Ashlee Simpson rozkwita u boku nowego chłopaka (FOTO)

514 514

Ashlee Simpson układa sobie życie już bez byłego męża, Pete’a Wentza.

Celebrytka spotyka się od pewnego czasu z Vincentem Piazzą. I choć plotki głoszą, że siostra Jessiki nadal wydzwania do Pete\’a i chce, by wrócił, faktycznie jest chyba inaczej.

Sądząc po najnowszych fotkach, Ashlee pogodziła się z rozstaniem i znalazła szczęście u boku nowego mężczyzny.

Oby na dłużej!

\"\"

\"\"

\"\"

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

13 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Przynajmniej nie musi się przy nim garbić...............................

gość, 19-09-11, 16:34 napisał(a):Nigdy jej nie lubiłam .Wkurzało mnie to ,że zrobiła sobie operacje by wyglądac jak jessicka i miała nawet identyczną fryzurę .To jest żałosne.Jessica zawsze będzie ładniejsza .Wkurzają mnie te wszystkie młodsze siostry co się lansują na tych starszych ,popularniejszych i ładniejszych siostrzyczkach . Dobrze,że Ashelee ma już swój stylashlee nigdy nie robiła się na swoją pustą siostrunie! a to że zrobiła sobie operacje nosa było tylko ze względu wyglądu, chyba można sobie to zrobić jeżeli jepiej się z tym czuje?!!!

ale koleś ma czoło:P

dwa krzywe ryje

Jest boska:) Kocham:)

Nigdy jej nie lubiłam .Wkurzało mnie to ,że zrobiła sobie operacje by wyglądac jak jessicka i miała nawet identyczną fryzurę .To jest żałosne.Jessica zawsze będzie ładniejsza .Wkurzają mnie te wszystkie młodsze siostry co się lansują na tych starszych ,popularniejszych i ładniejszych siostrzyczkach . Dobrze,że Ashelee ma już swój styl

żałosne, ze ludzie próbują szukać szczęścia ‘u boku drugiej osoby’. szczęście powinno wypływać z ich wnętrza, być ich częścią. kiedy wchodzą w związek, bo szukają szczęścia, to nigdy tak naprawde szczęśliwi nie będą.

Przepiękna jest. Aczkolwiek wolałam ją w wersji długowłosego rudzielca.

Przecież nie może zerwać z nim kontakt bo mają ze sobą dzicko. Brawo że potrafią dla dziecka utrzymywać ze sobą kontakt!

Bardzo ją lubię i cieszę się, że znalazła szczęście przy jego boku i że nie zrani jej tak jak Peter. Widać, że promienieje i oby tak dalej. 😉

Ale fajfus o ludzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kijem bym nie ruszyła…

ona ma wkurzający wyraz twarzy

Czy wydzwania z prośbą aby wrócił? niekoniecznie, w końcu mają wspólne dziecko więc logiczne że czasem musi się z nim kontaktować. Zresztą byli parą, więc w sumie nie jest dziwne, że jakieś uczucia pozostały…