Dawid Kwiatkowski padł na kolana. Wzruszające nagranie poruszyło fanów
Dawid Kwiatkowski był jedną z gwiazd Sylwestra z Dwójką 2025. Szczególny koncert w Katowicach zakończył się dla niego wyjątkowo wzruszająco. Artysta nie był przygotowany na to, co stało się na scenie. Padł na kolana i zalał się łzami. Serce się ściska na ten widok.
Sylwestrowa noc w towarzystwie gwiazd
Za nami jedna z najgłośniejszych nocy ubiegłego roku. Telewizja Polska i Polsat stanęły na wysokości zadania, by zapewnić widzom oraz publiczności na żywo morze muzycznych emocji. Rywalizacja między Sylwestrem z Dwójką a Sylwestrową Mocą Przebojów była niezwykle wyrównana pod względem oglądalności.
Jak wynika z danych Nielsen Media, koncert transmitowany przez TVP 2 z Katowic przyciągnął średnio 2,6 mln widzów. Widowisko było emitowane w godzinach 19.50–0.30 i zapewniło stacji 21,93 proc. udziału w rynku w grupie ogólnej 4+. W tym samym czasie Polsat pokazywał sylwestrową imprezę z Torunia. Koncert zgromadził średnio 2,34 mln osób, a udział stacji w rynku wyniósł 19,7 proc.
Co zatem przeważało na korzyść TVP? Plejada znanych gwiazd i wzruszające niespodzianki. Ta z udziałem Dawida Kwiatkowskiego zostanie długo w naszej pamięci.

Dawid Kwiatkowski podczas Sylwestra z Dwójką 2025
Wśród gwiazd Sylwestra z Dwójką 2025 nie zabrakło Dawida Kwiatkowskiego. Młody wokalista bije rekordy popularności, a ze stacją związany był także jako juror muzycznego programu “The Voice Kids”. W sylwestrowy wieczór zaprezentował przed publicznością swoje największe hity. Szczególną uwagę przykuł w duecie z Kayah, wykonują poruszający utwór “Proszę tańcz”.
Gwiazdor zachwycił także zmianą wizerunku. Na jego twarzy pojawił się bujny zarost, który udowodnił, że artysta nie może być już kojarzony z nastolatkiem, który w 2010 roku zaczynał karierę jako 14-latek. Dziś to poważny wokalista, za którym szaleją tłumy.
Podczas występu w Katowicach nie zabrakło dla niego niespodzianek. Po jednym z występów na scenie pojawili się prowadzący sylwestrowego koncertu. Dawid Kwiatkowski nie mógł uwierzyć w to, co się dzieje. Wzruszony padł na kolana. Wszystko poszło na żywo.
Dawid Kwiatkowski padł na kolana. Wzruszenie odebrało mu mowę
Sylwestrowy wieczór miał dla wokalisty szczególnie osobisty wydźwięk. Dawid Kwiatkowski przyszedł na świat bowiem 1 stycznia, a od kilku lat swoje urodziny spędza na scenie podczas koncertów. Tym razem prowadzący postanowili przygotować dla niego specjalną niespodziankę. W końcu gwiazdor obchodził okrągłe 30. urodziny.
Po jego występie nieoczekiwanie na scenie pojawił się Piotr Kupicha wraz z ogromnym tortem. Przy jego boku byli też pozostali gospodarze wieczoru, którzy zaśpiewali solenizantowi słynne “100 lat”. Zaraz potem otrzymał specjalny list przygotowany przez fanów. Gdy czytał treść, głos łamał mu się ze wzruszenia, a z oczu popłynęły łzy.
O Jezus nie, będę płakał. Jesteś dla nas nie tylko artystów, którego muzykę uwielbiamy, ale człowiekiem, który od lat towarzyszy nam w życiu, w emocjach. W chwilach radości, wzruszenia, zwątpienia i nadziei. […] Zbudowałeś społeczność, która zawsze może na siebie liczyć, a Ty dajesz najlepszy przykład do działania. Dziękujemy, że jesteś – czytał z zaciśniętym gardłem.
Gdy następne cała publiczność w Katowicach odśpiewała mu “100 lat”, Dawid Kwiatkowski padł przed nimi na kolana. Wzruszający moment chwyta za serce. To wyjątkowy prezent na 30. urodziny, które gwiazdor zachowa w pamięci do końca życia.




