Córka Grzegorza Ciechowskiego wspomina ojca w 22. rocznicę śmierci: “Mało go miałam”
Lider Republiki Grzegorz Ciechowski zmarł nagle po operacji tętniaka serca 22 grudnia 2001 r. Pozostawił po sobie czwórkę dzieci, z czego najmłodszej córki nie zdążył nawet poznać.
Grzegorz Ciechowski: chciał być kominiarzem, marynarzem i dyrektorem zoo
Córka Grzegorza Ciechowskiego wspomina ojca
Dziś mijają 22 lata od jego śmierci. Z tej okazji najstarsza córka Weronika Ciechowska opublikowała wzruszający wpis o tacie. Wspomniała o jego niezrealizowanych planach:
Kolejny rok. Kolejne święta bez taty i dziadka. Ach… byłbyś najlepszym dziadkiem. Odwiedzałbyś nas. Może byś już wydał płytę z piosenkami dla dzieci. Na pewno tak. Czasami wspomniałeś o tym, że chciałeś. Byśmy jeździli razem na Dominikanę i oczywiście na Kaszuby i w Bieszczady. Jesteś w moim sercu nie tylko w ten dzień, ale zawsze. Dziękuję, że się nami opiekujesz – napisała.
Weronika Ciechowska żyje w Stanach Zjednoczonych, w New Jersey. Do wyjazdu namówiła ją mama Małgorzata Potocka:
“Nigdy nie planowałam przyjazdu do USA i nawet nie ciągnęło mnie nic w tę stronę. Moja mama powiedziała, że dobrze by było gdybym doświadczyła Nowego Jorku i podszkoliła język i tak się zaczęła moja przygoda. Dzięki znajomym mamy pracowałam dorywczo w knajpie, jako hostessa i miałam gdzie mieszkać” – mówiła dla serwisu usalovers.pl.
OMG! Córka zmarłego Grzegorza Ciechowskiego uhonorowała ojca w WYJĄTKOWY sposób
Jakiś czas temu Weronika w rozmowie z “Wprost” zdradziła, że idzie na wojnę sądową z drugą żoną Grzegorza Ciechowskiego, Anną Skrobiszewską. Domaga się praw do twórczości i majątku swojego taty. Uważa, że została zmanipulowana przed laty i dlatego zgodziła się tylko na niewielki zachowek.
Nigdy wcześniej do głowy nie przyszło mi, że będę musiała walczyć z Anną w sądzie o rzeczy, które mi się zwyczajnie należą — mówiła.


