Nie żyje gwiazda serialu „The Crown”. W piątek nadeszły wieści

Nie żyje, fot. CANVA Nie żyje, fot. CANVA

Świat filmu pogrążył się w żałobie. Odeszła wielka gwiazda. Jej role na zawsze zapisały się w historii światowego kina.

Odeszła światowa gwiazda

Jane Lapotaire była wybitną aktorką, której trwająca sześć dekad kariera rozpięła się między klasyką teatru a popularnymi serialami kostiumowymi, takimi jak „The Crown”, gdzie poruszyła widzów rolą księżnej Alicji z Battenbergu, oraz „Downton Abbey”. Choć debiutowała w 1965 roku, międzynarodowe uznanie przyniósł jej tytułowy występ w miniserialu „Marie Curie” z 1977 roku oraz genialna kreacja Édith Piaf w barwach Royal Shakespeare Company, za którą została uhonorowana prestiżowymi nagrodami Oliviera i Tony.

Przez lata łączyła występy w wielkich produkcjach szekspirowskich, m.in. jako Gertruda u boku Kennetha Branagha, z obecnością w znanych formatach telewizyjnych pokroju „Sherlocka Holmesa” czy „Morderstw w Midsomer”. Jej bogaty dorobek artystyczny zamknął udział w produkcji „The Burning Girls” z 2023 roku.

Zobacz więcej: Nagle przekazali ws. Magdaleny Majtyki. To już pewne. Rodzina potwierdza

Życie prywatne Jane Lapotaire

Jane Lapotaire przyszła na świat w Ipswich w 1944 roku. Jej dorastanie upłynęło w cieniu skomplikowanych relacji rodzinnych, a nazwisko, którym się posługuje, pochodzi od Yvesa Lapotaire’a. Choć aktorskie powołanie poczuła w wieku 17 lat, jej edukacja wiodła przez Northgate Grammar School oraz prestiżową Bristol Old Vic. Już w 1967 roku dołączyła do zespołu National Theatre pod kierownictwem Laurence’a Oliviera. Przełomowym i dramatycznym momentem w jej życiu był rok 2000 – podczas wykładów o Szekspirze w Paryżu doznała krwotoku mózgowego.

Przeszła skomplikowane operacje i miesiąc spędziła na oddziale intensywnej terapii. Swoją walkę o powrót do zdrowia uwieczniła w publikacji „Time Out of Mind”, a kilka lat później odświeżyła swoje wcześniejsze wspomnienia w książce „Everybody’s Daughter, Nobody’s Child”. Prywatnie była związana z Rolandem Joffé, z którym ma syna Rowana, kontynuującego rodzinne tradycje w branży filmowej. Na początku 2026 roku jej zasługi zostały docenione Orderem Imperium Brytyjskiego (CBE), który odebrała w Zamku Windsor.

Zobacz więcej: Nowe ustalenia ws. śledztwa Majtyki. Szwagier ujawnia, co przekazała im prokuratura

Nie żyje Jane Lapotaire

W wieku 81 lat odeszła Jane Lapotaire, aktorka znana m.in. z serialu „The Crown”. O jej śmierci, która nastąpiła 5 marca, poinformowało w czwartek stowarzyszenie Royal Shakespeare Company.

Przedstawiciele organizacji oddali hołd artystce, podkreślając jej wielki talent. Oficjalna przyczyna zgonu nie została na razie ujawniona.

Z żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Honorowej Współpracowniczki RSC, Jane Lapotaire. Naprawdę wybitna aktorka, Jane dołączyła do RSC w 1974 r., aby zagrać Violę w “Wieczorze Trzech Króli”. Kilka lat później wystąpiła w roli tytułowej w “Piaf”, zdobywając nagrody Olivier i TONY dla najlepszej aktorki – czytamy.

I dodano:

W 1992 r. zagrała Gertrudę u boku Kennetha Branagha w “Hamlecie” Adriana Noble’a. Jej ostatnie dwa występy dla Towarzystwa miały miejsce w 2013 r. jako Księżna Gloucester w “Królu Ryszardzie II” u boku Davida Tennanta oraz w 2015 r. jako Królowa Isobel w “Henryku V” ponownie w reżyserii Grega Dorana.

Zobacz więcej: Tragiczna śmierć uczestniczki “The Voice”. Jej występy zachwycały jurorów
Jane Lapotaire nie żyje, fot. Forum
Jane Lapotaire nie żyje, fot. Forum
Jane Lapotaire nie żyje, fot. Forum
Jane Lapotaire nie żyje, fot. Forum
Jane Lapotaire nie żyje, fot. Forum
Jane Lapotaire nie żyje, fot. Forum
Jane Lapotaire nie żyje, fot. Forum
Jane Lapotaire nie żyje, fot. Forum
Jane Lapotaire nie żyje, fot. Forum
Jane Lapotaire nie żyje, fot. Forum
Jane Lapotaire nie żyje, fot. YouTube
Jane Lapotaire nie żyje, fot. YouTube
 

Kamila Szamik - Redaktor

Kamila Szamik, redaktorka portalu "Kozaczek.pl". Doskonale czuje się w tematach związanych z show-biznesem i lifestyle’em. W szczególności z ciekawością obserwuje świat polskiego internetu i influencerów.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze