Dzień po rozwodzie kiepskie wieści od Sandry Kubickiej. Aż przykro
Ślub Aleksandra Milwiw-Barona i Sandry Kubickiej oficjalnie został unieważniony, jednak zaraz po rozwodzie do sieci trafiło smutne wyznanie Sandry Kubickiej.
Sandra Kubicka i Baron się rozstali
Małżeństwo Aleksandra Milwiw-Barona i Sandry Kubickiej przez długi czas było jednym z najpopularniejszych i najchętniej komentowanych związków w świecie polskiego show-biznesu. W kwietniu 2024 roku gitarzysta zespołu Afromental i znana modelka wzięli ślub, a już po miesiącu na świat przyszedł ich ukochany synek, Leonard.
Na początku wszystko w ich życiu wyglądało niczym z bajki, jednak z czasem zaczęły pojawiać się pierwsze zgrzyty i kryzysy, które ostatecznie doprowadziły do ich rozstania. Jednak para ku radości fanów postanowiła dać sobie kolejną szansę. Niestety, pomimo wielu starań, po kilku miesiącach i tak doszło do głośnego rozwodu. Pod koniec zeszłego roku Sandra złożyła w sądzie kolejny pozew rozwodowy, a w lutym odbyła się pierwsza rozprawa. Jak się jednak okazało, sprawa rozstania małżonków jest już zakończona.
Kubicka i Baron oficjalnie są już po rozwodzie
Pierwsze spotkanie w sądzie przebiegało w dość nerwowej atmosferze, jednak ostatnia rozprawa miała mieć znacznie spokojniejszy przebieg. 16 marca sąd wydał końcowe orzeczenie, które mówi wprost, że Sandra Kubicka i Aleksander Milwiw-Baron oficjalnie przestali już być małżeństwem.
Temat ich rozwodu bardzo szybko zdominował wszelkie media show-biznesowe. Zarówno Sandra Kubicka, jak i jej były mąż potwierdzili już, że oboje oficjalnie są “wolni” – modelka zrobiła to w jednym z wywiadów tuż po zakończeniu spotkania, zaś Baron odrobinę później dodał post w mediach społecznościowych.
Dziś jest pierwszy dzień reszty mojego życia – napisał z radością muzyk.
Niestety, jak się okazało, po rozwodzie Sandra Kubicka przeżywa ciężkie chwile.
Smutne wieści o rozwiedzionej Sandrze Kubickiej
Sandra Kubicka dopiero co informowała z radością o swojej wolności, jednak wkrótce przekazała swoim fanom także złe wieści. Najpierw rozchorował się mały Leonard, więc Sandra miała ręce pełne roboty. Co gorsza, zaraz po nim także ona zachorowała. Na jej Instagramie pojawiło się ujęcie, na którym używa inhalatora, a zdjęcie siebie z maską do twarzy porównała do Dartha Vadera z “Gwiezdnych Wojen”.
Mamy wszyscy domowy szpital w tym tygodniu, a najlepsze szpitalne łóżko to mama — wiadomix. Nigdzie indziej nie chce spać – napisała zasmucona chorobami Kubicka.





Ci ludzie są naprawdę odklejenie rzeczywistości. Najpierw udają, że się kochają, robią sobie dzieci, biorą ślub. A po nie długim czasie nienawidzą i borą rozwód. Czubki jakieś