Blake Fielder-Civil: Moje łzy nigdy nie wyschną…
Były mąż Amy Winehouse, Blake Fielder-Civil, wyznał właśnie, że na wieść o jej śmierci kompletnie się załamał i wątpi, aby cokolwiek było go w stanie jeszcze pocieszyć.
Choć mężczyzna przebywa obecnie w więzieniu za włamanie i posiadanie narkotyków, to reporterzy dziennika Sun nie mieli żadnego problemu z przeprowadzeniem z nim wywiadu.
W rozmowie z gazetą Blake wyznał, że to właśnie Amy była miłością jego życia i nie sądzi, aby kiedykolwiek był w stanie jeszcze raz tak mocno kogoś pokochać.
Wszyscy którzy nas znali wiedzieli jak mocno się kochaliśmy. Nie potrafię uwierzyć, że jej już nie ma.
Przypomnijmy, że burzliwe małżeństwo Blake’a i Amy trwało dwa lata – od kwietnia 2007 do sierpnia 2009 roku. W tym czasie wielokrotnie dochodziło miedzy nimi do karczemnych awantur, a nawet bójek. To również w tamtym okresie piosenkarka po raz pierwszy zetknęła się z heroiną.
To on ją do takiego stanu doprowadził ! To wszystko przez tego skurwiela , nienawidzę go !
to przez niego Amy wpadła w takie bagno.. tak ją kochał, że aż tłukł aż do krwi.. imbecyl.
gnój, to jego wina, zniszczył ją.
Ona wygląda jak Lady Gaga…
juz doscy mam tego tematu .on sie teraz bedzie pokazywal ze jaki on biedny przyzwyczjajcie sie.a za tyg bedzie mial nowa heee
ale wy sie podniecacie ja pierdoleeeee
tutaj przystojny ten blake
gość, 26-07-11, 19:21 napisał(a):pocieszyłaby go działkahehehehehe
pocieszyłaby go działka
to od ilu lat ona ćpała? Kiedy zaczęła?
Zabiłeś ją koleś. Podałeś jej śmierć na tacy.
gość, 26-07-11, 13:08 napisał(a):gość, 26-07-11, 11:22 napisał(a):Ona była walnięta i ma czego chciała. Nie róbcie z niej świętej bo taka nie była. lepiej za biedne dzieci zapłaćcie w sklepie.może i była szurnięta, ale na pewno nie chciała skończyć jako ćpunka. świat stracił wielki talent i to z tego powodu płacze, dlatego jest w szoku, bo być może drugiej takiej osobowości już nie będzie. Amy była wielką piosenkarką, drzemał w niej ogromny potencjał, tak skronie z resztą wykorzystany. jeżeli wolisz słuchać pustych blondynek które nic nie wnoszą do muzyki – proszę bardzo, ale tym, co mają jeszcze uszy, pozwól na pożegnanie Amy.żałosne są te przepychanki.
Tears dry on their own…
gość, 26-07-11, 15:27 napisał(a):mari666, 26-07-11, 13:14 napisał(a):Dziś jej pogrzeb…tak szybko? 🙁 bedzie jakas transmija w TV ? 🙁 nie moge sie pogodzić z jej smiercią, byla moją największą idolką 🙁 kochana Amy 🙁 ja sobie odbiore zycie w wiku 27 lat i też (niformalnie bo nikt nie bedzie o mnie pisał) odbiore sobie zycie złotym strzałem :(Nie pisz głupot -.-Nie będzie żadnej ‘transmisji’ to nie mecz piłki nożnej tylko pogrzeb, w którym uczestniczyć będzie tylko rodzina i znajomi. prasa nie została dopuszzona ani nie zdradzono zadnych szczegółów ..
mari666, 26-07-11, 13:14 napisał(a):Dziś jej pogrzeb…tak szybko? 🙁 bedzie jakas transmija w TV ? 🙁 nie moge sie pogodzić z jej smiercią, byla moją największą idolką 🙁 kochana Amy 🙁 ja sobie odbiore zycie w wiku 27 lat i też (niformalnie bo nikt nie bedzie o mnie pisał) odbiore sobie zycie złotym strzałem 🙁
nikt jej nie pomogl…ladni przyjaciele…az strach myslec!!!!
Jestem skłonna mu nawet uwierzyć.. kiedy byli małżeństwem oboje wyglądali na bardzo szczęśliwych, a przede wszystkim zakochanych – w tego Rega i innych jej facetów Amy nigdy nie była tak zapatrzona jak w Blake’a
Wciągnął ją w to bagno a teraz rozpacza?! Wbijał gwoździe do jej trumny!!! Palant
ale to jest sztuczne.płacze na pokaz, a prywatnie robił swoje…teraz wszystkie gwiazdy będą opłakiwać Amy, bo tak trzeba…są skuleni jak te płaczki w pogrzebowych korowodach…
Dziś jej pogrzeb…
gość, 26-07-11, 11:22 napisał(a):Ona była walnięta i ma czego chciała. Nie róbcie z niej świętej bo taka nie była. lepiej za biedne dzieci zapłaćcie w sklepie.może i była szurnięta, ale na pewno nie chciała skończyć jako ćpunka. świat stracił wielki talent i to z tego powodu płacze, dlatego jest w szoku, bo być może drugiej takiej osobowości już nie będzie. Amy była wielką piosenkarką, drzemał w niej ogromny potencjał, tak skronie z resztą wykorzystany. jeżeli wolisz słuchać pustych blondynek które nic nie wnoszą do muzyki – proszę bardzo, ale tym, co mają jeszcze uszy, pozwól na pożegnanie Amy.
Palant i Kut.s
Jestem pewna, że wkrótce dojdzie do wniosku, że pocieszy go jakaś sumka z jej pieniędzy… Pewnie już niedługo sobie o nich przypomni. Mówimy tu o człowieku, który doprowadził pośrednio do tego, co się stał – na miejscu ojca Amy rąbnęłabym go zdrowo piąchą gdyby tylko pojawił się w pobliżu.
gdyby nie ich ‘miłość’ Amy nadal by żyła.
A tam kochał, kochał jej kase, za którą ćpali…….
Teraz nagle jest mu zal Amy? skoro ją tak kochal to po co ja wciagnal w narko i jeszcze sie tym w prasie chwalil? ‘’zrobilem z Amy cpunke’?;/ idiota kompletny
Amy , była w niego zapatrzona a on co . ? dał jej narkotyki – dupek i tyle. ! to wszystko jego wina ! gdyby go nie poznała są małe sznasa że by zaczeła capac na jego miejscu bym wskoczyła pod pociąg – debil i tyle …
Amy zaczęła być niewygodna, bo była kosztem. Nie mogła jz śpiewać, odwołano jej trasę koncertową, a dziewczyna się leczyła i nadal sporo wydawała na dragi, aby podtrzymać życie. Po prostu zabili ją, bo jej życie, już bezproduktywne muzycznie za dużo kosztowało. Zmarła Amy – to kult i chodziło o to, aby ludzie ją dobrze zapamiętali. Nie bez znaczenia jest teraz, że śmierć to świetna promocja i sprzedaż płyt rośnie.
Claudis004, 26-07-11, 11:39 napisał(a):Blake był dla Amy gwoździem do trumny. Idealny przykład toksycznej miłości.tak
To straszne co się stało:( Ogromnie im wszystkim współczuję…
No, ale to dzięki niemu zaczęła ćpać.
i chwała bogu!
razem sie w to wpakowali i razem staczali, dla mnie to nie jest miłosc, bo wtedy ludzie sobie pomagają, a nie sie dobijają i zabijają niestety. Moze to i romantyczne, ale nieprawdziwe:/
Ona była walnięta i ma czego chciała. Nie róbcie z niej świętej bo taka nie była. lepiej za biedne dzieci zapłaćcie w sklepie.
Blake był dla Amy gwoździem do trumny. Idealny przykład toksycznej miłości.