“Chłoniak, guz w głowie”. Znany aktor o chorobie syna. Tak cierpienie zmieniło jego rodzinę
Rafał Szałajko niedawno pojawił się razem z żoną programie śniadaniowym “Dzień dobry TVN”. Aktor, który zasłynął rolami w produkcjach: “Przyjaciółki”, “Barwy szczęścia”, czy też “Leśniczówka”, podzielił się w porannym paśmie przejmującym wyznaniem. Aktor bardzo przeżył chorobę syn. Jego ukochane dziecko walczyło z chorobą nowotworową.
ZOBACZ TAKŻE: Huczy, że 57-letnia Anna Popek jest w ciąży. Gwiazda zabrała głos. Nie ukrywa prawdy
Rafał Szałajko załamał się z powodu choroby syna. Przeszedł przez piekło
Rafał Szałajko gościł w “Dzień dobry TVN”, gdzie wyjawił, jak się aktualnie czuje. Obecnie aktor skupia się na łączeniu życia prywatnego z zawodowym. Jednak swego czasu walczył z potworną chorobą, która spotkała jego syna. Gdy chłopiec miał zaledwie dwa lata, to zachorował na nowotwór:
Tak, mówisz o chorobie nowotworowej jednego z naszych dzieci, to był wtedy dwulatek. To był bardzo trudny czas, ale on był takim spoiwem dla naszej rodziny. Paradoksalnie, bo to się wydaje trochę irracjonalne, rzeczywiście takie rzeczy potrafią rozwalać ludzi, a nas… Scaliło. Nas scaliło to bardzo mocno — powiedział Rafał Szałajko.
ZOBACZ TAKŻE: Oczy wszystkich zwrócone na Lewandowską! Jej stylizacja na pokazie Jemioła to absolutna petarda
ZOBACZ TAKŻE: Był gwiazdą „Rodziny zastępczej”, nie porzucił telewizji. Serialowy Filip to niezły przystojniak
Rafał Szałajko wspomina chorobę syna. Teraz jest już zdrowy
Rafał Szałajko w tej samej rozmowie dodał, że mimo wszystko choroba bardzo zbliżyła do siebie całą rodzinę. Jego mały synek, gdy zachorował, to mógł liczyć na wsparcie rodziców. Cała rodzina skupiła się wtedy na ratowaniu zdrowia dziecka:
Odkryliśmy, co jest naszą największą siłą w życiu, co naprawdę kochamy najmocniej. To był taki okres, kiedy ja byłam z dzieckiem głównie w szpitalu. Siedem miesięcy — podsumował Rafał Szałajko.
Syn Rafała Szałajko wyzdrowiał. Lekarze nie dawali mu szans
Rafał Szałajko długo walczył o zdrowie dziecka. Aktor bardzo marzył o tym, żeby jego dziecko wyzdrowiało. Mimo że specjaliści nie dawali mu szans na przeżycie, to dziś Wilhelm jest zdrowym i pełnym sił witalnych chłopcem:
Po siedmiu miesiącach spędzonych w szpitalu, po tygodniach podawania chemii Wili wrócił do domu całkiem zdrowy. Po tym, jak nocami krzyczał z bólu, ochrypł. Ta chrypka została do dziś. Jest jedynym śladem po chorobie — podsumował Rafał Szałajko w rozmowie z portalem Aleteia.


Nie barwy szczęścia, a w pierwszej miłości gra!! Marni z was dziennikarze! 😅