Courtney Love: Chciałam pomóc Peaches Geldof! (FOTO)
Courtney Love ma spore doświadczenie w temacie uzależnień i narkotyków. Jej związek z Kurtem Cobainem podobno usłany był heroiną. Trudno zatem uwierzyć nam w to, że Courtney mogłaby pomóc komukolwiek innemu.
Jednak piosenkarka twierdzi, że próbowała wyprowadzić na prostą Peaches Geldof, która zmarła wskutek przedawkowanie heroiny. Courtney zwierzyła się ostatnio prasie ze swoich przejść z Peaches. Wspomniała, że widziała ją z torbą z 500 tabletkami!
Próbowałam jej pomóc, ale w tym momencie w jej życiu to było niemożliwe. To było przerażające – mówi.
Myślicie, że Love mogłaby pomóc Peaches? Wątpimy.

Jej pomoc w sprawie narkotyków to jak gaszenie pożaru benzyną
[b]gość, 22-05-14, 18:23 napisał(a):[/b]mogła jej pomóc nosić tę torbę chyba….:(Zobaczyła Peaches z torbą 500 tabletek i chciała jej pomóc, ale Peaches nie chciała się podzielić :C
Chyba jedyne wyjscie to ubezwlasnowolnienie i przymusowe leczenie. W przypadku Britney to sie sprawdzilo, w przypadku Winehouse juz nie. Ale przynajmniej rodzice probowali absolutnie wszystkiego. Tutaj sprawa byla zamiatana pod dywan, nie wiem jak jej maz mogl nie wiedziec,ze jest tak ciezko uzalezniona, przeciez ona w ogole nie powinna zostawac sama z malutkim dzieckiem.
[b]gość, 22-05-14, 10:37 napisał(a):[/b]Córka Courtney Love uzyskała sądowy zakaz zbliżania się matki do niej. To toksyczna osoba.10-10
Taaaa.. chciała pomóc jej spożyć na miejscu….
Courtney odleciala….
mogła jej pomóc nosić tę torbę chyba….:(
po co w ogóle piszecie o ćpunce? jednej i drugiej
Darzę Courtnęy pewną sympatią i sentymentem za jej muzykę, ale nie wierzę, że na mogłaby pomóc komukolwiek wyjść z uzależnienia… Gdyby tak było to Kurt Cobain i Kristen Pffaf by dalej żyli.
Córka Courtney Love uzyskała sądowy zakaz zbliżania się matki do niej. To toksyczna osoba.
Pewnie zamierzała podrzucić jej broń.
Courtney jest najlepsza załatwiła mezulka robiła orgie i to ona wszystkie pieniądze wydawała na koks here i orgie sam to napisał w portfelu znaleziono list
Pewnie zamierzała podrzucić jej broń.
ona lepiej niech się za siebie weźmie. lans na czyims nieszczęściu
No coz mam powiedziec ,wybrala taki los jak los jej matki. Albo jestesmy takie same jak nasze rodzicielki ale zupelnie inne.Ona wybrala swoja droge,mi szkoda tylko dzieci