Czy Dorota Wróblewska i Jessica Mercedes mogą się zgadzać?
Ten konflikt nie jest nowością i znany jest wszystkim interesującym się modowo-blogerskim polskim światkiem.
Chodzi o napięcie na linii Dorota Wróblewska–Jessica Mercedes.
Panie – delikatnie mówiąc – nie pałają do siebie sympatią.
Zaczęło się od wywiadu, jakiego Jessica udzieliła pewnej stacji telewizyjnej. Wynikało z niego, że sukces mierzy ona ilością “lajków” i fanów. Dorota Wróblewska z właściwym sobie humorem szybko zareagowała na takie postawienie sprawy dodając przy okazji, że Jess sporo tych “fanów” kupiła. Jessice już do śmiechu nie było i odpowiedziała, że takie osoby “promują się na hejtowaniu młodych i zdolnych bo ich nikt czytać nie chce”.
Tym razem panie w końcu są zgodne – obydwie zachwalają ten sam produkt, co wcześniej nie miało miejsca. Obydwie pokazały na swoich profilach portali społecznościowych zdjęcia grudniowego JoyBox.
Co kryje efektowne pudełko w kropki? Wewnątrz znajdziemy aż 9 kosmetyków, z czego część możemy wybrać samodzielnie. Całość kosztuje 49 zł, przesyłka jest gratis. Wydaje się, że to idealny prezent dla siebie lub bliskiej nam osoby. Bo skoro zachwyciło blogerki…
ciekawe ile za to dostały.
Wole czytać panią Wróblewska co zreszta czynie..
przecież te gnomy dostały te pudełka za darmo więc muszą się z nimi sfotografować-.-
ale chamska reklama
nie kupie nic co reklamują/polecają blogerki
kit, wszystko to tanie angielskie kosmetyki – nir ma co sie jarac wazelina albo zwlem pod prysznic, tanie jak barszcz.
Och, soczysta ploteczka.
Obie fota za kasę
Kicha !!!!gówniany produkt gówniana reklama
Wiadomosc roku ,chyba nie zasne