Do tragedii doszło w środku nocy. To, co zrobił z bólu w czasie wylewu, przyprawia o ciarki
Znany dziennikarz i prezenter Michał Figurski ponownie porusza fanów szczerym wyznaniem o jednym z najtrudniejszych momentów w życiu. Opowiedział o poważnym wylewie, który przeszedł jako 42-latek. To doświadczenie zmieniło jego podejście do zdrowia i stało się punktem zwrotnym w walce z konsekwencjami cukrzycy typu 1. Figurski otwarcie mówi o cierpieniu, strachu i długiej rehabilitacji, która nauczyła go zupełnie nowej perspektywy na życie i chorobę.
Michał Fugurski: choroba. Jak doznał wylewu?
Michał Figurski doznał wylewu mózgu we wrześniu 2015 roku, kiedy był u szczytu kariery radiowej i telewizyjnej, a jego zdrowie zaczęło gwałtownie się pogarszać. W wywiadach przyznawał, że poranne objawy zaczęły się od bólu głowy i poczucia, że coś jest nie tak. Jednak mimo tego prowadził program, zanim wrócił do domu, gdzie potężny udar się pogłębił. Podczas ataku stracił pełną czucie w lewej części ciała i miał problemy z mową, co zmusiło go do szybkiej reakcji i hospitalizacji.
Michał Figurski: dramatyczna noc. Jak zaczęła się walka z chorobą?
Michał Figurski opowiadał, że ból, strach i bezradność były przytłaczające, szczególnie w pierwszych dniach po wylewie, kiedy znajdował się w szpitalu. Jak przyznał w rozmowach medialnych, w trakcie pobytu w szpitalu był przekonany, że traci kontrolę nad swoim ciałem i życiem, co potęgowało uczucie izolacji i paniki. Po wybudzeniu potrzebował długiej rehabilitacji. Przez pierwszy rok musiał jeździć na wózku, a potem ćwiczyć chodzenie o kulach i lasce, by odzyskać sprawność. Tak wspominał w rozmowie z portalem dzień, kiedy doznał wylewu:
Strach okropny, bo to był taki deszczowy dzień. Ja byłem wtedy w pracy, prowadziłem program publicystyczny, bardzo trudny dla mnie. […] Akurat coś mi się stało z samochodem, następnego dnia miałem jechać do Zakopanego, więc wezwałem pomoc drogową. […] Jak wróciłem prowadzić program, już poczułem, że głowa mnie bardzo boli, strasznie. I poprowadziłem ten program, ale wylew już się zaczynał. Wróciłem do domu, obudziłem się w środku nocy i to są straszne momenty – opowiedział Michał Figurski w rozmowie z Party.pl.
Michał Figurski: choroba. Życie po wylewie
To doświadczenie stało się dla Michała Figurskiego momentem przełomowym nie tylko w sferze zdrowotnej, ale też osobistej i zawodowej. W późniejszych latach dziennikarz zaczął mówić głośniej o konsekwencjach zaniedbywania cukrzycy typu 1 – choroby, z którą zmaga się od młodości, a która doprowadziła do powikłań wymagających nawet przeszczepu nerki i trzustki. Dzięki temu stał się też głosem osób zmagających się z podobnymi problemami zdrowotnymi i założył fundację, która ma na celu zwiększanie świadomości i profilaktyki cukrzycy.




