“Dramat” po ślubie Miley Cyrus. Jeden z gości bardzo ją zawiódł
Pod koniec zeszłego roku Miley Cyrus i Liam Hemsworhe powiedzieli sobie sakramentalne tak. Para zorganizowała przyjęcie dla przyjaciół i członków rodziny, a zaproszonym gościom postawiła pewien warunek. Niestety nie wszyscy zastosowali się do jasnych reguł.
Małżonkowie zażyczyli sobie, żeby nikt nie publikował w Internecie zdjęć ani relacji z ceremonii. Niestety, Conrad Jack Carr udostępnił uroczą fotografię ze ślubu, a jego lekkomyślność zezłościła Miley:
– On czuje się z tym naprawdę źle. Nie pytałam, co się stało, ale z tego co zrozumiałam, że nikt mu nie powiedział o tym, żeby nie wstawiać postów. Po prostu był niedoinformowany.
– zdradziła siostra piosenkarki, Brandi Cyrus.
Gwiazdy za wszelką cenę chcą chronić swoją prywatność, jednak przypadek Cyrus pokazuje, że nie zawsze jest to możliwe. Myślicie, że mężczyzna rzeczywiście nie wiedział o zakazie publikowania zdjęć, czy po prostu wykazał się nieodpowiedzialnością?
gość, 13-01-19, 11:27 napisał(a):Była z kilkoma osobami
gość, 12-01-19, 21:08 napisał(a):Ona tez go bardzo kocha, tylko, że to taki niespokojny duch. Bez niego nie wyszłaby na prostą. A przez cały okres rozstania mimo jej wybryków, nie było widać, by z kimś była chociaż na krótko. To o czymś świadczy.
Szkoda by było nie zobaczyć tego zdjęcia przy kominku, jest tak urocze że aż hipnotyzuje, cudo
On ją bardziej kocha niż ona. Dziwne ale tak to odbieram. Przynajmniej jest szczęściarą i w tym związku się uspokoiła co jest plusem.