Courtney Cox o Davidzie Arquette:Staje mu, gdy mnie przytula
Nie ma to jak dzielenie się intymnymi (i niepotrzebnymi) szczegółami na antenie radiowej.
Courtney Cox i David Arquette będąc gośćmi Howarda Sterna bardzo otwarcie komentowali swoje rozstanie.
Szczególnie aktorka miała pięć minut szczerości.
I chociaż zaprzeczyła, by od czasu kryzysu małżeńskiego sypiała ze swoim kolegą z planu, zdradziła inny szczegół:
– To było wcześnie rano. Jest to jeden z problemów w naszym związku. Za każdym razem, gdy potrzebowałam od niego pocieszenia, nie potrafił objąć mnie, by mu nie stanął – wyjaśniła dobitnie.
– To było coś takiego: \”Oj, przykro mi, że tatuś ci umiera. Możemy się piep***ć?\” – dodała.
Ona potrzebowała czułości i nic więcej. On chciał pocieszać aktywnie.
Jeśli faktycznie tak powiedziała to jest kretynką.
A miałam ją za stosunkowo mądrą babkę, a tu nagle taka żenada. Ale cóż wydaje mi się że każdemu się zdarzył przynajmniej raz taki głupi “przypływ szczerości”.
żenada i tyle w tym temacie
nogi ma jak kulturystka
Nie wiedziałam, że są w separacji. Szkoda.
Jak chce byc taka ‘’cool’’ i ’’wow’’, to niech w koncu przyzwoicie zagra w dobrym filmie.
poj..ana.Kto mowi akie rzeczy
gość, 16-04-11, 13:49 napisał(a):gość, 16-04-11, 11:19 napisał(a):KRETYNKA. Juz jej botox w czerep uderzyl. Poza tym- jak na jej widok moze cokolwiek stanac poza nozem w kieszeni…On jest seksoholikiem, więc wystarczyłaby mu nawet Susan Boyle, a Courteney nie jest wcale taka zła. Przesadziła z botoksem i ćwiczeniami, ale nadal jest atrakcyjną kobietą. Tylko nie rozumiem po co oni rozmawiają o tak intymnych rzeczach we wszystkich wywiadach, których ostatnio udzielają. Ciekawe, co za parę lat pomyśli ich córka, gdy poszpera sobie w internecie i poczyta błyskotliwe wypowiedzi obojga rodziców. ……….Zgadzam sie z Wami. Szkoda dziecka, oni oboje powinni sie leczyc ze swoich uzaleznien [ona- botox, solarium, on-seks] i zachowac swoje intymne sprawy dla siebie, bo to niesmaczne i zenujace, a ich dziecko moze miec potem powazny problem przez ich egoizm i glupote.
jak można takie rzeczy opowiadać przed wielomilionową publicznością?
to nie courtney cox tylko courtney botox!
gość, 16-04-11, 11:19 napisał(a):KRETYNKA. Juz jej botox w czerep uderzyl. Poza tym- jak na jej widok moze cokolwiek stanac poza nozem w kieszeni…On jest seksoholikiem, więc wystarczyłaby mu nawet Susan Boyle, a Courteney nie jest wcale taka zła. Przesadziła z botoksem i ćwiczeniami, ale nadal jest atrakcyjną kobietą. Tylko nie rozumiem po co oni rozmawiają o tak intymnych rzeczach we wszystkich wywiadach, których ostatnio udzielają. Ciekawe, co za parę lat pomyśli ich córka, gdy poszpera sobie w internecie i poczyta błyskotliwe wypowiedzi obojga rodziców.
Jakby mu nie stawał, to dopiero by narzekała.
KRETYNKA. Juz jej botox w czerep uderzyl. Poza tym- jak na jej widok moze cokolwiek stanac poza nozem w kieszeni…
Glupio że publicznie piorą brudy, ale trochę ją rozumiem. Nie chciałabym być z facetem, którego interesuje jedynie seks. Wsparcie i bliskość, możliwość odbycia z nim fajnej rozmowy, są równie ważne. I częściej trudno o to w związkach niż o udane życie łóżkowe.