Dlaczego NIE LUBISZ słuchać swojego głosu, gdy jest nagrany?

glos-g-R1 glos-g-R1

Znasz na pewno to uczucie zaskoczenia i zażenowania na dźwięk swego głosu dobiegającego z głośnika, telefonu czy słuchawek.

Zobacz: 3 powody, dla których powinieneś jak najszybciej PRZESTAĆ używać smartfona nocą

Wcześniej nagrany twój głos budzi w tobie uczucie totalnego szoku:

To JA TAK MÓWIĘ? – zastanawiasz się słysząc dziwny ton.

Przecież mój głos brzmi zupełnie inaczej! – zastanawiasz się i dziwisz.

Dlaczego tak się dzieje, że nie poznajemy własnego głosu nagranego i odtwarzanego?

Odpowiedź jest bardzo prosta.

Dlaczego NIE LUBISZ słuchać swojego głosu, gdy jest nagrany?

Jesteśmy przyzwyczajeni, że swój głos słyszymy inaczej, niejako subiektywnie, ponieważ dociera on do nas z dwóch źródeł.

1. Z ust przez powietrze do naszych uszu
2. Na ten nakładają się brzmienia, które słyszymy “w głowie” – to dźwięki, które przechodzą przez struny głosowe, rozchodzą się po czaszce, uszach – te dwa źródła nakładają się na siebie i w efekcie swój głos słyszymy inaczej, niż słyszą go inni.

Dlaczego NIE LUBISZ słuchać swojego głosu, gdy jest nagrany?

Czytaj też: Pacjent wrzucił do sieci zdjęcie szpitalnego posiłku, nikt mu nie wierzy, że dostał tak wypasiony obiad!

Kiedy słuchamy swego głosu nagranego, dobiega on do nas tylko z jednego źródła – w postaci fal docierających do uszu. Słyszysz siebie wówczas tak, jakbyś słuchał(a) innej osoby. Tak, właśnie tak słyszą twój głos inni.

Tak naprawdę Twój głos nie brzmi tak, jak słyszysz go mówiąc.

Dziwne, prawda?

Dlaczego NIE LUBISZ słuchać swojego głosu, gdy jest nagrany?

Dlaczego NIE LUBISZ słuchać swojego głosu, gdy jest nagrany?

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

6 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

No to pocieszenie… Zawsze wydawało mi sie ze mam miły, delikatny glos… A na nagraniach jak glos trzynastolatki…(mam prawie 33)…to juz wiem czemu wszelkiej maści telemarketerzy, konsultanci itp dopytują czy aby na pewno jestem pełnoletnia… Masakra

To jest zjawislo przewodnictwa kostnego. Dzieki niemu Beethoven mogl dalejrade komponowac bo najzwyczajniej w świecie słyszał muzykę w glowie.

Zależy czym sie nagrywa

Na zajeciach z emisji glosu można się oswoic ze swoim brzmieniem;)

“Tak naprawdę nie Twój głos nie brzmi tak (…)” Piwo dla osoby która to wymyśliła. Chociaż nie! Chwila! Ta osoba chyba już coś piła…

Znam ten argument i jakos mnie to nie przekonuje. Ostatnio nagralam kolezanke i mame tez na nagraniu mieli inny glos, niz ja ich slysze gdy mowia na zywo.