Chris Hemsworth – tatuś idealny? (FOTO)
Jak spędza wolne popołudnie Chris Hemsworth? Ogląda mecz? Idzie z kumplami na piwo? Nic podobnego! Ten przystojniak woli opiekować się swoją córeczką.
Kiedy Elsa Pataky czuje się zmęczona bliźniaczą ciążą, Chris stara się ją wyręczać w opiece nad Indią. Ostatnio paparazzi przyłapali go na wycieczce rowerowej z małą. Troskliwy tata udał się na plażę, gdzie spacerował, tulił swoją pociechę i się z nią bawił. Kiedy dziewczynka poczuła się zmęczona, wybrał się w drogę powrotną.
Mężczyzna idealny?






mega facet aż kipi testosteronem!!! 😀
[b]gość, 18-03-14, 20:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-14, 16:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-14, 09:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-14, 08:51 napisał(a):[/b]Współczuje wam, skoro uważacie, że ojciec opiekujący się własnym dzieckiem to coś nadzwyczajnego! To tak samo normalne jakby jej matka z nią była, nie rozumiem gloryfikacji faceta, który zajmuje się własnym dzieckiem.Bo w Polandii jest zasada, że matka polka to ma być męczennica, która siedzi z dzieckiem 24/7, kąpie, karmi, zmienia co chwilę pieluchy, a w tym czasie facet sobie siedzi w pracy, pije kawkę, pali papieroski i nie musi fajnej pracy zamieniać na gnicie w domu. Tymczasem kobieta ma być sprzątaczką, praczką i kucharką w domu a do tego zajmować się dzieckiem. Mężuś to co najwyżej pobawi się chwilę z dzieckiem po pracy i ma dość. Widzę takie podejście wszędzie – w znajomych, u przyjaciół, u sąsiadów, w bliższej i dalszej rodzinie. Dziwię się kobietom no ale co kto woli. Wyręczają we wszystkim faceta, odsuwają go a później lament, że facet znalazł zainteresowanie u innej kobiety, której nie tylko pieluchy w głowie.[/quote]tak jest tylko u osób z marginesu społecznego i nie tylko w “Polandii”, jeżeli zaobserwowałaś to u swojej rodziny, znajomych itp., to współczuje rodzinki, widać pochodzisz od takiego plebsu, a i znajomych sobie takich dobierasz, cięgnie swój do swego[/quote]haha, margines społeczny? w takim razie 3/4 polskiego społeczeństwa to margines, albo nawet jeszcze więcej. tak to wygląda w niemal wszystkich “rodzinkach”, które znam, a nie wydaje mi się, żebym z marginesu pochodziła.[/quote] To współczuje, że żyjesz w takim świecie, ja żyje w innym i moi znajomi bliżsi i dalsi również 😉
[b]gość, 18-03-14, 16:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-14, 09:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-14, 08:51 napisał(a):[/b]Współczuje wam, skoro uważacie, że ojciec opiekujący się własnym dzieckiem to coś nadzwyczajnego! To tak samo normalne jakby jej matka z nią była, nie rozumiem gloryfikacji faceta, który zajmuje się własnym dzieckiem.Bo w Polandii jest zasada, że matka polka to ma być męczennica, która siedzi z dzieckiem 24/7, kąpie, karmi, zmienia co chwilę pieluchy, a w tym czasie facet sobie siedzi w pracy, pije kawkę, pali papieroski i nie musi fajnej pracy zamieniać na gnicie w domu. Tymczasem kobieta ma być sprzątaczką, praczką i kucharką w domu a do tego zajmować się dzieckiem. Mężuś to co najwyżej pobawi się chwilę z dzieckiem po pracy i ma dość. Widzę takie podejście wszędzie – w znajomych, u przyjaciół, u sąsiadów, w bliższej i dalszej rodzinie. Dziwię się kobietom no ale co kto woli. Wyręczają we wszystkim faceta, odsuwają go a później lament, że facet znalazł zainteresowanie u innej kobiety, której nie tylko pieluchy w głowie.[/quote]tak jest tylko u osób z marginesu społecznego i nie tylko w “Polandii”, jeżeli zaobserwowałaś to u swojej rodziny, znajomych itp., to współczuje rodzinki, widać pochodzisz od takiego plebsu, a i znajomych sobie takich dobierasz, cięgnie swój do swego[/quote]haha, margines społeczny? w takim razie 3/4 polskiego społeczeństwa to margines, albo nawet jeszcze więcej. tak to wygląda w niemal wszystkich “rodzinkach”, które znam, a nie wydaje mi się, żebym z marginesu pochodziła.
Przystojny jest, ale nie tknęłabym dzieciatego faceta choćby przede mną na kolanach klęczał.
Także uważam, że to nic nadzwyczajnego, że ojciec z troską opiekuje się swoim dzieckiem, tak jest w moim domu i to samo obserwuje u innych. Facet jest sławny więc stąd te achy i echy, choć nie uważam, że jest ulepiony z innej gliny, ale wydaje się miłym facetem.
Ideał
[b]gość, 18-03-14, 09:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-14, 08:51 napisał(a):[/b]Współczuje wam, skoro uważacie, że ojciec opiekujący się własnym dzieckiem to coś nadzwyczajnego! To tak samo normalne jakby jej matka z nią była, nie rozumiem gloryfikacji faceta, który zajmuje się własnym dzieckiem.Bo w Polandii jest zasada, że matka polka to ma być męczennica, która siedzi z dzieckiem 24/7, kąpie, karmi, zmienia co chwilę pieluchy, a w tym czasie facet sobie siedzi w pracy, pije kawkę, pali papieroski i nie musi fajnej pracy zamieniać na gnicie w domu. Tymczasem kobieta ma być sprzątaczką, praczką i kucharką w domu a do tego zajmować się dzieckiem. Mężuś to co najwyżej pobawi się chwilę z dzieckiem po pracy i ma dość. Widzę takie podejście wszędzie – w znajomych, u przyjaciół, u sąsiadów, w bliższej i dalszej rodzinie. Dziwię się kobietom no ale co kto woli. Wyręczają we wszystkim faceta, odsuwają go a później lament, że facet znalazł zainteresowanie u innej kobiety, której nie tylko pieluchy w głowie.[/quote]tak jest tylko u osób z marginesu społecznego i nie tylko w “Polandii”, jeżeli zaobserwowałaś to u swojej rodziny, znajomych itp., to współczuje rodzinki, widać pochodzisz od takiego plebsu, a i znajomych sobie takich dobierasz, cięgnie swój do swego
To żenujące, że to co wśród “zwykłych” ludzi jest normalne, codzienne u celebrytów jest ideałem. Współczuje tym co się tak tym zachwycają 🙂
[b]gość, 18-03-14, 09:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-14, 08:51 napisał(a):[/b]Współczuje wam, skoro uważacie, że ojciec opiekujący się własnym dzieckiem to coś nadzwyczajnego! To tak samo normalne jakby jej matka z nią była, nie rozumiem gloryfikacji faceta, który zajmuje się własnym dzieckiem.Bo w Polandii jest zasada, że matka polka to ma być męczennica, która siedzi z dzieckiem 24/7, kąpie, karmi, zmienia co chwilę pieluchy, a w tym czasie facet sobie siedzi w pracy, pije kawkę, pali papieroski i nie musi fajnej pracy zamieniać na gnicie w domu. Tymczasem kobieta ma być sprzątaczką, praczką i kucharką w domu a do tego zajmować się dzieckiem. Mężuś to co najwyżej pobawi się chwilę z dzieckiem po pracy i ma dość. Widzę takie podejście wszędzie – w znajomych, u przyjaciół, u sąsiadów, w bliższej i dalszej rodzinie. Dziwię się kobietom no ale co kto woli. Wyręczają we wszystkim faceta, odsuwają go a później lament, że facet znalazł zainteresowanie u innej kobiety, której nie tylko pieluchy w głowie.[/quote]To prawda, mój mąż od urodzenia córki zajmuje się nią, kąpie i przewija i moja mama nie mogła się temu nadziwić. Cały czas przeżywała jak to facet może zmieniać pieluchy. Bo mój ojciec nawet palcem nie kiwnął.
[b]gość, 18-03-14, 08:51 napisał(a):[/b]Współczuje wam, skoro uważacie, że ojciec opiekujący się własnym dzieckiem to coś nadzwyczajnego! To tak samo normalne jakby jej matka z nią była, nie rozumiem gloryfikacji faceta, który zajmuje się własnym dzieckiem.Bo w Polandii jest zasada, że matka polka to ma być męczennica, która siedzi z dzieckiem 24/7, kąpie, karmi, zmienia co chwilę pieluchy, a w tym czasie facet sobie siedzi w pracy, pije kawkę, pali papieroski i nie musi fajnej pracy zamieniać na gnicie w domu. Tymczasem kobieta ma być sprzątaczką, praczką i kucharką w domu a do tego zajmować się dzieckiem. Mężuś to co najwyżej pobawi się chwilę z dzieckiem po pracy i ma dość. Widzę takie podejście wszędzie – w znajomych, u przyjaciół, u sąsiadów, w bliższej i dalszej rodzinie. Dziwię się kobietom no ale co kto woli. Wyręczają we wszystkim faceta, odsuwają go a później lament, że facet znalazł zainteresowanie u innej kobiety, której nie tylko pieluchy w głowie.
Ale on jest przystojny i męski, a u nas same kłapciuchy z nadwagą
[b]gość, 18-03-14, 09:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-14, 09:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-14, 08:51 napisał(a):[/b]Współczuje wam, skoro uważacie, że ojciec opiekujący się własnym dzieckiem to coś nadzwyczajnego! To tak samo normalne jakby jej matka z nią była, nie rozumiem gloryfikacji faceta, który zajmuje się własnym dzieckiem.Bo w Polandii jest zasada, że matka polka to ma być męczennica, która siedzi z dzieckiem 24/7, kąpie, karmi, zmienia co chwilę pieluchy, a w tym czasie facet sobie siedzi w pracy, pije kawkę, pali papieroski i nie musi fajnej pracy zamieniać na gnicie w domu. Tymczasem kobieta ma być sprzątaczką, praczką i kucharką w domu a do tego zajmować się dzieckiem. Mężuś to co najwyżej pobawi się chwilę z dzieckiem po pracy i ma dość. Widzę takie podejście wszędzie – w znajomych, u przyjaciół, u sąsiadów, w bliższej i dalszej rodzinie. Dziwię się kobietom no ale co kto woli. Wyręczają we wszystkim faceta, odsuwają go a później lament, że facet znalazł zainteresowanie u innej kobiety, której nie tylko pieluchy w głowie.[/quote]To prawda, mój mąż od urodzenia córki zajmuje się nią, kąpie i przewija i moja mama nie mogła się temu nadziwić. Cały czas przeżywała jak to facet może zmieniać pieluchy. Bo mój ojciec nawet palcem nie kiwnął.[/quote]Bardzo trafne komentarze.. no, ale tez wiekszość facetow wychodzi z załozenia ze po to sa kobiety – jak mieli tak samo w domu to pozniej nie chca sie zajmowac, bo powielają ten sam schemat z domu.
Współczuje wam, skoro uważacie, że ojciec opiekujący się własnym dzieckiem to coś nadzwyczajnego! To tak samo normalne jakby jej matka z nią była, nie rozumiem gloryfikacji faceta, który zajmuje się własnym dzieckiem.
[b]gość, 18-03-14, 10:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-14, 09:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-14, 09:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-14, 08:51 napisał(a):[/b]Współczuje wam, skoro uważacie, że ojciec opiekujący się własnym dzieckiem to coś nadzwyczajnego! To tak samo normalne jakby jej matka z nią była, nie rozumiem gloryfikacji faceta, który zajmuje się własnym dzieckiem.Bo w Polandii jest zasada, że matka polka to ma być męczennica, która siedzi z dzieckiem 24/7, kąpie, karmi, zmienia co chwilę pieluchy, a w tym czasie facet sobie siedzi w pracy, pije kawkę, pali papieroski i nie musi fajnej pracy zamieniać na gnicie w domu. Tymczasem kobieta ma być sprzątaczką, praczką i kucharką w domu a do tego zajmować się dzieckiem. Mężuś to co najwyżej pobawi się chwilę z dzieckiem po pracy i ma dość. Widzę takie podejście wszędzie – w znajomych, u przyjaciół, u sąsiadów, w bliższej i dalszej rodzinie. Dziwię się kobietom no ale co kto woli. Wyręczają we wszystkim faceta, odsuwają go a później lament, że facet znalazł zainteresowanie u innej kobiety, której nie tylko pieluchy w głowie.[/quote]To prawda, mój mąż od urodzenia córki zajmuje się nią, kąpie i przewija i moja mama nie mogła się temu nadziwić. Cały czas przeżywała jak to facet może zmieniać pieluchy. Bo mój ojciec nawet palcem nie kiwnął.[/quote]Bardzo trafne komentarze.. no, ale tez wiekszość facetow wychodzi z załozenia ze po to sa kobiety – jak mieli tak samo w domu to pozniej nie chca sie zajmowac, bo powielają ten sam schemat z domu.[/quote]Wg mnie jednak widać już w Polsce zmianę podejścia do tego tematu. Mieszkam na tzw. młodym osiedlu i codziennie widzę wielu ojców z dziećmi – na spacerze, na rowerze, na zakupach. Oby tak dalej.Moja mama opowiadała, że w czasach kiedy ja byłam mała – 24 lata temu dla faceta to był wstyd wyjść z dzieckiem w wózku.
Tatuś idealny? Nie, po prostu ojciec, który zajmuje się swoim dzieckiem. Musicie mieć zryte berety,żeby uważać taką sytuację za coś wyjątkowego.