Constance Meester : Leighton biła mnie butelką!

817 817

Po oskarżeniach o przywłaszczenie pieniędzy przekazywanych na leczenie syna, matka Leighton Meester postanowiła dorzucić coś swojego do tej historii.

Constance Meester również złożyła więc pozew, w którym oskarża sławną córkę m.in. o to, że w grudniu ubiegłego roku najpierw brutalnie rzuciła nią o ziemię, a następnie kilkukrotnie uderzyła butelką. Aktorka była ponoć tak zapamiętała w swoim szale, że uspokoiła się dopiero po interwencji ze strony jej młodszego braciszka.

Coś nam mówi, że to dopiero początek publicznego prania brudów. Aż strach pomyśleć, co jeszcze padnie z ust obu pań.

 
29 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Biedna Leighton ta matka nie wie co to znaczy umiar.

ODP*IER OD LEIGHTON !!!!!!!!!!!1

A jej matka to może taka wiarygodna?Kiedy Leighton była mała poszła siedzieć za narkotyki i takie tam. Fajna mamuśka.

spadać od leighton…

odczepcie sie od bLER !!

widac po ryju, że sucz z tej laski.

żałosna jest ta jej mamuśka, leighton odcięła ją od kasy i wniosła oskarżenie to ta odwdzięczyła się bzdurnym – moim zdaniem- zarzutem, przecież gdyby naprawdę tak było, to chyba już dawno wniosłaby oskarżenie

gość, 26-07-11, 14:17 napisał(a):Claudis004, 26-07-11, 11:36 napisał(a):Szkoda Leighton. Nawet jeżeli to prawda, musiała być sprowokowana, nerwy jej wysiadły. Naprawdę? Musiała? Nie zapominaj, że jest córką swej matki i odziedziczyła od niej co nieco i może są to właśnie jakieś niekontrolowane wybuchy agresji? To że jest sławna i bogata, nie znaczy że jest ucieleśnieniem wszelkich cnót.A co, ty znasz ja osobiście, żeby osądzać, czy jest ucieleśnieniem wszystkich cnót? To może być plotka wyssana z palca.

może prawda , a może nie -.-

A ja właśnie wczoraj obejrzałam Współlokatorkę, gdzie Leighton wyprała kotwa w pralce. Ale z niej zołza 😉

Pewnie rzuciła się na nią za te pieniądze.

a kto to jest?

No taaaak…Leighton odcięła ‘mamusie’ od kasy to ta jej wymyśla bajki o biciu butelką. Żałosne. Kompletnie nie wierze że takie zdarzenie miało miejsce.

Claudis004, 26-07-11, 11:36 napisał(a):Szkoda Leighton. Nawet jeżeli to prawda, musiała być sprowokowana, nerwy jej wysiadły. Naprawdę? Musiała? Nie zapominaj, że jest córką swej matki i odziedziczyła od niej co nieco i może są to właśnie jakieś niekontrolowane wybuchy agresji? To że jest sławna i bogata, nie znaczy że jest ucieleśnieniem wszelkich cnót.

Jaka matka, taka córka. Siebie warte.

ciekawe że matka sobie o tym wszystkim przypomniała dopiero kiedy jej córka stała się sławna. dla mnie ściemnia i tyle.

biedna Leighton no ale cóż rodziny sie nie wybiera ;(

Straszne wywlekanie brudów. I pomyślcie że u nas coś takiego by się stało i wszyscy by to komentowali ,straszne.

przecież Leighton urodziła się w więzieniu, w którym to jej mamusia siedziała za przemyt narkotyków. Powinna uciąć z nią wszelkie kontakty, bo to jakaś patologia. Szkoda tylko brata.

niezła rodzinka. Dowód na to że pieniądze i fałsz niszczą wszelkie wartości tego świata. Zginiemy marnie, oj zginiemy

co za idiotka:/

wkurzyla sie na wariatke i stracila kontrole. to napewno nie godne pochwaly ale potrafie ja zrozumiec ;p kazdy ma takei momenty

Bardzo jej współczuję:( Biedna…

Szkoda Leighton. Nawet jeżeli to prawda, musiała być sprowokowana, nerwy jej wysiadły.

Jakoś w to nie wierzę, biedna Leighton Meester.

Bez prowokacji na pewno jej nie uderzyła, zresztą się jej w sumie nie dziwię;/ ta matka jest straszna

co za nienormalna rodzina..

nikt nie jest idealny

nikt nie jest idealny