Ceniony polski pisarz choruje na nowotwór. Miał nietypowe objawy. “Myślałem, że to pomyłka”

Jacek Ostrowski, fot. Facebook Jacek Ostrowski, fot. Facebook

W ostatnim czasie do mediów co rusz docierają smutne wiadomości o poważnych chorobach, z którymi muszą się mierzyć gwiazdy świata kultury i sztuki. Teraz dowiedzieliśmy się nowotworze znanego pisarza.

Gwiazdy walczą z chorobami

Czarna passa trwa – kolejne gwiazdy informują o tragicznej diagnozie. Zaledwie tydzień temu dowiedzieliśmy się o chorobie 28-letniego irlandzkiego aktora. Finnian Garbutt zyskał rozpoznawalność dzięki roli posterunkowego Ryana Powera w serialu „Hope Street”, a teraz przyznał, że zostało mu jeszcze niewiele czasu.

Wchodzę w ostatni etap mojego życia – napisał w poruszającym komunikacie skierowanym do obserwatorów.

W marcu o nowotworze poinformował także legendarny aktor Bruce Campbell, który sławę zyskał dzięki roli Asha Williamsa w kultowej trylogii horrorów Sama Raimiego „Martwe zło”. Niektórym jednak udaje się zwalczyć chorobę – znany dziennikarz TVN24, Andrzej Morozowski niespodziewanie powrócił na antenę, po tym jak przez wiele miesięcy musiał walczyć z nowotworem.

Zobacz więcej: “Ustawiał nas w rzędzie i po kolei bił…”. Najsłynniejszy szef kuchni w oku skandalu

Poruszające wieści o diagnozie cenionego polskiego pisarza

Jacek Ostrowski znany pisarz, autor wielu popularnych kryminałów. On i jego żona jakiś czas temu zamierzali wyjechać do Hiszpanii w celu kupna domu. Niestety, tuż przed wyjazdem usłyszał straszną diagnozę. O swojej chorobie opowiedział w długim wywiadzie z WP abcZdrowie.

Żona namówiła mnie na zrobienie badań kontrolnych. Zgodziłem się dla świętego spokoju, bo przecież dobrze się czułem. Nie przypuszczałem, jak bardzo zmienią moje życie.

Jak przyznał, przez długi czas liczył, że był to tylko zwykły błąd w badaniu:

Myślałem, że to pomyłka. Kiedyś zdarzyło mi się dostać wynik badania innego pacjenta i miałem nadzieję, że teraz będzie podobnie – przyznaje. – Kolejnym krokiem była wizyta u urologa. Bardzo się jej bałem. Mimo że urolog po badaniu ocenił, że na 80 proc. mam raka, nadal łudziłem się, że będę w tych pozostałych 20 proc.

Po usłyszeniu diagnozy przeżył wiele momentów totalnego załamania:

W pierwszej chwili wklepałem diagnozę w internet i… to był dla mnie koniec świata. Przeczytałem, że zostało mi pół roku życia. Mówi się, że taka diagnoza jest jak trzęsienie ziemi dla pacjenta. Dla mnie była czymś gorszym, bo po trzęsieniu ziemi można coś odbudować, a tu nie. Wpadłem w wielką czarną dziurę. Dopiero później zacząłem bardziej świadomie przeglądać sieć, szukać wiadomości i miałem więcej nadziei.

Zobacz więcej: Świat sportu żegna wielokrotną medalistkę. “Odeszła legenda”

Jacek Ostrowski walczy z rakiem

Diagnoza wykazała IV stadium raka prostaty z przerzutami do kości:

Miałem nawracające gorączki, po 40 stopni, które pojawiały się codziennie po południu. Starałem się umawiać wszystkie badania rano, kiedy czułem się najlepiej, bo jazda z gorączką z Płocka do Warszawy i z powrotem to był koszmar. Do tego zaczęły mi się bardzo silne bóle kości i nocne poty – do tego stopnia, że, jak policzyłem, przez kilka tygodni od diagnozy przepociłem 250 kompletów piżam. Byłem pewien, że złapałem jakiegoś wirusa, ale okazało się, że to były objawy nowotworu. To było straszne – relacjonuje i dodaje, że zaczęły się u niego także nocne mikcje, które wybudzały go co noc nawet po kilkanaście razy. Sen był praktycznie niemożliwy.

Jak przyznał, ból kości był nie do wytrzymania:

Już podczas diagnozowania myślałem, że nie dotrwam do początku terapii. Groziła mi sepsa. A bóle kości były tak potworne, jakby mnie ktoś wiertarką wiercił – mówi Ostrowski.

Przerzuty z czasem dotarły nawet do jego czaszki. Przypomniał sobie o objawach, które były dość nietypowe:

Przez jakiś czas podczas snu swędział mnie czubek głowy i napierałem nią o zagłówek łóżka. Uczucie było tak silne, że zniszczyłem zagłówek i trzeba go było wymienić. Teraz wiem dlaczego – w badaniach okazało się, że na czubku głowy mam przerzut.

Motyw choroby stał się motywem przewodnim jego książki “Nie zamierzam umierać”.

Jeśli jesteś mężczyzną po 40. roku życia, który nie robi badań okresowych, nie bada sobie PSA, a teraz czyta mój dziennik i nie wyciągnie z tej lektury żadnych wniosków, to jesteś idiotą, takim samym idiotą, jakim ja byłem, bo przecież mój brat chorował na raka prostaty, a dziadek zmarł na niego i powinienem być na to wyczulony – pisze.

Ostrowski dziś przyznaje, że był wyjątkowo lekkomyślny i zwraca uwagę na regularne badania.

To była głupota z mojej strony. Jak patrzę wstecz, to widzę, że miałem drobne objawy sugerujące, że coś niedobrego się dzieje, np. często łapałem infekcje, miałem nieduże problemy urologiczne, choć jak rozmawiałem z kolegami, to dziwili się, że tylko raz w nocy wstaję do łazienki, bo im zdarzało się to po dwa–trzy. A potem zaczęły się te stany podgorączkowe. To było lato i głupio sobie tłumaczyłem, że to od upału.

Obecnie pisarz jest w trakcie wyniszczającej chemioterapii:

Cały czas mam wrażenie, jakbym miał grypę: mam stan podgorączkowy, jestem rozbity, opuchnięty. Poza tym wracają mi nocne poty – dwa dni temu w nocy przebierałem się 10 razy. Od siedmiu miesięcy praktycznie nie śpię – mówi. – Ale jestem optymistą i wierzę, że się uda. Dzięki leczeniu przestały mnie boleć kości, a to był potworny ból. Teraz jestem na etapie oczekiwania, jakie efekty przyniesie terapia – za kilka tygodni czekają mnie badania, które pozwolą to ocenić.

Wkrótce zostanie wydana kolejna książka jego autorstwa, a jak przyznaje, jego marzeniem jest obecnie wyjazd do Hiszpanii.

A tymczasem staram się jak najmniej myśleć o nowotworze. 6 maja będzie miała premierę moja kolejna powieść. Napisałem ją już w chorobie, dlatego wyjątkowo jest to kryminał, ale już nie komediowy. Samopoczucie nie pozwoliło mi na nic więcej.

Zobacz więcej: To już prawdziwy baby boom! Kolejna gwiazda ogłosiła ciążę
Jacek Ostrowski, fot. Facebook
Jacek Ostrowski, fot. Facebook
Jacek Ostrowski, fot. Facebook
Jacek Ostrowski, fot. Facebook
Jacek Ostrowski, fot. Facebook
Jacek Ostrowski, fot. Facebook
Jacek Ostrowski, fot. Facebook
Jacek Ostrowski, fot. Facebook
Jacek Ostrowski, fot. Facebook
Jacek Ostrowski, fot. Facebook
 

Kacper Kulaszewski - Redaktor

Redaktor serwisu kozaczek.pl i student filologii angielskiej. Na co dzień zajmuje się również nauczaniem języka angielskiego i pochłanianiem popkultury.

4 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

I becyl do potęgi.

No kuźnię uzaduaj w e nad z b inni te ‘. Chorują!!!! Na id temu i,egret. Idiot.a