Baron koszmarnie zaczął nowy rok. Oto co zastał po powrocie do domu
Zarówno dla Sandry Kubickiej, jak i dla Barona ubiegły rok nie należał do najłatwiejszych. Baron podzielił się tym, co spotkało go w Sylwestra. Fatalne rozpoczęcie roku.
Rozstanie Kubickiej i Barona
Związek Aleksandra Milwiwa-Barona i Sandry Kubickiej dobiegł końca, choć para rozstała się w zgodzie. O dobrych relacjach między byłymi partnerami świadczy fakt, że modelka pojawiła się na urodzinach muzyka wraz z synem i upominkiem.
Mimo prób i wzajemnego szacunku nie zdołali jednak utrzymać łączącego ich uczucia. Pod koniec tego wymagającego roku Baron zdecydował się na szczere podsumowanie, publikując w sieci emocjonalny i pełen mocnych przemyśleń wpis:
Cały swój świat mam w ramionach, w sercu spokój i szacunek, a moja aura iluminuje. Jestem gotowy na nowe jak nigdy wcześniej. Koniec roku węża zamyka cykl i uwalnia ze wszystkiego, co nie było mi pisane, dając przestrzeń na rozwój duchowy, osobisty i zawodowy w nadchodzącym roku konia. Wracam do źródła swojego potencjału i zapowiadam, wszem wobec, obdarowywać siebie i Was swoją muzyką. Oraz wzrastać, wzrastać i jeszcze raz wzrastać… 2026 I’m ready to rock — napisał Aleksander Baron na Instagramie.
Sandra Kubicka o trudnym czasie
Sandra Kubicka nie pozostała dłużna w podsumowaniach 2025 roku. Modelka i bizneswoman otwarcie przyznała, że ostatnie dwanaście miesięcy było dla niej prawdziwą drogą przez mękę. Gwiazda zamierza grubą kreską odciąć się od przeszłości i nie wracać do bolesnych wspomnień. Jak sama zaznaczyła, skala trudności i zła, których doświadczyła, była przytłaczająca:
Były próby ratowania małżeństwa, potem poronienie, depresja i ataki paniki, które powróciły po latach z potrójną mocą. To był chyba szczerze mój najgorszy rok w życiu — podkreśliła Sandra Kubicka.
Zarówno dla Sandry, jak i Barona ten rok był pełen dobrych, jak i złych momentów. To jednak jeszcze nie koniec. Baron podzielił się tym, co się wydarzyło w Sylwestra.
Niecodzienny finał Sylwestra Barona
Baron po Sylwestrze odezwał się na Instagramie do swoich fanów. Okazało się, że na powrocie do domu z Tarnowa zszokowała go ilość śniegu.
Ostatecznie artysta musiał ruszyć przez zaspy na piechotę. Później oznajmił, że idzie zabierać się za odśnieżanie.
Siemaneczko. 2026! Powróciliśmy do domu z wczorajszego Sylwestra z koncertu w Tarnowie. Był totalny ogień, więc dziękuję wam wszystkim obecnym za wsparcie. Bawiłem się wyśmienicie. No i podwiózł mnie do domu […] Tylko, że do tego domu nie dojechaliśmy, ponieważ jest tu tyle śniegu. Zasypało przez noc albo dwie taką dawkę śniegu […] No i cóż trzeba było dymać z walizkami, z instrumentami z buta – mówi Baron.
I dodał:
Brama się nie otwierała elektrycznie, bo są zaspy, więc musiałem ją dopychać. Zaraz wam pokażę, jakie są uroki życia na wsi, ale zawsze o tym marzyłem, więc stawiam temu czoła.Wybieram się na spacer farmera. Mam już pożyczoną od sąsiada odśnieżarkę, łopatę do odśnieżania.





ja też kilka lat temu przeżyłam taki początek roku, ale to zmieniło się na naszą korzyść, związku nie udało się uratować ale oboje jesteśmy szczęśliwi !!!!