Dominika Gwit zdradziła, jak wyglądały jej zaręczyny – coś poszło nie tak
Pierwszym w nowym sezonie programu Krzysztofa Ibisza Demakijaż będzie Dominika Gwit.
Dominika Gwit w ciąży? Od dawna myśli o dzieciach
Pierwszy odcinek siódmego sezonu Polsat Cafe pokaże już w najbliższą niedzielę 9 września o godz.15:00. Tuż po powrocie z podróży poślubnej prowadzącego odwiedziła Dominika Gwit-Dunaszewska, aby opowiedzieć o potędze miłości i szczęściu, które pokonuje najstraszniejsze kompleksy i stereotypy.
Aktorka zdradziła, jak poznała swojego przyszłego męża i jak wyglądały zaręczyny:
„o był dzień moich urodzin. Miała być wieczorem uroczysta kolacja, ale Wojtek był tak zestresowany, że do tej kolacji nie doczekał i po prostu w trakcie dnia na środku salonu wręczył mi prezent urodzinowy, potem klęknął, zorientowałam się, co się dzieje i wiem tylko, że on mówił, ja ryczałam i wiedziałam tylko, że trzeba powiedzieć tak – opowiada Dominika.
Dominika opowiedziała też o swojej walce z otyłością i o tym, jak przegrywając walkę z kilogramami, wygrała walkę o siebie:
Całe życie wydawało mi się, że jestem gorsza, dlatego, że jestem gruba. To nie tyle fizycznie, co bardzo psychicznie obciążająca choroba – wyznała gwiazda.
Dominika Gwit o mężu: Wojtek też schudł 50 kilo. Gwiazda szczerze o OTYŁOŚCI
Czy teraz pora na dziecko? Jak chciałaby, by jej życie wyglądało za 50 lat? Czym jest dla niej prawdziwa miłość? Co ceni w życiu najbardziej, a co chciałaby w nim zmienić? O tym wszystkim w najbliższą niedzielę o 15:00 na antenie Polsat Cafe.



Mila kobieta tylko doszło już do poważnych zaburzeń przemiany materii i skutków a co ona tam pisze to bez znaczenia z otyłości zrobila sobie dobrą reklamę w rzeczywistości ma ogromny problem zdrowotny.
Kogo interesuje ten paskudny betoniak ?!
14:32 co innego astma gdzie człowiek się dusi a co in sho usprawiedliwianie obżarstwa. Dalej twierdze, ze to żadna choroba tylko próba usprawiedliwienia wszystkiego przedSamym sobą.
Kobieto, opamiętaj się! Fajnie,ze jesteś szczęśliwa, ale zeby byc szcześliwym to trzeba przede wszystkim żyć.
11:58 Masz rację! Mnie od niemowlaka przekarmianie, bo byłam wcześniakiem, zawsze uważałam że jestem za gruba ale patrząc na zdjęcia zastanawiam sie, dlaczego tak myślałam. Zaraz po maturze „rzuciło mi się na mózg” i w 3 miesiące schudłam do 49 kilo- oczywiście prawie nic nie jedząc. Skutki tego odczuwam do dziś. Potem naprzemian tycie i chudniecie… teraz ważę prawie 80- ale nie pierdolę, że jest mi z tym dobrze bo nie jest!!!
Ona nie jest w stanie normalnie siedzieć na kanapie, wygląda jakby przycupnęła na brzegu, a zajmuje całe siedzenie. Z chodzeniem też ciężko, jak idzie to przerzuca ciężar z jednej strony na drugą, a nogi musi najpierw unosić w bok, a potem dopiero do przodu, bo tak jej sie uda obcierają. I taka osoba wmawia innym, ze jest fajnie, że czuje się szczęśliwa? Zaraz straci jakąkolwiek mobilność. Jakby wprost powiedziała, że nie dała rady to ludzie by jej współczuli i trzymali za nią kciuki, a tym zaklinaniem rzeczywistości wzbudza tylko negatywne reakcje.
gość, 07-09-18, 14:04 napisał(a):Jak widać nie zrozumiała pani o czym mówię. Dalej proponuje zapoznać się z takimi chorobami, coś o nich poczytać a później wypowiadać się na ich temat. Jeżeli nie byłoby to chorobą to nie leczono by tego z pomocą psychologów, czy psychoterapeutów.To tak jakby osobie z astmą powiedzieć, żeby przestała ją mieć bo przecież ma dookoła siebie tlen.
15:28 ale z Ciebie hipokrytka 😀 pierw porównujesz alkoholizm z obżarstwem – z czym się zgadzam, a potem wyjeżdzasz z tym, ze jej zazdrościmy. Ja się pytam czego? 100 kg nadwyżki smalcu? To tak jakbyś napisała, ze zazdroscmy alkoholikowi marskości wątroby.
Weźcie się od niej odpierdolcie. Niech żyje jak chcę, ktoś kto nigdy nie musiał przejmować się swoją wagą,nie ma pojecia co to zaburzenia odżywiania, czy uzależnienie od jedzenia. To tak jakby alkoholikom powiedzieć żeby przestali pić, bo przecież można. Ludzie zazdroszczą,bo jest szczęśliwa i spełniona.
13:56 tak tak każdy grubas znajdzie wymówkę. Jakby grubas nie chciał się objadać to by miał w domu produkty zdrowe i rylko na ten jeden dzień. On chce żreć i tyle bo to jest proste i przyjemne.
to klasyczne zaręczyny miała mój to trochę szaleństwa do nich dołożył i pojechaliśmy do tunelu aerodynamicznego w Lesznie. ja to lekka jestem to jak piórko się tam unosiłam . najpierw lot a później była romantyczna kolacja i oświadczyny.
Dokaldnie! Niech teraz sama sobie poogląda te wszystkie filmik! Dlaczego żaden dziennikarz skoro już ją tak zapraszają nie zapyta jej wprost o to co mówiła wtedy a co teraz! „Miałam 3 stopień otyłości musiałam coś z tym zrobić dla siebie dla dzieci dla rodziny” „czuje się wygrana w swoich oczach” „czuje się rewelacyjnie” „poukładałam sobie w głowie i tak już zostanie jestem tego pewna” „pod okiem dietetyków” itp itd. Jak się z tego wytłumaczy? Co znowu inaczej sobie w głowie poukładała? Znowu jest szczęśliwa i dobrze się czuje? No błagam!
gość, 07-09-18, 11:34 napisał(a):Do 1:56 to zadna choroba! Nazywanie obzarstwa choroba, to uspraqiedliwianie grubasow, bo przeciez oni sa biedni chorzy. Nie sa! Jedza jak nienormalni! To nie jest choroba! Kazda z nas wie, ze wciagnie tabliczke czekolady, to przytyje i potem probuje to spalic. Czyli ona jest glupia? Nie wie ze tabliczka czekolady powoduje tycie?Tak jak napisałam, ktoś kto nigdy nie chorował na zaburzenia odżywianie nie zrozumie tego. To jest choroba, proponuje zapoznanie się z tematem kompulsywnego objadania, zamiast atakować osoby chore.“(…)Polegające na tym, że osoba tłumi w ten sposób emocje i rozładowuje stres. Dochodzi do sytuacji, w których automatyczną reakcją na stan podwyższonego napięcia czy lęku staje się jedzenie, które wydaje się pełnić rolę “narkotyku” pozwalającego zapomnieć o nieprzyjemnych przeżyciach, uczuciach czy ważnych decyzjach do podjęcia. Po sesjach kompulsywnego obżarstwa osoba odczuwa często poczucie winy spowodowane nie tylko samymi napadami, ale także wynikającymi z nich problemami natury zdrowotnej, takimi jak nadwaga czy otyłość.”- źródło Wikipedia.
gość, 07-09-18, 11:34 napisał(a):Do 1:56 to zadna choroba! Nazywanie obzarstwa choroba, to uspraqiedliwianie grubasow, bo przeciez oni sa biedni chorzy. Nie sa! Jedza jak nienormalni! To nie jest choroba! Kazda z nas wie, ze wciagnie tabliczke czekolady, to przytyje i potem probuje to spalic. Czyli ona jest glupia? Nie wie ze tabliczka czekolady powoduje tycie?Chorobą jest jak rodzice (najczęściej matka) od dziecka przekarmia cię bo uważa że dziecko cały czas musi być okrąglutkie jak niemowlaczek. Taka sytuacja rzutuje potem na całe dalsze życie. Poza tym jak twoja matka ma coś cały czas w głowie że rozmiar mniejszy niż 38 to już anoreksja i powtarza ci żebyś coś zjadła to co ma sobie taki człowiek myśleć. Mnie matka tak powtarza przez całe dorosłe życie a mam 32 lata. I żałuje szczerze że wróciłam do rozmiaru 38 bo lepiej czułam sie jak miałam rozmiar mniej. Jak jeszcze niektóre piszą że noszą rozmiar 34 to ja się zastanawiam kiedy ja mogła bym być taka jak one.
Do 1:56 to zadna choroba! Nazywanie obzarstwa choroba, to uspraqiedliwianie grubasow, bo przeciez oni sa biedni chorzy. Nie sa! Jedza jak nienormalni! To nie jest choroba! Kazda z nas wie, ze wciagnie tabliczke czekolady, to przytyje i potem probuje to spalic. Czyli ona jest glupia? Nie wie ze tabliczka czekolady powoduje tycie?
Dominiko! Zapędzasz się w kozi róg! Przestań okłamywać wszystkich dookoła a przede wszystkim samą siebie! Bo jak w końcu dojrzejesz do naprawdę zdrowego odchudzania nie w 9 miesięcy ale np w 3 lata i schudniesz to będzie Ci znowu głupio opowiadać co innego i dorabiać kolejną ideologie do obecnej sytuacji. Weź się w garść! Nie hejtuje pisze prawdę!
Zrobiła to dla siebie. Dominika Gwit lżejsza o 37 kilogramów!Dominika Gwit. Pół obywatelki mniejdziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/dominika-gwit-pol-obywatelki-mniej,154475.html
dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/otyle-i-nieszczesliwe,18530.html
Jak się można tak ciągle wystawiać na żer hejterow. Osiagnij coś w życiu i jak masz taką potrzebę to się tym podziel.Jak do tej pory największe jej osiągnięcie to monstrualna waga.
dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/jej-celem-byla-utrata-30-kg-a-konczylo-sie-na,152845.html
wpiszcie w wyszukiwarkę i obejrzyjcie:Zrobiła to dla siebie. Dominika Gwit lżejsza o 37 kilogramów!Dominika Gwit. Pół obywatelki mniej
dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/domnika-gwit-zawsze-bylam-lakomczuszkiem,146986.html
Zero prywatności, wszystko wywleka publicznie,nie szanuje jej
dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/zrobila-to-dla-siebie-dominika-gwit-lzejsza-o-37-kilogramow,142609.html
jej biedne dziecko to bedzie przynies, podaj, pozamiataj, jej nie bedzie sie chcialo wstac z fotela, ale niunius albo niunia przyniesie, mam taki przypadek w rodzinie
“Całe życie wydawało mi się, że jestem gorsza, dlatego, że jestem gruba. To nie tyle fizycznie, co bardzo psychicznie obciążająca choroba “Nie, to jest choroba równie mocno obciążająca fizycznie i przestanmy zaklinać rzeczywistość. Poczytajcie o konsekwencjach otyłości! Ta dziewczyna jest młoda, a za kilka lat będzie kaleką. Czy ona myśli o tym, że jej dziecko może stracić mamę bardzo wcześnie? Cukrzyca, zawał serca, zwyrodnienia stawów. Czy to nie jest egoizm?
Najgorsze jest to, że ona samą siebie oklamuje. Przykład? Obejrzyjcie sobie jej filmiki obecne czyli jak już jest taka otyła. Mówi szybko, śmiech jest udawany do tego często słychać agresje w jej wypowiedziach (choćby ostatnia wizyta w DDTVN i wywiad z Rusin) a potem zobaczcie jej filmiki jak schudła. Wypowiada Się zupełnie inaczej nie chodzi mi o to, co mówi, ale jak. Jest wtedy taka stonowana, taka a la „ojej już nie muszę nadrabiać udawanego humoru”, wypowiada się wtedy z taką pewnością siebie, mówi rzeczy zupełnie inne i zapewnia jakie to jest szczęście, że pokonała ponad 40kg i że pozmieniała sobie w głowie. Także coś tutaj mi nie gra. Źle do tego podeszła, bo teraz nawet nie będzie jej się chciało schudnąć przez to, co obecnie opowiada a wystarczyło, żeby zamknęła wszystkim usta mówiąc „dopadło mnie jojo nie ogarniałam i zle się z tym czuje” a ona dorabia do tego swoją ideologie i twierdzi ze czuje się sexy. Bez jaj! Chyba nikt w to nie uwierzy…
Co ta dziewczyna osiągnęła, jaki ma dorobek aktorski.Czy jedyna zasługa to ,to że jest monstrualnie gruba? Każdy ma prawo do szczęścia, niech sobie żyje ze swoją otyłością ale niech nie wystawia się na pokaz w mediach.
Kim ona jest że tak bardzo Internet ją faworyzuje ponieważ zagrała w jednym filmie to jest objawienie niech się przestanie chwalić i nie reprezentują saba nic wartościowego.
“Całe życie wydawało mi się, że jestem gorsza, dlatego, że jestem gruba. To nie tyle fizycznie, co bardzo psychicznie obciążająca choroba “Nie, to jest choroba równie mocno obciążająca fizycznie i przestanmy zaklinać rzeczywistość. Poczytajcie o konsekwencjach otyłości! Ta dziewczyna jest młoda, a za kilka lat będzie kaleką. Czy ona myśli o tym, że jej dziecko może stracić mamę bardzo wcześnie? Cukrzyca, zawał serca, zwyrodnienia stawów. Czy to nie jest egoizm?
Sorry *każę ( bo zaraz mnie tu zjedzą :D)
Nikogo nie interesuje ten ohydny betoniak i po co to pisać i wstawiać fotki tego kaszalota ?!
Dajcie już spokój! Ani to gwiazda ani aktorka. Całe zainteresowanie nią wynika z tego , że nie ma rownej sobie pod względem otyłości. Jak młoda dziewczyna może chcieć tak wyglądać! ? Widziałam jakieś zdjęcia gdzie nie jadła a się obżerela. Wiem, że są tendencje do otyłości ale jak chciała to schudla
Przecież nikt jej nie karze miec 50 kilo. 70-80 i juz by sie lepiej zapewne czuła
Nie mogę na tą ohydę patrzeć
Matko jedyna.Tak myslalam ze po slubie sie roztyje jeszcze bardziej.Masakra.Dlugo ta kobieta niepozyje.
Ja rozumiem że kocha męża, ale jara się tym ślubem jakby jedna na świecie tego doświadczyła. Już bez przesady, niech przeżyje z nim ze 20 lat to będzie powód do chodzenia po tv i opowiadania o miłości.
Dajcie juz spokoj z ta gwint, kogo obchodza zareczyny tej baby.
Sorry dziewczyno, ale pojęcia nie masz o swojej chorobie. Anoreksja to choroba psychiczna a otyłość to obżarstwo, brak silnej woli. Nie usprawiedliwiaj tego. W końcu przez pewien czas byłaś chuda. To co psycholog ci pomógł czy jednak dietetyk i trener? Chyba wszystko opisałaś w książce? A może ktoś napisał ją za ciebie i zapomniałaś przeczytać. A teraz wyobraźcie sobie wypadek tramwajowy, ona siedzi za wami i was przygniata. Wszyscy przeżyli wypadek tylko nie wy.
Nigdy mnie nie przekona , że jest szczęśliwa w takim ciele
Ja pierdlę! Kobieto Ty już normalnie usiąść nie możesz! Ta choroba dalej w twojej glowie tkwi!nie pieprz głupot, Że tak ci z tym dobrze!
Otyłość to choroba.Obżarstwo, czy inaczej kompulsywne objadanie się to też choroba. Tak samo niebezpieczna jak anoreksja, czy bulimia.Tego nie da się od tak wyleczy. To coś nad czym nie można od tak zapanować bo to znajduje się w głowie.Ktoś kto na to, czy inne choroby odżywiania nie choruje nie wie o czym mówi…
Otylosc to psychicznie obciazajaca choroba???!! Nie dziewczyno! Za duzo zresz i tyle! Chorob to dopiero mozna sie nabawic! Ale zarcie jak nienormalny to nie choroba tylko nieumiarkowanie i brak silnej woli. Jak mozna tyle wpie.rdalac?
pewno zeżarła pana młodego razem z pierścionkiem tak przez przypadek
Coś poszło nie tak jakieś 80 kilo temu… ona już nie jest w stanie nawet normalnie usiąść na kanapie.
Jej brzuch jest tak opasły, ze mogłaby hula hop jako paska używać
Dobra, pomijając jej zdrowie ale czy ona jest slawna bo jest otyła? Nigdy jej nigdzie nie widzialam poza portalami.