Aż huczy o złamaniu protokołu przez Nawrockich. Wystarczył jeden gest
Na Martę i Karola Nawrockich patrzy cała Polska. Teraz głośno zrobiło się po doniesieniach o złamaniu przez nich protokołu. Co się stało?
Nawroccy na świeczniku
Od niespełna sześciu miesięcy Karol i Marta Nawroccy odnajdują się w nowych rolach jako para prezydencka, budując swój wizerunek na arenie państwowej. Jednym z ich ostatnich oficjalnych wystąpień było uroczyste spotkanie w Pałacu Prezydenckim, gdzie gościli przedstawicieli korpusu dyplomatycznego. Wydarzenie to stało się okazją do modowych zachwytów – pierwsza dama zaprezentowała się w posągowej, aksamitnej kreacji, która zdominowała obiektywy fotoreporterów.
Jednak nie tylko ubiór wzbudził zainteresowanie. Maurycy Seweryn, ceniony ekspert od komunikacji niewerbalnej, poddał szczegółowej analizie gesty i postawę małżonków, szukając w ich mowie ciała sygnałów dotyczących wzajemnych relacji oraz stopnia odnalezienia się w nowym protokole.
Ekspert ocenił Nawrockich
W wywiadzie dla Plejady zwrócił uwagę na fakt, że Marta Nawrocka znajduje się pod nieustanną lupą opinii publicznej. Zaznaczył przy tym, że towarzyszące jej komentarze i oceny bywają często niesprawiedliwe oraz bolesne.
Przekleństwem każdej pierwszej damy jest to, że jest oceniana poprzez pryzmat patrzenia na jej męża. Tak samo będzie z panią Nawrocką. Ci, którzy lubią jej męża, będą oceniać, że jest lepszą pierwszą damą niż pani Kwaśniewska. Ci, którzy nie lubią pana Nawrockiego, będą uważać, że jest mdła, spięta – stwierdził.
Ekspert zaznaczył również, że obecność pierwszej damy ociepla wizerunek prezydenta i sprawia, że jest on lepiej postrzegany przez społeczeństwo.
Mężczyzna o takiej posturze i wyrazie twarzy oraz skojarzeniami z poprzednimi działaniami, m.in. popieraniem kibiców, zawsze potrzebuje ocieplenia wizerunku. Do tego idealnie nadaje się pierwsza dama. Jest o wiele drobniejsza od pana prezydenta, jest blondynką, ma w miarę delikatną urodę – to ociepla wizerunek, dodaje delikatności – uznał ekspert.
Nawroccy złamali protokół?
Fotografie z oficjalnego spotkania z korpusem dyplomatycznym uchwyciły parę prezydencką w czułym geście trzymania się za ręce. Ekspert Maurycy Seweryn zauważył jednak, że takie publiczne okazywanie bliskości stanowi subtelne odstępstwo od sztywnych ram protokołu dyplomatycznego.
Ostatnim elementem, jeśli chodzi o relacje między nimi, jest to, że w protokole dyplomatycznym, w etykiecie biznesowej, nie ma czegoś takiego jak relacja małżeńska. W protokole dyplomatycznym są ustalone zasady, które mówią, jak postępować. Wskazuje się, że pary nie powinny się dotykać w tej wersji – powinny zachować pewien dystans. Najlepiej widać to podczas wizyt m.in. rodziny królewskiej np. księżnej Kate i księcia Williama – ocenił w rozmowie z Plejadą.
A wy co uważacie o takim geście?





Dlown i jest coś chidajkw Z TYLKO
Jeszcze muszą się wiele nauczyć