Courtney Cox wstrzykiwała sobie botoks
Zdjęcie Courtney Cox zdobi okładkę listopadowego numeru Marie Claire. W wywiadzie zamieszczonym w magazynie aktorka opowiada o swoim mężu, operacjach plastycznych i o swoich doświadczeniach z botoksem.
Myślę, że jest jednocześnie fantastyczny i potworny – mówi Cox. Przyznaje, że sama uległa namowom pewnego lekarza, który zasugerował, że aktorce przydałoby się napiąć skórę w kilku miejscach.
Wyglądałam żałośnie – mówi 44-letnia Courtney. Najgorsze dla niej, jako dla aktorki, było wyeliminowanie mimiki twarzy. Nienawidzę tego – oświadczyła Cox.
Nie mam zamiaru tego użyć. NIGDY.
he he śmieszne!!!!
Susie, 10-10-08, 07:45 napisał(a):Po czterdziestce też mam zamiar wstrzyknąć sobie botoks.wstrzyknij se go w mózg
Poszaleliście, ludzie.o.O
pewnie dalej to robi tylko się nie przyznaje
Po czterdziestce też mam zamiar wstrzyknąć sobie botoks.
Ja też bede używać botoksu, kiedy będę już musiała. tyle, że ja nie bede opowiadać publicznie, że ktoś mnie do tego zmusił. żałosne. ile ona ma lat, 4 czy 40.