Dramat Villas trwa

rh184 rh184

Sąd w Kłodzku postanowił, że Violetta Villas zostanie w szpitalu psychiatrycznym, który jest ośrodkiem zamkniętym.

Ponoć piosenkarka jest w bardzo złym stanie. Jej gitarzysta Maciej Kieres twierdzi, że przetrzymywana jest tam wbrew woli.

– Przez te wszystkie dni nie pozwolono ani mnie, ani jej menedżerowi zobaczyć się z nią, czy chociażby porozmawiać przez telefon. Dopiero wczoraj udało mi się wywołać Violettę do okna. Podeszła. Powiedziała, że nie podpisywała żadnej zgody na leczenie i że jest przetrzymywana w szpitalu na siłę. Prosiła, żeby jej pomóc – powiedział muzyk. – Istnieje (…) dramatyczna ewentualność: że zostanie ubezwłasnowolniona, co nie oznaczałoby nic innego, jak pozbawienie jej wszystkich praw do decydowania o własnej przyszłości – dodaje.

Wciąż toczy się postępowanie w tej sprawie.

– Mama była wycieñczona, głodna, brudna, ledwo żywa – tak komentuje całą sytuację syn Villas w rozmowie z Faktem syn gwiazdy Krzysztof Gospodarek. – Sędzia nie mógł podjąć innej decyzji.

 
4 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

ta kobieta jest straszna i sama do tego doprowadzila.

I co teraz robia jej kotki?? szkoda 🙁 a za co ja zamkneli bo nie psize??

szkoda ze człowiek który robi tyle dla zwierzatek,dla innych istotek,tak cierpi!!Według mnie to bardzo dobra kobieta,mimo ze dziwnie wyglada!!Aby wiecej było takich ludzi którzy kochaja zwierzeta.

Nie mogę na nią patrzeć…