Rozprawa Kubickiej i Barona skończyła się szybciej, niż się zaczęła
W środowy poranek Sandra Kubicka i Aleksander “Baron” Milwiw-Baron pojawili się w warszawskim sądzie na pierwszej rozprawie rozwodowej. To miało być formalne otwarcie nowego etapu w ich życiu, ale już sam początek dnia pokazał, że emocji nie zabraknie. Nerwowa atmosfera na korytarzu była wyczuwalna jeszcze przed wejściem na salę. Największym zaskoczeniem okazał się jednak czas trwania posiedzenia. Zaledwie kwadrans po jego rozpoczęciu para opuściła budynek sądu. Tak szybki finał pierwszej rozprawy natychmiast wywołał pytania o to, co właściwie się wydarzyło za zamkniętymi drzwiami.
Sandra Kubicka i Aleksander Baron rozwodzą się
Informacja o złożeniu pozwu rozwodowego pojawiła się pod koniec listopada 2025 roku. To wtedy do sądu trafiły dokumenty inicjujące formalne zakończenie małżeństwa. Dla wielu fanów była to wiadomość zaskakująca, bo jeszcze niedawno para chętnie dzieliła się wspólnymi kadrami w mediach społecznościowych.
Termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 25 lutego. Wydawało się, że tego dnia sprawa nabierze konkretnego kształtu. Tymczasem wszystko potoczyło się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.
Od samego rana przed budynkiem i w jego wnętrzu panowało wyraźne napięcie. Na miejscu pojawili się policjanci oraz ochrona, którzy mieli pilnować porządku i ograniczać dostęp do celebrytów. Obecność służb dodatkowo podkreślała wagę sytuacji.
O godzinie 8.30 rozpoczęła się pierwsza rozprawa. Zarówno Sandra Kubicka, jak i Alek Baron nie kryli zdenerwowania. Wymiana spojrzeń, krótka rozmowa z pełnomocnikami, szybkie wejście na salę, to wszystko odbywało się w skupieniu i bez zbędnych gestów.
15 minut i koniec. Co wydarzyło się na sali?
Największe zaskoczenie przyszło chwilę później. Rozprawa zakończyła się po zaledwie 15 minutach. Małżonkowie niemal natychmiast opuścili budynek sądu, unikając dłuższych rozmów z mediami.
Czy zapadł wyrok? Na to pytanie odpowiedziała prawniczka muzyka, mec. Anna Grabowska. W rozmowie z “Faktem” stwierdziła krótko: “jesteśmy w trakcie”. To jedno zdanie wystarczyło, by było jasne, że rozwód nie został jeszcze sfinalizowany.
Co dalej z rozwodem Kubickiej i Barona?
Błyskawiczne zakończenie pierwszego posiedzenia sugeruje, że sprawa będzie miała ciąg dalszy. Wiele wskazuje na to, że konieczne będą kolejne rozprawy, zanim małżeństwo Sandry Kubickiej i Alka Barona formalnie przejdzie do historii.
Na razie oboje milczą, a jedynym faktem pozostaje to, że pierwszy krok został wykonany i że trwał znacznie krócej, niż się spodziewano. Czy kolejne etapy również okażą się tak dynamiczne? Odpowiedź poznamy zapewne w najbliższych tygodniach.




