Barbara Kurdej-Szatan o swoich sąsiadach. Nagle zaczęła narzekać
Barbara Kurdej-Szatan pojawiła się w niedzielny poranek w „Halo tu Polsat” i niespodziewanie zdobyła się na bardzo osobiste przemyślenia. Choć przyszła mówić o nowej sztuce, szybko zeszła na temat życia prywatnego. I wtedy padły słowa, które mocno zdziwiły widzów – o sąsiadach i o tym, jak wygląda jej codzienność za drzwiami mieszkania.
Kurdej-Szatan zaskoczyła wyznaniem o sąsiadach
Barbara Kurdej-Szatan i Magdalena Wójcik były gośćmi najnowszego wydania „Halo tu Polsat”. Aktorki promowały swoją wspólną komedię „Genialny pomysł”, ale rozmowa szybko skierowała się w stronę… sąsiadów. Temat nie był przypadkowy, gdyż właśnie relacje sąsiedzkie są osią fabuły spektaklu, w którym obie grają.
Magdalena Wójcik przyznała, że ma z sąsiadami wręcz rodzinne relacje. Nazywa ich „najbliższymi sercu” i zdradziła, że mają klucze do swoich mieszkań, pomagają sobie nawzajem i są w stałym kontakcie.
Mam cudownych sąsiadów, uwielbiam ich – podkreślała.
I wtedy głos zabrała Barbara Kurdej-Szatan, z zupełnie inną historią.
Zobacz: Skandal podczas spektaklu Kurdej-Szatan. Nagle ktoś krzyknął: „Kiedy przeprosisz żołnierzy?!”
“Teraz ludzie żyją obok siebie”
Aktorka powiedziała otwarcie, że jej obecne relacje z sąsiadami nie wyglądają już tak kolorowo:
Kiedy mieszkaliśmy w domu pod Warszawą, to znaliśmy się z sąsiadami, bardzo się lubiliśmy, odwiedzaliśmy. Natomiast milej wspominam relacje sąsiedzkie z dzieciństwa, bo teraz ludzie trochę żyją obok, nie bardzo rozmawiając – wyznała, nie ukrywając żalu.
Dodała jednak, że mieszkańcy jej bloku wciąż potrafią okazać wsparcie: “Odbieramy sobie paczki, mamy grupę na Messengerze, piszemy do siebie”.
Zobacz: Barbara Kurdej-Szatan świętuje 40. urodziny w zaskakujący sposób. “Jestem na śmierć zakochana…”
Aktorka o życiu zawodowym
W dalszej części rozmowy gwiazda opowiedziała też o swoim aktualnym tempie pracy. Od 1 sierpnia niemal nie schodzi z prób, a ostatnie miesiące były dla niej wyjątkowo intensywne:
Myślałam, że komedia da mi luz, ale to też jest tempo, tekst, precyzja. To ping-pong – mówiła.
Aktorka podkreśliła, że mimo ogromu obowiązków cieszy się, że widzowie znów mogą oglądać ją na scenie, tym razem w lekkiej, farsowej odsłonie.



Kurdej szatan czym się fascynuje cię?! Wredna SU.A
Nic dziwnego, że nie chcą mieć z nią kontaktu! Skoro tak ochoczo wypowiadala się o polskich żołnierzach! 😳😰