Dorota Wellman przekonuje: ludzie boją się terroru bycia SZCZUPŁYM!

d-92-R1 d-92-R1

Dorota Wellman uchodzi za dziennikarkę bezkompromisową. 57-latka nie wstydzi się swojej figury i śmiało eksponuje kształty w dopasowanych stylizacjach. Gwiazda TVN ma świadomość, że presja bycia szczupłym i idealnym ma negatywny wpływ na ludzką psychikę, dlatego nie ma zamiaru ulegać społecznym nastrojom.

Dorota Wellman tłumaczy, dlaczego musiała nagle opuścić studio DD TVN

W rozmowie z Faktem przyznała, że nie powinno oceniać się książki po okładce:

Ważne jest to, czy robię fantastyczne rzeczy, czy umiem rozmawiać z ludźmi, czy jestem ciekawa świata. A nie to, czy mam większy lub mniejszy biust albo czy mam bardziej murzyńskie biodra, czy mniej.

Dodała również, że presję społeczną dotyczącą idealnej sylwetki odczuwa wiele kobiet:

Często na spotkaniach z kobietami słyszę podziękowania. Przekonuję się, że ludzie boją się tego terroru bycia szczupłym i wiecznie młodym.
Ważne jest to, co mamy w głowie. Nawet choćby paczka była najpiękniejsza, to jeśli jest pusta, nic z tego nie wyniknie.

DOROTA WELLMAN ZAPOMNIAŁA O DODATKACH

Zgadzacie się ze słowami Wellman? Czas przerwać terror bycia szczupłym?


Dorota Wellman przekonuje: ludzie boją się terroru bycia SZCZUPŁYM!

Dorota Wellman przekonuje: ludzie boją się terroru bycia SZCZUPŁYM!

Dorota Wellman przekonuje: ludzie boją się terroru bycia SZCZUPŁYM!

   
15 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Jaki terror?? Bycia zdrowym? otylosc to choroba, wiem po sobie. Jesli nasze spoleczenstwo zwraca na to uwage to bardzo dobrze. Ja szanuje lekarza ktory zamiast mi przepisywac pigulki na nadcisnienie. stawy itp mowi mi szczerze,ze musze schudnac. Jak mi sie przytyje to biore na klate a nie zwalam na np niedoczynnosc tarczycy (ktora mam) i biore sie za diete i ruch. Kazdy moze schudnac, jak nie ta dieta to inna, trzeba znalezc swoja no i wyrobic nawyk ruchu.

I ma rację!I wszystkie na jedno ;kopyto;.SZCZUPŁE,jednakowo botoxowe,ten sam makijaż….Za duzo sztuczności….

Z tym, ze ona nie ma ani duzego biustu przy swojej sylwetce ani murzyńskich bioder. Ma po prostu brzuch obwodu hula hop.

WSZYSTKO OK! JAK NAJBARDZIEJ SIE ZGADZAM. JEST PRZEOGROMNA PRESJA “IDEALNEGO” WYGLADU (NOTABENE GŁOWNIE JEGO PSRAWCA JEST PHOTOSHOP). ALE REKALMOWANIE NADWAGI TEZ NIE JEST NAJMADZREJSZE NIESTETY. NIKT NIE MOWI, ZE MAMY MIEC WYMIARY 90/60/90. ALE OTYŁOŚĆ JEST JESZCZE GORSZA OPCJA…

U mnie pracy niemal kazdy po 40 ma problemy z kregoslupem, zwyrodnienie, albo przewlekle bole. Wyjatkami sa osoby szczuple.

po pierwsze żaden terror, zdrowie to nie widzimisie, powinna byc jednym z najwazniejszych dązen, zdrowe cialo to najwiekszy skarb, bez zdrowia nie ma niczego innego. Po drugie, moze by Pani szanowna zastanowial sie zanim kolejny raz uzyje okreslenia “murzyńskie” biodra. A murzynski nos, czy murzynska skóra tez pani powie?

Terror bycia szczuplym? No nie wiem. Co kto lubi, ja zaczelam sie odchudzac ze strachu przed nadcisnieniem i cukrzyca, bo mam sporo przypadkow tych chorob w rodzinie i wiem jak sie czlowiek z nimi meczy. schudlam 12 kg i przestal mnie bolec kregoslup, przestala meczyc zgaga( bo przestalam sie opychac na sile), mam wiecej sily bo mniej dzwigam, latwiej kupic cos ladnego, bo jest wiekszy wybor do tego ubrania lepiej leza. Lepiej byc szczuplym, to nie jest terror tylko fakt. Do tego czlowiek zmniejsza ryzyko wielu chorob. Tylko trzeba chciec, miec plan, byc konsekwentnym.

Dorota welman.to cudowna kobieta maglowe.na karku jest super

Kochana szp pani doroto.chudnie pani.czynie jest pani.piękną mądra kobietą

Od razu omreslenie murzynskie biodra zamiast grube. Murzynki genetycznie takie maja a nie od zarcia. Ps. Tyle ladnych i glupich w swiecie ma kepiej ze niestety ta teza upadla.ale tez mam zdanie jak pani dorota. Choc w zyciu glupki maja szczescie. Ludzie wola ixiotow bo przy madrzejszych ,,bladziej ,, wypadaja. Zamiast od lepszych sie uczyc to wola idiotow w towarzystwie

“Ważne jest to, co mamy w głowie” – W głowie powinnyście mieć priorytet dbania o własne zdrowie. Serce, płuca, kręgosłup, stawy…ich nie obchodzi ile książek Pani w ciągu roku przeczytała, albo co Pani i reszta otyłych osób sobą reprezentujecie, dla nich liczy się tylko to, że im większy ciężar, tym ciężej im się pracuje. Otyłość to choroba, każdy lekarz to Pani powie, a Pani i reszta piszecie tu o jakimś “terrorze”, jakby chodziło o przymus wpasowania się w społeczne standardy, na zasadzie “jeśli nie schudniesz i nie przestaniesz razić swoją tuszą, to uczynimy Cię społecznym pariasem”.

to ze pani jest gruba i to bardzo nie świadczy aby inni nie dbali o swoja sylwetke. To nie żadna obawa byc szczupłym , to tylko nieudolne tłumaczenie sie ze swojej wyjątkowej tuszy

Koleżanka, z pracy ta od golych pleców, chyba się nie zgodzi z panią.

Uważam że Welleman próbuje na siłę usprawiedliwiać swoją nadwagę

Takie tam gadanie. A praktyka swoje. Piekny ma lepiej w życiu. W szkole jak z gorki, prace szybko dostanie. Partnera szybciej znajdzie. Dzieci jak z obraxka. Jest pewny siebie i prze po sukces. Brzydale maja w zyciu pod gorke. Lepiej byc pieknym i szczupłym.