Córki Gatesa i Jobsa pozują na ściance (FOTO)
Maja znane nazwiska, miliardy dolarów na koncie i są ustawione do końca życia. Znamy wiele podobnych przypadków, w których córki miliarderów zostały celebrytkami. Przykładem mogą posłużyć Ivanka Trump czy Paris Hilton.
Do tej pory niewiele słyszeliśmy o Evie Jobs (córce TEGO Steve’a Jobsa – nieżyjącego już współzałożyciela firmy Apple) i Jennifer Gates (córce najbogatszego człowieka na świecie).
Okazuje się, że dziewczyny się nie tylko przyjaźnią się, ale i zaczynają podbijać hollywoodzkie ścianki. Na razie mają po naście lat, ale wiadomo – to “idealny” wiek, czy zacząć budować karierę celebrytki.
Jak sądzicie, usłyszymy o nich jeszcze nie raz?
Eve Jobs



Jennifer Gates


Masakra!!
Boza,ruda powinna miec grzywke,taka,zeby udawala,ze ma czolo!!
O kurczę! Dopiero po komentarzach zobaczyłam, że Gatesówna nie ma czoła!!!!
ale paskuda
stwierdzam, że moje wysokie czoło nie jest takie złe…:P a tak serio, to obie wyglądają spoko, po tych wszystkich Jennerkach i innych plastikach miło sie patrzy na kogoś, kto nie zrobił sobie z twarzy maski. Córka Jobsa niesamowicie przypomina mi Jessicę Biel
Jobsowna sliczna, a Gatesowna totalny pasztet, choc z jej fortuna to i tak zlapie super faceta.
Ta ruda to na pewno nie wyjdzie za mąż z miłości
Ruda nie ma czoła!!
Szok, ale pozytywny, ze ta ruda jeszcze sobie nosa nie zoperowala. Pewnie ma to w d,,, Chcialabym miec jej wyglad i te milardy na koncie. A tak moze i jestem ladna, a nie mam jej pieniedzy i co mi z tej mojej urody? G…
Jobs naprawdę śliczna!
[b]gość, 03-10-15, 20:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 19:31 napisał(a):[/b]Bzdury opowiadacie. Jestem pewna, ze byście gorzko plakaly jakbyście sie któregoś dnia obudzily “przeciętne”. Tak samo z gapieniem facetów – teraz narzekacie, ale jakby przestali to tez byście sie czuly zle, ze faceci nie zwracają na was uwagi. Moze popracujcie nas waszym usposobieniem, żeby w sposób pogodny i pozytywny podchodzić do innych ludzi, zwłaszcza kobiet. Poza tym uroda uroda ale może za mocno sie malujecieJa wiem jedno, czasami ludzie się gapą niekoniecznie dlatego, że tak zajebiście wyglądają… 😀 Np mój chłopak kiedyś popadł w samozachwyt i to zupełnie bezpodstawnie 😀 Ja mu tylko powtarzałam, że jest przystojny (sam pytał), dobrze zbudowany a prawda jest taka, że ma brzuch piwny, nadwagę, zakola i z twarzy (choć go kocham) też nie jest zbyt atrakcyjny. Nie patrzyłam nigdy na wygląd. I pewnego dnia zaczął mnie pytać dlaczego ludzie na ulicy się tak na niego gapią, zwłaszcza kobiety 😀 Śmiać mi się trochę chciało, bo raczej nie ma na czym u niego zawiesić oka, ale z drugiej strony też kupy na swetrze nigdzie nie miał… On uważał, że to dlatego, bo jest taki zajebisty 😀 Także trochę śmiać mi się chce z tych miss świata, które się wyżej wypowiadały bo gusta są różne i niekoniecznie ludzie się muszą na nie gapić bo są aż takimi pięknościami. Oczywiście nie widziałam ich i nie wiem jak wyglądają więc absolutnie nie krytykuję ale kto normalny pisze w internecie, że jest tak piękny, że aż mu z tym ciężko? :D[/quote]wybacz ale to już nie do ciebie zależy ocena i naprwdę istnieją kobiety posągowe i przepiękne jak moja siostra. 175, wymiary 90-60-90 nogi dłuugie i zgrabne, gęste włosy, duże usta, piękne kości policzkowe, maleńki nosek i duże oczy. Jest piękna i tyle. Bez dwóch zdań.
[b]gość, 03-10-15, 20:17 napisał(a):[/b]Ja wiem jedno, czasami ludzie się gapą niekoniecznie dlatego, że tak zajebiście wyglądają… 😀 Np mój chłopak kiedyś popadł w samozachwyt i to zupełnie bezpodstawnie 😀 Ja mu tylko powtarzałam, że jest przystojny (sam pytał), dobrze zbudowany a prawda jest taka, że ma brzuch piwny, nadwagę, zakola i z twarzy (choć go kocham) też nie jest zbyt atrakcyjny. Nie patrzyłam nigdy na wygląd. I pewnego dnia zaczął mnie pytać dlaczego ludzie na ulicy się tak na niego gapią, zwłaszcza kobiety 😀 Śmiać mi się trochę chciało, bo raczej nie ma na czym u niego zawiesić oka, ale z drugiej strony też kupy na swetrze nigdzie nie miał… On uważał, że to dlatego, bo jest taki zajebisty 😀 Także trochę śmiać mi się chce z tych miss świata, które się wyżej wypowiadały bo gusta są różne i niekoniecznie ludzie się muszą na nie gapić bo są aż takimi pięknościami. Oczywiście nie widziałam ich i nie wiem jak wyglądają więc absolutnie nie krytykuję ale kto normalny pisze w internecie, że jest tak piękny, że aż mu z tym ciężko? :DZgadzam się, tym bardziej nie ma to jak zwalać wszelkich niepowodzeń, tego że jest się nielubianym etc na to, że jest się zbyt pięknym. Już nie będe mówiła o sobie, ale znam sporo naprawdę pięknych dziewczyn, częśc z nich pracuje w modelingu i nie mają żadnych problemów w kontaktach międzyludzkich, wręcz uroda im pomaga, bo fakty są takie, że ludzi ciągnie do atrakcyjnych ludzi i chętniej z nimi rozmawiają i przebywają niż z tymi przeciętnymi czy brzydkimi. Może to jednak kwestia charakteru, sposobu bycia albo mało przystępnego wizerunku? Zazwyczaj te, które tak podkreślają swoją urodę jednoczesnie nie są rzeczywiscie naturalnymi pięknościami tylko wyfiokowanymi panienkami z toną tapety i włosami pofarbowanymi na czarno. przyznam, że w stosunku do takich dziewczyn, zwłaszcza jeśli w pierwszym kontakcie nie są szczególnie sympatyczne, też jestem odrobinę zdystansowana
panna Jobes to cały ojciec.
[b]gość, 03-10-15, 08:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 08:40 napisał(a):[/b]Gołym okiem widać, która jest która. A tak nawiasem mówiąc przeraża mnie tak niskie czoło tej Gates.a mnie przeraża, jak niektóre kobiety lustrują inne kobiety. bez urazy…zerknęłam na nią całościowo i pomyślałam – ok, może pięknością nie jest, przeciętna dziewczyna. po twoim komentarzu musiałam jeszcze raz obejrzeć zdjęcie, żeby stwierdzić, że faktycznie ma niskie czoło..[/quote]dokladnie!
[b]gość, 03-10-15, 21:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 08:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 08:40 napisał(a):[/b]Gołym okiem widać, która jest która. A tak nawiasem mówiąc przeraża mnie tak niskie czoło tej Gates.a mnie przeraża, jak niektóre kobiety lustrują inne kobiety. bez urazy…zerknęłam na nią całościowo i pomyślałam – ok, może pięknością nie jest, przeciętna dziewczyna. po twoim komentarzu musiałam jeszcze raz obejrzeć zdjęcie, żeby stwierdzić, że faktycznie ma niskie czoło..[/quote]dokladnie![/quote]też nie zwróciłam uwagi na jej czoło, normalna młoda i nawet ładna a przede wszystkim naturalna dziewczyna. Dosyć już mam oglądania takich samych twarzy poprawianych “skalpelem”
[b]gość, 03-10-15, 22:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 21:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 08:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 08:40 napisał(a):[/b]Gołym okiem widać, która jest która. A tak nawiasem mówiąc przeraża mnie tak niskie czoło tej Gates.a mnie przeraża, jak niektóre kobiety lustrują inne kobiety. bez urazy…zerknęłam na nią całościowo i pomyślałam – ok, może pięknością nie jest, przeciętna dziewczyna. po twoim komentarzu musiałam jeszcze raz obejrzeć zdjęcie, żeby stwierdzić, że faktycznie ma niskie czoło..[/quote]dokladnie![/quote]też nie zwróciłam uwagi na jej czoło, normalna młoda i nawet ładna a przede wszystkim naturalna dziewczyna. Dosyć już mam oglądania takich samych twarzy poprawianych “skalpelem”[/quote]Gates jest młoda normalna i nawet ładna i naturalna co nie zmienia faktu że wygląda jakby nie miała czoła ok? I co wy chcecie? To Kozaczek. Tutaj każdy każdego ocenia.
córka Jobsa jest śliczna i bardzo podobna do ojca za to ta druga nie jest zbyt urodziwa ale kto wie ma tyle kasy że może poprawi sobie laserowo linię włosów i poprawi nosek i nie będzie tak źle
proponuję przejrzeć raport płacowy, choćby michael page’a. najlepiej z 2014 roku. 12k to nie jest jakaś nierealna pensja.
[b]gość, 03-10-15, 17:39 napisał(a):[/b]Ciągle jak kogoś nowego poznaję słyszę “a jak cię zobaczyłam pierwszy raz to myślałam, ze jesteś inna, że jesteś taka sraka i owaka”Mam tak samo;) Często słyszę, że jestem śliczna i często kobiety prawią mi komplementy na temat urody. Jednak przez to ludzie uważają, że jestem typem wrednej i wyniosłej osoby. Kolega po poznaniu ze studiów powiedział mi wprost, że myślał jestem zupełnie inna osobą i sądził, że nawet z nim gadać nie będę. Powiem szczerze, że było mi przykro bo jestem do każdego nastawiona pozytywnie i na dodatek jestem czasem dość nieśmiała. Co również może być powodem, że jestem na odwrót odbierana;)[/quote]Ja też często słyszę od różnych ludzi ,że jestem śliczna, ale brak mi wiary w siebie. Do tego mam fobię społeczną, problemy z relacjami z ludźmi i ludzie myślą ,że jestem wyniosła i niesympatyczna. A ja potrzebuję czasu żeby się do kogoś przekonać i pokazać jaka naprawdę jestem. Czasem zazdroszczę brzydszym dziewczynom, że potrafią wyluzować się ,śmiać i gadać o wszystkim.[/quote]Tez tak mam… jestem tylko czlowiekiem, a nie chodzaca laleczka.. Niesmiala, tez mi brakowalo wiary w siebie. Tez nielatwo nawiazuje znajomosci – stojac po tej ‘introwertycznej’ stronie..
[b]gość, 03-10-15, 16:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 16:40 napisał(a):[/b]gość03-10-15, 15:39Bez przesady, to nie są jakieś kosmiczne kwoty. Osobiście sama nie podjęłabym się prowadzenia własnego biznesu, żeby wyciągać “tylko” 12 tys (specjalnie w cudzysłowie, chodzi o relację wysokości wynagrodzenia do stresu/zaangażowania/odpowiedzialności). Na etacie można wyciągnąć podobne kwoty. Moja koleżanka jest doradcą podatkowym i wystawia miesięcznie faktury na 20 tys. U nas informatyk w firmie wyciąga właśnie 12k i tyle mniej więcej wyciągają ludzie na stanowiskach menedżerów tzw średniego szczebla, więc? Nie wiem, może w jakimś mniejszym mieście mieszkasz, jak piszę o wawie.ja bym sie nie podjeła prowadzenia wlasnej firmy, bo nie mam tzw łba na karku. U mnie na etacie tyle wyciagaja menagerowie i liderzy, ale moim zdaniem stres ten sam, a we wlasnej firmie opowiadasz przed soba.. Jedyny minus to taka niepewnosc, co fiskusowi strzeli do glowi i co sie stanie, jak przyjdzie krach. Dla mnie 15 tysięcy na łebka w rodzinie nawet czworosobowej to moze nie kokosy, ale blisko im do nich ::) wiec szacun.[/quote]Mówiąc woprost, pracowałam w Volvo we Wrocławiu i tam najlepiej opłacany manager prowadzący najważniejszy projekt w całej firmie od lat miał 10.000 zł. Pozostali (na tym samym szczeblu) mieli różnie, ok 8000 zł. Także nie wiem, czy w byle jakiej firmie w Pcimiu Dolnym płacą 12.000 zł za adekwatne stanowisko. Dodam, że ci managerowie siedzieli w pracy po 11h dziennie, czasami dłużej, sobota w pracy to też nie była rzadkość. Także czy gdzieś płacą 12.000 zł to wątpię szczerze bo na Dolnym Śląsku Volvo jest jednym z najlepszych pracodawców i nie sądzę aby płacili 30% mniej niż w innych firmach.
[b]gość, 03-10-15, 19:31 napisał(a):[/b]Bzdury opowiadacie. Jestem pewna, ze byście gorzko plakaly jakbyście sie któregoś dnia obudzily “przeciętne”. Tak samo z gapieniem facetów – teraz narzekacie, ale jakby przestali to tez byście sie czuly zle, ze faceci nie zwracają na was uwagi. Moze popracujcie nas waszym usposobieniem, żeby w sposób pogodny i pozytywny podchodzić do innych ludzi, zwłaszcza kobiet. Poza tym uroda uroda ale może za mocno sie malujecieJa wiem jedno, czasami ludzie się gapą niekoniecznie dlatego, że tak zajebiście wyglądają… 😀 Np mój chłopak kiedyś popadł w samozachwyt i to zupełnie bezpodstawnie 😀 Ja mu tylko powtarzałam, że jest przystojny (sam pytał), dobrze zbudowany a prawda jest taka, że ma brzuch piwny, nadwagę, zakola i z twarzy (choć go kocham) też nie jest zbyt atrakcyjny. Nie patrzyłam nigdy na wygląd. I pewnego dnia zaczął mnie pytać dlaczego ludzie na ulicy się tak na niego gapią, zwłaszcza kobiety 😀 Śmiać mi się trochę chciało, bo raczej nie ma na czym u niego zawiesić oka, ale z drugiej strony też kupy na swetrze nigdzie nie miał… On uważał, że to dlatego, bo jest taki zajebisty 😀 Także trochę śmiać mi się chce z tych miss świata, które się wyżej wypowiadały bo gusta są różne i niekoniecznie ludzie się muszą na nie gapić bo są aż takimi pięknościami. Oczywiście nie widziałam ich i nie wiem jak wyglądają więc absolutnie nie krytykuję ale kto normalny pisze w internecie, że jest tak piękny, że aż mu z tym ciężko? 😀
Rudy jak to rudy….
[b]gość, 03-10-15, 17:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 16:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 15:05 napisał(a):[/b]Ja mam dużo urody co wcale nie jest takie przyjemne, bo baby są złośliwe, zazdrosne i nienawidzą a faceci się wstrętnie gapią. W większości ludzie są dla ładnych wredni. Faceci- bo z góry wiedzą, ze nie mają szans a kobiety z zawiści. To jest takie głupie jak fraza, ze ładni mają lepiej. Nie, nie mają, “umila się” im życie za karę, za wygląd. Za twarz. Przypisuje złe cechy charakteru.Ciągle jak kogoś nowego poznaję słyszę “a jak cię zobaczyłam pierwszy raz to myślałam, ze jesteś inna, że jesteś taka sraka i owaka”Mam tak samo;) Często słyszę, że jestem śliczna i często kobiety prawią mi komplementy na temat urody. Jednak przez to ludzie uważają, że jestem typem wrednej i wyniosłej osoby. Kolega po poznaniu ze studiów powiedział mi wprost, że myślał jestem zupełnie inna osobą i sądził, że nawet z nim gadać nie będę. Powiem szczerze, że było mi przykro bo jestem do każdego nastawiona pozytywnie i na dodatek jestem czasem dość nieśmiała. Co również może być powodem, że jestem na odwrót odbierana;)[/quote]Ja też często słyszę od różnych ludzi ,że jestem śliczna, ale brak mi wiary w siebie. Do tego mam fobię społeczną, problemy z relacjami z ludźmi i ludzie myślą ,że jestem wyniosła i niesympatyczna. A ja potrzebuję czasu żeby się do kogoś przekonać i pokazać jaka naprawdę jestem. Czasem zazdroszczę brzydszym dziewczynom, że potrafią wyluzować się ,śmiać i gadać o wszystkim.[/quote]Bzdury opowiadacie. Jestem pewna, ze byście gorzko plakaly jakbyście sie któregoś dnia obudzily “przeciętne”. Tak samo z gapieniem facetów – teraz narzekacie, ale jakby przestali to tez byście sie czuly zle, ze faceci nie zwracają na was uwagi. Moze popracujcie nas waszym usposobieniem, żeby w sposób pogodny i pozytywny podchodzić do innych ludzi, zwłaszcza kobiet. Poza tym uroda uroda ale może za mocno sie malujecie
[b]gość, 03-10-15, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 16:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 16:40 napisał(a):[/b]gość03-10-15, 15:39Bez przesady, to nie są jakieś kosmiczne kwoty. Osobiście sama nie podjęłabym się prowadzenia własnego biznesu, żeby wyciągać “tylko” 12 tys (specjalnie w cudzysłowie, chodzi o relację wysokości wynagrodzenia do stresu/zaangażowania/odpowiedzialności). Na etacie można wyciągnąć podobne kwoty. Moja koleżanka jest doradcą podatkowym i wystawia miesięcznie faktury na 20 tys. U nas informatyk w firmie wyciąga właśnie 12k i tyle mniej więcej wyciągają ludzie na stanowiskach menedżerów tzw średniego szczebla, więc? Nie wiem, może w jakimś mniejszym mieście mieszkasz, jak piszę o wawie.ja bym sie nie podjeła prowadzenia wlasnej firmy, bo nie mam tzw łba na karku. U mnie na etacie tyle wyciagaja menagerowie i liderzy, ale moim zdaniem stres ten sam, a we wlasnej firmie opowiadasz przed soba.. Jedyny minus to taka niepewnosc, co fiskusowi strzeli do glowi i co sie stanie, jak przyjdzie krach. Dla mnie 15 tysięcy na łebka w rodzinie nawet czworosobowej to moze nie kokosy, ale blisko im do nich ::) wiec szacun.[/quote]Mówiąc woprost, pracowałam w Volvo we Wrocławiu i tam najlepiej opłacany manager prowadzący najważniejszy projekt w całej firmie od lat miał 10.000 zł. Pozostali (na tym samym szczeblu) mieli różnie, ok 8000 zł. Także nie wiem, czy w byle jakiej firmie w Pcimiu Dolnym płacą 12.000 zł za adekwatne stanowisko. Dodam, że ci managerowie siedzieli w pracy po 11h dziennie, czasami dłużej, sobota w pracy to też nie była rzadkość. Także czy gdzieś płacą 12.000 zł to wątpię szczerze bo na Dolnym Śląsku Volvo jest jednym z najlepszych pracodawców i nie sądzę aby płacili 30% mniej niż w innych firmach.[/quote]Sprawdź sektor marketingu i reklamy. I nie korpo a mniejsze firmy.
Wyjątkowo brzydkie
[b]gość, 03-10-15, 16:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 14:43 napisał(a):[/b]ja z mężem mamy 10 tys na miesiąc w tym 2 tys kredytu. nie wydajemy na głupoty, ja kupuje ubrania w hm, buty i torebki mam trochę droższe, kremow nie używam, tylko naturalnych olejków. Zbieramy kasę np na porządny samochód, nowe meble dla dziecka itp. nie wydajemy jak leci.Od razu zaznaczam, że to dotyczy moich rodziców a nie mnie, ja z ich kasą nie mam nic wspolnego. Mój tato ma firmę i zarabia 16 tys miesięcznie + 100.000 zysków rocznie. Niedawno kupili 2 mieskania, 1 za gotówkę, drugie częściowo na kredyt. Mama nie pracuje, miała raka i jest na zasiłku rehabilitacyjnym. Mają 2 samochody, spłacają kredyt za jedno mieszkanie, utrzymuja siebie, swoje lokum i mojego brata na studiach. Coś tam im zostaje ale bez szału. I i tak narzekają, że im mało.[/quote]Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Chciałąbym mieć kiedyś nadwagę finansową 😀
Ta druga wygląda jakby nie miala czoła
ta ruda ma strasznie nisko linie wlosow na czole.obie wygladaja na sympatyczne:-)
[b]gość, 03-10-15, 16:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 15:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 14:12 napisał(a):[/b]ja bym chętnie się z nią zamieniła. mogę mieć taką twarz i rude włosy nawet, byle mieć jej kasę ;)w sumie chyba też. ja lubię rude i piegowate. Rysy twarzy ma niewyjściowe, ale warunki ma na start i życie pełnią.Ja mam dużo urody co wcale nie jest takie przyjemne, bo baby są złośliwe, zazdrosne i nienawidzą a faceci się wstrętnie gapią. W większości ludzie są dla ładnych wredni. Faceci- bo z góry wiedzą, ze nie mają szans a kobiety z zawiści. To jest takie głupie jak fraza, ze ładni mają lepiej. Nie, nie mają, “umila się” im życie za karę, za wygląd. Za twarz. Przypisuje złe cechy charakteru.Ciągle jak kogoś nowego poznaję słyszę “a jak cię zobaczyłam pierwszy raz to myślałam, ze jesteś inna, że jesteś taka sraka i owaka”[/quote]Mam tak samo;) Często słyszę, że jestem śliczna i często kobiety prawią mi komplementy na temat urody. Jednak przez to ludzie uważają, że jestem typem wrednej i wyniosłej osoby. Kolega po poznaniu ze studiów powiedział mi wprost, że myślał jestem zupełnie inna osobą i sądził, że nawet z nim gadać nie będę. Powiem szczerze, że było mi przykro bo jestem do każdego nastawiona pozytywnie i na dodatek jestem czasem dość nieśmiała. Co również może być powodem, że jestem na odwrót odbierana;)[/quote]Ja też często słyszę od różnych ludzi ,że jestem śliczna, ale brak mi wiary w siebie. Do tego mam fobię społeczną, problemy z relacjami z ludźmi i ludzie myślą ,że jestem wyniosła i niesympatyczna. A ja potrzebuję czasu żeby się do kogoś przekonać i pokazać jaka naprawdę jestem. Czasem zazdroszczę brzydszym dziewczynom, że potrafią wyluzować się ,śmiać i gadać o wszystkim.
Ta ruda to raczej corka Chewbacci – powiedzial moj maz… 😀
Ta ruda to nie Jennifer tylko Phoebe Gates.Kozak sprawdzaj informacje ktore przekazujesz…
[b]gość, 03-10-15, 15:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 14:12 napisał(a):[/b]ja bym chętnie się z nią zamieniła. mogę mieć taką twarz i rude włosy nawet, byle mieć jej kasę ;)w sumie chyba też. ja lubię rude i piegowate. Rysy twarzy ma niewyjściowe, ale warunki ma na start i życie pełnią.Ja mam dużo urody co wcale nie jest takie przyjemne, bo baby są złośliwe, zazdrosne i nienawidzą a faceci się wstrętnie gapią. W większości ludzie są dla ładnych wredni. Faceci- bo z góry wiedzą, ze nie mają szans a kobiety z zawiści. To jest takie głupie jak fraza, ze ładni mają lepiej. Nie, nie mają, “umila się” im życie za karę, za wygląd. Za twarz. Przypisuje złe cechy charakteru.Ciągle jak kogoś nowego poznaję słyszę “a jak cię zobaczyłam pierwszy raz to myślałam, ze jesteś inna, że jesteś taka sraka i owaka”[/quote]Mam tak samo;) Często słyszę, że jestem śliczna i często kobiety prawią mi komplementy na temat urody. Jednak przez to ludzie uważają, że jestem typem wrednej i wyniosłej osoby. Kolega po poznaniu ze studiów powiedział mi wprost, że myślał jestem zupełnie inna osobą i sądził, że nawet z nim gadać nie będę. Powiem szczerze, że było mi przykro bo jestem do każdego nastawiona pozytywnie i na dodatek jestem czasem dość nieśmiała. Co również może być powodem, że jestem na odwrót odbierana;)
h
[b]gość, 03-10-15, 15:59 napisał(a):[/b]Która to która? :/Przecież od razu widać, która to która, genów nie oszukasz 😛
gość03-10-15, 15:39Bez przesady, to nie są jakieś kosmiczne kwoty. Osobiście sama nie podjęłabym się prowadzenia własnego biznesu, żeby wyciągać “tylko” 12 tys (specjalnie w cudzysłowie, chodzi o relację wysokości wynagrodzenia do stresu/zaangażowania/odpowiedzialności). Na etacie można wyciągnąć podobne kwoty. Moja koleżanka jest doradcą podatkowym i wystawia miesięcznie faktury na 20 tys. U nas informatyk w firmie wyciąga właśnie 12k i tyle mniej więcej wyciągają ludzie na stanowiskach menedżerów tzw średniego szczebla, więc? Nie wiem, może w jakimś mniejszym mieście mieszkasz, jak piszę o wawie.
[b]gość, 03-10-15, 16:40 napisał(a):[/b]gość03-10-15, 15:39Bez przesady, to nie są jakieś kosmiczne kwoty. Osobiście sama nie podjęłabym się prowadzenia własnego biznesu, żeby wyciągać “tylko” 12 tys (specjalnie w cudzysłowie, chodzi o relację wysokości wynagrodzenia do stresu/zaangażowania/odpowiedzialności). Na etacie można wyciągnąć podobne kwoty. Moja koleżanka jest doradcą podatkowym i wystawia miesięcznie faktury na 20 tys. U nas informatyk w firmie wyciąga właśnie 12k i tyle mniej więcej wyciągają ludzie na stanowiskach menedżerów tzw średniego szczebla, więc? Nie wiem, może w jakimś mniejszym mieście mieszkasz, jak piszę o wawie.ja bym sie nie podjeła prowadzenia wlasnej firmy, bo nie mam tzw łba na karku. U mnie na etacie tyle wyciagaja menagerowie i liderzy, ale moim zdaniem stres ten sam, a we wlasnej firmie opowiadasz przed soba.. Jedyny minus to taka niepewnosc, co fiskusowi strzeli do glowi i co sie stanie, jak przyjdzie krach. Dla mnie 15 tysięcy na łebka w rodzinie nawet czworosobowej to moze nie kokosy, ale blisko im do nich ::) wiec szacun.
Nie chce być wredna, ale ta ruda, to jednak pięknością nie jest, ale nie każdy musi być 😉
O matko. Piekna i potwór. Eva jest śliczna natomiast Jennifer może być już tylko miła i inteligentna. Wyjątkowo złośliwie rozłożyły się geny urodowe. Niskie czoło i kartoflany nos połączone z ciężką i szeroką szczęką. Przecież ojciec przystojny i matka też ok.
[b]gość, 03-10-15, 13:53 napisał(a):[/b]Ruda to pewnie córka gates’a, szpetna w chujTeż tak myślałam i tak jest! xD Córka Jobsa bardzo ładna 🙂
[b]gość, 03-10-15, 15:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 12:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 11:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 11:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 10:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 10:47 napisał(a):[/b]no cóż. Chyba nie skomentuję, ale natura wyjątkowo złośliwa.Masz forsę- ale.. wygląd koszmarka. Mogłaby się ze mną zamienić. Moja twarz pasowałaby jej do pochodzenia, nazwiska i bogactwa. Natomiast jej twarz byłaby doskonałym uzupełnieniem mojego stanu konta, he heDobre 🙂 zarabiam ponad 2 tys i na nic mi nie starcza tez tak macie ???[/quote]Ja mam podobnie! Z tym że zarabiam ponad 4…wiec życie jest do kitu.[/quote]Nie wiecie ze tak jest im wiecej sie zarabia tym wiecej sie wydaje… wieksze potrzeby patrzysz juz na rzeczy z drozszych polek kosmetyki jedzenie i wszystko i kasa ucieka :/[/quote]No to ja wam powiem, że zarabiam jeszcze więcej i faktycznie, na początku kupujesz droższe ciuchy, jedzenie, kosmetyki a potem sobie uświadamiasz, że krem za 200 zl działa tak samo jak ten za 15, a bluzka z H&M jest tej samej jakości jak ta z droższych sklepów. Co do jedzenia, to faktycznie wydaję na nie sporo, bo lubię dobre rzeczy, poza tym nie chce mi się gotować i jadam na mieście. Ale jeżeli zarabiasz 4k i na nic ci nie starcza, to chyba warto przeanalizować wydatki;) Dużo kasy wydaje się na głupoty.[/quote]Ja zarabiam 12tys mój partner 15tys ( mamy swoje firmy ) ale i tak uwazam ze za malo zarabiam :([/quote]szczerze – mając własną firmę – 12 tys to faktycznie nie kokosy (bez uszczypliwości). ja zarabiam troszkę mniej na etacie, czyli “czy się stoi, czy się leży” (chociaz pracę mam stresującą i odpowiedzialną). jak nie macie dzieci, to te zarobki są w sumie ok – można żyć na względnie wysokim poziomie – dobre meble do domu, dobre wakacje. ale już np. przy dwójce dzieci robi się “mniej luksusowo”;)
Dobre 🙂 zarabiam ponad 2 tys i na nic mi nie starcza tez tak macie ???Ja mam podobnie! Z tym że zarabiam ponad 4…wiec życie jest do kitu.[/quote]Nie wiecie ze tak jest im wiecej sie zarabia tym wiecej sie wydaje… wieksze potrzeby patrzysz juz na rzeczy z drozszych polek kosmetyki jedzenie i wszystko i kasa ucieka :/[/quote]No to ja wam powiem, że zarabiam jeszcze więcej i faktycznie, na początku kupujesz droższe ciuchy, jedzenie, kosmetyki a potem sobie uświadamiasz, że krem za 200 zl działa tak samo jak ten za 15, a bluzka z H&M jest tej samej jakości jak ta z droższych sklepów. Co do jedzenia, to faktycznie wydaję na nie sporo, bo lubię dobre rzeczy, poza tym nie chce mi się gotować i jadam na mieście. Ale jeżeli zarabiasz 4k i na nic ci nie starcza, to chyba warto przeanalizować wydatki;) Dużo kasy wydaje się na głupoty.[/quote]ja z mężem mamy 10 tys na miesiąc w tym 2 tys kredytu. nie wydajemy na głupoty, ja kupuje ubrania w hm, buty i torebki mam trochę droższe, kremow nie używam, tylko naturalnych olejków. Zbieramy kasę np na porządny samochód, nowe meble dla dziecka itp. nie wydajemy jak leci.
[b]gość, 03-10-15, 12:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 11:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 11:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 10:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 10:47 napisał(a):[/b]no cóż. Chyba nie skomentuję, ale natura wyjątkowo złośliwa.Masz forsę- ale.. wygląd koszmarka. Mogłaby się ze mną zamienić. Moja twarz pasowałaby jej do pochodzenia, nazwiska i bogactwa. Natomiast jej twarz byłaby doskonałym uzupełnieniem mojego stanu konta, he heDobre 🙂 zarabiam ponad 2 tys i na nic mi nie starcza tez tak macie ???[/quote]Ja mam podobnie! Z tym że zarabiam ponad 4…wiec życie jest do kitu.[/quote]Nie wiecie ze tak jest im wiecej sie zarabia tym wiecej sie wydaje… wieksze potrzeby patrzysz juz na rzeczy z drozszych polek kosmetyki jedzenie i wszystko i kasa ucieka :/[/quote]No to ja wam powiem, że zarabiam jeszcze więcej i faktycznie, na początku kupujesz droższe ciuchy, jedzenie, kosmetyki a potem sobie uświadamiasz, że krem za 200 zl działa tak samo jak ten za 15, a bluzka z H&M jest tej samej jakości jak ta z droższych sklepów. Co do jedzenia, to faktycznie wydaję na nie sporo, bo lubię dobre rzeczy, poza tym nie chce mi się gotować i jadam na mieście. Ale jeżeli zarabiasz 4k i na nic ci nie starcza, to chyba warto przeanalizować wydatki;) Dużo kasy wydaje się na głupoty.[/quote]Ja zarabiam 12tys mój partner 15tys ( mamy swoje firmy ) ale i tak uwazam ze za malo zarabiam 🙁
[b]gość, 03-10-15, 14:43 napisał(a):[/b]ja z mężem mamy 10 tys na miesiąc w tym 2 tys kredytu. nie wydajemy na głupoty, ja kupuje ubrania w hm, buty i torebki mam trochę droższe, kremow nie używam, tylko naturalnych olejków. Zbieramy kasę np na porządny samochód, nowe meble dla dziecka itp. nie wydajemy jak leci.Od razu zaznaczam, że to dotyczy moich rodziców a nie mnie, ja z ich kasą nie mam nic wspolnego. Mój tato ma firmę i zarabia 16 tys miesięcznie + 100.000 zysków rocznie. Niedawno kupili 2 mieskania, 1 za gotówkę, drugie częściowo na kredyt. Mama nie pracuje, miała raka i jest na zasiłku rehabilitacyjnym. Mają 2 samochody, spłacają kredyt za jedno mieszkanie, utrzymuja siebie, swoje lokum i mojego brata na studiach. Coś tam im zostaje ale bez szału. I i tak narzekają, że im mało.
[b]gość, 03-10-15, 13:53 napisał(a):[/b]Ruda to pewnie córka gates’a, szpetna w chujnie przesadzaj, szpetna nie jest, może nie jest pięknością ale brzydka też nie. fajnie że wygląda naturalnie a nie poddała się korektom chirurga jak np Jennerka
[b]gość, 03-10-15, 14:12 napisał(a):[/b]ja bym chętnie się z nią zamieniła. mogę mieć taką twarz i rude włosy nawet, byle mieć jej kasę ;)w sumie chyba też. ja lubię rude i piegowate. Rysy twarzy ma niewyjściowe, ale warunki ma na start i życie pełnią.Ja mam dużo urody co wcale nie jest takie przyjemne, bo baby są złośliwe, zazdrosne i nienawidzą a faceci się wstrętnie gapią. W większości ludzie są dla ładnych wredni. Faceci- bo z góry wiedzą, ze nie mają szans a kobiety z zawiści. To jest takie głupie jak fraza, ze ładni mają lepiej. Nie, nie mają, “umila się” im życie za karę, za wygląd. Za twarz. Przypisuje złe cechy charakteru.Ciągle jak kogoś nowego poznaję słyszę “a jak cię zobaczyłam pierwszy raz to myślałam, ze jesteś inna, że jesteś taka sraka i owaka”
Która to która? :/
[b]gość, 03-10-15, 15:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 12:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 11:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 11:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 10:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 10:47 napisał(a):[/b]no cóż. Chyba nie skomentuję, ale natura wyjątkowo złośliwa.Masz forsę- ale.. wygląd koszmarka. Mogłaby się ze mną zamienić. Moja twarz pasowałaby jej do pochodzenia, nazwiska i bogactwa. Natomiast jej twarz byłaby doskonałym uzupełnieniem mojego stanu konta, he heDobre 🙂 zarabiam ponad 2 tys i na nic mi nie starcza tez tak macie ???[/quote]Ja mam podobnie! Z tym że zarabiam ponad 4…wiec życie jest do kitu.[/quote]Nie wiecie ze tak jest im wiecej sie zarabia tym wiecej sie wydaje… wieksze potrzeby patrzysz juz na rzeczy z drozszych polek kosmetyki jedzenie i wszystko i kasa ucieka :/[/quote]No to ja wam powiem, że zarabiam jeszcze więcej i faktycznie, na początku kupujesz droższe ciuchy, jedzenie, kosmetyki a potem sobie uświadamiasz, że krem za 200 zl działa tak samo jak ten za 15, a bluzka z H&M jest tej samej jakości jak ta z droższych sklepów. Co do jedzenia, to faktycznie wydaję na nie sporo, bo lubię dobre rzeczy, poza tym nie chce mi się gotować i jadam na mieście. Ale jeżeli zarabiasz 4k i na nic ci nie starcza, to chyba warto przeanalizować wydatki;) Dużo kasy wydaje się na głupoty.[/quote]Ja zarabiam 12tys mój partner 15tys ( mamy swoje firmy ) ale i tak uwazam ze za malo zarabiam :([/quote]w jakiej branży? Burdele? dopalacze? Tak się składa, ze znam wielu przedsiębiorców, informatyków, architektów, projektantów, rzemieślników, właścicieli salonów dermatologii estetycznej i nawet oni tyle nie zarabiają.Może moja stomatolog tyle kosi, ale ono mają gabinet od 16 lat, z renomą, w większym mieście Polski.
[b]gość, 03-10-15, 12:51 napisał(a):[/b]Ktos kto zarabia 2000 i ma wlasne mieszkanie plus samochod to to samo co zarabiac ponad 4000 plus wynajem i kredyt/leasing auta.No niestety taka prawda.
Ruda to pewnie córka gates’a, szpetna w chuj
Ktos kto zarabia 2000 i ma wlasne mieszkanie plus samochod to to samo co zarabiac ponad 4000 plus wynajem i kredyt/leasing auta.