“Nie do wiary, czego się dowiedziałam”. Doda bezlitośnie uderza w Smolastego
Choć sylwestrowe koncerty dawno dobiegły końca, a emocje wokół nich wcale nie opadły. Wręcz przeciwnie, Doda dopiero teraz postanowiła publicznie wyrazić swoje oburzenie. Artystka nie kryje złości wobec Smolastego, z którym nagrała utwór „Nim zajdzie słońce”. Poszło o jego występ na „Sylwestrowej Mocy Przebojów”, podczas którego wykonał wspólny hit… bez niej.
Wspólny utwór, ale bez Dody
31 grudnia Doda wystąpiła na imprezie sylwestrowej TVP, natomiast Smolasty pojawił się na konkurencyjnym wydarzeniu Telewizji Polsat. To właśnie tam zaprezentował piosenkę „Nim zajdzie słońce” nagraną w duecie z Rabczewską. Zamiast niej na scenie pojawiła się jednak inna wokalistka, IMI – Klaudia Jóźwik.
Dla wielu widzów była to zwykła, estradowa praktyka. Dla Dody przekroczenie granicy. Podczas niedzielnego live’a na TikToku artystka nie kryła irytacji:
To jest amatorka. Jest to wbrew zasadom naszym estradowym, scenicznym. Większość ludzi się z tego śmieje i okej. Mnie to nie bawi — grzmiała.
Management jasno powiedział
Wydawało się, że emocjonalna reakcja Dody to jednorazowy wybuch. Nic bardziej mylnego. Kilka godzin później wokalistka wróciła do tematu i ujawniła kulisy, które stawiają całą sytuację w zupełnie innym świetle. Podczas kolejnego wystąpienia w sieci zdradziła, że jej management kontaktował się z managementem Smolastego jeszcze przed sylwestrem i jasno wyraził sprzeciw wobec takiego występu.
Nie do wiary, czego się dowiedziałam przed chwilą. Mój management zadzwonił do managementu “Smoły” przed sylwestrem. Nie wiem dokładnie, ile dni, nie mówili mi tego, może nie chcieli mnie denerwować przed wykonami. Powiedzieli jasno, że nie zgadzają się na taki obrót sprawy, że to nie jest fair, że to nie jest w porządku, że tak się nie robi, że my tak nigdy byśmy nie zrobili i nie będziemy robić. Że dla dobra naszej współpracy, ku przyszłości, żeby się dziesięć razy zastanowił, ponieważ to jest totalna amatorka, cyrk i żeby przestał promować to na moich plecach, używać mojego pseudonimu i ciężkiej, wspólnej pracy nad tym utworem.
Największe oburzenie Dody wzbudził fakt, że Smolasty miał pełną świadomość sprzeciwu, a mimo to zdecydował się wystąpić z utworem bez niej.
Także teraz już wiem, że nie dość, że “Smoła” był świadomy tego, że nie jest fair, a tak postąpił, jak postąpił. A może najlepszym na to będzie komentarzyk… — zakończyła nagle przemowę, kierując kamerę na swojego defekującego pupila.
Ten gest wywołał lawinę komentarzy i tylko dolał oliwy do ognia. Internauci podzielili się na dwa obozy: jedni stoją murem za Dodą, inni uważają, że artystka „robi aferę z niczego”.
@pinkstarinflu Fragment live: Dody #doda ♬ dźwięk oryginalny - ☆ PinkStarInflu ☆


Ona ma glos idealny na dyskoteki w remizach !!!
Tandeta ,to nie muzyka 🤣🤣🤣🤣
Dlaczego wstawiacie tyle artykułów o śmierci? Są to osoby nieznane. Nie dość już złych newsów na innych portalach? Jaki jest tego cel?
Dość już tej zazdrosnej Dody! Ze Smolastym nagrała duet po to żeby ją wypromował! Ona nie miała wyświetleń, nie grali jej w radiu dlatego wykorzystała topowego “rapera”jak widzi ze ktoś jest na topie to nagle żebra o współprace. Mitomanka.