Córka Whitney ze swoim chłopakiem (bratem) na premierze
Nicholas Gordon i Bobbi Christina Brown na początku starali się ukrywać swój związek. Nic dziwnego – w świetle prawa są rodzeństwem, bo Gordon był adoptowanym dzieckiem Whitney Houston.
Po śmierci matki Bobbi Christina uznała najwyraźniej, że pora chwalić się światu swoją miłością.
Ona i Nicholas pojawiają się oficjalnie razem jako para – na premierze filmu Sparkle pozowali już czule objęci.
Niedawno pokazali też na Twitterze podobne tatuaże, jakie zrobili sobie na cześć matki – każde z nich ma na nadgarstku inicjały Whitney Houston.
Myślicie, że ten związek ma przed sobą przyszłość?
Jaki on do niej brat ,to ze byl adoptowany ale matka jej go nie urodzila.Wypisujecie glupoty.
dajcie ludziom spokoj! to nie jest prawdziwe rodzenstwo, nie lacza ich zadne wiezy krwi.. owszem sytuacja nietypowa, aczkolwiek nie ma tu nic oblesnego.. bratem i siostra byli tylko na papierze, nie w rzeczywistosci.
ale brzydka ta dziewczyna
nie wiem po kim ona jest taka brzydka,whitney przeciez byla taka ladna
Patologia. Na pewno już wcześniej ją bzykał.
Nie są ze sobą spokrewnieni, więc jest ok.
Najkrótsze i dziecinne 🙂 określenie ich jakby związku to : FUJ. Jednak s h o w b i z n e s tak ma, promuje lub zezwala na nieetyczne lub wyjątkowo szokujace rzeczy.Pomijając dziwny związek, to jeśli brać pod uwagę standardy hollywood, to długo parą nie będą. Rok? az sie znudzą albo tak długo, az na tym dobrze zarobią?
uważam, że to na serio nie normalne… tak jak woody allen żeniacy się ze swoją córką, adoptowaną, bo adoptowaną, ale nadal córką… zboczone