Armani odwołał pokaz, w Mediolanie ludzie wykupują jedzenie – koronawirus jest we Włoszech
Zamknięte muzea, odwołaen imprezy sportowe i pokazy mody w ramach Fashion Week – tak Włosi reagują na zagrożenie koronawirusem, który pojawił się w ich kraju. Na północy Włoch zarażonych jest 200 osób.
Do tej pory koronawirus szybko rozprzestrzeniał się w Chinach, w Europie notowano pojedyczne przypadki zarażenia wirusem. Teraz jednak sytuacja się zmieniła – nowym źródłem zakażeń są północne Włochy. Cztery osoby zmarły – koronawirus wywołuje bowiem ciężką postać zapalenia płuc.
Dziś w Mediolanie miał się odbyć kolejny pokaz mody w ramach trwającego jeszcze Fashion Week. Swoją kolekcję miała pokazać marka Armani. Pokaz nie odbędzie się – Giorgio Armani pokazał się dziś w maseczce, którą profilaktycznie zakłada się w strefie zagrożenia zarażeniem wirusem.
Władze odwołały mecz, zamknięto La Scalę, katedrę i Pinakotekę Brera. Zamknięto wszystkie kościoły i szkoły. W sieci pojawiły się filmiki ze sklepów, w których wykupowane jest jedzenie. Turyści opuszczają Mediolan, a na lotniskach zmasowano kontrole zdrowotne.
W Polsce zadecydowano, że wszyscy przylatujący do kraju z Włoch będą objęci taką samą procedurą, jak osoby podróżujące z Chin. Nie wiadomo jeszcze, jak będą kontrolowane osoby wracające do kraju autobusami i samochodami.


Almost empty supermarket in Milan #CoronavirusOutbreak #coronavirus #Covid_19 pic.twitter.com/MTwmIfY5zd
— Laurène Rm (@ReyMillet) February 23, 2020

Zleciały się tłumy chińczyków na Milan fashion week i to jest efekt… po prostu straszne 😟