Chylińska bardzo szczerze o macierzyństwie

2-R1 2-R1

Agnieszka Chylińska na przestrzeni ostatnich lat bardzo się zmieniła. Bardzo schudła, wycofała się z show biznesu. Teraz do niego wraca i szczerze odpowiada na wszystkie pytania, które chcieliśmy jej zadać.

Zobacz: Agnieszka Chylińska: zrobiliśmy z mężem symulację rozwodu

W programie W roli głównej Magdy Mołek Agnieszka wyznała, że zgubił ją radykalizm. Jako 20-latka była feministką, gdy skończyła z feminizmem zakochała się i urodziła trójkę dzieci.

Ja mocno przegrzałam temat tego macierzyństwa w swoim życiu. Tzn. przegrzałam to w tym sensie, że nie pozwoliłam sobie pomóc i wszystko chciałam robić sama. Żadnej niani, żadnego ściągania rodziców. Ja chciałam wszystkim pokazać, że jestem pod tym względem absolutnie dzielna. I to mnie umordowało na maksa. Natomiast teraz jest już lepiej – mówi szczerze wokalistka.

Uważam, że powinny być zdrowe proporcje – jest czas dla dzieci i mam czas dla siebie. Ja to właśnie spieprzyłam, ja ostatnie siedem lat poświeciłam dzieciom i to był ten błąd – dodaje.

Zobacz: AGNIESZKA CHYLIŃSKA SPORO SCHUDŁA – NA JAKIEJ JEST DIECIE?

Taką – szczerą Agę – właśnie kochamy!

Chylińska bardzo szczerze o macierzyństwie

Chylińska bardzo szczerze o macierzyństwie

Chylińska bardzo szczerze o macierzyństwie

Chylińska bardzo szczerze o macierzyństwie

   
70 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

jak dla mnie matka, która nie ma czasu dla siebie i swoich potrzeb to nieszczęśliwa i sfrustrowana matka. ale niektórym totalne “odkobiecenie” zupełnie nie przeszkadza

a jej mąż co robi? chyba trochę pojechała… biega po radiu i telewizji i gdzie były wtedy dzieciaki? przecież nie miała ich przy sobie.

[b]gość, 20-10-16, 13:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:44 napisał(a):[/b]Macierzyństwo wcale nie jest piękne powinno się o tym głośno mówić najpierw zniszczone ciało po ciąży później katorzniczy poród, później zero prywatności i spokoju wiecznie cos nawet całej nocy przespać nie można bez przerwy O tym się nie pisze, bo to niepoprawne politycznie. Gdyby więcej kobiet było świadomych + wiedziało jak lekarze traktują rodzące w naszych szpitalach, to dzietność spadłaby zupełnie na pysk. Lepiej wciskać kit, bo po urodzeniu kobieta i tak jest przymuszana do uśmiechów i wychwalania, jak to masakryczne rozstępy, zwisająca skóra i czteropasmówka między nogami nie mają znaczenia… Taki zaklęty krąg zakłamania.[/quote]tak jest

[b]gość, 20-10-16, 20:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 16:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 14:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 11:25 napisał(a):[/b]Zajeebista z niej mamusia, nie ma co. Mnie też wiele rzeczy w macierzyństwie rozczarowało, ale nie chcę by moje dziecko się o tym dowiedziało. Ja byłam takim dzieckiem, które matka obwiniała o swoją depresję, potem o rozpad małżeństwa, w końcu o alkoholizm. Od lat nie mam z nią kontaktu i tak już zostanie. Chylińska jest tak samo toksyczna.Zgadzam się. Jak się ma dzieci to trzeba brać za Nie odpowiedzialność na 100%. Jak jest oboje rodziców to można wszystko pogodzić, nie trzeba dzieci po rodzinie podrzucać, rozumiem czasem, na chwilę, ale znam rodziców, którzy na wakacje sami jeżdżą, a dzieci u dziadków, jak dla mnie to jakaś paranoja. Ja zaczęłam wychodzić na spotkania z koleżankami, kiedy przestałam karmić piersią, gdy mała miała ok 2 i pół roku (mam gdzieś zdanie innych na temat długiego karmienia, bo mam swoje zdanie), a wtedy byłam już w ciąży z drugą dzidzią. Wcześniej albo znajomi przychodzili do nas, albo my zabieraliśmy małą do Nich. Wiadomo, że czasem człowiek ma wszystkiego dość, ale po co to rozgłaszać dookoła, przecież każdy tak ma. Ja pomimo złych momentów nigdy nie żałowałam ani jednego dnia spędzonego w domu, rezygnacji z pracy, utraty wielu znajomych od imprez. Żałowałabym, gdybym nie widziała tego wszystkiego, co widziałam na własne oczy będąc z moją córeczką w domu, a czego nigdy nie zobaczą Ci, którzy wolą wolność i pracę od dzieci. Jak dorosła kobieta używa słowa dzidzia to jest dla mnie ograniczona idiota.[/quote]Jak ktos się czepia jednego zdrobnienia to dopiero ograniczony idiota. Buziolki kochanieńka. Mniej spinania dupki życzę.[/quote]Kochanieńka weź se zrob pazurki. Wyżej nie podskoczysz i takie zdrobnienie świadczy wyłącznie o sieczce w mózgu albo zamiast mózgu[/quote]Lecz się.

Nie mam dzieci i wkurza mnie ta społeczna presja, że każda kobieta powinna być matką. Ja tego nie czuję, nigdy tego nie czułam, po prostu od zawsze wiem, że to nie dla mnie. Potrafię być opiekuńcza, troszczę się o rodzinę, ale akurat dzieci nigdy mnie nie rozczulały. Nie marzy mi się potomek, spełniam się w innych aspektach życia i czuję się szczęśliwa.

[b]Planet, 20-10-16, 14:08 napisał(a):[/b]ciąża i macierzyństwo odbiera kobiecie godność, ciąża wyniszcza organizm natomiast macierzyństwo upodla…. rozstępy, niewyspanie, dodatkowe kg, karmienie, przewijanie… zero osobistego życiaTak, akurat wygląd jest najważniejszy… Co wam te wszystkie instagramy robią z mózgami?! Nie lubię dzieci, nie mam ich i nie zamierzam mieć, ale moim zdaniem argument “rozstępy i przewijanie” to i-dio-tyzm. Coś z tobą nie tak. Myślisz, że po siedemdziesiątce nadal będziesz jak bogini? Myślisz, że kogoś obchodzą twoje rozstępy czy ich brak? Myślisz, że matki żałują urodzenia dzieci z powodu rozstępów? Lol.

Ja też wiele rzeczy spieprzyłam w sumie na własne życzenie no ale nie jestem Agnieszką Chylińską!!!

[b]gość, 20-10-16, 14:56 napisał(a):[/b]Wolność , odczuwanie, doświadczanie, radość,miłość, spontaniczność, pasja…. nic z przymusu..pamiętajcie,dzieci to nie wymaganie społeczne!!!!jak to nie???!!! dzieci to PODSTAWOWE wymaganie wobec każdej kobiety w Polsce-chyba przegapiłas wszystko co powiedziano na ten temat przez ostatnie miesiące

Niech zmieni styliste albo zatrudni jakiegoś

mówi, że nikogo nie prosiła o pomoc przy dzieciach, to gdzie i z kim dzieci były jak ona siedziała w “Mam talent”, radiu i innych badziewiach?

[b]gość, 20-10-16, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 16:18 napisał(a):[/b]Jestem mama w dodatku samotna i drogie Panie JESTEM SZCZĘŚLIWA!!!! Ciąża nie zrujnowała mojego ciała – wyglądam świetnie. Spełniam się zawodowo i zajmuje synem na co dzień na 10%.Pewnie ze czasem jest ciężko ale WARTO!!! Tylko zakompleksione i nieradzące sobie ze sobą kobiety zwalają wszystko na macierzyństwo. Ogarnijcie się!Co bierzesz?;)[/quote]może gdybyś poświęcała 100% synowi, to inaczej byś mówiła 😛

[b]gość, 20-10-16, 21:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 21:04 napisał(a):[/b]Jedli decydujesz się na macierzyństwo świadomie twoim zasranym obowiązkiem jest zajmować się dzieckiem – dziećmi. NiE MÓW ŻE SIĘ POSWIECASZ – to twój obowiązek. Chciałaś dzieci więc je wychowuj. A poświęcenie wsadź sobie w …tatuaż.W 100% się z Tobą zgadzam. Jeśli decydujecie się na dzieci to Waszym cholernym obowiązkiem jest ich wychowanie o opieka nad nimi. A nie narzekanie ze się poswiecacie. Nikt Was nie zmusza do bycia rodzicami.[/quote]Już myślałam, że tylko ja tak sądzę… Dzięki, Dziewczyny!Uda się pogodzić i bycie mamą, i żoną, i pracownicą, i przede wszystkim sobą![/quote]Dlatego nie mam i nie zamierzam mieć dzieci.

Chyba za dużo przebywa z Kubą W. bo kopiuje jego styl wiecznie młoda energiczna postrzelona i nawet jak schudła to podobna do niego masakra

[b]gość, 20-10-16, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 21:04 napisał(a):[/b]Jedli decydujesz się na macierzyństwo świadomie twoim zasranym obowiązkiem jest zajmować się dzieckiem – dziećmi. NiE MÓW ŻE SIĘ POSWIECASZ – to twój obowiązek. Chciałaś dzieci więc je wychowuj. A poświęcenie wsadź sobie w …tatuaż.W 100% się z Tobą zgadzam. Jeśli decydujecie się na dzieci to Waszym cholernym obowiązkiem jest ich wychowanie o opieka nad nimi. A nie narzekanie ze się poswiecacie. Nikt Was nie zmusza do bycia rodzicami.[/quote]Już myślałam, że tylko ja tak sądzę… Dzięki, Dziewczyny!Uda się pogodzić i bycie mamą, i żoną, i pracownicą, i przede wszystkim sobą!

[b]gość, 20-10-16, 20:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 17:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 17:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 16:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:44 napisał(a):[/b]Macierzyństwo wcale nie jest piękne powinno się o tym głośno mówić najpierw zniszczone ciało po ciąży później katorzniczy poród, później zero prywatności i spokoju wiecznie cos nawet całej nocy przespać nie można bez przerwy [(…)Taki zaklęty krąg zakłamania.Nie pierdol glupot. Więcej jest takich jak ty co demonizuja macierzyństwo, mimo ze nie maja doświadczenia, niz takich co to opowiadają jakie to piękne. Prawda leży po środku. A opowieści o kroczach, rozstepach i wiszących skórach to sobie możesz wsadzic. Wiele kobiet wychodzi po ciąży bez większych zniszczeń. Pozdro.[/quote]Tja, wiedziałam, że to kwestia chwili, kiedy wpadania jakaś matka i zacznie się wydzierać… Mogłam jeszcze dopisać o lasowaniu mózgu przez hormony.[/quote]A ja mam pytanie do pani demonizującej macierzyństwo: Ile dzieci urodziłaś, że się wypowiadasz na ten temat? ;)[/quote]Och, urodziłaś dziecko i wiesz wszystki matematykę macierzyństwa? Kolejna idiotka[/quote]Tyś za to super inteligentna. Co cię obchodzi jak żyją inni? Sama nie mam dzieci, ale wiele moich znajomych już ma i nie każda z nich ma rozstępy, obwisłą skórę itp. To jest kwestia genetyki + dbania o siebie. Jedna będzie się spełniać w roli matki, inna nie. Piszesz w taki sposób jakby tylko twoje podejście było tym właściwym. Zajmij się sobą, jak nie masz dzieci to nie wiem idź gdzieś ze znajomymi, rozerwij się, a nie głupio matki na forum “dissujesz” bez powodu. Macierzyństwo jak wszystko ma swoje plusy i minusy.

[b]gość, 20-10-16, 21:04 napisał(a):[/b]Jedli decydujesz się na macierzyństwo świadomie twoim zasranym obowiązkiem jest zajmować się dzieckiem – dziećmi. NiE MÓW ŻE SIĘ POSWIECASZ – to twój obowiązek. Chciałaś dzieci więc je wychowuj. A poświęcenie wsadź sobie w …tatuaż.W 100% się z Tobą zgadzam. Jeśli decydujecie się na dzieci to Waszym cholernym obowiązkiem jest ich wychowanie o opieka nad nimi. A nie narzekanie ze się poswiecacie. Nikt Was nie zmusza do bycia rodzicami.

Jedli decydujesz się na macierzyństwo świadomie twoim zasranym obowiązkiem jest zajmować się dzieckiem – dziećmi. NiE MÓW ŻE SIĘ POSWIECASZ – to twój obowiązek. Chciałaś dzieci więc je wychowuj. A poświęcenie wsadź sobie w …tatuaż.

Plyta ponizej oczekiwan, po co obnosic sie z zyciem prywatnym na lamach brukowcow ?

[b]gość, 20-10-16, 16:18 napisał(a):[/b]Jestem mama w dodatku samotna i drogie Panie JESTEM SZCZĘŚLIWA!!!! Ciąża nie zrujnowała mojego ciała – wyglądam świetnie. Spełniam się zawodowo i zajmuje synem na co dzień na 10%.Pewnie ze czasem jest ciężko ale WARTO!!! Tylko zakompleksione i nieradzące sobie ze sobą kobiety zwalają wszystko na macierzyństwo. Ogarnijcie się!Co bierzesz?;)

Dlaczego Chylinska jest taka agresywna i wulgarna podczas wywiadow ?

Uważam że to ciężki kawałek chleba,sama mam 2 dzieci kiedyś Marzyłam o 3 ale nie dalabym rady,za dużo mnie to kosztuje emocji i sił.czasami padam ze zmeczenia,mam pracę rodzinę studia podyplomowe w trakcie …. dużo wyrzeczeń ale i też fajnych momentów z rodzinka ,moja mama mnie pociesza i mówi że dzieciaki szybko rosną i potem jest coraz łatwiej,cos w tym jest

[b]gość, 20-10-16, 19:14 napisał(a):[/b]Ja urodziłam jedno dziecko i nie demonizuje, wiem czym to smakuje, w dodatku samotne macierzyństwo tez samotnie wychowywalam dziecko dobrze ,ze pomogli mi rodzice bo zanim komornik zalatwił sprawe to przez 7 miesiecy zyłam tylko z rodzinnego wówczas 42 zł na miesiac i nikt oprocz rodzicow nie chciał mi pomoc ,byłam zalamana a opieka miala to w d.pie ,teraz rzadko wspominam te przykre dla mnie chwile bo zamiast cieszyc sie dzieckiem martwilam sie co dam mu jesc ! Chylinska raczej nie musiala sie o to martwic wiec nie rozumie jej wypowiedzi skoro ja bylo stac trzeba bylo skorzystac z czyjejs pomocy !!! mówia ze pieniadze szczescia nie daja lecz bez nich nie da sie zyc !!! pozdrawiam !!!

[b]gość, 20-10-16, 18:10 napisał(a):[/b]Nie mam dzieci, a bardzo bym chciała. Wszystko bym zniosła, wszelkie trudności, ale nie będzie mi dane. Jak to się mówi: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Jakąkolwiek drogę wybierzemy, zawsze będziemy się zastanawiać, czy dobrze wybraliśmy. Matka trójki dzieci, będzie wyobrażała sobie, że może lepiej byłoby nie mieć dzieci, może miałaby ekscytujące życie? A ta bez dzieci, jak wspaniale byłoby mieć rodzinę. Zawsze będzie pewien niedosyt. Życie bez dzieci jest beztroskie, przyjemne, ale życie z dziećmi, przynajmniej dla mnie, jest o wiele bardziej bogate.skoro tak bardzo chcesz być matka dlaczego nie adoptujesz dziecka ? one są spragnionymi miłości i czułości rodzica ,te dzieci tak bardzo potrafią kochac, ze az serce sie kraje patrzac na ich nadzieje w oczach każdego dnia ,ze być moze dzisiaj ktos przyjdzie i mnie pokocha i zabierze do domu ,ktory bedzie tez moim domem !!! musze na to patrzec bo pracuje w takiej placówce !!! sam zostałem adoptowany i dziekuje za to kazdego dnia !!!

[b]gość, 20-10-16, 16:52 napisał(a):[/b]Uwielbiam ją, Polska Ruby Rose 🙂 Seksowna jak diabli w tych krótkich blond zadziornych włosach!!!CO?? PRZECIEŻ WYGLĄDA JAK WYCHUDZONY JUSTIN BIEBER.

[b]gość, 20-10-16, 17:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 17:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 16:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:44 napisał(a):[/b]Macierzyństwo wcale nie jest piękne powinno się o tym głośno mówić najpierw zniszczone ciało po ciąży później katorzniczy poród, później zero prywatności i spokoju wiecznie cos nawet całej nocy przespać nie można bez przerwy O tym się nie pisze, bo to niepoprawne politycznie. Gdyby więcej kobiet było świadomych + wiedziało jak lekarze traktują rodzące w naszych szpitalach, to dzietność spadłaby zupełnie na pysk. Lepiej wciskać kit, bo po urodzeniu kobieta i tak jest przymuszana do uśmiechów i wychwalania, jak to masakryczne rozstępy, zwisająca skóra i czteropasmówka między nogami nie mają znaczenia… Taki zaklęty krąg zakłamania.[/quote]Nie pierdol glupot. Więcej jest takich jak ty co demonizuja macierzyństwo, mimo ze nie maja doświadczenia, niz takich co to opowiadają jakie to piękne. Prawda leży po środku. A opowieści o kroczach, rozstepach i wiszących skórach to sobie możesz wsadzic. Wiele kobiet wychodzi po ciąży bez większych zniszczeń. Pozdro.[/quote]Tja, wiedziałam, że to kwestia chwili, kiedy wpadania jakaś matka i zacznie się wydzierać… Mogłam jeszcze dopisać o lasowaniu mózgu przez hormony.[/quote]A ja mam pytanie do pani demonizującej macierzyństwo: Ile dzieci urodziłaś, że się wypowiadasz na ten temat? ;)[/quote]Och, urodziłaś dziecko i wiesz wszystki matematykę macierzyństwa? Kolejna idiotka

[b]gość, 20-10-16, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 17:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 17:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 16:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:44 napisał(a):[/b]Macierzyństwo wcale nie jest piękne powinno się o tym głośno mówić najpierw zniszczone ciało po ciąży później katorzniczy poród, później zero prywatności i spokoju wiecznie cos nawet całej nocy przespać nie można bez przerwy O tym się nie pisze, bo to niepoprawne politycznie. Gdyby więcej kobiet było świadomych + wiedziało jak lekarze traktują rodzące w naszych szpitalach, to dzietność spadłaby zupełnie na pysk. Lepiej wciskać kit, bo po urodzeniu kobieta i tak jest przymuszana do uśmiechów i wychwalania, jak to masakryczne rozstępy, zwisająca skóra i czteropasmówka między nogami nie mają znaczenia… Taki zaklęty krąg zakłamania.[/quote]Nie pierdol glupot. Więcej jest takich jak ty co demonizuja macierzyństwo, mimo ze nie maja doświadczenia, niz takich co to opowiadają jakie to piękne. Prawda leży po środku. A opowieści o kroczach, rozstepach i wiszących skórach to sobie możesz wsadzic. Wiele kobiet wychodzi po ciąży bez większych zniszczeń. Pozdro.[/quote]Tja, wiedziałam, że to kwestia chwili, kiedy wpadania jakaś matka i zacznie się wydzierać… Mogłam jeszcze dopisać o lasowaniu mózgu przez hormony.[/quote]Jak nie ma argumentów to wkraczają popularne “hormony”. Skoro taki poziom reprezentujesz to nie wypowiadaj się jak masz okres, bo ci móżdżek hormony lasuja i dlatego takie glupotki plodzisz.[/quote]Maricerzynstwo to narzucenie sobie obowiązków donkonca życia. I trzeba to rozumieć. Dzieci to nie zabawki, a zycie nie wyglada jak w reklamie

[b]gość, 20-10-16, 16:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 14:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 11:25 napisał(a):[/b]Zajeebista z niej mamusia, nie ma co. Mnie też wiele rzeczy w macierzyństwie rozczarowało, ale nie chcę by moje dziecko się o tym dowiedziało. Ja byłam takim dzieckiem, które matka obwiniała o swoją depresję, potem o rozpad małżeństwa, w końcu o alkoholizm. Od lat nie mam z nią kontaktu i tak już zostanie. Chylińska jest tak samo toksyczna.Zgadzam się. Jak się ma dzieci to trzeba brać za Nie odpowiedzialność na 100%. Jak jest oboje rodziców to można wszystko pogodzić, nie trzeba dzieci po rodzinie podrzucać, rozumiem czasem, na chwilę, ale znam rodziców, którzy na wakacje sami jeżdżą, a dzieci u dziadków, jak dla mnie to jakaś paranoja. Ja zaczęłam wychodzić na spotkania z koleżankami, kiedy przestałam karmić piersią, gdy mała miała ok 2 i pół roku (mam gdzieś zdanie innych na temat długiego karmienia, bo mam swoje zdanie), a wtedy byłam już w ciąży z drugą dzidzią. Wcześniej albo znajomi przychodzili do nas, albo my zabieraliśmy małą do Nich. Wiadomo, że czasem człowiek ma wszystkiego dość, ale po co to rozgłaszać dookoła, przecież każdy tak ma. Ja pomimo złych momentów nigdy nie żałowałam ani jednego dnia spędzonego w domu, rezygnacji z pracy, utraty wielu znajomych od imprez. Żałowałabym, gdybym nie widziała tego wszystkiego, co widziałam na własne oczy będąc z moją córeczką w domu, a czego nigdy nie zobaczą Ci, którzy wolą wolność i pracę od dzieci. Jak dorosła kobieta używa słowa dzidzia to jest dla mnie ograniczona idiota.[/quote]Jak ktos się czepia jednego zdrobnienia to dopiero ograniczony idiota. Buziolki kochanieńka. Mniej spinania dupki życzę.[/quote]Kochanieńka weź se zrob pazurki. Wyżej nie podskoczysz i takie zdrobnienie świadczy wyłącznie o sieczce w mózgu albo zamiast mózgu

[b]gość, 20-10-16, 17:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 16:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:44 napisał(a):[/b]Macierzyństwo wcale nie jest piękne powinno się o tym głośno mówić najpierw zniszczone ciało po ciąży później katorzniczy poród, później zero prywatności i spokoju wiecznie cos nawet całej nocy przespać nie można bez przerwy O tym się nie pisze, bo to niepoprawne politycznie. Gdyby więcej kobiet było świadomych + wiedziało jak lekarze traktują rodzące w naszych szpitalach, to dzietność spadłaby zupełnie na pysk. Lepiej wciskać kit, bo po urodzeniu kobieta i tak jest przymuszana do uśmiechów i wychwalania, jak to masakryczne rozstępy, zwisająca skóra i czteropasmówka między nogami nie mają znaczenia… Taki zaklęty krąg zakłamania.[/quote]Nie pierdol glupot. Więcej jest takich jak ty co demonizuja macierzyństwo, mimo ze nie maja doświadczenia, niz takich co to opowiadają jakie to piękne. Prawda leży po środku. A opowieści o kroczach, rozstepach i wiszących skórach to sobie możesz wsadzic. Wiele kobiet wychodzi po ciąży bez większych zniszczeń. Pozdro.[/quote]Tja, wiedziałam, że to kwestia chwili, kiedy wpadania jakaś matka i zacznie się wydzierać… Mogłam jeszcze dopisać o lasowaniu mózgu przez hormony.[/quote]A ja mam pytanie do pani demonizującej macierzyństwo: Ile dzieci urodziłaś, że się wypowiadasz na ten temat? 😉

[b]gość, 20-10-16, 17:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 17:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 16:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:44 napisał(a):[/b]Macierzyństwo wcale nie jest piękne powinno się o tym głośno mówić najpierw zniszczone ciało po ciąży później katorzniczy poród, później zero prywatności i spokoju wiecznie cos nawet całej nocy przespać nie można bez przerwy O tym się nie pisze, bo to niepoprawne politycznie. Gdyby więcej kobiet było świadomych + wiedziało jak lekarze traktują rodzące w naszych szpitalach, to dzietność spadłaby zupełnie na pysk. Lepiej wciskać kit, bo po urodzeniu kobieta i tak jest przymuszana do uśmiechów i wychwalania, jak to masakryczne rozstępy, zwisająca skóra i czteropasmówka między nogami nie mają znaczenia… Taki zaklęty krąg zakłamania.[/quote]Nie pierdol glupot. Więcej jest takich jak ty co demonizuja macierzyństwo, mimo ze nie maja doświadczenia, niz takich co to opowiadają jakie to piękne. Prawda leży po środku. A opowieści o kroczach, rozstepach i wiszących skórach to sobie możesz wsadzic. Wiele kobiet wychodzi po ciąży bez większych zniszczeń. Pozdro.[/quote]Tja, wiedziałam, że to kwestia chwili, kiedy wpadania jakaś matka i zacznie się wydzierać… Mogłam jeszcze dopisać o lasowaniu mózgu przez hormony.[/quote]Jak nie ma argumentów to wkraczają popularne “hormony”. Skoro taki poziom reprezentujesz to nie wypowiadaj się jak masz okres, bo ci móżdżek hormony lasuja i dlatego takie glupotki plodzisz.

Nie mam dzieci, a bardzo bym chciała. Wszystko bym zniosła, wszelkie trudności, ale nie będzie mi dane. Jak to się mówi: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Jakąkolwiek drogę wybierzemy, zawsze będziemy się zastanawiać, czy dobrze wybraliśmy. Matka trójki dzieci, będzie wyobrażała sobie, że może lepiej byłoby nie mieć dzieci, może miałaby ekscytujące życie? A ta bez dzieci, jak wspaniale byłoby mieć rodzinę. Zawsze będzie pewien niedosyt. Życie bez dzieci jest beztroskie, przyjemne, ale życie z dziećmi, przynajmniej dla mnie, jest o wiele bardziej bogate.

Ja urodziłam jedno dziecko i nie demonizuje, wiem czym to smakuje, w dodatku samotne macierzyństwo

[b]gość, 20-10-16, 17:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 17:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 16:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:44 napisał(a):[/b]Macierzyństwo wcale nie jest piękne powinno się o tym głośno mówić najpierw zniszczone ciało po ciąży później katorzniczy poród, później zero prywatności i spokoju wiecznie cos nawet całej nocy przespać nie można bez przerwy O tym się nie pisze, bo to niepoprawne politycznie. Gdyby więcej kobiet było świadomych + wiedziało jak lekarze traktują rodzące w naszych szpitalach, to dzietność spadłaby zupełnie na pysk. Lepiej wciskać kit, bo po urodzeniu kobieta i tak jest przymuszana do uśmiechów i wychwalania, jak to masakryczne rozstępy, zwisająca skóra i czteropasmówka między nogami nie mają znaczenia… Taki zaklęty krąg zakłamania.[/quote]Nie pierdol glupot. Więcej jest takich jak ty co demonizuja macierzyństwo, mimo ze nie maja doświadczenia, niz takich co to opowiadają jakie to piękne. Prawda leży po środku. A opowieści o kroczach, rozstepach i wiszących skórach to sobie możesz wsadzic. Wiele kobiet wychodzi po ciąży bez większych zniszczeń. Pozdro.[/quote]Tja, wiedziałam, że to kwestia chwili, kiedy wpadania jakaś matka i zacznie się wydzierać… Mogłam jeszcze dopisać o lasowaniu mózgu przez hormony.[/quote]A ja mam pytanie do pani demonizującej macierzyństwo: Ile dzieci urodziłaś, że się wypowiadasz na ten temat? ;)[/quote] maleństwo wynagrodzilo mi wszystko pozdrawiam

[b]gość, 20-10-16, 16:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:44 napisał(a):[/b]Macierzyństwo wcale nie jest piękne powinno się o tym głośno mówić najpierw zniszczone ciało po ciąży później katorzniczy poród, później zero prywatności i spokoju wiecznie cos nawet całej nocy przespać nie można bez przerwy O tym się nie pisze, bo to niepoprawne politycznie. Gdyby więcej kobiet było świadomych + wiedziało jak lekarze traktują rodzące w naszych szpitalach, to dzietność spadłaby zupełnie na pysk. Lepiej wciskać kit, bo po urodzeniu kobieta i tak jest przymuszana do uśmiechów i wychwalania, jak to masakryczne rozstępy, zwisająca skóra i czteropasmówka między nogami nie mają znaczenia… Taki zaklęty krąg zakłamania.[/quote]Nie pierdol glupot. Więcej jest takich jak ty co demonizuja macierzyństwo, mimo ze nie maja doświadczenia, niz takich co to opowiadają jakie to piękne. Prawda leży po środku. A opowieści o kroczach, rozstepach i wiszących skórach to sobie możesz wsadzic. Wiele kobiet wychodzi po ciąży bez większych zniszczeń. Pozdro.[/quote]Tja, wiedziałam, że to kwestia chwili, kiedy wpadania jakaś matka i zacznie się wydzierać… Mogłam jeszcze dopisać o lasowaniu mózgu przez hormony.

Uwielbiam ją, Polska Ruby Rose 🙂 Seksowna jak diabli w tych krótkich blond zadziornych włosach!!!

A czemu 0na tak się postanowiła wyrzygiwać publicznie?

Koszmarnie wyglada a te brwi…

[b]gość, 20-10-16, 14:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 11:25 napisał(a):[/b]Zajeebista z niej mamusia, nie ma co. Mnie też wiele rzeczy w macierzyństwie rozczarowało, ale nie chcę by moje dziecko się o tym dowiedziało. Ja byłam takim dzieckiem, które matka obwiniała o swoją depresję, potem o rozpad małżeństwa, w końcu o alkoholizm. Od lat nie mam z nią kontaktu i tak już zostanie. Chylińska jest tak samo toksyczna.Zgadzam się. Jak się ma dzieci to trzeba brać za Nie odpowiedzialność na 100%. Jak jest oboje rodziców to można wszystko pogodzić, nie trzeba dzieci po rodzinie podrzucać, rozumiem czasem, na chwilę, ale znam rodziców, którzy na wakacje sami jeżdżą, a dzieci u dziadków, jak dla mnie to jakaś paranoja. Ja zaczęłam wychodzić na spotkania z koleżankami, kiedy przestałam karmić piersią, gdy mała miała ok 2 i pół roku (mam gdzieś zdanie innych na temat długiego karmienia, bo mam swoje zdanie), a wtedy byłam już w ciąży z drugą dzidzią. Wcześniej albo znajomi przychodzili do nas, albo my zabieraliśmy małą do Nich. Wiadomo, że czasem człowiek ma wszystkiego dość, ale po co to rozgłaszać dookoła, przecież każdy tak ma. Ja pomimo złych momentów nigdy nie żałowałam ani jednego dnia spędzonego w domu, rezygnacji z pracy, utraty wielu znajomych od imprez. Żałowałabym, gdybym nie widziała tego wszystkiego, co widziałam na własne oczy będąc z moją córeczką w domu, a czego nigdy nie zobaczą Ci, którzy wolą wolność i pracę od dzieci. Zwyczajnie jeśli ktoś się decyduje na rodzinę to decyduje się na 100%, a niektórzy chcieliby mieć ciastko i zjeść ciastko. Ewewelka[/quote]Jak dorosła kobieta używa słowa dzidzia to jest dla mnie ograniczona idiota.[/quote]Jak ktos się czepia jednego zdrobnienia to dopiero ograniczony idiota. Buziolki kochanieńka. Mniej spinania dupki życzę.

Jestem mama w dodatku samotna i drogie Panie JESTEM SZCZĘŚLIWA!!!! Ciąża nie zrujnowała mojego ciała – wyglądam świetnie. Spełniam się zawodowo i zajmuje synem na co dzień na 10%.Pewnie ze czasem jest ciężko ale WARTO!!! Tylko zakompleksione i nieradzące sobie ze sobą kobiety zwalają wszystko na macierzyństwo. Ogarnijcie się!

[b]gość, 20-10-16, 16:18 napisał(a):[/b]Jestem mama w dodatku samotna i drogie Panie JESTEM SZCZĘŚLIWA!!!! Ciąża nie zrujnowała mojego ciała – wyglądam świetnie. Spełniam się zawodowo i zajmuje synem na co dzień na 10%.Pewnie ze czasem jest ciężko ale WARTO!!! Tylko zakompleksione i nieradzące sobie ze sobą kobiety zwalają wszystko na macierzyństwo. Ogarnijcie się!NA 10% – no to nie dziwie się że tak ci dobrze idzie ;). A tak na serio to luzujmy – jedna się sprawdzi w macierzyństwie i jest ono dla niej spełnieniem marzeń, a druga nie odnajdzie się w tym i prawdopodobnie skończy z jednym dzieckiem po cichu myśląc że trzeba było się nie decydować (jestem świadkiem takich sytuacji).

Poświęciła? Bardzo lubię Panią Agnieszkę, ale gdybym jej nie widywała na ekranie przez ostatnie 7 lat to można by mówić o poświęceniu. Przecież jednak bywała na tzw. ściankach, w studio nagrań, na bankietach, pisała książki dla dzieci, miała nagrania do różnych programów, wywiady itd. W jej przypadku to raczej macierzyństwo otworzyło jej oczy i poszerzyło horyzonty. Poświęceniem bym tego nie nazwała.

[b]gość, 20-10-16, 13:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 13:44 napisał(a):[/b]Macierzyństwo wcale nie jest piękne powinno się o tym głośno mówić najpierw zniszczone ciało po ciąży później katorzniczy poród, później zero prywatności i spokoju wiecznie cos nawet całej nocy przespać nie można bez przerwy O tym się nie pisze, bo to niepoprawne politycznie. Gdyby więcej kobiet było świadomych + wiedziało jak lekarze traktują rodzące w naszych szpitalach, to dzietność spadłaby zupełnie na pysk. Lepiej wciskać kit, bo po urodzeniu kobieta i tak jest przymuszana do uśmiechów i wychwalania, jak to masakryczne rozstępy, zwisająca skóra i czteropasmówka między nogami nie mają znaczenia… Taki zaklęty krąg zakłamania.[/quote]Nie pierdol glupot. Więcej jest takich jak ty co demonizuja macierzyństwo, mimo ze nie maja doświadczenia, niz takich co to opowiadają jakie to piękne. Prawda leży po środku. A opowieści o kroczach, rozstepach i wiszących skórach to sobie możesz wsadzic. Wiele kobiet wychodzi po ciąży bez większych zniszczeń. Pozdro.

Wolność , odczuwanie, doświadczanie, radość,miłość, spontaniczność, pasja…. nic z przymusu..pamiętajcie,dzieci to nie wymaganie społeczne!!!!Faktycznie kobiety po porodzie nie są te same, gorzknieją…tracą to coś!!zwłaszcza te które na siłę wmawiają wszystkim jakimi wspaniałymi mateczkami są.. ciągłe wylewanie żali na wszystko i wszystkich całkowity rozstrój emocjonalny…

Ja już nigdy nie będę mieć dzieci mam jedno i dziękuję za taka imprezę, natomiast szkoda mi mojej koleżanki małe dziecko z drugim w ciąży nie zabezpiecza się chłop lata po zabawach i ma pretensje do całego świata, a fakt że waży około 100 kg jest przerażający, bezpowrotnie straciła to wszystko co miła wcześniej czyli czas i niezależność, nie mogę w to uwierzyć…

Anorektyczka, czybek, wariatka ..tlumaczy wszystko dziecmi bo polactwo to najlatwiej przyjmie . Plyta kieepska na dodatek, mowi a nie spiewa

[b]gość, 20-10-16, 13:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-16, 11:25 napisał(a):[/b]Zajeebista z niej mamusia, nie ma co. Mnie też wiele rzeczy w macierzyństwie rozczarowało, ale nie chcę by moje dziecko się o tym dowiedziało. Ja byłam takim dzieckiem, które matka obwiniała o swoją depresję, potem o rozpad małżeństwa, w końcu o alkoholizm. Od lat nie mam z nią kontaktu i tak już zostanie. Chylińska jest tak samo toksyczna.Zgadzam się. Jak się ma dzieci to trzeba brać za Nie odpowiedzialność na 100%. Jak jest oboje rodziców to można wszystko pogodzić, nie trzeba dzieci po rodzinie podrzucać, rozumiem czasem, na chwilę, ale znam rodziców, którzy na wakacje sami jeżdżą, a dzieci u dziadków, jak dla mnie to jakaś paranoja. Ja zaczęłam wychodzić na spotkania z koleżankami, kiedy przestałam karmić piersią, gdy mała miała ok 2 i pół roku (mam gdzieś zdanie innych na temat długiego karmienia, bo mam swoje zdanie), a wtedy byłam już w ciąży z drugą dzidzią. Wcześniej albo znajomi przychodzili do nas, albo my zabieraliśmy małą do Nich. Wiadomo, że czasem człowiek ma wszystkiego dość, ale po co to rozgłaszać dookoła, przecież każdy tak ma. Ja pomimo złych momentów nigdy nie żałowałam ani jednego dnia spędzonego w domu, rezygnacji z pracy, utraty wielu znajomych od imprez. Żałowałabym, gdybym nie widziała tego wszystkiego, co widziałam na własne oczy będąc z moją córeczką w domu, a czego nigdy nie zobaczą Ci, którzy wolą wolność i pracę od dzieci. Zwyczajnie jeśli ktoś się decyduje na rodzinę to decyduje się na 100%, a niektórzy chcieliby mieć ciastko i zjeść ciastko. Ewewelka[/quote]Jak dorosła kobieta używa słowa dzidzia to jest dla mnie ograniczona idiota.

ciąża i macierzyństwo odbiera kobiecie godność, ciąża wyniszcza organizm natomiast macierzyństwo upodla…. rozstępy, niewyspanie, dodatkowe kg, karmienie, przewijanie… zero osobistego życia

Ona jest odpychajaca. Prostackie zachowanie. Sama tez nie gloryfikuje macierzynstwa, ale ostatnio u Kuby byla tak irytujaca, ze zmienilam kanal.

Uwielbiam Ją!!!!

[b]gość, 20-10-16, 13:44 napisał(a):[/b]Macierzyństwo wcale nie jest piękne powinno się o tym głośno mówić najpierw zniszczone ciało po ciąży później katorzniczy poród, później zero prywatności i spokoju wiecznie cos nawet całej nocy przespać nie można bez przerwy O tym się nie pisze, bo to niepoprawne politycznie. Gdyby więcej kobiet było świadomych + wiedziało jak lekarze traktują rodzące w naszych szpitalach, to dzietność spadłaby zupełnie na pysk. Lepiej wciskać kit, bo po urodzeniu kobieta i tak jest przymuszana do uśmiechów i wychwalania, jak to masakryczne rozstępy, zwisająca skóra i czteropasmówka między nogami nie mają znaczenia… Taki zaklęty krąg zakłamania.

[b]gość, 20-10-16, 13:44 napisał(a):[/b]Macierzyństwo wcale nie jest piękne powinno się o tym głośno mówić najpierw zniszczone ciało po ciąży później katorzniczy poród, później zero prywatności i spokoju wiecznie cos nawet całej nocy przespać nie można bez przerwy Pisząc macierzyństwo myślę więź z dziećmi, miłość, a wiadomo, że porod czy mocne wstawianie to ciężki kaliber😊ale dzieciaki rosną. Przede wszystkim najważniejsze z kim masz to dziecko. Mój mąż to super facet, pomaga w domu i przy dzieciach, wstaje w nocy na przemian ze mną. Dobry partner to podstawą! No i zeb y dzieciaki nie chorował bo wtedy jest słabo.. .P.s. Mój mąż też lubi jak mam zrobione paznokcie 😁