Daniel Martyniuk znów się odgraża. Niesłychane do kogo ma pretensje
Daniel Martyniuk w rok 2024 wszedł z mocnym przytupem. Wówczas kiedy jego ojciec występował na scenie, ten urządził niemałą aferę w hotelu. Teraz Daniel sięgnął pamięcią do zajścia sprzed dwóch lat, domagając się rekompensaty.
Sylwestrowa awantura z udziałem Daniela Martyniuka
W ostatnich tygodniach w życiu prywatnym Daniela Martyniuka wiele się dzieje. Nie da się ukryć, że syn Zenka ma skłonności do wywoływania kontrowersji, których ostatnio nie zabrakło poprzez m.in. mocne wpisy w social mediach czy aferę samolotową, która zakończyła się awaryjnym lądowaniem.
Zobacz więcej: Niepokojące nagranie Daniela Martyniuka. Bełkot i brudna odzież to nie wszystko
Teraz do sieci powrócił jednak temat awantury sylwestrowej z udziałem Daniela, która miała miejsce w 2024 roku. Warto wspomnieć, że młody Martyniuk spędzał noc sylwestrową w jednym z zakopiańskich hoteli.
Z relacji świadków oraz informacji przekazywanych przez policję wynika, że w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia Daniel zachowywał się w sposób agresywny i uciążliwy dla obsługi oraz innych gości hotelowych. Miał używać wulgaryzmów oraz wszczynać kłótnie, co doprowadziło do wezwania funkcjonariuszy. Policja podobno nie raz interweniowała, po czym w końcu został zatrzymany do wytrzeźwienia, a następnie zwolniony.
Cała rodzina Martyniuków spała u nas w obiekcie. Były też inne gwiazdy: Maryla Rodowicz, Edyta Górniak, Viki Gabor czy członkowie zespołu Piękni i Młodzi. (…) Wszyscy zachowywali się wspaniale. Po powrocie z koncertu większość z gwiazd wypiła lampkę szampana i poszła spać do pokoi. Wyjątek stanowił syn pana Zenka – mówiła wówczas mediom pracownica hotelu.
Zobacz więcej: Daniel Martyniuk odcina się od rodziny. Przekazał, co zaszło, gdy wrócił do Polski
Daniel Martyniuk wspomina aferę sylwestrową
Teraz Danielowi Martyniukowi po niemal dwóch latach zebrało się na wspominki i powrócił do tematu sylwestrowej afery na swoich social mediach. Syn gwiazdora disco polo twierdzi teraz, że hotel, w którym doszło do incydentu, zapłaci mu zadośćuczynienie.
Ale to tandetnie wygląda. Welcome in Poland. Osobiście powiem, że po tym, co się wydarzyło w Zakopanem w Sylwestra, ten hotel Belvedere zapłaci mi rekompensatę. I frajerek w dresiku Gucci też mnie przeprosi. Biznesmenie zasrany w wieśniackim ubranku. Nigdy nie lubiłem tego miejsca, a teraz go nienawidzę – pisał Daniel na Instagramie.
Zobacz więcej: Prawnik komentuje sprawę Daniela Martyniuka! Ogromna kara pieniężna to dopiero początek
W kolejnym Instastories Martyniuk dodał wideo z zagranicznego i zimowego kurortu. Pod nagraniem nie zabrakło także kolejnych, mocnych słów, w których uderza nie tylko w Polskę, ale i Polaków.
W Polsce takich imprez nie ma, bo policjanty zawijają w Sylwestra z pokoju hotelowego, a zasrane redaktorki ustawione przez frajerów czekają w krzakach aż panowie i panie zmuszeni będą musieli mnie wyprowadzić, bo nie mieli innego wyjścia, ale i honoru też nie. Tyle w temacie. Mądrzy skumają. Ja już nikogo się nie boję, na pewno nie Polaków – dodał młody Martyniuk.

