Avril Lavigne: Przez pięć miesięcy byłam przykuta do łóżka
W grudniu tego roku fani Avril Lavigne (30 l.) zaczęli się mocno niepokoić po tym, jak na Twitterze piosenkarki pojawił się następujący wpis:
Czuję się fatalnie, ponieważ nie mogłam powiedzieć fanom, dlaczego tak długo jestem nieobecna – napisała Lavigne. – Jestem rozdarta, bo to prywatna sprawa. Nie czuję się dobrze. Chodzi o pewne problemy ze zdrowiem. Dlatego proszę, pamiętajcie o mnie w swoich modlitwach.
Dziś już wiadomo, że wokalistka wcale nie przesadzała. Avril jest bardzo poważnie chora. Na szczęście leczenie przynosi efekty i piosenkarka powoli wraca do formy.
Szczegóły na temat choroby Lavigne opisuje People.
Wszystko zaczęło się w październiku ubiegłego roku. Piosenkarka poleciała z grupą przyjaciół do Las Vegas świętować swoje 30. urodziny. Ale zamiast zabawy i imprez dostała w prezencie fatalne samopoczucie. Przez kilkanaście tygodni Avril czuła się fatalnie, jednak lekarze nie wiedzieli, co jej jest.
Prawie nie jadłam. Kiedy poszłam na basen, musiałam zaraz wracać i kłaść się do łóżka – wspomina wokalistka. – Znajomi pytali: Co się z tobą dzieje? Nie miałam pojęcia.
W końcu lekarzom udało się postawić diagnozę. Okazało się, że Lavigne ma wiele objawów boreliozy – choroby przenoszonej przez kleszcze.
Nie miałam pojęcia, że ugryzienie robaka może doprowadzić do czegoś takiego – mówi gwiazda. – Przez pięć miesięcy byłam przykuta do łóżka.
Był czas, że nie mogłam oddychać, nie mogłam mówić i ruszać się – wspomina Avril. – Myślałam, że umieram.
Był moment, gdy przez cały tydzień nie wchodziłam pod prysznic, bo po prostu nie mogłam się utrzymać na nogach. Czułam się tak, jakby uchodziło ze mnie życie.
Dziś jest już lepiej – jak mówi Lavigne o 80 procent lepiej.. Piosenkarka powoli zbiera się do życia, a swoich wiernych fanów, którzy przez cały okres choroby trwali przy niej i zapewniali o swej modlitwie i wsparciu, zapewnia, że niedługo będzie miała dla nich nowy materiał muzyczny.


To dobrze, że nic jej nie jest 🙂
Badajcie się. Ja choruję od 8 lat, zdiagnozowana zostałam w zeszłym roku… Gdy byłam młoda ugryzł mnie kleszcz, pojawił się rumień, a NFZ zalecił 3 tygodnie antybiotykoterapii (nie dość, że za krótko, to leki źle dobrane) i jedynie rozjuszyło to chorobę, z którą zmagam się do teraz. W tej chwili jest to już neuroborelioza – tzw. borelioza przewlekła, której można jedynie zaleczać objawy, nie da się już wyleczyć całkowicie. Plany życiowe zrujnowane. Badajcie się prywatnie, NFZ wam nie pomoże. Nikt również nie wypłaci mi odszkodowania za szkody spowodowane tym incydentem, jedynie mogą mojego lekarza pozwać za “leczenie niezgodne z zaleceniami” – BO SKUTECZNE, ale nikomu nie opłaca się żeby ludzie byli zdrowi…
[b]gość, 02-04-15, 21:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-15, 17:30 napisał(a):[/b]Mój mąż choruje na boleriozę. Straszna choroba…Teraz jest na leczeniu metodą z zagranicy. Bierze kilka antybiotyków naraz przez rok. Jest pod stała kontrolą lekarska i laburatoryjną. Trzymajcie za Niego kciuki!Popieram tę metodę w 100%. Chociaż określana przez lekarzy jako kontrowersyjna – jest bardzo skuteczna.[/quote]Tak, lekarze roznie podchodza to niej. Ale musi dzialac. Juz po 3mc widac bylo pierwsze efekty. Teraz juz blizej niz dalej do konca i wierze, ze wroci do zdrowia. Pozdrawiam serdecznie:)
W 2007 ugryzl mnie i mialam borelioze z rumieniem. Objawy u mnie to straszna slabosc i brak jakiejkolwiek energii do zycia. Trzeba bylo wsuwac antybiotyki. Trzy lata pozniej znow ugryzl i tumienia nie bylo tylko wyniki sie bardzo pogorszyly. Nigdy nie widzialam kleszcza na sobie. Minelo tyle lat i dalej we krwi cos tam jeszcze troche jest.Pije teraz ziolo ” czystek”
Mój mąż choruje na boleriozę. Straszna choroba…Teraz jest na leczeniu metodą z zagranicy. Bierze kilka antybiotyków naraz przez rok. Jest pod stała kontrolą lekarska i laburatoryjną. Trzymajcie za Niego kciuki!
[b]gość, 02-04-15, 11:59 napisał(a):[/b]roochałbym [cool][czesc]kolega z forume? [cool]
[b]gość, 02-04-15, 17:30 napisał(a):[/b]Mój mąż choruje na boleriozę. Straszna choroba…Teraz jest na leczeniu metodą z zagranicy. Bierze kilka antybiotyków naraz przez rok. Jest pod stała kontrolą lekarska i laburatoryjną. Trzymajcie za Niego kciuki!Popieram tę metodę w 100%. Chociaż określana przez lekarzy jako kontrowersyjna – jest bardzo skuteczna.
Sama przeszłam przez borelioze i widzę, że miałam sporo szczęścia skoro nie miałam poważnychproblemów układu nerwowego.
Może dlatego pod koniec ubiegłego roku w Brazylii nie pozwoliła fanom zbliżać się do siebie na pewną odległość, a tak po niej jechano, ze ma gdzieś fanów i źle ich traktuje. Tak łatwo ocenić kogoś, jesli nie zna się jego sytuacji. Życzę zdrowia Avril.
[b]gość, 02-04-15, 00:29 napisał(a):[/b]O curva yeblam: BOLERIOZAkozak…
borelioza jest okropna 🙁
mam to od roku. Od roku boli głowa, osłabienie, senność, niechęć do wychodzenia z łóżka. To zmienia człowieka z dnia na dzień.
roochałbym [cool][czesc]
[b]gość, 02-04-15, 08:52 napisał(a):[/b]Gdzie ona złapała tego kleszcza? Jakim cudem? W mieście? W clubach? Moze lubi bara bara w krzakach
Sama miałam boreliozę i szczerze współczuję. Jej skutki czuć latami
przyjedź do mnie! POLAND!
[b]gość, 02-04-15, 08:52 napisał(a):[/b]Gdzie ona złapała tego kleszcza? Jakim cudem? W mieście? W clubach?To w mieście nie ma kleszczy? Oczywiście, że są: w parkach, na drzewach, krzakach, trawach.
Mamy kwiecień, grudnia jeszcze nie było kozak
tez zaczęłam nagle chorować- z dnia na dzien z normalnej, szczęśliwej osoby stałam sie wrakiem.. to jest straszne! cieszcie sie z każdego dnia kiedy czujecie sie po prostu dobrze. To jest prawdziwy dar !
kleszcz to nie robak ,tylko pajeczak…
Gdzie ona złapała tego kleszcza? Jakim cudem? W mieście? W clubach?
Grudnia w tym roku jeszcze nie było 😀
Biedula. Na tę chorobę stosuje się antybiotyki, jak na wiele innych, ale bez odpowiedniego leczenia leżysz i kwiczysz. Dobrze, że wyszła z tego.
moja babcia to miala , wspolczuje jej
Okropna choroba niestety zbyt pozno zdiagnozowana czesto juz nieuleczalna
O curva yeblam: BOLERIOZA
Fascynujące….
Przykuta??? Kutą?? Analfabeci.
boRelioza.
Borelioza to paskudztwo. Psy się na to szczepi, ludzi niestety nie. Avril to fajna dziewczyna, życzę zdrowia!