Czy z twarzy Jennifer Aniston można cokolwiek wyczytać? (FOTO)
Od dnia, w którym Angelina Jolie (41 l.) poinformowała o tym, że rozwodzi się z Bradem Pittem, w usta Jennifer Aniston (45 l.) włożono już wiele komentarzy na temat tego wydarzenia.
Zobacz: Angelina Jolie ma OBSESJĘ? To dlatego dochodziło do kłótni z Pittem?
Najprawdopodobniej aktorka nie powiedziała NIC o rozstaniu jednej z najbardziej popularnych par Hollywood. Media utrzymują, że prawdą jest, iż Aniston wypsnęło się jedynie:
– Nigdy nie sądziłam, że to była odpowiednia kobieta dla Brada – ale i to może być mocno naciągane.
Znając powściągliwość gwiazdy można przypuszczać, że nie zamierza karmić hien i puszczać pary z ust na ten temat. No, może za miesiąc, dwa lub rok…
Czytaj też: Jennifer Anniston zdradziła paskudny sekret dbania o włosy
Póki co pole do popisu mają… eksperci od mowy ciała.
Co mówi Aniston nic nie mówiąc? Co mówi jej twarz? Jakie informacje można wyczytać z mimiki gwiazdy?
Jeśli ktoś z Was czuje się na siłach, może spróbować analizy mowy ciała Jennifer. Mamy najnowsze zdjęcia byłej żony Brada Pitta.
Naszym zdaniem Jennifer Aniston zachowuje się jak kamień.
Może po prostu ma to wszystko w nosie?




Mysle, ze ma to w nosie ale biorąc pod uwage ze teraz Brangelina po prostu wyskakuje z lodówki, wiadomość o rozwodzie, problemach w związku, walce o dzieci itd rozprzestrzenia sie na okładce wszystkich czasopism to pewnie i tak chcąc nie chcąc dociera to do niej z każdej strony i pewnie troche bawi ja ten cały cyrk w jaki wpakował sie jej były. Ot taka zwykła babska satysfakcja.
a co ja obchodzi byly maz, oblesny dziad, ma swoje zycie, nowego fajnego meza
Za to jej przyjaciółka wylała pomyje na Angelinę,za obydwie.
jakby nie patrzec angelina dala bradowi dzieci ktorych jennifer najwyrazniej miec nie moze. z tej perspektywy glupio jest definiowac kilkunastoletni zwiazek poprzez karme!
Super wyglada, jak na swój wiek
czemu robicie z niej jakas idiotke w depresji, ktora nie moze sie pozbierac po odejsciu Pitta? Kobitka dawno juz sobie ułozyła życie i zamknela rozdzial pt “zwiazek z facetem, ktory nie potrafi dochowac wiernosci”, a wy robicie z niej jakąś ciućmę, która do dziś za nim tęskni i cieszy sie z rozbicia jego związku. Moim zdaniem, mogło ją co najwyżej ucieszyc – z czysto złośliwych pobudek – że Jolie zostawiła go, jak on kiedys ją zostawił – ale i to zakłada maluczkość charakteru
[b]gość, 27-09-16, 09:23 napisał(a):[/b]Szczerze? Myślę, że wewnątrz cichutko triumfuje :)ja mysle, ze to za duzo czasu minelo, zeby ja to mialo obchodzic. wiecej – wcale sie nie cieszy z tego, ze nagle lata za nia (i za jej mezem) ciagle masa paparazzich i robia im zdjecia i pytaja o pitta. ona nigdy nie robila ustawek, nigdy nie sprzedawala prywatnosci, wiec to musi byc dla niej nieprzyjemne.
[b]gość, 27-09-16, 09:23 napisał(a):[/b]Szczerze? Myślę, że wewnątrz cichutko triumfuje :)Uroczo i prawdziwie to ujelas.Ja tez tak mysle 😳 ale nic w tym zlego,prawda?
jejku szukają sensacji na siłę. jennifer jest szczęśliwą mężatką. jej mąż to ciacho. ona i brad to było 12lat temu. ponad dekadę. dajcie jej spokoj ona sobie życie ułożyła a brad ma to co chciał walniętą modliszkę angie której siada na mózg…
Szczerze? Myślę, że wewnątrz cichutko triumfuje 🙂
Beata Maj a z doopy Aniston coś wyczytasz? Może jakby się wypięłato spłodzisz kolejny beznadziejny artykulik. Na ten przykład mamy kolejne rozstanie w Hollywood a mianowicie po 11 latach Naomit Watts I Liev Schrebier powiedzieli sobie bye. No ale Ty tylko Pierdzolina i Pierdzolina…
Szczerze, to jej współczuje. Całe życie jest definiowana przez media jako biedna i porzucona przez Brada, niemalże błagająca o jego powrót, a nie tym w jaki sposób wykonuje swoją pracę (zupełnie abstrahując od poziomu jej gry aktorskiej). Cokolwiek Brangelina nie zrobi, nie powie – musi być reakcja Jen, a nuż zadrży jej powieka czy będzie miała nietęgą minę – na pewno rozpacza po Bradzie.
Śmieszne to i naciągane Bo widac ze jest Szczesliwa w tym miejscu gdzie jest a nie czeka i mowi upsss teraz idę po niego!
[b]gość, 27-09-16, 10:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-16, 09:23 napisał(a):[/b]Szczerze? Myślę, że wewnątrz cichutko triumfuje :)ja mysle, ze to za duzo czasu minelo, zeby ja to mialo obchodzic. wiecej – wcale sie nie cieszy z tego, ze nagle lata za nia (i za jej mezem) ciagle masa paparazzich i robia im zdjecia i pytaja o pitta. ona nigdy nie robila ustawek, nigdy nie sprzedawala prywatnosci, wiec to musi byc dla niej nieprzyjemne.[/quote]Zgadzam sie ale mimo wszystko sa takie rany ktore nigdy sie nie do końca zagoją. Zdrada męża chyba do takich należy i mimo ze minęło duuuuzo czasu i ma nowego świetnego faceta to myśle ze podświadomie to trochę cieszy ze ludziom ktorzy cię tak potraktowali jednak nie wyszło 😛 karma…