Baron zakochany! Pokazał wspólne zdjęcie. Ale jest szczęśliwy
Za nami Walentynki, czyli święto zakochanych. Polski internet zalały nagrania i zdjęcia gwiazd, które chętnie chwaliły się, jak spędzają czas ze swoimi partnerami. Teraz zdjęciami pochwalił się również Alek Baron, ale to z kim spędzał czas zaskoczyło wszystkich – muzyk wprost mówił o zakochaniu.
Wielkie zmiany w życiu Barona i Kubickiej
Związek Sandry Kubickiej i Barona zdecydowanie był jednym z najpopularniejszych w rodzimym show-biznesie. Niestety, ich relacja bywała burzliwa i ostatecznie nie przetrwała próby czasu. Para jest obecnie w trakcie rozwodu, a sama Kubicka wprost wspominała, że był to najgorszy rok jej życia. Teraz po raz pierwszy od ich rozstania czekały ich samotne Walentynki.
Cały internet zdawał się wręcz tonąć w walentynkowych sesjach zdjęciowych, filmikach i memach. Dla osoby tuż po rozstaniu może to być dość dołujące, jednak Sandra Kubicka mimo wszystko postanowiła się pochwalić, jak spędziła ten dzień. Jak się okazało, modelka nie było tego dnia sama, a towarzyszył jej ktoś absolutnie wyjątkowy.
Sandra Kubicka pokazała, z kim spędziła walentynki
Sandra Kubicka spędziła Walentynki spędziła z najważniejszym mężczyzną jej życia, czyli swoim synkiem Leonardem. Pochwaliła się nawet prezentami, które od niego dostała.
Dostałam walentynkę od mojego synka – pisała.
Jak się okazało, prezentem była piękna czerwona poduszka z misiem przytulającym serce, opatrzona wyznaniem miłości. Oprócz tego pokazała także bukiet serduszkowych balonów i misia.
Stoje pod sklepem z balonami i kwiatami, ponieważ chcę kupić Leosiowi balony i kwiatki. Uczę mojego syna jak być dżentelmenem. Oczywiście jak będzie starszy to mu będę mówić, że to Ty synku powinienieś kobietom to kupować, ale mama Ci pokazuje. Natomiast mężczyznom też się daje prezenty. […] Uczę syna jak być dżentelmenem, żebyście Wy nie musiały się martwić o swoje córki. Uważam, że jest już tak mało dżentelmenów na świecie.
Jak się jednak okazało, Baron nie był sam i wprost mówi o zakochaniu.
Alek Baron pochwalił się swoimi Walentynkami
Jak się okazuje, Alek Baron znalazł dla siebie doskonałe, choć niespodziewane towarzystwo – pięknego psa o imieniu Gucio oraz urocze szczeniaczki. Muzyk przyznaje, że od razu zakochał się w tej gromadce.
Czy zakochałem się? No zakochałem się no – napisał Baron.
Wrzucił również zdjęcie, na którym przytula się do szczeniaczków, a zdjęcie podpisał dość nietypową prośbą dotyczącą jego pogrzebu.
A gdy skończy się moja przygoda tutaj to tak będzie wyglądać moje niebo. Tak mnie pochowajcie – poprosił.





Szkoda że mu nie wyszło z Czariną Russell. Później już była równia pochyła aż do ostatecznego upadku czyli ślubu z Bon Prix. Chyba trzeba traktować to jak karę za jego wszystkie grzechy. Pokuta do końca życia bez względu na to co sobie wmawia i innym…
I git. Po co się użerać z głupimi babami. Oczywiście nie wszystkie są głupie.
No akurat Baron, pierwszy bajerant i ru….cz, mógłby sam się doedukowac w tej materii.