Choroba Magdy Umer. Tragedia ciągnęła się latami: „Ciągle myślałam o śmierci”
W piątek 12 grudnia media społecznościowe obiegła informacja o odejściu Magdy Umer. Znana wokalistka i reżyserka zmagała się z poważnymi problemami. Sama otwarcie przyznawała, że temat śmierci nie był jej obcy. Ceniona artystka miała 76 lat.
Magda Umer nie żyje
Magda Umer była jedną z najważniejszych postaci polskiej sceny piosenki literackiej. Wokalistka występowała na scenach najbardziej prestiżowych festiwali w kraju. Przełomowym momentem była końcówka lat 60. kiedy to z utworem “Jeśli myślisz, że ja cię nie kocham, to się mylisz” zakwalifikowała się do konkursu “Debiutów” podczas 7. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Tam została nagrodzona licznymi wyróżnieniami za utwór “Jedź na urlop, Romeo”. Przez lata była ściśle związana z popularnym festiwalem, gdzie zachwycała łagodnym głosem.
Do samego końca koncertowała i brała udział w muzycznych recitalach. Niestety jej życie było naznaczone walką z ciężką chorobą. W ostatnim czasie do wszystkiego doszły kłopoty zdrowotne, przez które odwołano jej występy. 12 grudnia pojawiła się najgorsza wiadomość. Rodzina żegna Magdę Umer.
Dzisiaj po południu odeszła nasza ukochana Mama i Babcia. Uwielbiała tu zaglądać i pisać – przekazano.
Na co chorowała Magda Umer?
W połowie 2025 roku do mediów społecznościowych dotarła informacja o pogarszającym się stanie zdrowia artystki. Sytuacja była na tyle poważna, że odwołano występy Magdy Umer. Organizatorzy przepraszali wówczas fanów gwiazdy i życzyli jej szybkiego powrotu do zdrowia.
Z przykrością informujemy, że z powodu nagłej, poważnej choroby jesteśmy zmuszeni odwołać koncerty pani Magdy Umer w naszym Teatrze w dniach 30 i 31 sierpnia […] Przepraszamy za niedogodności, prosimy o wyrozumiałość, a pani Magdzie życzymy szybkiego powrotu do zdrowia – przekazano na profilu Teatru Atelier im. Agnieszki Osieckiej.
Nagła choroba nie była jedynym problemem wokalistki. Już wcześniej opowiadała, że mierzyła się z ciężkimi dolegliwościami. Tragedia ciągnęła się latami, choć nie wszyscy o tym wiedzieli.
Magda Umer o chorobie
W styczniu Magda Umer udzieliła wywiadu, w którym otworzyła się na temat własnego zdrowia psychicznego. Wokalistka przyznała, że mierzy się z depresją. Opowiedziała o początkach choroby i jak wpłynęła ona na jej życie. Słowa artystki dziś mają jeszcze smutniejszy wydźwięk.
Wydaje mi się, że już od kilku lat nie żyję. Trochę udaję przed wszystkimi, że jeszcze tu jestem […]. Od lat biorę leki. Rozpoznaję, kiedy czuję się lepiej, a kiedy gorzej. Kiedy mogę zmniejszyć dawkę albo nawet przez jakiś czas żyć bez tabletek. Umiem sama sobie ulżyć. Oczywiście dobrze znam stopnie swojej depresji i wiem, kiedy absolutnie nie mogę się widywać z ludźmi. Moja depresja trochę jest sezonowa. Pogarsza się, gdy brakuje słońca, które uwielbiam, a na które jestem – o losie – uczulona. Bywa, że się zapadam. Nie wstaję z łóżka. I w takich okresach największym zwycięstwem nad sobą samą jest zdjęcie piżamy. W takie dni wykuwam się spod grubego lodu. I jest to olbrzymi wysiłek – wyznała w rozmowie z miesięcznikiem “Znak”.
Depresyjne stany zaczęły się u niej pojawiać już w nastoletnich latach. Wówczas przyczyną była najbliższa rodzina, a w szczególności brat, który zmagał się z następnymi problemami.
Wszystko zaczęło się w dzieciństwie, gdy obserwowała chorobę cierpiącego na zanik mięśni młodszego brata. Całe noce płakał, żeby go przewrócić na drugi bok. Rodzice byli zrozpaczeni. Brat zmarł, gdy była dorastającą dziewczynką. Wtedy skończyło się jej dzieciństwo – przekazano w magazynie „Retro”.
Magda Umer walczyła z poważnymi dolegliwościami latami, choć nie zawsze było to widać gołym okiem. Później ujawniono nagłą chorobę, która mocno wpłynęła na jej samopoczucie. Fani nie mogą uwierzyć, że nie zobaczą już 76-letniej wokalistki na scenie.
