Dziewczyna Pistoriusa pisała, że się go boi
Proces Oscara Pistoriusa został przedłużony do połowy maja. Sąd chce się dokładnie przyjrzeć dowodom i przesłuchać zapowiadanych wcześniej świadków. Okazuje się także, że na światło dzienne wychodzą nowe dowody – wśród nich sms-y, jakimi wymieniali się Pistorius i jego dziewczyna.
Z dialogów wynika, że sportowiec był chorobliwie zazdrosny o swoją partnerkę. Reeva Steenkamp pisała na przykład:
Z nikim nie flirtuję. Robi mi się niedobrze, kiedy coś takiego sugerujesz. Czasami się ciebie boję.
Choć sam Pistorius chwalił się miłosnymi podbojami, jego dziewczynie nie wolno było wspominać dawnych relacji:
Żyjemy w związku o podwójnym standardzie. Co pięć sekund słyszę, jak spotykałeś się z inną dziewczyną. Umawiałeś się z wieloma osobami, a denerwujesz się, kiedy wspominam sytuację, która miała miejsce w moim poprzednim związku
– pisała modelka do swego chłopaka.
Według policji udało się odzyskać aż 2000 wiadomości tekstowych. Bardzo wiele w nich czułości, para chętnie wyznawała sobie uczucia, nie brakuje jednak i takich – pełnych wyrzutów słów.
Pistorius utrzymuje, że zastrzelił narzeczoną przez pomyłkę, ponieważ pomylił ją z włamywaczem. Jeśli jednak zostanie mu udowodnione morderstwo, może pójść do więzienia na 25 lat.

Żeby tak strzelać na oślep…bez upewniania się… albo jest psychopatą który żył sobie jak gdyby nigdy nic wśród ludzi…albo ścierwem wmawiającym z zimna krwią że “tylko bronił się ” strzelając na oślep 4 razy nie wiedząc nawet do kogo… na jedno w sumie wychodzi
[b]gość, 27-03-14, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-03-14, 05:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-03-14, 22:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-03-14, 20:07 napisał(a):[/b]on jest mega przystojny i jednocześnie mega świrniętytacy są najlepsi :P[/quote]mówcie co chcecie, w życiu bym nie tknęła kolesia bez nóg[/quote]a co jakby twoj nogi stracil? tez bys nie tknela?;/[/quote]nie wyobrażam sobie akcji łóżkowych z kadłubkiem
ja mu wierze. wszystkie argumenty sa podwazane na jego korzysc. moze i byl zazdrosny i porabany, moze i ma bzika na punkcie broni i bezpieczenstwa ale to nie czyni z niego mordercy. dowody sa po jego stronie.
podły świr . matka rivy oczekuje aby wytłuaczył dlaczego zabił
[b]gość, 26-03-14, 22:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-03-14, 20:07 napisał(a):[/b]on jest mega przystojny i jednocześnie mega świrniętytacy są najlepsi :P[/quote]mówcie co chcecie, w życiu bym nie tknęła kolesia bez nóg
k_tas jeden! za kratki go!
[b]gość, 27-03-14, 05:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-03-14, 22:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-03-14, 20:07 napisał(a):[/b]on jest mega przystojny i jednocześnie mega świrniętytacy są najlepsi :P[/quote]mówcie co chcecie, w życiu bym nie tknęła kolesia bez nóg[/quote]a co jakby twoj nogi stracil? tez bys nie tknela?;/
on jest mega przystojny i jednocześnie mega świrnięty
Nie wiem, czy oglądaliście, ale był program o tym, jak dochodzeniowcy badaja te sprawę. Na planie była makieta ich domu tzn części, sypialni połączonej korytarzem z lazenka. Wc oddzielone w łazience było normalnie ścianka i drzwiami, bez okien! Czy gdyby włamywacz wszedł do lazienki przez okna zamknalby sie w wc metr na metr? BZdura! Poza tym w łazience leżały na podłodze rozrzucone dwa telefony. To chyba tez dziwne… Zabił ja.
[b]gość, 26-03-14, 20:07 napisał(a):[/b]on jest mega przystojny i jednocześnie mega świrniętytacy są najlepsi 😛
[b]gość, 26-03-14, 16:30 napisał(a):[/b]może właśnie ona wstała i rozmawiała z kimś nocą przez telefon i on wiedział z kim,bo były juz walentynki tzn noc moze miała kochanka i ją zabił bo dziwne ze nie widział ze jej nie ma w łóżkuDokladnie!
Nie wiem, kto wierzy w tę bajeczkę o włamywaczu. Koleś spędził noc z własną dziewczyną. Obudził się rano, a jej obok nie było, za to ktoś krzątał się po łazience. I pierwsze, co mu przyszło do głowy, to że to włamywacz. Mówimy o sławnym i bogatym człowieku, który nie mieszkał w slumsach Johannesburga, tylko na luksusowym, strzeżonym osiedlu. Jak częste są tam włamania? No ale dobra, jedźmy dalej. Więc Oscar wstaje, podchodzi do drzwi od łazienki, które są zamknięte i pyta: kto tam? Odpowiada głos jego dziewczyny, ale jemu dalej się wydaje, że to włamywacz, więc zaczyna strzelać. Logiczne, nie?
może właśnie ona wstała i rozmawiała z kimś nocą przez telefon i on wiedział z kim,bo były juz walentynki tzn noc moze miała kochanka i ją zabił bo dziwne ze nie widział ze jej nie ma w łóżku
a to dobre-strzelał chociaż nie wiedział do kogo bo drzwi do łazienki były zamknięte… nie można było spytać kto to przyszedł?
[b]gość, 26-03-14, 13:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-03-14, 13:09 napisał(a):[/b]Nie wiem, kto wierzy w tę bajeczkę o włamywaczu. Koleś spędził noc z własną dziewczyną. Obudził się rano, a jej obok nie było, za to ktoś krzątał się po łazience. I pierwsze, co mu przyszło do głowy, to że to włamywacz. Mówimy o sławnym i bogatym człowieku, który nie mieszkał w slumsach Johannesburga, tylko na luksusowym, strzeżonym osiedlu. Jak częste są tam włamania? No ale dobra, jedźmy dalej. Więc Oscar wstaje, podchodzi do drzwi od łazienki, które są zamknięte i pyta: kto tam? Odpowiada głos jego dziewczyny, ale jemu dalej się wydaje, że to włamywacz, więc zaczyna strzelać. Logiczne, nie?No właśnie… plus to, że strzelił do niej kilkukrotnie. Czyli po pierwszym strzale nawet nie jęknęła? Nie usłyszał krzyku kobiety? Przecież to niemożliwe. Może gdyby zginęła na miejscu po jednym strzale to byłoby to bardziej wiarygodne. Ale on strzelił kilkukrotnie, pomiędzy kolejnymi strzałami musiał przecież słyszeć jej krzyk![/quote]jest jeszcze inna wersja…może był naćpany albo skurzony i kompletnie nie miał pojęcia co się dookoła dzieje, więc mogło mu się popierniczyć i swoją laskę wziąć za zbira. ludzie na haju robią różne rzeczy. ale… o tym nikt nie wspomina, bo wtedy skończyłby tak jak Armstrong, który się dopingu przyznał, a tak to wyląduje w więzieniu, ale medale i tytuły mistrza zostaną.
Przystojny drań tacy zawsze są niebezpieczni
[b]gość, 26-03-14, 11:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-03-14, 11:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-03-14, 10:16 napisał(a):[/b]Powinien isc do wiezienia napewno ja zastrzelil bo byl o nia zazdrosny a teraz glupio sie tlumaczy pomylka wlamywaczem itpNa pewno?? Mógł być o nią zazdrosny, wręcz chorobliwie – to jedno. Mógł być tak bardzo zazdrosny, że powiedział jej “móbłbym cię zabić”. Ale to i tak nie daje ci 100% pewności, że to zrobił!![/quote]Tak? Ale przecież on właśnie to zrobił. Tylko teraz kwetia tego czy specjalnie czy nie.[/quote]Pierwszy komentator pisze, że zastrzelił ją, bo był o nią zazdrosny (=czyli zrobił to z premedytacją, wiedząc, że to ona jest za drzwiami). Ciekawe, skąd to wie??
[b]gość, 26-03-14, 13:09 napisał(a):[/b]Nie wiem, kto wierzy w tę bajeczkę o włamywaczu. Koleś spędził noc z własną dziewczyną. Obudził się rano, a jej obok nie było, za to ktoś krzątał się po łazience. I pierwsze, co mu przyszło do głowy, to że to włamywacz. Mówimy o sławnym i bogatym człowieku, który nie mieszkał w slumsach Johannesburga, tylko na luksusowym, strzeżonym osiedlu. Jak częste są tam włamania? No ale dobra, jedźmy dalej. Więc Oscar wstaje, podchodzi do drzwi od łazienki, które są zamknięte i pyta: kto tam? Odpowiada głos jego dziewczyny, ale jemu dalej się wydaje, że to włamywacz, więc zaczyna strzelać. Logiczne, nie?No właśnie… plus to, że strzelił do niej kilkukrotnie. Czyli po pierwszym strzale nawet nie jęknęła? Nie usłyszał krzyku kobiety? Przecież to niemożliwe. Może gdyby zginęła na miejscu po jednym strzale to byłoby to bardziej wiarygodne. Ale on strzelił kilkukrotnie, pomiędzy kolejnymi strzałami musiał przecież słyszeć jej krzyk!
[b]gość, 26-03-14, 11:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-03-14, 10:16 napisał(a):[/b]Powinien isc do wiezienia napewno ja zastrzelil bo byl o nia zazdrosny a teraz glupio sie tlumaczy pomylka wlamywaczem itpNa pewno?? Mógł być o nią zazdrosny, wręcz chorobliwie – to jedno. Mógł być tak bardzo zazdrosny, że powiedział jej “móbłbym cię zabić”. Ale to i tak nie daje ci 100% pewności, że to zrobił!![/quote]Tak? Ale przecież on właśnie to zrobił. Tylko teraz kwetia tego czy specjalnie czy nie.
No on gadal caly czas o podbojach bo to go podbudowywalo, to, ze ktos gdzies osiaga sukces nie znaczy, ze czuje sie super ze soba. Idac dalej wkurzalo go gdy ona o czyms takim wspominala, od razu czul sie gorszy czy co tam chcecie. Miala tego nie robic i to bylo jasne – a normalne to nie jest przy podwojnym standardzie. Pewno sie nacpal, nabuzowal itp itd no paranoja zostala czyms jeszcze podpikowana i bach. Nie mowie, ze byl poczytalny. Moze tego nie chcial. Ale w tamtej chwili nie myslal.
Typowy zakompleksiony i niedojrzały facet. Chorobliwie zazdrosny o partnerkę, a sam lata za innymi pannami jak głupi.
goscia ponioslo i byl zbyt nabuzowany, zeby nawet wymyslic sensowna wymowke. przeciez to oczywiste, ze ja zabil z premedytacja, a skoro tak, to na prawde z nim zle w sferze psychicznej…
[b]gość, 26-03-14, 10:16 napisał(a):[/b]Powinien isc do wiezienia napewno ja zastrzelil bo byl o nia zazdrosny a teraz glupio sie tlumaczy pomylka wlamywaczem itpNa pewno?? Mógł być o nią zazdrosny, wręcz chorobliwie – to jedno. Mógł być tak bardzo zazdrosny, że powiedział jej “móbłbym cię zabić”. Ale to i tak nie daje ci 100% pewności, że to zrobił!!
pomylić z włamywaczem=naiwne tłumaczenie
to nie mogla byc zadna pomylka!!!kiedys moj byly chcial zabic mnie z uzyciem noza-tacy popadaja ze skrajnosci w skrajnosc..od czulosci do nienawisci w ciagu kilku minut
Potwór na szczudałach
Na szubienice ze smieciem.
Biedna Reeva. Powinien za to wisieć ! Niestety wolność tez można kupić w dzisiejszych czasach..
Powinien isc do wiezienia napewno ja zastrzelil bo byl o nia zazdrosny a teraz glupio sie tlumaczy pomylka wlamywaczem itp