Edyta Bartosiewicz już nie wróci?

371 371

Organizatorzy sopockiego festiwalu do ostatniej chwili nie mieli pewności czy Edyta Bartosiewicz wystąpi z Krzysztofem Krawczykiem.

Przekonanie Edyty do udziału w tym projekcie nie było łatwe. Tak naprawdę, dopóki nie pojawiła się w Sopocie na próbie, nie mieliśmy pewności, czy w ogóle przyjedzie – powiedziała Rewii osoba z grona organizatorów.

Przyjechała i zaśpiewała z Krzysztofem Krawczykiem. Ale nic poza tym. Podobno cały czas poza próbami spędzała w hotelowym pokoju, gdzie zamawiała posiłki. Unikała ludzi – pisze Rewia

Edyta zapowiedziała wycofanie się z życia publicznego w marcu 2006 roku. Decyzję podjęła po nagłej śmierci przyjaciela i menadżera Jacka Nowakowskiego. Podobno wtedy też zaczął się pogarszać jej stan zdrowia. Już wówczas piosenkarka miała problemy z zaburzeniami nastroju. Potem pojawiała się wyłącznie gościnnie, na koncertach kolegów.

Znajomi Edyty przyzwyczaili się do tego, że w okresach depresji Edyta nie opuszcza swojego domu na warszawskim Mokotowie. Żyje we własnym świecie.

\"Edyta

\"Edyta

\"Edyta

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

61 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 10-07-08, 15:48 napisał(a):gość, 09-07-08, 18:38 napisał(a):mam 25 lat,nie pracuję i od ponad roku zmagam się z depresją i gdyby nie wsparcie moich rodziców , szczególnie mamy, która “zmusiła” mnie do leczenia nie dałabym sobie rady. zastanówcie sie czasem nad swoim komentarzem, bo piszecie totalne bzdury!To może zamiast pasożytować na rodzicach, weźmiesz się wreszcie do jakiejś pracy? Dziś znajdujemy łatwe wytłumaczenia dla swojego lenistwa i innych problemów, które dałoby się rozwiązać, gdyby się tylko chciało coś z tym zrobić. Depresja, alkoholizm, pracoholizm, dysleksja, dysgrafia to cała gama modnych dziś przypadłości, którymi łatwo tłumaczymy swoje błędy. jesteś bezgranicznie głupia osobą! w depresję wpadłam, bo straciłam pracę!a wiesz trudno jest szukac nastepnej gdy nie masz ochoty wstawać nawet z łóżka do obiadu, a na ulice nie wychodzisz, bo sie boisz ludzi! przez pół roku nawet z domu nosa nie wystawiłam, to chyba nie lenistwo? gdyby nie leki do tej pory bym nie funkcjonowała! dobrze tak sobie głupoty pisac gdy ciebie problem ten nie dotyczy? pogadaj z jakims psychiatra albo psychologiem to ci wyjasni, ze bexz terapii sam nikt z tym sobie NIE poradzi kmiotku!Prawdziwy KMIOT prymitywny tok myslenia,przy tak duzym bezrobociu to chyba jasne ze ktos musi nie miec pracy zeby taki kmiot jak on mogl pracowac.Moze spotka go to samo chcialabym widziec wtedy jego mine

Edytko, wróc do nas. Nie warto tak, prosimy, czekamy!!!!

Edytka ma świetne piosenki, najbardziej lubie “dokąd odeszłaś”

Myślę że swoje już osiągnęła, i jeśli jej to wystraczy to nie ma sensu by wracała. Przecież jej piosenki będa z nami długo jeszcze…

szkoda, bo ma wiele super piosenek

Szkoda . Bo ma świetny głos i fajne piosnki. ;/ Mam nadzieje że jeszcze uda jej się odzyskać wiarę w siebie i wróci na scenę. ;))

no przykro mi:(

gość, 09-07-08, 18:38 napisał(a):mam 25 lat,nie pracuję i od ponad roku zmagam się z depresją i gdyby nie wsparcie moich rodziców , szczególnie mamy, która “zmusiła” mnie do leczenia nie dałabym sobie rady. zastanówcie sie czasem nad swoim komentarzem, bo piszecie totalne bzdury!To może zamiast pasożytować na rodzicach, weźmiesz się wreszcie do jakiejś pracy? Dziś znajdujemy łatwe wytłumaczenia dla swojego lenistwa i innych problemów, które dałoby się rozwiązać, gdyby się tylko chciało coś z tym zrobić. Depresja, alkoholizm, pracoholizm, dysleksja, dysgrafia to cała gama modnych dziś przypadłości, którymi łatwo tłumaczymy swoje błędy. jesteś bezgranicznie głupia osobą! w depresję wpadłam, bo straciłam pracę!a wiesz trudno jest szukac nastepnej gdy nie masz ochoty wstawać nawet z łóżka do obiadu, a na ulice nie wychodzisz, bo sie boisz ludzi! przez pół roku nawet z domu nosa nie wystawiłam, to chyba nie lenistwo? gdyby nie leki do tej pory bym nie funkcjonowała! dobrze tak sobie głupoty pisac gdy ciebie problem ten nie dotyczy? pogadaj z jakims psychiatra albo psychologiem to ci wyjasni, ze bexz terapii sam nikt z tym sobie NIE poradzi kmiotku!

wielka szkoda. uwielbiam jej muzykę. świetny głos i rewelacyjne teksty…

de3presja, paskudna sprawa…Zycze poprawy zdrowia,Edyto – wroc do nas

boze jak ja ja kochalam!!!to mega artystka a wiadomo ze oni sa najbardziej wrazliwi i podatni na depresje.Niech juz nie gra jak nie chce tylko niech zdrowieje. Dala mi mnostwo wrazen w mlodzienczosci i zycze jej cieplo z calego serca!!

Szkoda, dobra artystka.

Ja również się zgadzam lubię Edytę i życzę jej polepszenia nastroju.

wlasnie sciery i szmaty lataja po scenie a gwiazdy siedza cicho doroto z ciechanowa

Wiedziałam, ze ma fenomenalny głos, ale nigdy jej nie widziałam. To dobrze, bo udowadnia, że nie jest gwiazdką brukowców. Te fotki na górze to pierwsze, na jakich ją zobaczyłam i szczerze mówiąc, spodziewałam się innego wyglądu.

gość, 09-07-08, 14:14 napisał(a):i to jest dramat:((prawdziwa artystka nie tworzy,a w zastępstwie po scenie biegają ściery,które niewiele mają do powiedzenia i jeszcze mniej do zaśpiewaniaZgadzam się w 100%

Jenny, mam na imie jenny

mam 16 lat iz magam się z depresją. kto tego nie przeżył nie zrozumie.

mam 25 lat,nie pracuję i od ponad roku zmagam się z depresją i gdyby nie wsparcie moich rodziców , szczególnie mamy, która “zmusiła” mnie do leczenia nie dałabym sobie rady. zastanówcie sie czasem nad swoim komentarzem, bo piszecie totalne bzdury!To może zamiast pasożytować na rodzicach, weźmiesz się wreszcie do jakiejś pracy? Dziś znajdujemy łatwe wytłumaczenia dla swojego lenistwa i innych problemów, które dałoby się rozwiązać, gdyby się tylko chciało coś z tym zrobić. Depresja, alkoholizm, pracoholizm, dysleksja, dysgrafia to cała gama modnych dziś przypadłości, którymi łatwo tłumaczymy swoje błędy.

skoro sama zadecydowała, że kończy z karierą..jej sprawa

Zawsze wydawała się słaba psychicznie…

przynajmniej się nie pcha nigdzie na siłę

Bianka, 09-07-08, 11:17 napisał(a):gość, 09-07-08, 10:54 napisał(a):gość, 09-07-08, 10:32 napisał(a):Taaak, jakoś dziwnym trafem depresja nie dopada szaraczków, którzy muszą się spinać każdego dnia, żeby zarobić na życie, a często na przeżycie, natomiast jest to modna przypadłość wszelkiej maści gwiazdeczek, które mogą sobie pozwolić na “nicnierobienie”, bo mają naładowane wielokrotnością zer konta albo bogatych absztyfikantów, którzy im te stany depresyjne ułatwiają. Zwykły człowiek od razu musi się wziąć w garść, bo wyląduje na bruku, ale taka Bartosiewicz czy inna ”diva” zarobi na swojej ”chorobie” jeszcze dodatkowo wyrzygując się w jakim tokszole albo wywiadach dla kolorowych pisemek. To niesprawiedliwe, co piszesz… sama jestem ”szaraczkiem” i zmagam sie z depresją. To nie zależy od liczby zer na koncie, naprawdę. Pewnie, że lepiej cierpiec w luksusowym domu, niz w bloku, ale tak naprawdę to nie ma większego znaczenia. A Edyta nie opowiada o sobie w gazetach i tv, zauważGwiazdy mogą sobie na depresję pozwolić, a ”zwykły” człowiek raczej nie, ot 😉 Chociaż znam kilka osób, które mają depresję (prawdziwą, a nie na pokaz) i nie są wcale bardzo bogate…mam 25 lat,nie pracuję i od ponad roku zmagam się z depresją i gdyby nie wsparcie moich rodziców , szczególnie mamy, która ”zmusiła” mnie do leczenia nie dałabym sobie rady. zastanówcie sie czasem nad swoim komentarzem, bo piszecie totalne bzdury!

gość, 09-07-08, 13:35 napisał(a):ja choruję na depresję a wcale nie jestem gwiazdą a konta w banku tez nie mam i co?I co, w domu siedzisz, a z czego żyjesz? Spróbuj chorować i nie być na niczyim utrzymaniu? “Sie nie da”.

wracaj!!!! chcemy nową płyte!!!!!

gość, 09-07-08, 13:35 napisał(a):ja choruję na depresję a wcale nie jestem gwiazdą a konta w banku tez nie mam i co?I co, w domu siedzisz, a z czego żyjesz? Spróbuj chorować i nie być na niczyim utrzymaniu? “Sie nie da”.

..głos unikatowy…na skalę śwatową. Niestety choroba nie wybiera…pozdrowienia Edytko 🙂

Czas Edyty już dawno się skończył. Nie ma nic ciekawego do powiedzenia w sferze muzycznej i tyle.

jeZu. nie chce to dajcie jej święty spokój. co z tego że nie wychodziła lansować się po prosmenadzie. znaczy to że jest normalną osobą nie usiłującą zrobić z siebie za wszelką cenę gwiazdy. pełen szacunek.

gość, 09-07-08, 13:09 napisał(a):moze nadal cpamejbi…

gość, 09-07-08, 12:44 napisał(a):gość, 09-07-08, 10:32 napisał(a):Taaak, jakoś dziwnym trafem depresja nie dopada szaraczków, którzy muszą się spinać każdego dnia, żeby zarobić na życie, a często na przeżycie, natomiast jest to modna przypadłość wszelkiej maści gwiazdeczek, które mogą sobie pozwolić na “nicnierobienie”, bo mają naładowane wielokrotnością zer konta albo bogatych absztyfikantów, którzy im te stany depresyjne ułatwiają. Zwykły człowiek od razu musi się wziąć w garść, bo wyląduje na bruku, ale taka Bartosiewicz czy inna ”diva” zarobi na swojej ”chorobie” jeszcze dodatkowo wyrzygując się w jakim tokszole albo wywiadach dla kolorowych pisemek. idiota.Chyba idiotka. Edyta znaczy, bo się nie leczy. A może to po prostu leniwa baba, która brak weny i pomysłu na dalszą twórczość próbuje przykryć popularną przypadłością (anoreksja i bulimia odpadają, to depresja jest w sam raz).

i to jest dramat:((prawdziwa artystka nie tworzy,a w zastępstwie po scenie biegają ściery,które niewiele mają do powiedzenia i jeszcze mniej do zaśpiewania

świetna była…szkoda;(

ja choruję na depresję a wcale nie jestem gwiazdą a konta w banku tez nie mam i co?

nie lubię jej

niesamowicie szkoda, bo to jeden z najciekawszych głosów kobiecych w naszej rodzimej Polsce. I nie tak przereklamowany jak Dorotki czy Edzie…

Bianka, 09-07-08, 11:17 napisał(a):gość, 09-07-08, 10:54 napisał(a):gość, 09-07-08, 10:32 napisał(a):Taaak, jakoś dziwnym trafem depresja nie dopada szaraczków, którzy muszą się spinać każdego dnia, żeby zarobić na życie, a często na przeżycie, natomiast jest to modna przypadłość wszelkiej maści gwiazdeczek, które mogą sobie pozwolić na “nicnierobienie”, bo mają naładowane wielokrotnością zer konta albo bogatych absztyfikantów, którzy im te stany depresyjne ułatwiają. Zwykły człowiek od razu musi się wziąć w garść, bo wyląduje na bruku, ale taka Bartosiewicz czy inna ”diva” zarobi na swojej ”chorobie” jeszcze dodatkowo wyrzygując się w jakim tokszole albo wywiadach dla kolorowych pisemek. To niesprawiedliwe, co piszesz… sama jestem ”szaraczkiem” i zmagam sie z depresją. To nie zależy od liczby zer na koncie, naprawdę. Pewnie, że lepiej cierpiec w luksusowym domu, niz w bloku, ale tak naprawdę to nie ma większego znaczenia. A Edyta nie opowiada o sobie w gazetach i tv, zauważGwiazdy mogą sobie na depresję pozwolić, a ”zwykły” człowiek raczej nie, ot 😉 Chociaż znam kilka osób, które mają depresję (prawdziwą, a nie na pokaz) i nie są wcale bardzo bogate…Ludzie..co Wy piszecie??Jezeli juz mialoby sie wylonic jeden czynnik warunkujacy depresje to bylaby to wrazliwosc a nie ilosc zer :/ …a w kwestii samej Edyty Kto sluchal Jej piosenek wie,ze teksty byly bardzo osobiste i ‘mocne’ w przekazie, moim zdaniem juz wtedy miala stany depresyjne…

ona ma prolemy z glosem,a nie depresje..to tylko taka przykrywka..

Szkoda, swietna piosenkarka

moze nadal cpa

gość, 09-07-08, 10:32 napisał(a):Taaak, jakoś dziwnym trafem depresja nie dopada szaraczków, którzy muszą się spinać każdego dnia, żeby zarobić na życie, a często na przeżycie, natomiast jest to modna przypadłość wszelkiej maści gwiazdeczek, które mogą sobie pozwolić na “nicnierobienie”, bo mają naładowane wielokrotnością zer konta albo bogatych absztyfikantów, którzy im te stany depresyjne ułatwiają. Zwykły człowiek od razu musi się wziąć w garść, bo wyląduje na bruku, ale taka Bartosiewicz czy inna ”diva” zarobi na swojej ”chorobie” jeszcze dodatkowo wyrzygując się w jakim tokszole albo wywiadach dla kolorowych pisemek. idiota.

szkoda…. świetna artystka… ale to jej decyzja

szkoda, super wokal sie marnuje… teraz zalewa nas tylko fala durnych tekściar lansujących swoje silikony

Uwielbiam jej piosenki i jej głos, ale nie będę się “gniewać” jak odejdzie. Zasłużyła na spokój i odpoczynek, byleby się jej dobrze wiodło.

ale i tak zawsze będę słuchała jej piosenek 😉

Edyta, wróć na scenę!

gość, 09-07-08, 10:54 napisał(a):gość, 09-07-08, 10:32 napisał(a):Taaak, jakoś dziwnym trafem depresja nie dopada szaraczków, którzy muszą się spinać każdego dnia, żeby zarobić na życie, a często na przeżycie, natomiast jest to modna przypadłość wszelkiej maści gwiazdeczek, które mogą sobie pozwolić na “nicnierobienie”, bo mają naładowane wielokrotnością zer konta albo bogatych absztyfikantów, którzy im te stany depresyjne ułatwiają. Zwykły człowiek od razu musi się wziąć w garść, bo wyląduje na bruku, ale taka Bartosiewicz czy inna ”diva” zarobi na swojej ”chorobie” jeszcze dodatkowo wyrzygując się w jakim tokszole albo wywiadach dla kolorowych pisemek. To niesprawiedliwe, co piszesz… sama jestem ”szaraczkiem” i zmagam sie z depresją. To nie zależy od liczby zer na koncie, naprawdę. Pewnie, że lepiej cierpiec w luksusowym domu, niz w bloku, ale tak naprawdę to nie ma większego znaczenia. A Edyta nie opowiada o sobie w gazetach i tv, zauważGwiazdy mogą sobie na depresję pozwolić, a ”zwykły” człowiek raczej nie, ot 😉 Chociaż znam kilka osób, które mają depresję (prawdziwą, a nie na pokaz) i nie są wcale bardzo bogate…

pamietam Edytę w jej najlepszych czasach-rewelacyjna,charyzmatyczna wokalistka:)!!!

Edyta Bartosiewicz odchodząc z showbiznesu już się stała legendą polskiej muzyki, a jest przecież tak młoda.

Dopadla ja depresja po ostrym cpaniu…tak to sie konczy niestety,tylko wygrzebac sie potem z tego bagna jest bardzo trudno…Ale trzymamy kciuki!