wyjaśnisz reakcje anafilaktyczne na śladowe ilości orzeszków?

Nietolerancje laktozy, nie spożywam cukru mlecznego, nie trawię laktozy.

[b]gość, 25-06-15, 19:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:35 napisał(a):[/b]Anka umrze jak zje pizzę prawdopodobnieMozna zrobic ciasto z ciemnej maki i nie przesadzac z mozzarella. Da sie? Da! Tylko trzeba chciec.[/quote]Yyy ale po co?? Ja jestem szczupła ważę 48 kg ale mam niski wzrost i jem normalną pizzę, czemu miałabym jeść jakieś ciemne ciasto bez niczego?[/quote]Ja nie lubię ciasta z ciemnej mąki. Nie smakuje mi po prostu, tak samo jak ciemny chleb.

[b]gość, 25-06-15, 13:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 08:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 07:31 napisał(a):[/b]Szczytem gwiazdorstwa jest nazywac lody lodami weganskimi. Nie istnieje takie sformulowanie. Wszystkie lody sorbety moznaby tak sklasyfikowac ale normalni ludzie jedza po prostu lody a pani Ania je lody weganskie. Ciekawe od kiedy ma nietolerancje na laktoze. Pewnie od momentu kiedy przeczytala o tym gdzies …. Niestety wiedzy dietetycznej profesjonalnej ona nie posiada. Probuje błysnąć tu i tam ale zawsze sie kompromituje. Z pozdrowieniami od zaowdowego po stydiach wyzszych dietetyka.Jesteś dietetykiem i twierdzisz, że wszystkie lody można sklasyfikować jako wegańskie ? to przeraża mnie jakich dietetyków mamy w tym kraju, zwykłe lody zawierają śmietanę, mleko krowie czy jajka, a więc w żadnym wypadku nie można ich zaliczyć do wegańskich, wegańskie natomiast zawierają nie pochodzące od zwierząt zamienniki powyższych produktów.[/quote]Może pani “dietetyk “uważa ze wegetarianizm i weganizm ti to samo?[/quote]Czytaj komentarze ze zrozumieniem. Nikt nie powiedzial ze wszystkie lody mozna nazwac weganskimi

W dupie się poprzewracało, niech sobie je te wegańskie lody. Ale ona musi podkreślić że jest taka pro i fajna bo przecież na mleku ryżowym i z syropem z agawy

[b]gość, 25-06-15, 15:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 14:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 13:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 08:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 07:31 napisał(a):[/b]Szczytem gwiazdorstwa jest nazywac lody lodami weganskimi. Nie istnieje takie sformulowanie. Wszystkie lody sorbety moznaby tak sklasyfikowac ale normalni ludzie jedza po prostu lody a pani Ania je lody weganskie. Ciekawe od kiedy ma nietolerancje na laktoze. Pewnie od momentu kiedy przeczytala o tym gdzies …. Niestety wiedzy dietetycznej profesjonalnej ona nie posiada. Probuje błysnąć tu i tam ale zawsze sie kompromituje. Z pozdrowieniami od zaowdowego po stydiach wyzszych dietetyka.Jesteś dietetykiem i twierdzisz, że wszystkie lody można sklasyfikować jako wegańskie ? to przeraża mnie jakich dietetyków mamy w tym kraju, zwykłe lody zawierają śmietanę, mleko krowie czy jajka, a więc w żadnym wypadku nie można ich zaliczyć do wegańskich, wegańskie natomiast zawierają nie pochodzące od zwierząt zamienniki powyższych produktów.[/quote]Może pani “dietetyk “uważa ze wegetarianizm i weganizm ti to samo?[/quote]Czytaj komentarze ze zrozumieniem. Nikt nie powiedzial ze wszystkie lody mozna nazwac weganskimi[/quote]Przecież pierwszy komentarz jest śmieszny, nie rozumiem jak można go bronić.[/quote]Przypuszczam, że ktoś ma problem z czytaniem ze zrozumieniem – w pierszym komentarzu jest napisane że nie ma w użyciu sformułowania lody wegańskie. Lody to lody.

[b]gość, 25-06-15, 08:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 07:31 napisał(a):[/b]Szczytem gwiazdorstwa jest nazywac lody lodami weganskimi. Nie istnieje takie sformulowanie. Wszystkie lody sorbety moznaby tak sklasyfikowac ale normalni ludzie jedza po prostu lody a pani Ania je lody weganskie. Ciekawe od kiedy ma nietolerancje na laktoze. Pewnie od momentu kiedy przeczytala o tym gdzies …. Niestety wiedzy dietetycznej profesjonalnej ona nie posiada. Probuje błysnąć tu i tam ale zawsze sie kompromituje. Z pozdrowieniami od zaowdowego po stydiach wyzszych dietetyka.Jesteś dietetykiem i twierdzisz, że wszystkie lody można sklasyfikować jako wegańskie ? to przeraża mnie jakich dietetyków mamy w tym kraju, zwykłe lody zawierają śmietanę, mleko krowie czy jajka, a więc w żadnym wypadku nie można ich zaliczyć do wegańskich, wegańskie natomiast zawierają nie pochodzące od zwierząt zamienniki powyższych produktów.[/quote]Może pani “dietetyk “uważa ze wegetarianizm i weganizm ti to samo?

[b]gość, 24-06-15, 22:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:35 napisał(a):[/b]Anka umrze jak zje pizzę prawdopodobnieMozna zrobic ciasto z ciemnej maki i nie przesadzac z mozzarella. Da sie? Da! Tylko trzeba chciec.[/quote]Yyy ale po co?? Ja jestem szczupła ważę 48 kg ale mam niski wzrost i jem normalną pizzę, czemu miałabym jeść jakieś ciemne ciasto bez niczego?

[b]gość, 25-06-15, 16:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 15:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 14:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 13:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 08:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 07:31 napisał(a):[/b]Szczytem gwiazdorstwa jest nazywac lody lodami weganskimi. Nie istnieje takie sformulowanie. Wszystkie lody sorbety moznaby tak sklasyfikowac ale normalni ludzie jedza po prostu lody a pani Ania je lody weganskie. Ciekawe od kiedy ma nietolerancje na laktoze. Pewnie od momentu kiedy przeczytala o tym gdzies …. Niestety wiedzy dietetycznej profesjonalnej ona nie posiada. Probuje błysnąć tu i tam ale zawsze sie kompromituje. Z pozdrowieniami od zaowdowego po stydiach wyzszych dietetyka.Jesteś dietetykiem i twierdzisz, że wszystkie lody można sklasyfikować jako wegańskie ? to przeraża mnie jakich dietetyków mamy w tym kraju, zwykłe lody zawierają śmietanę, mleko krowie czy jajka, a więc w żadnym wypadku nie można ich zaliczyć do wegańskich, wegańskie natomiast zawierają nie pochodzące od zwierząt zamienniki powyższych produktów.[/quote]Może pani “dietetyk “uważa ze wegetarianizm i weganizm ti to samo?[/quote]Czytaj komentarze ze zrozumieniem. Nikt nie powiedzial ze wszystkie lody mozna nazwac weganskimi[/quote]Przecież pierwszy komentarz jest śmieszny, nie rozumiem jak można go bronić.[/quote]Przypuszczam, że ktoś ma problem z czytaniem ze zrozumieniem – w pierszym komentarzu jest napisane że nie ma w użyciu sformułowania lody wegańskie. Lody to lody.[/quote]Teraz wszystko co jest “wegańskie” to jest modne, wiec mamy lody wegańskie hamburgery wegańskie, wegańskie cukierki, jogurty ubrania i nawet wegańskie kosmetyki. No cóż, niektórzy tak muszą bo by nie przeżyli inaczej chyba hehe

[b]gość, 25-06-15, 14:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 13:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 08:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 07:31 napisał(a):[/b]Szczytem gwiazdorstwa jest nazywac lody lodami weganskimi. Nie istnieje takie sformulowanie. Wszystkie lody sorbety moznaby tak sklasyfikowac ale normalni ludzie jedza po prostu lody a pani Ania je lody weganskie. Ciekawe od kiedy ma nietolerancje na laktoze. Pewnie od momentu kiedy przeczytala o tym gdzies …. Niestety wiedzy dietetycznej profesjonalnej ona nie posiada. Probuje błysnąć tu i tam ale zawsze sie kompromituje. Z pozdrowieniami od zaowdowego po stydiach wyzszych dietetyka.Jesteś dietetykiem i twierdzisz, że wszystkie lody można sklasyfikować jako wegańskie ? to przeraża mnie jakich dietetyków mamy w tym kraju, zwykłe lody zawierają śmietanę, mleko krowie czy jajka, a więc w żadnym wypadku nie można ich zaliczyć do wegańskich, wegańskie natomiast zawierają nie pochodzące od zwierząt zamienniki powyższych produktów.[/quote]Może pani “dietetyk “uważa ze wegetarianizm i weganizm ti to samo?[/quote]Czytaj komentarze ze zrozumieniem. Nikt nie powiedzial ze wszystkie lody mozna nazwac weganskimi[/quote]Przecież pierwszy komentarz jest śmieszny, nie rozumiem jak można go bronić.

[b]gość, 25-06-15, 00:55 napisał(a):[/b]Ona byla cichodajka pruszkowskato dziwka jest, dawała kolegom i nadal daje

Ja jestem studentem, pracuje, rodzice mnie nie utrzymują i jakos mnie stać na odżywianie sie jak pani Lewandowska. Rownież mam nietolerancje laktozy i zle znoszę biały cukier (do tego generalnie nie jem mięsa) wiec wegańskie przepisy i pisanie o innych slodzidlach, ktore sa zdrowsze od białego cukru (a co nie jest? Moze by tak troche poczytać?) dla mnie jest pomocne. Nie podoba sie? Nie czytajcie.

[b]gość, 25-06-15, 07:39 napisał(a):[/b]Myslę, że wszelka nietolerancja (a nie jest to wrodzona choroba) bierze się z jedzenia nadmiaru danego składnika – np. zajadanie się nabiałem i mącznymi produktami kilka razy dziennie. A z moich doświadczeń wynika, że wystarczy ograniczyć te produkty i jeść je z mniejszą częstotliwością, aby zacząć dobrze się czuć. Można wybierać razowe pieczywo, ale z różnych mąk – czyli kupować bułki/chleby żytnie, pszenne, orkiszowe itp. Płatki też różne. Nietolerancja zaczyna się, gdy próg tolerancji został przekroczony.Jak wyjasnisz droga, myslaca osobo, nietolerancje od urodzenia oraz nietolerancje na produkty egzotyczne, z którymi wcześniej nie miało sie do czynienia (np uczulenie na awokado, które objawilo sie przy pierwszej próbie tego owocu)?

[b]gość, 25-06-15, 08:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 23:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:56 napisał(a):[/b]Kochana ona sama wystawiła się na ostrzał. Sprzedaje swoją prywatność, bo jest łasa na kasę. I nie chodzi tu o jej sportową karierę, bo ona nie promuje tego sportu, tylko siebie przez ten sport. Nawet nie zdobyła doświadczenia jako dietetyk, a już napisała książkę, jest pazerna i ludzie to widzą. Nie ma w niej skromności. Ona jest jak gwiazda, bo świeci światłem odbitym przez Roberta Lewandowskiego.I niech nie będzie ci jej szkoda, ona na tym, że się o niej mówi, zarabia dużą kasę.Zgadzam się! 100/100! Zawsze mnie zastanawia skąd u celebrytów tak wielka pewność siebie? Ledwie staną się popularne, to każda z nich musi być ekspertką w każdej dziedzinie. Teraz też – zaczęło się od sportu, potem fitness, dietetyczka, jak będzie w ciąży będzie doradzać wszystkim matką, będzie ekspertką od wychowywania dzieci, od mody, podróży, od Niemiec (bo tam mieszka) i od czego jeszcze dusza zapragnie. Nie wiem jakie one muszą mieć mniemanie o sobie, że tak wszystko wiedzą. Są takie pewne siebie, żeby móc zabierać głos w każdym temacie. Ja nigdy o sobie tak nie myślę, człowiek całe życie się uczy, a one nam wmawiają że już wszystkie rozumy pozjadały – I TO TAK DENERWUJE LUDZI (przecież to samo jest teraz z A.Muchą) nie można być ekspertem w każdej dziedzinie i niech one przestaną nam wmawiać na siłę że tak jest, bo nikt w to nie wierzy, a im bardziej się starają tym gorzej im to wychodzi[/quote]Ale ona nie jest ekspertem w każdej dziedzinie. Wypowiada się tylko w kwestiach w których ma wyksztalcenie i którymi zajmuje się zawodowo. Nigdy nie czytałam jej wypowiedzi np.o imperatywie kategorycznym Kanta czy różnicach między programowaniem proceduralnym a obiektowym.[/quote]Bo to nie jest lotny (czyt modny) temat

[b]gość, 25-06-15, 07:31 napisał(a):[/b]Szczytem gwiazdorstwa jest nazywac lody lodami weganskimi. Nie istnieje takie sformulowanie. Wszystkie lody sorbety moznaby tak sklasyfikowac ale normalni ludzie jedza po prostu lody a pani Ania je lody weganskie. Ciekawe od kiedy ma nietolerancje na laktoze. Pewnie od momentu kiedy przeczytala o tym gdzies …. Niestety wiedzy dietetycznej profesjonalnej ona nie posiada. Probuje błysnąć tu i tam ale zawsze sie kompromituje. Z pozdrowieniami od zaowdowego po stydiach wyzszych dietetyka.Jesteś dietetykiem i twierdzisz, że wszystkie lody można sklasyfikować jako wegańskie ? to przeraża mnie jakich dietetyków mamy w tym kraju, zwykłe lody zawierają śmietanę, mleko krowie czy jajka, a więc w żadnym wypadku nie można ich zaliczyć do wegańskich, wegańskie natomiast zawierają nie pochodzące od zwierząt zamienniki powyższych produktów.

[b]gość, 25-06-15, 07:31 napisał(a):[/b]Szczytem gwiazdorstwa jest nazywac lody lodami weganskimi. Nie istnieje takie sformulowanie. Wszystkie lody sorbety moznaby tak sklasyfikowac ale normalni ludzie jedza po prostu lody a pani Ania je lody weganskie. Ciekawe od kiedy ma nietolerancje na laktoze. Pewnie od momentu kiedy przeczytala o tym gdzies …. Niestety wiedzy dietetycznej profesjonalnej ona nie posiada. Probuje błysnąć tu i tam ale zawsze sie kompromituje. Z pozdrowieniami od zaowdowego po stydiach wyzszych dietetyka.Strach trafić na takiego “specjalistę”

[b]gość, 24-06-15, 23:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:56 napisał(a):[/b]Kochana ona sama wystawiła się na ostrzał. Sprzedaje swoją prywatność, bo jest łasa na kasę. I nie chodzi tu o jej sportową karierę, bo ona nie promuje tego sportu, tylko siebie przez ten sport. Nawet nie zdobyła doświadczenia jako dietetyk, a już napisała książkę, jest pazerna i ludzie to widzą. Nie ma w niej skromności. Ona jest jak gwiazda, bo świeci światłem odbitym przez Roberta Lewandowskiego.I niech nie będzie ci jej szkoda, ona na tym, że się o niej mówi, zarabia dużą kasę.Zgadzam się! 100/100! Zawsze mnie zastanawia skąd u celebrytów tak wielka pewność siebie? Ledwie staną się popularne, to każda z nich musi być ekspertką w każdej dziedzinie. Teraz też – zaczęło się od sportu, potem fitness, dietetyczka, jak będzie w ciąży będzie doradzać wszystkim matką, będzie ekspertką od wychowywania dzieci, od mody, podróży, od Niemiec (bo tam mieszka) i od czego jeszcze dusza zapragnie. Nie wiem jakie one muszą mieć mniemanie o sobie, że tak wszystko wiedzą. Są takie pewne siebie, żeby móc zabierać głos w każdym temacie. Ja nigdy o sobie tak nie myślę, człowiek całe życie się uczy, a one nam wmawiają że już wszystkie rozumy pozjadały – I TO TAK DENERWUJE LUDZI (przecież to samo jest teraz z A.Muchą) nie można być ekspertem w każdej dziedzinie i niech one przestaną nam wmawiać na siłę że tak jest, bo nikt w to nie wierzy, a im bardziej się starają tym gorzej im to wychodzi[/quote]Ale ona nie jest ekspertem w każdej dziedzinie. Wypowiada się tylko w kwestiach w których ma wyksztalcenie i którymi zajmuje się zawodowo. Nigdy nie czytałam jej wypowiedzi np.o imperatywie kategorycznym Kanta czy różnicach między programowaniem proceduralnym a obiektowym.

[b]gość, 25-06-15, 07:39 napisał(a):[/b]Myslę, że wszelka nietolerancja (a nie jest to wrodzona choroba) bierze się z jedzenia nadmiaru danego składnika – np. zajadanie się nabiałem i mącznymi produktami kilka razy dziennie. A z moich doświadczeń wynika, że wystarczy ograniczyć te produkty i jeść je z mniejszą częstotliwością, aby zacząć dobrze się czuć. Można wybierać razowe pieczywo, ale z różnych mąk – czyli kupować bułki/chleby żytnie, pszenne, orkiszowe itp. Płatki też różne. Nietolerancja zaczyna się, gdy próg tolerancji został przekroczony.No nie wiem. Ja jem bardzo dużo nabiału. Kefirów, serków, serów, mleka i żadnej nietolerancji nie mam. Tutaj raczej chodzi o upośledzone trawienie laktozy. Zresztą, co to kogo obchodzi co ktoś je.

[b]gość, 24-06-15, 23:09 napisał(a):[/b]szok, że wpis o lodach wywołał tyle kontrowersji i komentarzy, o wiele mniej emocji wywołują artykuły o jeździe po pijanemu, o zdradach, śmierci, morderstwach, agresji wobec dzieci, zwierząt, co jest?!?!?!Ludzie zdurnieli, zamiast krytykowac gwalcicieli, zdrajcow mezow, pedofilow, zajeli sie krytykowaniem jakiejs trenerki karate, ktora chce ich zmotywowac do pracy nad soba, eh dzisiejsze czasy, wszystko na odwrot, teraz tylko dupa, cycki i szpan wazne, brak empatii i ciagle hejty

[b]gość, 25-06-15, 04:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-06-15, 01:03 napisał(a):[/b]Mnie śmieszy zarzucanie jej, że odkąd wyszła za swojego męża to zaczęła się super zdrowo i drogo odżywiać, cóż poziom życia zależy od możliwości finansowych, jak ktoś więcej zarabia to i na więcej może sobie pozwolić, to tak jak byście zarzucali komuś, że mieszkał w kawalerce, a jak stał się bogaty to wybudował sobie dom.. to jest raczej normalne, że im ludzie więcej zarabiają tym bardziej komfortowe życie prowadzą, i żeby nie było, nie przepadam za nią, ale fala krytyki jaka na nią spada jest okropna.[/quoteLudzie są różni i nie każdy bogaty będzie obnosić się swoim bogactwem i zmieniał życie od a do z bo go na to staćBrawo! Samo sedno

Jeśli jej to smakuje to niech je co chce. Co mnie to, ja lubię zwykle lody i szczerze to mi jej trochę żal. Rozumiem zdrowe jedzenie, ale przesadzanie w jedna stronę tez

Jej zdrowy tryb zycia i przestrzeganie diety sprawily ze ma figure jak mezczyzna, zero kobiecosci, szkoda mi jej

[b]gość, 25-06-15, 01:03 napisał(a):[/b]Mnie śmieszy zarzucanie jej, że odkąd wyszła za swojego męża to zaczęła się super zdrowo i drogo odżywiać, cóż poziom życia zależy od możliwości finansowych, jak ktoś więcej zarabia to i na więcej może sobie pozwolić, to tak jak byście zarzucali komuś, że mieszkał w kawalerce, a jak stał się bogaty to wybudował sobie dom.. to jest raczej normalne, że im ludzie więcej zarabiają tym bardziej komfortowe życie prowadzą, i żeby nie było, nie przepadam za nią, ale fala krytyki jaka na nią spada jest okropna.[/quoteLudzie są różni i nie każdy bogaty będzie obnosić się swoim bogactwem i zmieniał życie od a do z bo go na to stać

[b]gość, 25-06-15, 06:26 napisał(a):[/b]Jej zdrowy tryb zycia i przestrzeganie diety sprawily ze ma figure jak mezczyzna, zero kobiecosci, szkoda mi jejpozostaje tylko czekac az zrobi sobie cycki i powie , ze zle sie czula w swoim ciele… na insta juz jej jechali ze “plaska decha eh”

Te komentarze pachną już trollingiem, więc nie są w ogóle konstruktywne.

Myslę, że wszelka nietolerancja (a nie jest to wrodzona choroba) bierze się z jedzenia nadmiaru danego składnika – np. zajadanie się nabiałem i mącznymi produktami kilka razy dziennie. A z moich doświadczeń wynika, że wystarczy ograniczyć te produkty i jeść je z mniejszą częstotliwością, aby zacząć dobrze się czuć. Można wybierać razowe pieczywo, ale z różnych mąk – czyli kupować bułki/chleby żytnie, pszenne, orkiszowe itp. Płatki też różne. Nietolerancja zaczyna się, gdy próg tolerancji został przekroczony.

Szczytem gwiazdorstwa jest nazywac lody lodami weganskimi. Nie istnieje takie sformulowanie. Wszystkie lody sorbety moznaby tak sklasyfikowac ale normalni ludzie jedza po prostu lody a pani Ania je lody weganskie. Ciekawe od kiedy ma nietolerancje na laktoze. Pewnie od momentu kiedy przeczytala o tym gdzies …. Niestety wiedzy dietetycznej profesjonalnej ona nie posiada. Probuje błysnąć tu i tam ale zawsze sie kompromituje. Z pozdrowieniami od zaowdowego po stydiach wyzszych dietetyka.

[b]gość, 24-06-15, 22:56 napisał(a):[/b]Kochana ona sama wystawiła się na ostrzał. Sprzedaje swoją prywatność, bo jest łasa na kasę. I nie chodzi tu o jej sportową karierę, bo ona nie promuje tego sportu, tylko siebie przez ten sport. Nawet nie zdobyła doświadczenia jako dietetyk, a już napisała książkę, jest pazerna i ludzie to widzą. Nie ma w niej skromności. Ona jest jak gwiazda, bo świeci światłem odbitym przez Roberta Lewandowskiego.I niech nie będzie ci jej szkoda, ona na tym, że się o niej mówi, zarabia dużą kasę.Swietnie to ujelas

Ona byla cichodajka pruszkowska

[b]gość, 25-06-15, 00:40 napisał(a):[/b]Lody weganskie co za fanaberia tak lody nazywac. Czy ktos jadl lody z miesem? Z miesa? Albo czy ktos widzial lody bezmiesne? Lewandowska ma pianke weganska zamiast mozguWeganin to nie to samo co wegetarianin, weganin nie je produktów odzwierzęcych, a wegetarianin nie je tylko mięsa, a więc lody jak najbardziej mogą być wegańskie bo to oznacza, że nie zawierają żadnych produktów odzwierzęcych 🙂

[b]gość, 25-06-15, 00:55 napisał(a):[/b]Ona byla cichodajka pruszkowskanadal daje dupy paszteciara.

Mnie śmieszy zarzucanie jej, że odkąd wyszła za swojego męża to zaczęła się super zdrowo i drogo odżywiać, cóż poziom życia zależy od możliwości finansowych, jak ktoś więcej zarabia to i na więcej może sobie pozwolić, to tak jak byście zarzucali komuś, że mieszkał w kawalerce, a jak stał się bogaty to wybudował sobie dom.. to jest raczej normalne, że im ludzie więcej zarabiają tym bardziej komfortowe życie prowadzą, i żeby nie było, nie przepadam za nią, ale fala krytyki jaka na nią spada jest okropna.

[b]gość, 24-06-15, 23:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 23:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:56 napisał(a):[/b]Kochana ona sama wystawiła się na ostrzał. Sprzedaje swoją prywatność, bo jest łasa na kasę. I nie chodzi tu o jej sportową karierę, bo ona nie promuje tego sportu, tylko siebie przez ten sport. Nawet nie zdobyła doświadczenia jako dietetyk, a już napisała książkę, jest pazerna i ludzie to widzą. Nie ma w niej skromności. Ona jest jak gwiazda, bo świeci światłem odbitym przez Roberta Lewandowskiego.I niech nie będzie ci jej szkoda, ona na tym, że się o niej mówi, zarabia dużą kasę.Zgadzam się! 100/100! Zawsze mnie zastanawia skąd u celebrytów tak wielka pewność siebie? Ledwie staną się popularne, to każda z nich musi być ekspertką w każdej dziedzinie. Teraz też – zaczęło się od sportu, potem fitness, dietetyczka, jak będzie w ciąży będzie doradzać wszystkim matką, będzie ekspertką od wychowywania dzieci, od mody, podróży, od Niemiec (bo tam mieszka) i od czego jeszcze dusza zapragnie. Nie wiem jakie one muszą mieć mniemanie o sobie, że tak wszystko wiedzą. Są takie pewne siebie, żeby móc zabierać głos w każdym temacie. Ja nigdy o sobie tak nie myślę, człowiek całe życie się uczy, a one nam wmawiają że już wszystkie rozumy pozjadały – I TO TAK DENERWUJE LUDZI (przecież to samo jest teraz z A.Muchą) nie można być ekspertem w każdej dziedzinie i niech one przestaną nam wmawiać na siłę że tak jest, bo nikt w to nie wierzy, a im bardziej się starają tym gorzej im to wychodzi[/quote]Nie jestem ekspertem, ale Ci doradzę. Zainwestuj w słownik! Wszystkim matką? Poważnie?[/quote]WOW ale ją przyłapałaś! Teraz kolejna gównoburza o literówkę/błąd. SKOŃCZCIE JUŻ TEN TEMAT, spać ludzie bo jutro znowu na 6 do roboty :P[/quote]Literówka? To jest poważny błąd, które niestety coraz częściej się spotyka wśród internautów!

Lody weganskie co za fanaberia tak lody nazywac. Czy ktos jadl lody z miesem? Z miesa? Albo czy ktos widzial lody bezmiesne? Lewandowska ma pianke weganska zamiast mozgu

[b]gość, 24-06-15, 22:56 napisał(a):[/b]Kochana ona sama wystawiła się na ostrzał. Sprzedaje swoją prywatność, bo jest łasa na kasę. I nie chodzi tu o jej sportową karierę, bo ona nie promuje tego sportu, tylko siebie przez ten sport. Nawet nie zdobyła doświadczenia jako dietetyk, a już napisała książkę, jest pazerna i ludzie to widzą. Nie ma w niej skromności. Ona jest jak gwiazda, bo świeci światłem odbitym przez Roberta Lewandowskiego.I niech nie będzie ci jej szkoda, ona na tym, że się o niej mówi, zarabia dużą kasę.Gwiazda świeci własnym światłem,to Księżyc je odbija kretynko…

[b]gość, 24-06-15, 22:56 napisał(a):[/b]Kochana ona sama wystawiła się na ostrzał. Sprzedaje swoją prywatność, bo jest łasa na kasę. I nie chodzi tu o jej sportową karierę, bo ona nie promuje tego sportu, tylko siebie przez ten sport. Nawet nie zdobyła doświadczenia jako dietetyk, a już napisała książkę, jest pazerna i ludzie to widzą. Nie ma w niej skromności. Ona jest jak gwiazda, bo świeci światłem odbitym przez Roberta Lewandowskiego.I niech nie będzie ci jej szkoda, ona na tym, że się o niej mówi, zarabia dużą kasę. to niech ludzie NIE kupują jej książek, NIE ćwiczą z nią, NIE czytają jej wpisów, NIE chodzą na spotkania, a wtedy jej popularność zginie w tłumie śmiercią naturalną

Ja jej rownież nie cierpię, ale sorry, skoro jej mąż zarabia miliony euro, to byłby śmiech na sali gdyby miał zonę z krzywymi zębami, tanim makijażem i odrostami na głowie;) żona to wizytówka mężczyzny. Poza tym z tego, co wiem, to oni są razem bardzo długo, odkąd jeszcze mało kto o nim słyszał, wiec nie poleciała na kasę. Nie trawię jej naprawdę, tez uważam, ze sie wywyższa, dość mocno przecenia, obnosi ze swoimi rzyganymi posiłkami za setki $$$ i dobrobytem. Ona przecież trenowała karate z dużym sukcesem, na pewno zna się na sporcie i na tym, co powinno się jeść, ale to nie robi z niej dietetyczki i trenerki fitness. Za drogo się ceni w tym obszarze. Pod tym względem wolę Chodakowską. Tez zarabia kupę kasy, a potrafi być przesympatyczna, robić coś pod wszystkich, a nie tylko bogatych i sławnych 😉 i dużo takich ludzi w tym “światku” jest. Wiec Lewandowska wg mnie na minus. Ale to, ze przy takim stanie konta zmieniła swój wygląd na lepsze to przecież logiczne i nikt nie powinien sie czepiać, bo jaki to byłby wstyd gdyby dalej wygladała jak kiedyś.

[b]gość, 24-06-15, 23:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 21:32 napisał(a):[/b]Anna jest tak odpychająca,ze aż żal bierze, ze taki śmieć w ogóle się narodził.Niech spada stąd promotorka od siedniu boleśći ! Paszoł won LEWY ŚMIECIU![/quote]lewa jest jak zaraza! idź precz lewa dziwko![/quote]do domu Lewandowska! Nie chcemy cie pasożycie!!!!!

[b]gość, 24-06-15, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 23:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:56 napisał(a):[/b]Kochana ona sama wystawiła się na ostrzał. Sprzedaje swoją prywatność, bo jest łasa na kasę. I nie chodzi tu o jej sportową karierę, bo ona nie promuje tego sportu, tylko siebie przez ten sport. Nawet nie zdobyła doświadczenia jako dietetyk, a już napisała książkę, jest pazerna i ludzie to widzą. Nie ma w niej skromności. Ona jest jak gwiazda, bo świeci światłem odbitym przez Roberta Lewandowskiego.I niech nie będzie ci jej szkoda, ona na tym, że się o niej mówi, zarabia dużą kasę.Zgadzam się! 100/100! Zawsze mnie zastanawia skąd u celebrytów tak wielka pewność siebie? Ledwie staną się popularne, to każda z nich musi być ekspertką w każdej dziedzinie. Teraz też – zaczęło się od sportu, potem fitness, dietetyczka, jak będzie w ciąży będzie doradzać wszystkim matką, będzie ekspertką od wychowywania dzieci, od mody, podróży, od Niemiec (bo tam mieszka) i od czego jeszcze dusza zapragnie. Nie wiem jakie one muszą mieć mniemanie o sobie, że tak wszystko wiedzą. Są takie pewne siebie, żeby móc zabierać głos w każdym temacie. Ja nigdy o sobie tak nie myślę, człowiek całe życie się uczy, a one nam wmawiają że już wszystkie rozumy pozjadały – I TO TAK DENERWUJE LUDZI (przecież to samo jest teraz z A.Muchą) nie można być ekspertem w każdej dziedzinie i niech one przestaną nam wmawiać na siłę że tak jest, bo nikt w to nie wierzy, a im bardziej się starają tym gorzej im to wychodzi[/quote]Nie jestem ekspertem, ale Ci doradzę. Zainwestuj w słownik! Wszystkim matką? Poważnie?[/quote]WOW ale ją przyłapałaś! Teraz kolejna gównoburza o literówkę/błąd. SKOŃCZCIE JUŻ TEN TEMAT, spać ludzie bo jutro znowu na 6 do roboty 😛

[b]gość, 24-06-15, 22:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 22:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-06-15, 21:46 napisał(a):[/b]Co za glupie komentarze! Żal czytać! Naprawde. Jacy ludzie potrafia być zazdrośni to szok!? Sami powinniście się zamknąć w oborze bo tylko wstyd przynosicie. Jak można kogoś nazywać smieciem wiedzac o nim tak naprawde tyle co sie przeczyta na jakims glupim Kozaku?! I widzi na zdjeciach ?!Masz 100 procent racji. Ludzie w Polsce nie moga spac jak komus powodzi sie lepiej. Sa zdesperowani , ze im sie nie udalo I wylewaja ta zolc aby poczuc sie lepiej. To sa ich kompleksy I marzenia, które sie nie spelniaja. Zamiast sie cieszyc ze sa zdrowi szukaja wad u innych. Ania niby taka wredna I w ogole ale setki komentarzy pisza. Kazda z tych wrednych tu dziewuch jakby miala szanse wyjsc za kogos bogatego I slawnego posikalaby sie ze szczescia. Jednak zadna sie do tego nie przyzna, stosujac odwracanie kota ogonem. Szczesliwi ludzie nie zazdroszcza.[/quote]Ale wy głupie jesteście czy zawsze napisanie czegos negatywnego o kimś musi być objawem zazdrości? Czy każdego trzeba lubić? Czy nie można mieć już własnego zdania? Czy wszystkim musi podobać się ta sama osoba? Ogarnijcie sie, każdy ma prawo do własnego zdania obojętnie jakie by ono nie było.[/quote]Nie no jasne, pisanie o kimś żeby poderżnął sobie żyły jest wyrazem szczerej troski i sympatii. Nie ma nic wspólnego z negatywnymi uczuciami.[/quote]niestety wielu czytelnikow kozaka nie odroznia konstruktywnej, eleganckiej krytyki od zwyklego “hejtu” naszpikowanego wyzwiskami. no coz, nie kazdy ma klase.[/quote]W drugą stronę też to działa. Wiele czytelniczek kozaka konstruktywną krytykę nazywa chamskim hejtem.