Christina Applegate załamana śmiercią chłopaka

332 332

Christina Applegate jest zdruzgotana śmiercią jej byłego chłopaka Lee Grivasa. Ciało 26-latka znaleziono 1 lipca w jego apartamencie. Prawdopodobnie przyczyną zgonu było przedawkowanie narkotyków.

Christina w oświadczeniu adresowanym do US Magazine napisała:

Jestem pogrążona w wielkim smutku. Lee był niesamowitym człowiekiem. Był niezwykle ważną i piękną częścią mojego życia. Jego odejście dotknęło wiele osób. Ogromnie współczuję jego matce, ojcu, bratu, całej jego rodzinie i przyjaciołom.

Informator magazynu Us powiedział:

Christina naprawdę go kochała. On był fajnym facetem, ale zdarzały mu się dni, kiedy był bardzo przygnębiony.

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

21 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

a mnie nie jest jej żal !!!! River Phoenix tez zmarł i tez był jej znajomym … grrr

ja milam chlopaka ktory cpał i dobrze wiem co to za bol gdy ukochana osoba umrze z przedawkowania 🙁

Nie dziwie się . Wiem co to znaczy stracić bliską osobę i na prawdę jej współczuje. ;((

Zakochać się w osobie uzależnionej od narkotyków to skazanie się na cierpienie…

bardzo jej współczuje:(

Biedna … ;( ehh

TRZEBA BYLO NIE BRAC..:]

“myslalam ze to madonna ze zdjęcia ”wiesz co idz lepiej do okulisty!! Dobrze ci radze… kilka dni temu ogladalam zdjecia na interia i widzialam tam taka piekna laciata krowe napewno byla podobna do ciebie chociaz nie widzialam twojego zdjcia jestem tego pewna na 100%

serena, 05-07-08, 09:50 napisał(a):Stracić kogoś to najstraszniejsza rzecz w życiu…:( Współczuję…

myslalam ze to madonna ze zdjęcia

Współczuję jej…

biedna Christina

szkoda mi jej bardzo (*)

biedna.. [*]

no ja się nie jej nie dziwię, że się załamała..

Stracić kogoś to najstraszniejsza rzecz w życiu…:( Współczuję…

współczuje jej i rodzinie chłopaka

Również współczuję jego rodzinie i samej Christinie.

wcale jej się nie dziwię.

Nie dziwię jej się, to jest dla niej potworna rzecz…

Nom to jest okropnie przygnębiające i smutne jak odchodzi bliska ci osoba …:(