Chris Martin przyznaje: Przez rozwód miałem depresję

1-59-R1 1-59-R1

Przez dłuższy czas mogło się wydawać, że rozwód pomiędzy Chrisem Martinem (39 l.), a Gwyneth Paltrow (43 l.) był dojrzały i obeszło się bez bolesnych komplikacji. Niestety, wokalista Coldplay wyznał w jednym z ostatnich wywiadów, że przez rok miał depresję i nie mógł poradzić sobie z rozstaniem.

Zobacz więcej: Zaskoczy Cię wyznanie Gwyneth Paltrow o Chrisie Martinie

W wywiadzie powiedział, że:

Wciąż często budzę się w kiepskim nastroju. Ale teraz czuję, że mam narzędzia, które pozwolą mi to zmienić.

W rozmowie mówił także, że jego rozwód był bardzo “dziwny”. Dalej jeździ na wycieczki ze swoją byłą żoną, po to aby ich dzieci Apple (11 l) i Moses (9 l.) nie odczuwały za bardzo ich rozejścia.

Gwiazdy nie chcą w ten sposób rozdzielać dzieci pomiędzy sobą. Zdają sobie bowiem sprawę, że ich rozstanie bardzo negatywnie wpływa na ich najbliższych.

Mimo że bardzo przeżył odejście Gwyneth, to wie, że było ono jedną z najcenniejszych lekcji w jego życiu.

Chris i Gwyneth byli razem ze sobą ponad 10 lat. Wokalista przyznaje, że w zmierzeniu się z trudną sytuacją pomogły mu książka Człowiek w poszukiwaniu sensu autorstwa Viktora Frankla oraz wiersz The Guest House perskiego poety Rumiego.

Ten wiersz Rumiego zmienił wszystko. Mówi w nim, że kiedy jesteś nieszczęśliwy, to jest to dla Ciebie dobre. Rok zajęło mi pojęcie sensu tych słów. Rok depresji i wszystkiego co mnie przytłaczało.

W tamtym roku Paltrow przesłała mu papiery rozwodowe, jednakże z tego co wiemy, dokumenty jeszcze nie zostały podpisane, więc proces jeszcze trwa.

Przyjaciele bardzo martwili się o stan wokalisty. Według kolegi z zespołu Phila Harveya:

Wszyscy się o niego troszczyliśmy, zespół, przyjaciele, rodzina. Kiedy z kimś jest tak źle, to w głowie czyhają jedynie najgorsze scenariusze. Ten okres nie trwał wiecznie, ale był czas kiedy regularnie go odwiedzaliśmy, aby mieć pewność, że nie jest sam ze sobą.

Zobacz więcej: GWYNETH PALTROW I JEJ STYL ŻYCIA

Każde rozstanie jest bolesne. Najgorsze jednak rozstania są takie, które nie są całkowicie zakończone. Czy jedynym wyjściem dla wokalisty jest odcięcie się od byłej żony?

Chris Martin przyznaje: Przez rozwód miałem depresję

Chris Martin przyznaje: Przez rozwód miałem depresję

Chris Martin przyznaje: Przez rozwód miałem depresję

Chris Martin przyznaje: Przez rozwód miałem depresję

Chris Martin przyznaje: Przez rozwód miałem depresję

   
11 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

miałam to amo,nie układało mi się z chlpakiem,zktórym byłam już zareczona,rozstaliśmy się,ale przez ponad rok nie mogłam się z tym pogodzić.jakie będzie moje życie bez niego,że już razem nie pojedziemy w ulubione miejsca,albo nie pójdziemy do ulubionej restauracji itd

Ciekawe dlaczego się rozwodza

widocznie nie miał charakteru.

Ma w sobie to coś, typowy przykład ugly sexy.

No to się było trzeba nie rozwodzić. Proste.

Rozstaja się a bywają razem jakie to dziwaczne.

Gwynet bedzie tego żałoować

Chris, chodź! Pocieszę Cię:)

Bez wątpienia utrata kogoś, kogo się bardzo kocha jest straszna. Książka Frankla godna polecenia – przeżył obóz koncentracyjny, pokazuje zupłnie inne spojrzenie na życie.

On jest bardzo przystojny !

Wyglada na takiego flaki z olejem. Jak dla mnie antysex.