Były mąż Joanny Krupy szczerze, dlaczego chciał ROZWODU

krupa-g-R1 krupa-g-R1

Na początku nikt nie chciał w to uwierzyć – jedna z bardziej zgodnych, zakochanych par Hollywood ma kryzys? Związek Joanny Krupy i Romaina Zago wydawał się być idealny. Jednak nie wszystko układało się dobrze. Kilka tygodni po tym, jak pojawiły się pierwsze plotki o rozstaniu, modelka potwierdziła, że rozwodzi się z mężem.

Edyta Górniak w domu Joanny Krupy (Instagram)

Były mąż Joanny Krupy szczerze, dlaczego chciał ROZWODU

Teraz para jest już po rozwodzie. Oboje pozostają w przyjaźni, ale – jak orzekł sąd – nastąpił całkowity rozkład pożycia.

Nie było co ratować? Romain w rozmowie z Faktem zdobył się na szczere wyznanie. Sporą część odpowiedzialności za koniec związku wziął na siebie:

Żadna kobieta nie może równać się z Joanną. Ona jest marzeniem każdego mężczyzny. Jest inteligentną, samodzielną, niezależną kobietą sukcesu, która przy tym jest piękna. Żeby nie było tak słodko to dodam, że kiedy czegoś chce potrafi czasem być prawdziwym wrzodem na tyłku. Ale nie ma i nie było innej osoby w naszym związku. Chciałem zaznaczyć, że za nasze rozstanie odpowiada moja złość. Odległość jaka nas dzieliła, tworzyła dystans – mówi były mąż modelki.

Joanna Krupa opowiada, jak wyglądał koniec małżeństwa: Napisałam sms pytając…

Romain podkreśla, że w ich małżeństwie brakowało bliskości i intymności:

Bardzo się wspieraliśmy. Jeśli ktoś chciał walczyć z Asią, w parze szła wojna ze mną i vice versa. Ale małżeństwo nie polega tylko na wspieraniu się, przyjaźni i biznesie. To też intymność, czas dla siebie z dala od telefonów komórkowych i pracy, czego my nie potrafiliśmy zrobić. I doszliśmy do miejsca, w którym wszystko spieprzyliśmy. Muszę przy tym większość winy wziąć na siebie.

Były mąż Joanny Krupy szczerze, dlaczego chciał ROZWODU

Zago dodaje, że wierzy w przyjaźń po rozwodzie. Ba! Okazuje się, że relacje byłych małżonków są teraz lepsze niż wtedy, gdy byli razem:

Rozmawiamy więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Codziennie omawiamy ze sobą każdą sprawę. Czasem nawet 15-20 razy dziennie, bo kibicujemy sobie i trzymamy za siebie kciuki. Ostatnio bardzo ją wspieram w decyzjach zawodowych i w walce z ludźmi, którzy okazali się ignorantami i próbowali ją wykorzystać – również w Polsce. Jesteśmy razem od 10 lat nie przez przypadek i odcięcie się od siebie byłoby nie tylko głupie, ale byłoby grzechem – podkreśla Romain.

Były mąż Joanny Krupy szczerze, dlaczego chciał ROZWODU

Były mąż Joanny Krupy szczerze, dlaczego chciał ROZWODU

Były mąż Joanny Krupy szczerze, dlaczego chciał ROZWODU

Były mąż Joanny Krupy szczerze, dlaczego chciał ROZWODU

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

51 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 11-07-17, 15:22 napisał(a):[quote]gość, 11-07-17, 12:21 napisał(a):inaczej to widzę….odległość,dystans bla bla bla coś powiedzieć trzeba,bo dosadne stwierdzenie,że jak KAŻDY! facet chciał spłodzić potomka to samobójstwo towarzyskie. nastały czasy ”niezależnych,wyzwolonych i samodzielnych dam”,które za wszelką cenę chcą wszystkim wokół udowodnić,że dzieci im do niczego nie są potrzebne. pogubiły się trochę kobity. dawniej nasze matki,babki zajmowały się domem i dziećmi,tworzyły prawdziwe ognisko domowe,teraz z porodówki uciekają do pracy i na siłownię, a dzieci wychowują niańki,bo kariera musi być. nie mówię,że to źle gdy kobieta pracuje,ale pół etatu by wystarczyło. miejsce kobiety było i będzie w domu. dla matki najważniejsze powinno być dobro dziecka. jak cię nie stać na rezygnację z pracy i poświęcenie się potomstwu to go nie miej! proste. to facet powinien zapewnić byt rodzinie!Twoja wypowiedz jest nielogiczna. Najpierw naskakujesz na kobiety, że nie mają dzieci, później stwierdzasz, że jak ktoś nie chce zostać kurą domową to niech lepiej dzieci nie ma. a jak ich nie ma,to…patrz początek :)mam nadzieję, że nie jesteś kobietą, bo poglądy iście korwinistyczne[/quote]haha a ile szpileczek w ciemiączko ukochanych dzieciątek poszło, ile razy baby spędzały płód płacąc za to cięzką forsę. Ile pochowano zatłuczonych noworodków, utopionych po urodzeniu, porzuconych, oddanych. Bogatsze kobiety umiały swoje dzieciątka oddać obcym na wychowanie i wziąć je do domu w wieku np 6-10 lat dopiero. Ponadto były takie obyczaje, e bogate panny jechały “do wód” rzekomo na leczenie, a rodziły tam niechciane dzieci. Płaciły potem niańkom za ich utrzymanie albo wzywano “fabrykantkę aniołków” . Skońcie z tym piertoleniem, jakoby kobiety zawsze odnajdowały się w rodzeniu mnogiej ilosci dzieci. To guzik prawda, dopiero w tych czasach kiedy jest dobra antykoncepcja mogły odetchnąć.

oboje baaardzo ładni

LADNA ONA , LADNY ON, super razem sie prezentuja……

A jednak?…. nie wszystko sie ma czego sie chce!?:=))

gość, 11-07-17, 12:21 napisał(a):inaczej to widzę….odległość,dystans bla bla bla coś powiedzieć trzeba,bo dosadne stwierdzenie,że jak KAŻDY! facet chciał spłodzić potomka to samobójstwo towarzyskie. nastały czasy ”niezależnych,wyzwolonych i samodzielnych dam”,które za wszelką cenę chcą wszystkim wokół udowodnić,że dzieci im do niczego nie są potrzebne. pogubiły się trochę kobity. dawniej nasze matki,babki zajmowały się domem i dziećmi,tworzyły prawdziwe ognisko domowe,teraz z porodówki uciekają do pracy i na siłownię, a dzieci wychowują niańki,bo kariera musi być. nie mówię,że to źle gdy kobieta pracuje,ale pół etatu by wystarczyło. miejsce kobiety było i będzie w domu. dla matki najważniejsze powinno być dobro dziecka. jak cię nie stać na rezygnację z pracy i poświęcenie się potomstwu to go nie miej! proste. to facet powinien zapewnić byt rodzinie!dlatego tylu tatusiów tak chętnie zostawia swoje dzieci i nie interesuje się latami? Nie mówiąc o mamusiach. Do mojej szkoły w podstawówce, wiele lat temu chodziły dzieci wychowywane przez babcie, bo mamusie je miały w dupie i tatusiowie jeszcze bardziej! Cała masa moich rówieśników mieszkała tylko z babcią a matka miała gacha i mieszkała gdzie indziej! Dlaczego ludzie oddają dzieci do domów dziecka? bo ich nie chcą!

gość, 11-07-17, 21:53 napisał(a):[quote]gość, 11-07-17, 15:22 napisał(a):[quote]gość, 11-07-17, 12:21 napisał(a):inaczej to widzę….odległość,dystans bla bla bla coś powiedzieć trzeba,bo dosadne stwierdzenie,że jak KAŻDY! facet chciał spłodzić potomka to samobójstwo towarzyskie. nastały czasy ”niezależnych,wyzwolonych i samodzielnych dam”,które za wszelką cenę chcą wszystkim wokół udowodnić,że dzieci im do niczego nie są potrzebne. pogubiły się trochę kobity. dawniej nasze matki,babki zajmowały się domem i dziećmi,tworzyły prawdziwe ognisko domowe,teraz z porodówki uciekają do pracy i na siłownię, a dzieci wychowują niańki,bo kariera musi być. nie mówię,że to źle gdy kobieta pracuje,ale pół etatu by wystarczyło. miejsce kobiety było i będzie w domu. dla matki najważniejsze powinno być dobro dziecka. jak cię nie stać na rezygnację z pracy i poświęcenie się potomstwu to go nie miej! proste. to facet powinien zapewnić byt rodzinie!Twoja wypowiedz jest nielogiczna. Najpierw naskakujesz na kobiety, że nie mają dzieci, później stwierdzasz, że jak ktoś nie chce zostać kurą domową to niech lepiej dzieci nie ma. a jak ich nie ma,to…patrz początek :)mam nadzieję, że nie jesteś kobietą, bo poglądy iście korwinistyczne[/quote]haha a ile szpileczek w ciemiączko ukochanych dzieciątek poszło, ile razy baby spędzały płód płacąc za to cięzką forsę. Ile pochowano zatłuczonych noworodków, utopionych po urodzeniu, porzuconych, oddanych. Bogatsze kobiety umiały swoje dzieciątka oddać obcym na wychowanie i wziąć je do domu w wieku np 6-10 lat dopiero. Ponadto były takie obyczaje, e bogate panny jechały “do wód” rzekomo na leczenie, a rodziły tam niechciane dzieci. Płaciły potem niańkom za ich utrzymanie albo wzywano “fabrykantkę aniołków” . Skońcie z tym piertoleniem, jakoby kobiety zawsze odnajdowały się w rodzeniu mnogiej ilosci dzieci. To guzik prawda, dopiero w tych czasach kiedy jest dobra antykoncepcja mogły odetchnąć.[/quote]ciekawe i mądre

Jaki on przystojny I meski, hm

Kobieta sukcesu, gdyby tvn nie wyciagnal do niej łap nikt by o niej nie uslyszal.

gość, 11-07-17, 15:44 napisał(a):Dziwi mnie fakt że młode i inteligentne kobiety nie chcą mieć dZieci i wolą robić kariery. W przyszłości to same patole bedą chodzić po naszym świecie, bo tylko takie sie rozmnażają na potęge. Smutne to.Naprawdę cię to dziwi? Świat jest przeludniony, wychowanie dziecka w normalny i zdrowy sposób wymaga potężnej dawki kasy i czasu poświęconego a i tak nie daje na nic gwarancji. Niedługo zabraknie wody pitnej, zasoby się kończą a ludzie napierdalają bachory jeden po drugim. Bachory, które teraz są w większości chore, głupsze niż kilka pokoleń wstecz, otyłe, będą żyły krótko i słabo przez tą żywność. Poza tym jak mówisz, rozmnaża się głównie patola i nie poświęca czasu na jakieś nauczenie kultury swoich wydalin. Ja szczerze współczuję normalnym ludziom bycia rodzicami w tym świecie, ale jakoś żal mi ta ten syf skazywać własne dzieci. nic mi nie zrobiły aby je tak karać. Będzie jeszcze tylko gorzej a i tak już teraz jesteśmy u progu wojny.

on ją chyba jeszcze kocha, skoro ją nazywa inteligentną

Aplikacja znowu nie działa :/

Ehh dziecinnada.Wszystko do momentu kiedy jedno albo drugie znajdzie sobie nowego do lozka.Teraz niby tak fajnie bo nie moga do siebie o nic miec pretensji-przeciez sa po rozwodzie.

Ehh dziecinnada.Wszystko do momentu kiedy jedno albo drugie znajdzie sobie nowego do lozka.Teraz niby tak fajnie bo nie moga do siebie o nic miec pretensji-przeciez sa po rozwodzie.

Czyli nie chciała od niego za dużo kasy…dlatego tak dobrze o niej mówi.

Szkoda,fajny facet

oby kazde roztanie tak wyglądało:)

gość, 11-07-17, 17:14 napisał(a):Dzieci nie chciała mieć a on chciał. Przecież to oczywiste, ze się rozstaliSmutne to, jak można się rozstać przez coś czego nie ma.

Kozaczek.pl ile osób ma jeszcze napisać że wasza aplikacja mobilna nie działa . Czy coś z tym zrobicie ?

Za luźna i śmierdzi śledziem

Gdyby się kochali to byłoby dalej razem.

Szkoda😭

Czyli on ma nadzieje?

Dzieci nie chciała mieć a on chciał. Przecież to oczywiste, ze się rozstali

I tak właśnie powinny wyglądać rozwody. Z klasą i szacunkiem a nie nienawiścią i złością byle by pogrążyć drugiego człowieka. Moze sie jeszcze zejdą kto wie.

Dziwi mnie fakt że młode i inteligentne kobiety nie chcą mieć dZieci i wolą robić kariery. W przyszłości to same patole bedą chodzić po naszym świecie, bo tylko takie sie rozmnażają na potęge. Smutne to.

Fajnego miala meza, ale niestety kasa i watpliwej jakosci “kariera” sa dla niej wazniejsze. Za tym stoi czysty egoizm. Nie da sie zyc szczesliwie w malzenstwie bez kompromisow. Niech facet nie zaluje swojej decyzji, bo taka kobieta na dluzsza mete i tak by go nie uszczesliwila.

gość, 11-07-17, 12:21 napisał(a):inaczej to widzę….odległość,dystans bla bla bla coś powiedzieć trzeba,bo dosadne stwierdzenie,że jak KAŻDY! facet chciał spłodzić potomka to samobójstwo towarzyskie. nastały czasy ”niezależnych,wyzwolonych i samodzielnych dam”,które za wszelką cenę chcą wszystkim wokół udowodnić,że dzieci im do niczego nie są potrzebne. pogubiły się trochę kobity. dawniej nasze matki,babki zajmowały się domem i dziećmi,tworzyły prawdziwe ognisko domowe,teraz z porodówki uciekają do pracy i na siłownię, a dzieci wychowują niańki,bo kariera musi być. nie mówię,że to źle gdy kobieta pracuje,ale pół etatu by wystarczyło. miejsce kobiety było i będzie w domu. dla matki najważniejsze powinno być dobro dziecka. jak cię nie stać na rezygnację z pracy i poświęcenie się potomstwu to go nie miej! proste. to facet powinien zapewnić byt rodzinie!Twoja wypowiedz jest nielogiczna. Najpierw naskakujesz na kobiety, że nie mają dzieci, później stwierdzasz, że jak ktoś nie chce zostać kurą domową to niech lepiej dzieci nie ma. a jak ich nie ma,to…patrz początek :)mam nadzieję, że nie jesteś kobietą, bo poglądy iście korwinistyczne

gość: xxxa, 11-07-17, 13:29 napisał(a):[quote]gość, 11-07-17, 12:21 napisał(a):inaczej to widzę….odległość,dystans bla bla bla coś powiedzieć trzeba,bo dosadne stwierdzenie,że jak KAŻDY! facet chciał spłodzić potomka to samobójstwo towarzyskie. nastały czasy ”niezależnych,wyzwolonych i samodzielnych dam”,które za wszelką cenę chcą wszystkim wokół udowodnić,że dzieci im do niczego nie są potrzebne. pogubiły się trochę kobity. dawniej nasze matki,babki zajmowały się domem i dziećmi,tworzyły prawdziwe ognisko domowe,teraz z porodówki uciekają do pracy i na siłownię, a dzieci wychowują niańki,bo kariera musi być. nie mówię,że to źle gdy kobieta pracuje,ale pół etatu by wystarczyło. miejsce kobiety było i będzie w domu. dla matki najważniejsze powinno być dobro dziecka. jak cię nie stać na rezygnację z pracy i poświęcenie się potomstwu to go nie miej! proste. to facet powinien zapewnić byt rodzinie!Akurat czasy się zmieniły teraz faceci chcą by kobiety na nich robiły i zajmowały się dziećmi, a jak kobieta nie zarabia i nie ma kasy to facet ich nie szanuję. A niewolnicą w dzisiejszych czasach nikt nie chcę być. [/quote]Ja mam w dupie co mój facet chce. Nie gotuję, bo on to robi lepiej. Wychowuję dziecko, sprzątam, ogarniam dom (oprócz gotowania). I mnie szanuje. A najczęściej zdradzane są męczennice, co robią wszystko. I dziecko, i praca, i sprzątanie, i gotowanie. A facet tylko praca- z jakiej racji ja się pytam? Cokolwiek ktokolwiek napisze nic nie zmieni faktu, że facetowi trzeba się postawić i nie dać z siebie zrobić służącej.

Przyjaźnią się i szanują dopóki nie znajdą sobie nowych partnerów. Na snapie Aśki owszem pojawił się jej były mąż uśmiechnięty i zadowolony.

gość: Kuki, 11-07-17, 11:10 napisał(a):Ja mam męża i niby jestem szczęśliwa ale poznałam świetnego faceta przez przypadek. Mieszka blisko mnie i jest świetny. Przynajmniej na takiego wygląda. Wygląd ma świetny, jest pomocny, zabawny i bardzo męski, ma świetną pracę (bardzo męską) i lubi motory. Idealnie pokrywa się z moim spojrzeniem na faceta i jest wolny…Mój mąż mimo że złoty człowiek to nudziarz bez życia, nawet się nie uśmiecha. Jak widzę “tamtego” dostaję szajby. Wiem, że nigdy z nim nie będę bo to niemożliwe. Nawet nie wiem czy mu się podobam. Zresztą mam męża i On o tym wie. Gdybym wcześniej się z nim spotkała ach :(To świetnie, że jest tak świetnie świetny 😉 Jakbyś z nim zaczęła być też po jakimś czasie okazałby się dla Ciebie nudziarzem. “Wszędzie pięknie tam gdzie nas nie ma”. Jakby ci przyszło kiedyś prać mu skarpety to już by nie był taki świetny 😀

gość, 11-07-17, 12:21 napisał(a):inaczej to widzę….odległość,dystans bla bla bla coś powiedzieć trzeba,bo dosadne stwierdzenie,że jak KAŻDY! facet chciał spłodzić potomka to samobójstwo towarzyskie. nastały czasy ”niezależnych,wyzwolonych i samodzielnych dam”,które za wszelką cenę chcą wszystkim wokół udowodnić,że dzieci im do niczego nie są potrzebne. pogubiły się trochę kobity. dawniej nasze matki,babki zajmowały się domem i dziećmi,tworzyły prawdziwe ognisko domowe,teraz z porodówki uciekają do pracy i na siłownię, a dzieci wychowują niańki,bo kariera musi być. nie mówię,że to źle gdy kobieta pracuje,ale pół etatu by wystarczyło. miejsce kobiety było i będzie w domu. dla matki najważniejsze powinno być dobro dziecka. jak cię nie stać na rezygnację z pracy i poświęcenie się potomstwu to go nie miej! proste. to facet powinien zapewnić byt rodzinie!Akurat czasy się zmieniły teraz faceci chcą by kobiety na nich robiły i zajmowały się dziećmi, a jak kobieta nie zarabia i nie ma kasy to facet ich nie szanuję. A niewolnicą w dzisiejszych czasach nikt nie chcę być.

I prosze, da sie uprzejmie i bez prania brudów. Jakie by te powody nie były, to ich powody i zostają miedzy nimi.

gość, 11-07-17, 13:05 napisał(a):[quote]gość: Kuki, 11-07-17, 11:10 napisał(a):Ja mam męża i niby jestem szczęśliwa ale poznałam świetnego faceta przez przypadek. Mieszka blisko mnie i jest świetny. Przynajmniej na takiego wygląda. Wygląd ma świetny, jest pomocny, zabawny i bardzo męski, ma świetną pracę (bardzo męską) i lubi motory. Idealnie pokrywa się z moim spojrzeniem na faceta i jest wolny…Mój mąż mimo że złoty człowiek to nudziarz bez życia, nawet się nie uśmiecha. Jak widzę “tamtego” dostaję szajby. Wiem, że nigdy z nim nie będę bo to niemożliwe. Nawet nie wiem czy mu się podobam. Zresztą mam męża i On o tym wie. Gdybym wcześniej się z nim spotkała ach :(To świetnie, że jest tak świetnie świetny 😉 Jakbyś z nim zaczęła być też po jakimś czasie okazałby się dla Ciebie nudziarzem. “Wszędzie pięknie tam gdzie nas nie ma”. Jakby ci przyszło kiedyś prać mu skarpety to już by nie był taki świetny :-D[/quote]dokładnie! ludzie są tak naiwni, że to aż nieprawdopodobne. Nowe, świeże zawsze kręci bardziej, bo jest.. świeże i nowe 😀 ale nie oszukujmy się, po pewnym czasie w każdy związek wdziera się stagnacja i rutyna. Takie życie..

Chyba ma więcej oleju w głowie niz ona. Przynajmniej tak wynika z jego wypowiedzi

Bardzo ładnie się o niej wypowiedział na koniec. Pewnie się kochają, ale mają trudne charaktery i więcej sobie ran ostatnio zadawali niż szczęścia. Kto wie, czy kiedyś do siebie nie wrócą, bo 10 lat to bardzo dużo czasu.

gość: Kuki, 11-07-17, 11:10 napisał(a):Ja mam męża i niby jestem szczęśliwa ale poznałam świetnego faceta przez przypadek. Mieszka blisko mnie i jest świetny. Przynajmniej na takiego wygląda. Wygląd ma świetny, jest pomocny, zabawny i bardzo męski, ma świetną pracę (bardzo męską) i lubi motory. Idealnie pokrywa się z moim spojrzeniem na faceta i jest wolny…Mój mąż mimo że złoty człowiek to nudziarz bez życia, nawet się nie uśmiecha. Jak widzę “tamtego” dostaję szajby. Wiem, że nigdy z nim nie będę bo to niemożliwe. Nawet nie wiem czy mu się podobam. Zresztą mam męża i On o tym wie. Gdybym wcześniej się z nim spotkała ach :(Przechodzisz klasyczne zauroczenie, ten drugi Ci imponuje, bo jest po prostu inny i zastajesz go w innych sytuacjach. Pamiętaj, że to są tylko chwile. Najwyraźniej codzienność Cię dopadła u boku męża, dlatego spróbuj razem z nim pokonać rutynę.

Aśka wielokrotnie podkreślała w wywiadach że jej brakuje tej intymności w związku.

gość, 11-07-17, 12:34 napisał(a):Pieknie o niej mowi, nawet po rozstaniu. Tego brakuje wiekszosci facetow. tego brakuje wiekszosci ludzi, tyle że pamietaj jeszcze że słowa a czyny to dwie rózne rzeczy. znam ludzi, któryz potrafią pieknie mówic, a za chwile wbijaja ci noz w plecy

Tania dz*wka!!! Idź pod latarnią postać, bo i tak już niewiele ci brakuje szmatławcu.

Ładnie powiedział – facet z klasą, bez kompleksów.

Pieknie o niej mowi, nawet po rozstaniu. Tego brakuje wiekszosci facetow.

inaczej to widzę….odległość,dystans bla bla bla coś powiedzieć trzeba,bo dosadne stwierdzenie,że jak KAŻDY! facet chciał spłodzić potomka to samobójstwo towarzyskie. nastały czasy ”niezależnych,wyzwolonych i samodzielnych dam”,które za wszelką cenę chcą wszystkim wokół udowodnić,że dzieci im do niczego nie są potrzebne. pogubiły się trochę kobity. dawniej nasze matki,babki zajmowały się domem i dziećmi,tworzyły prawdziwe ognisko domowe,teraz z porodówki uciekają do pracy i na siłownię, a dzieci wychowują niańki,bo kariera musi być. nie mówię,że to źle gdy kobieta pracuje,ale pół etatu by wystarczyło. miejsce kobiety było i będzie w domu. dla matki najważniejsze powinno być dobro dziecka. jak cię nie stać na rezygnację z pracy i poświęcenie się potomstwu to go nie miej! proste. to facet powinien zapewnić byt rodzinie!

Hmmm….to tylko szopka czy zdarza sie naprawde.Romain ja mamczas:-)

wziął na siebie bo ją zdradził.

Miała w dupie plany na rodzinę i gościu zaczął szukać…

No trzeba to napisać, że Romain to mężczyzna wyjątkowy. Wziął problem na klatę i tak postępuje prawdziwy facet. Gdzie takich znaleźć? – pytanie iście filozoficzne.

Teraz weźmie sobie kobietę bardziej domową i będzie miał dzieci i rodzinę, widać wyszumiał się.

Ładnie to powiedział

3 zdjęcie od dołu to nie asia

Ja mam męża i niby jestem szczęśliwa ale poznałam świetnego faceta przez przypadek. Mieszka blisko mnie i jest świetny. Przynajmniej na takiego wygląda. Wygląd ma świetny, jest pomocny, zabawny i bardzo męski, ma świetną pracę (bardzo męską) i lubi motory. Idealnie pokrywa się z moim spojrzeniem na faceta i jest wolny…Mój mąż mimo że złoty człowiek to nudziarz bez życia, nawet się nie uśmiecha. Jak widzę “tamtego” dostaję szajby. Wiem, że nigdy z nim nie będę bo to niemożliwe. Nawet nie wiem czy mu się podobam. Zresztą mam męża i On o tym wie. Gdybym wcześniej się z nim spotkała ach 🙁