Catherine Zeta-Jones o swojej depresji maniakalnej

62a 62a

Catherine Zeta-Jones leczy się obecnie z choroby afektywnej dwubiegunowej, znanej również jako depresja maniakalna.

I nie ma zamiaru robić z tego tajemnicy.

Media oczywiście skwapliwie z tego korzystają, bo podobne schorzenia to zawsze łakomy kąsek dla prasy.

– To choroba, która dotyka miliony ludzi i ja jestem jedną z nich – mówi 41-letnia aktorka w wywiadzie dla magazynu People. – Jeśli moje wyznanie zachęci kogoś, by szukać pomocy, to warto o tym mówić. Nie trzeba cierpieć po cichu, to nie wstyd szukać pomocy.

Gwiazda unika jednak opowiadania o tym, jak żyje się z taką chorobą – wygląda na to, że to wciąż temat tabu, zbyt intymny. Prasa spytała zatem… znajomego gwiazdy.

– Najprostsze rzeczy były dla mniej przytłaczające, jak zwykłe wyjście na kolację – opowiada.

Ponoć Zeta-Jones miała typowe objawy dla swojej choroby, czyli epizody depresyjne na przemian z epizodami maniakalnymi (takimi jak bezsenność, zwiększenie energii i trudności z koncentracją).

 
17 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Na depresję dobry jest dziurawiec do tego muzyka i taniec chociaż na na tydzień i zyczliwi ludzie w otoczeniu oraz modlitwa sport i spokój. Ja tak sobie pomagam i jest duzo lepiej ostatnio będąc na badaniu sluchu i po tej aparaturze mam mniejsze uczucia lęku. Chyba mi zablokowano uczucia. Bo jestem bardzo wraźliwą i uczuciową sobą. Ludzie wrażliwi wszystkim się przejmują i przez to zapadają w depresję . Ale mozna samemu sobie z nią poradzić bez żadnych lekow chemicznych np joga palcow i akupresuraDużo zdrowia i zyczliwuych ludzi wokoł..

gość, 22-04-11, 03:55 napisał(a):gość, 22-04-11, 02:46 napisał(a):z nadmiaru kasy niektórym gwiazdom pada na łeb niemniej są tylko ludzmi?!?! To jest prawdziwa, ciezka choroba. Zdrowie mentalne nie jest mniej wazne niz fizyczne. Czy jesli miala by raka tez bys powiedziala ze z nadmiaru kasy padlo jej na leb????Otóż to! Szkoda Zety i tyle. Zaburzenia psychiczne są o wiele gorsze od fizycznych, bo tych pierwszych większość nie rozumie albo nie chce zrozumieć.

wy wszyscy jestescie bez pojecia. Mój szwagier ma ta depresje wy nie wiecie co to jest.. w stanie 1 nie chce wstawac z lozka itd ale to kij bierze leki 2 tyg i juz jest ok.. ale w 2 stanie euforii nie je nie pije nie spi bierze narkotyki szemrane towarzystwo.. kradna rozbijaja samochody wlaza nam do domu kiiedy chca biora co chca i oni mysla ze jest fajnie. i wcale nie chca brac lekow bo my jestesmy glupki bo on ma taka sile ze chce gory przenosic a my kazemu mu leki brac a o pracy juz nie mowie.. czlowiek na takim stanowisku z takimi kontaktami trzyma sie teraz z tzw ziomkami z osiedla i lobuzuje z nimi kosztem najblizszych corki zony.. i niepieprzcie ze to nic takiego ze kasa ze cos tam ta cvhoroba ma podloze genetyczne jak schizofremia. !!!!!!

gość, 22-04-11, 15:05 napisał(a):boże sami lekarze tutaj..haha dokładnie

to nic takiego, zmienia jej się często nastrój zaczynając od depresyjnego a kończąc na euforii i dużej pobudliwości i tak bez końca.

boże sami lekarze tutaj..

gość, 22-04-11, 08:02 napisał(a):z deprechy może wyprowadzić człowieka tylko silny, pozytywny impuls. Cos co powie mu wyraźnie “twoje życie zmienia sie na lepsze”. Depreche powoduje często natłok problemów. Człowiek czuje się jaak w klatce, z której nie ma wyjścia. Często podłożem jest lęk, a tu lęk przed samotnością, starością, bezczynnością, bezowocnością wszystkiego, co się robi.Niekoniecznie. Czasami ciezka praca nad nawykami i skortami myslowymi, czyli terapia, jest potrzebna. I sa 2 ”gatunki” depresji – ta o ktorej ty mowisz, czesto spowodowana przez bodzce zewnetrzne i depresja spowodowana imbalansem hormonalnym, ktora tylko leki moga unormowac.

gość, 22-04-11, 11:47 napisał(a):ciekawe jak wielka byłaby jej depresja jakby jej do pierwszego brakowało, czasem mam wrażenie że wiele psychicznych dolegliwości tych gwiazdek bierze się z nudy, zbyt dużej ilości pieniędzy i czasu z którym nie ma co zrobic, a głównie z braku jakichkolwiek zainteresowańMylisz się. Piszesz jakby mozna było mieć depresję tylko z braku pieniędzy.Ona przeżyła chorbroę męża,nie wiadomo było jak to się skończy..

ciekawe jak wielka byłaby jej depresja jakby jej do pierwszego brakowało, czasem mam wrażenie że wiele psychicznych dolegliwości tych gwiazdek bierze się z nudy, zbyt dużej ilości pieniędzy i czasu z którym nie ma co zrobic, a głównie z braku jakichkolwiek zainteresowań

gość, 22-04-11, 08:05 napisał(a):gość, 22-04-11, 04:01 napisał(a):Ona nie cierpi na typowa depresje maniakalna jak Brirney Spears, tylko na BP II, ktory objawia sie glownie stanem depresyjnym.I CZJ nie poszla do prasy z tym, tylko jakis brukowiec o tym napisal i to ja “zmusilo” by sie wypowiedziec i sprostowac plotki – kontrolowac co i jak jest powiedziane. Briney ma depresję, bo narkotyki uszkodziły jej mózg, teraz już zawsze będzie taka ospała, zniszczyła sobie w sumie życie. narkotyki wyniszczają ośrodki w mózgu odpowiedzialne za kreatywne myślenie, pozbawiając energii życiowej. Człowiek jest spowolniony, bez ambicji, pomysłów, ma ograniczone myślenie. A Catherine Zeta-Jones pewnie brała jakieś leki uspokajające lub nasenne i te zadziałały podobnie do narkotykówbrit ma zaburzenia osobowosci typu bpd. nie mylcie pojęc, tez to mam neistety i czasem nie jest fajnie, szczegolnie bez lekow

Bardzo jej współczuję, znam wielu ludzi z tym problemem. Najgorsza jest bezsilność.

gość, 22-04-11, 04:01 napisał(a):Ona nie cierpi na typowa depresje maniakalna jak Brirney Spears, tylko na BP II, ktory objawia sie glownie stanem depresyjnym.I CZJ nie poszla do prasy z tym, tylko jakis brukowiec o tym napisal i to ja “zmusilo” by sie wypowiedziec i sprostowac plotki – kontrolowac co i jak jest powiedziane. Briney ma depresję, bo narkotyki uszkodziły jej mózg, teraz już zawsze będzie taka ospała, zniszczyła sobie w sumie życie. narkotyki wyniszczają ośrodki w mózgu odpowiedzialne za kreatywne myślenie, pozbawiając energii życiowej. Człowiek jest spowolniony, bez ambicji, pomysłów, ma ograniczone myślenie. A Catherine Zeta-Jones pewnie brała jakieś leki uspokajające lub nasenne i te zadziałały podobnie do narkotyków

z deprechy może wyprowadzić człowieka tylko silny, pozytywny impuls. Cos co powie mu wyraźnie “twoje życie zmienia sie na lepsze”. Depreche powoduje często natłok problemów. Człowiek czuje się jaak w klatce, z której nie ma wyjścia. Często podłożem jest lęk, a tu lęk przed samotnością, starością, bezczynnością, bezowocnością wszystkiego, co się robi.

Ona nie cierpi na typowa depresje maniakalna jak Brirney Spears, tylko na BP II, ktory objawia sie glownie stanem depresyjnym.I CZJ nie poszla do prasy z tym, tylko jakis brukowiec o tym napisal i to ja “zmusilo” by sie wypowiedziec i sprostowac plotki – kontrolowac co i jak jest powiedziane.

gość, 22-04-11, 02:46 napisał(a):z nadmiaru kasy niektórym gwiazdom pada na łeb niemniej są tylko ludzmi?!?! To jest prawdziwa, ciezka choroba. Zdrowie mentalne nie jest mniej wazne niz fizyczne. Czy jesli miala by raka tez bys powiedziala ze z nadmiaru kasy padlo jej na leb????

gość, 22-04-11, 02:46 napisał(a):z nadmiaru kasy niektórym gwiazdom pada na łeb niemniej są tylko ludzmiTak;chyba ten nadmiar kasy-i przeżyte zagrożenie życia męża-mimo tej wielkiej kasy-uświadomiły jej,jak ta kasa..znaczy niewiele wobec nieuchronnego..TEN stres ..wtrącił ją w chorobę..

z nadmiaru kasy niektórym gwiazdom pada na łeb niemniej są tylko ludzmi