Doda punktuje Stinga po Sylwestrze TVP. Mówi o przeciętności: “Kompleks Zachodu”
Sylwester z Dwójką był wyjątkowym widowiskiem, a wejście na scenę Stinga poruszyło wszystkich. Doda ma jednak zupełnie inne zdanie niż większość Polski. Dosadnie podsumowała legendarnego muzyka.
Widzowie byli oczarowani występem Stinga. Doda gasi ich zapał
Głównym punktem programu “Sylwestra z Dwójką” był występ Stinga, który katowicką publiczność porwał takimi klasykami jak “Shape of My Heart”, “Every Breath You Take” czy “Englishman in New York”. Publiczność zgromadzona przed telewizorami była urzeczona formą jego pokazu – Brytyjczyk postawił na czystą muzykę, rezygnując ze zbędnych efektów wizualnych. Taka koncepcja spotkała się jednak z krytyką ze strony Dody, znanej z zamiłowania do rozmachu i teatralnych widowisk.
Sama artystka podczas sylwestrowej nocy postawiła na spektakularne wejście, śpiewając swoje przeboje z wysokości podnośnika stylizowanego na ogromny żyrandol. Do ożywionej dyskusji widzów na temat obu skrajnie różnych podejść do show piosenkarka odniosła się kilka dni później podczas transmisji na żywo na TikToku.
Doda ostro o Stingu
Podczas live artystki nie zabrakło tematu występu Stinga na ‘Sylwestrze z Dwójką’. Doda, choć nazwała artystę ‘bardzo fajnym facetem’, stanowczo sprzeciwiła się opiniom, że sama obecność gwiazdy tego formatu wystarczy, by przyćmić resztę wykonawców i ich oprawę sceniczną.
To jest dla mnie klasyczny polski kompleks Zachodu, z którym się już nawet nie mierzę. (…) Przecież czy nie chciałabym przytulić hajsu i iść do domu? Stanąć sobie przy mikrofonie i mieć wszystko w d*pie, żeby 100 proc. poszło do mnie i nie płacić za te wszystkie gadżety? Pewnie, że bym chciała! Ale moja ambicja i chęć dania fanom czegoś ponad przeciętność jest silniejsza – powiedziała.
Doda stwierdziła, że w odbiorze muzyki ważna jest różnorodność. Według niej słuchanie jedynie muzyki Stinga każdemu szybko, by się znudziło. Jak sama twierdzi “nie wymaga” od muzyka, żeby robił show, ale ona również nie zamierza dopasowywać się do jego stylu występu.
Uważam, że artyści są jak przyprawy. Nie da się żyć tylko na soli lub tylko na słodkich potrawach. Żeby potrawy miały smak, to potrzebujesz wszystkich przypraw. Tak samo scena i show-biznes – potrzebujesz różnych artystów. Nie da się oglądać Stinga 24 godzin, bo cię zanudzi po trzeciej piosence. (…) Nie wymagam od Stinga, żeby latał na żyrandolu, ale niech nikt ode mnie nie wymaga, żebym stała w miejscu przy mikrofonie, bo nie będę tego robić, bo mam inny styl, inną charyzmę i inne potrzeby. “Cudze chwalicie, swego nie znacie”, co powtarzam od 20 lat – oceniła.
Doda wytyka fanom “kompleks Zachodu”
W dalszej części wypowiedzi piosenkarka wyraziła uznanie dla innych artystów, którzy podnoszą poprzeczkę i zamiast ograniczać się do samego śpiewu, dbają o spektakularną oprawę swoich występów. Doceniła fakt, że polska scena muzyczna coraz częściej stawia na dopracowane widowiska.
Coraz więcej artystów pokazuje jakiś show i trzeba to doceniać, (…) żeby dalej w to inwestowali, a nie doceniać tych, którzy tylko stoją i nie robią absolutnie nic. (…) Mam nadzieję, że to chwalenie wszystkich zza granicy i niedocenianie tego, co dają nam Polacy, nie zabierze motywacji ludziom, którzy zaczynają wchodzić w świat show, by dać z siebie więcej niż tylko odśpiewanie. (…) – mówi Doda.
Doda zwraca uwagę, że robienie widowiska jest równie ważne, co sama umiejętność śpiewu.
Podoba mi się, że nie tylko ja przyjeżdżam z tirami swojej scenografii, (…) tylko są jeszcze inni artyści, którzy szanują widza, dają coś od siebie i pokazują mu swój talent nie tylko w postaci śpiewania, ale też każdego możliwego aspektu estradowego – dodała.





Dla dody Sting jest nudny i pisze dody z małej litery specjalnie, ponieważ tak zna się na muzyce. Ustawiona w miarę emisja i tyle.Jeśli nie słyszy się przekazu od serca, 70% ozdobników i wielu aspektów duszy to robi się sobie sztuczne cycki a feeeee
Do pięt mu nie dorastasz.
Sting to jest klasa z najwyższej półki, On nie potrzebuje zbędnych bodźców aby wystąpić. Porównać występ Dody do Stinga to jak porównań Trabanta do Mercedesa
Doda masz o sobie wielkie mniemanie. Tak naprawdę nic sobą nie reprezentujesz oprócz głupot jakie wygadujesz. Już wszyscy armatorzy śpiewający w różnych programach telewizyjnych wypadają o sto procent lepiej jak Ty. Trochę pokorny by Ci się przydało 😡
100% Stinga wystarczy za 1000% skaczących, wrzeszczących małpek. Przypomnijcie sobie stare festiwale opolskie i porównajcie z dzisiejszymi. Kiedyś ludzie stali przy mikrofonie i było mistrzowsko, teraz bez show artysta nie istnieje.
Sting to artysta przez duże A na, a Doda to osoba śpiewająca!
Ta Robaczewska czy jak jej tam, zabiera głos na każdy temat. Zajmij się kobieto hydrauliką swoich narządów płciowych
Kobieto, nie zabieraj głosu bez upoważnienia i kwalifikacji. Ty nie jesteś artystką, tylko estradowym wykonawcą. To się tak nazywa. Tak jak aktor, to aktor, nie artysta. By być artystą, trzeba zrobić coś niepowtarzalnego, wyjątkowego. To na pewno nie ty.
Doda nie odróżnia koncertu od występu. Ma ograniczone horyzonty umysłowe. Występ polega zaśpiewaniu na żywo, skromnie jak to zrobił Sting. Kultura i klasa. Koncert natomiast to zupełnie co innego. Doda może wystąpić nago i śpiewać z playbacku jak zwykle
A moze po prostu dobra muzyka sama sie obroni, nie potrzebuje tego kiczowatego anturazu.