Christina Applegate: Brakuje mi moich wspaniałych piersi
Cztery lata temu Christina Applegate przeszła podwójną mastektomię. Wcześniej wykryto u niej raka piersi. Na takiego samego cierpiała jej matka, również amazonka. Na mastektomię zdecydowała się m.in. dlatego, że planowała dzieci, a chemioterapia poważnie ograniczyłaby jej szanse na poczęcie.
Aktorka poddała się rekonstrukcji piersi, urodziła zdrową dziewczynkę. Brzmi jak szczęśliwe zakończenie, ale Applegate dopiero teraz zdradza więcej.
– Brakuje mi moich cudownych piersi – mówi. – Dobrą rzeczą było to, że zdecydowałam się opowiedzieć publicznie o chorobie. Nie miałam dzięki temu szansy rozmyślania na swój temat. Kiedy jednak wszystko przycichło, cała świadomość sytuacji dotarła do mnie ze zdwojoną siłą.
Jak twierdzi, pomogli jej “przyjaciele, rodzina i doradca duchowy”.
Później ona i jej wieloletni przyjaciel zakochali się w sobie.
– Zawsze nam na sobie zależało. I wtedy on pojawił się w moim życiu i wziął mnie pod swoje skrzydła – tak, jakby tak miało być.
W 2001 roku Apl,egate urodziła córeczkę Sadie Grace. Marzy o drugim dziecku, ale możliwe, że nie uda jej się zajść ponownie w ciążę.
– To spowodowane jest rzeczami, które przydarzyły mi się, gdy byłam w ciąży. Nie wiem, czy mi się uda, ale mam nadzieję. Zobaczymy – kwituje.

odwazna wspaniala kobieta…mogla ukruc chorobe za 10 operacjami jak to w hollywood…ale postanowila o tym opowiedziec..to sie liczy nie oceniajmy jak dla mnie niezla aktorka ladna kobieta mata z wyboru:) pozdrawiam
I tak lepsze te jej sylikonowe piersi, niż żadne… Nie każda kobieta po mastektomii może pozwolić sobie na rekonstrukcję biustu. Tak czy owak lubię ją, wydaje się taką sympatyczną i dzielną babką
W 2001, a co może wiesz lepiej?gość, 24-10-12, 11:32 napisał(a):chyba w 2011 🙂 a nie w 2001 😛
Podziwiam ją za skromność i pokorę. Życzę jej jak najlepiej!!!
Dzielna kobieta!! Uwielbiam ja jako Kelly Bundy, tylko dlaczego daliscie takie brzydkie zdjecia?! Kpicie z jej choroby czy co..?
cos okropnego(((
Bardz przykra sprawa. wazne jednak ze teraz jest zdrowa i zyje. Powodzenia!
chyba w 2011 🙂 a nie w 2001 😛
bardzo ja lubie!!! nie ma takiego parcia na szklo jak inne jej kolezaneczki po fachu
Fajnie ze nie gwiazdorzy jak inne. Lubie ja 🙂
w 2001 roku TŁUMOKU?
Pumpkin – i tak Cię kochamy!
chyba w 2011 urodziła !!!!!!!!!!!
Duuuuzo zdrowia!!! A dziewczynka cudenko!!
Christina, życzę Ci jak najlepiej! I tak jesteś piękną kobietą! Dziękuję Ci za to, że codziennie mnie rozśmieszałaś w “Bundych”, gdy byłam jeszcze dziewczynką. Bądź silna i wszystkiego dobrego :*