Emma Roberts zaskakuje wyznaniem o sławnym nazwisku: “Straciłam więcej ofert, niż zyskałam”
Emma Roberts to amerykańska aktorka, którą wielu może kojarzyć zarówno z kinowych hitów, jak i telewizyjnych seriali. 33-latka wystąpiła w takich produkcjach jak: „Walentynki”, „Krzyk 4”, „American Horror Story” czy „Nieidealna”. I choć sama zapracowała na swoje nazwisko, warto wiedzieć, że pochodzi z filmowej rodziny. Zarówno jej ojciec (Eric Roberts), jak i ciotka (Julia Roberts!) znani są szerszemu gronu publiczności. Czy aktorskie korzenie pomogły Emmie w branży? Według gwiazdy niekoniecznie…
Jedyny biologiczny syn Brada Pitta już przerósł matkę. Knox ma 15 lat
Emma Roberts twierdzi, że znane nazwisko nie ułatwiło jej kariery
Zazwyczaj znane nazwisko i kontakty w branży ułatwiają dojście na szczyt. Niemniej według Emmy Roberts – w jej przypadku – było zupełnie odwrotnie. 33-letnia gwiazda w rozmowie z magazynem „Flaunt” otworzyła się na temat nepotyzmu. Aktorka zarzekała się, że rodzinne koneksje nie tylko nie ułatwiły jej budowanie kariery, to jeszcze nawet utrudniły. Dzięki znanemu ojcu i ciotce nie otrzymała żadnej roli, za to kilka ofert straciła…
Pracując w tej branży, straciłam więcej ofert, niż zyskała – wyznała Emma.
Filmowa gwiazda swoją wypowiedzią nawiązała też do artykułu New York Magazine, który został opublikowany w 2022 roku. W materiale poruszono wątek “nepo babies”, czyli pociech celebrytów, które robią karierę w Hollywood. Sama Emma nie została w nim wspomniana. Aktorka w wywiadzie zażartowała z sytuacji.
Czy powinnam się obrazić? Może rozmowa o ‘nepo babies’ byłaby bardziej interesująca, gdyby artykuł został napisany w inteligentny sposób w Vanity Fair, ale zamiast tego przerodziła się w viralową nienawiść do ludzi – przyznała.
Kim jest Aleksandra Marchewka? Żona słynnego miliardera Pawła Marchewki!


Nie wierzę, że koneksje jej ojca i słynnej ciotki nie pomogły jej w robieniu kariery. Aczkolwiek przyznam, że talent aktorski posiada.