Dom Violetty Villas straszy. Koszmar, jak dziś wygląda piękna niegdyś willa
Violetta Villas była uznawana za jedną z najzdolniejszych polskich wokalistek. Była obdarzona wyjątkowym głosem — sopranem koloraturowym o skali obejmującej ponad 4 oktawy. Artystka odeszła w potwornych warunkach w swoim domu w Lewinie Kłodzkim. Po śmierci piosenkarki o prawa do jej domu walczył jej jedyny syn — Krzysztof. Mężczyzna ma prawa do domu, ale wygląd willi nie napawa optymizmem…
Violetta Villas kiedyś żyła w luksusach. Tak dziś wygląda jej willa
Violetta Villas przez lata mieszkała w rodzinnym Lewinie Kłodzkim. Po jej śmierci prawa do posiadłości przejął jej syn — Krzysztof Gospodarek. Mężczyzna chciał zbudować w tym miejscu muzeum poświęcone pamięci Violetty Villas. Niestety, ale skończyło się jedynie na planach, ponieważ nie otrzymał on potrzebnych dotacji od gminy.
Niedawno na TikToku pojawiło się nagranie, na którym widać, jak obecnie wygląda dom Violetty Villas. Trzeba przyznać, że dom jest strasznym stanie. Widać, że posiadłość jest opuszczona i to tutaj rozgrywał się wielki dramat artystki.
Fani opłakują dom Violetty Villas. Padły przejmujące słowa
Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy. Internauci byli zasmuceni widokiem opuszczonego domu Violetty Villas. Nie szczędzili gorzkich słów pod adresem byłej opiekunki piosenkarki, która miała się znęcać nad artystką w podeszłym wieku:
- Państwo powinno zakupić ten dom, zrobić piękne muzeum — Violetty! Należy się jej,
- To była niewątpliwie wielka artystka. A dom, smutny, jak w tej piosence…
- Niedoceniany talent muzyczny, Polska nie była gotowa na tak wspaniałą i wybitną piosenkarkę — podsumowali internauci.
@x_blackmatt_x 🥲 #violettavillas #lewinkłodzki #domygwiazd #wspomnienia #polskamuzyka ♬ Do ciebie mamo - Violetta Villas
Violetta Villas zmarła w potwornych warunkach. Opiekunka dopuściła się karygodnych czynów
Violetta Villas zmarła 5 grudnia 2011 roku w swoim domu w Lewinie Kłodzkim, w dramatycznych okolicznościach — samotnie i w dużym cierpieniu. Ustalenia śledczych wykazały, że jej opiekunka dopuszczała się wobec niej przemocy psychicznej i fizycznej, zaniedbywała ją, podawała jej alkohol i nie udzieliła potrzebnej pomocy. Bezpośrednią przyczyną śmierci okazał się zator tłuszczowy w płucach. W chwili zgonu stwierdzono u niej liczne choroby i powikłania, a ostatnie lata jej życia upłynęły w izolacji oraz w trudnej sytuacji finansowej.

