Co to za fioletowe plamy na ciele Michaela Phelpsa?
Występ Michaela Phelpsa na olimpiadzie w Rio wywołał masę emocji nie tylko z powodu doskonałej formy pływaka. Kiedy Amerykanin, który jest wielokrotnym mistrzem olimpijskim, pokazał się na basenie, oczy kibiców zwróciły się na plecy sportowca.
Zobacz: Szok! Polscy olimpijczycy narzekają na fatalne warunki w Rio: Brud, syf i robaki
Ciało Phelpsa pokrywały ciemnofioletowe plamy.
Niektórzy zastanawiali się, czy to efekt kontuzji. Inni myśleli, że pływak pokrył ciało nietypowymi tatuażami.
Tymczasem sine kółka na ciele Phelpsa to po prostu ślad po bańkach. “Cupping”, czyli metoda medycyny alternatywnej, zyskuje popularność wśród sportowców. Gorące bańki stawiane na ciele mają poprawić krążenie krwi. Lepiej ukrwione mięśnie szybciej się regenerują i mniej bolą po morderczym wysiłku.
Dla sportowców stawianie baniek jest jedną z form powrotu do formy po trudach treningu i wyzwaniach zawodów.
Czytaj też: Masaż bańką chińską
Ślad po bańkach utrzymuje się na ciele przez kilka dni.
Jeśli chodzi o medyczne potwierdzenie skuteczności baniek, opinie lekarzy są podzielone. Większość specjalistów twierdzi, że działanie baniek nigdy nie zostało potwierdzone naukowo, a stawianie ich daje tylko efekt placebo.



Bańki sobie postawił
Dajcie spokoj! Banki powaznie? Nie macie o czym pisac?!
Plamy opadowe hehehe
Zawsze mi mama stawiała bańki i pomagało. A jest pielęgniarką. Ba, kazała sobie postawić, jak miała zapalenie płuc. Też pomogło.A o tym jakie jest mega przyjemne nie wspominam nawet
[b]gość, 09-08-16, 22:03 napisał(a):[/b]Plamy opadowe heheheŻałosne…
Stawianie baniek to mało przyjemne uczucie 🙂
To troszke moze bolec, ale SUPER na cellulit bo poprawia prace systemu limfatycznego. Polecam
Super ze zaczynaja uzywac starych sprawdzonych metod a nie tylko chemia
To kazdy debil wie ze to po bankach
To Tylko sa Banki super zdrowe;)
Musiało trochę boleć :p
Babcia zawsze stawiała mi bańki na zapalenie oskrzeli…